Szymon Hołownia został jednogłośnie wybrany nowym przewodniczącym klubu parlamentarnego Polski 2050. Na stanowisku zastąpił Pawła Śliza, który zapewnia, że zmiana była wcześniej uzgodniona i ma wzmocnić ugrupowanie przed przyszłorocznymi wyborami.
– Nowe czasy dla Polski i świata, nowe wyzwania przed rodakami, nowe role w naszej drużynie – skomentował Hołownia. Śliz przekonywał natomiast, że gdy założyciel ugrupowania chce wrócić na pierwszą linię, dotychczasowy przewodniczący powinien zrobić mu miejsce.
Hołownia widzi się w rządzie
Objęcie klubu może być dopiero pierwszym krokiem w politycznym powrocie byłego marszałka Sejmu. Hołownia przyznał już, że byłby gotowy wejść do rządu. Miałby zostać wicepremierem odpowiedzialnym za tłumaczenie Polakom działań koalicji oraz pośredniczyć w sporach pomiędzy Donaldem Tuskiem i Karolem Nawrockim.
Problem w tym, że konkretna propozycja ze strony premiera dotychczas nie padła. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przekazała, że rozmawiała z Tuskiem i usłyszała, iż Hołowni nie zaproponowano żadnego stanowiska. Szefowa Polski 2050 określiła doniesienia o jego wejściu do rządu mianem „stołkowych plotek”.
Ewentualna nominacja mogłaby także zachwiać układem sił wewnątrz ugrupowania. Polska 2050 ma obecnie dwa stanowiska ministerialne: Pełczyńska-Nałęcz kieruje resortem funduszy, a Marta Cienkowska Ministerstwem Kultury. Wejście Hołowni do rządu mogłoby oznaczać konieczność oddania jednego z nich.
Próba odbudowy politycznego centrum
Powrót Hołowni wiązany jest również z planami stworzenia szerszego centrowego porozumienia. Wśród rozważanych wariantów pojawia się współpraca Polski 2050, PSL i Unii Centrum przy zachowaniu odrębności wszystkich środowisk.
Najtrudniejsze może okazać się porozumienie z dawnymi działaczami Polski 2050, którzy po rozłamie utworzyli Unię Centrum. Według „Gazety Wyborczej” część z nich oczekuje od Hołowni przeprosin i nie zamierza pomagać mu w odbudowywaniu osobistej pozycji.
Przejęcie klubu daje Hołowni możliwość ponownego wyjścia na pierwszy plan. Nadal nie wiadomo jednak, czy za zmianą stanowiska pójdzie wejście do rządu, odbudowa partii i stworzenie wspólnego centrowego projektu na wybory.
Czytaj też:
Tak skończyło się przełomowe głosowanie w Sejmie. Kaczyński się wścieknie Czytaj też:
Zwrot w Polsce 2050. Partia dementuje doniesienia o Hołowni
