Kaczyński wykonał niespodziewany ruch. „Prezes zdecydował się na podpis”

Kaczyński wykonał niespodziewany ruch. „Prezes zdecydował się na podpis”

Dodano: 
Jarosław Kaczyński, prezes PiS
Jarosław Kaczyński, prezes PiS Źródło: PAP / Piotr Polak
Jarosław Kaczyński niemal nigdy nie podpisuje poselskich projektów ustaw. Tym razem prezes PiS zrobił wyjątek.

Jarosław Kaczyński bardzo rzadko składa swój podpis pod zwykłymi projektami ustaw, które są składane przez posłów PiS. Tym razem zrobił wyjątek. Prezes PiS odpisał się pod nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt, która daje prokuratorowi możliwość odebrania właścicielowi agresywnego psa.

Kaczyński poparł projekt. Chodzi o agresywne psy

Impulsem do przygotowania przepisów była tragedia z Zielonej Góry. W październiku 2025 r. trzy psy zagryzły tam kierowcę ciężarówki. W ocenie autorów projektu wydarzenie pokazało problem, którego obecne przepisy nie rozwiązują.

„Jeżeli pies zaatakował człowieka albo zwierzę domowe lub gospodarskie, powodując uszkodzenie ciała, uszczerbek na zdrowiu, rozstrój zdrowia albo śmierć, a jednocześnie zachodzi uzasadnione ryzyko ponownego ataku, prokurator może wydać postanowienie o odebraniu psa właścicielowi lub opiekunowi” – brzmi kluczowy zapis projektu.

Projekt przewiduje, że decyzja prokuratora miałaby być poprzedzona opinią biegłego behawiorysty albo powiatowego lekarza weterynarii. Właściciel psa zachowałby możliwość zaskarżenia postanowienia do sądu.

Posłowie PiS przekonują, że obecne prawo nie pozwala odpowiednio szybko zareagować, gdy pies staje się realnym zagrożeniem. Kacper Płażyński, który przygotował projekt wspólnie z Justyną Oleś-Bernacką z inicjatywy „Stop Agresji Psów”, wskazuje na istniejącą lukę.

– Obecnie w prawie jest luka. Psy można odebrać właścicielowi, gdy został on skazany za znęcanie się nad zwierzętami. Nie ma natomiast możliwości ingerowania w prawa właścicielskie, gdy pies jest agresywny i niebezpieczny, atakuje inne zwierzęta lub ludzi – wyjaśnia Kacper Płażyński.

Kaczyński zrobił wyjątek. Takiego projektu nie podpisał od dawna

Dlaczego pod projektem znalazł się podpis Jarosława Kaczyńskiego? To właśnie w tym przypadku prezes PiS odstąpił od swojej wieloletniej praktyki. W obecnej kadencji jest to – według ustaleń „Rzeczpospolitej” – jedyny zwykły projekt poselski, pod którym Jarosław Kaczyński złożył podpis.

Wcześniej prezesowi PiS zdarzało się jednak firmować wybrane inicjatywy. W latach 2019–2023 podpisał sześć projektów. Najbardziej znanym była tzw. piątka dla zwierząt, która doprowadziła do poważnego kryzysu w PiS, a ostatecznie nie została uchwalona. Politykpoparł też projekt dotyczący możliwości żądania przez pracodawców wyników testów na COVID-19. Ten również nie wszedł w życie.

Podpisy Jarosława Kaczyńskiego znalazły się także pod projektami dotyczącymi: mobbingu, jednorazowego świadczenia dla działaczy opozycji antykomunistycznej oraz tworzenia rad seniorów przez samorządy.

Kacper Płażyński przekonuje, że tym razem nie musiał długo namawiać prezesa PiS. – Po prostu wyjaśniłem panu prezesowi, jakimi kierujemy się motywami, dlaczego to rozwiązanie jest potrzebne i ważne. I prezes zdecydował się na podpis – mówi poseł.

Czytaj też:
Obajtek wypełni lukę po Morawieckim? „Postawienie na niego nie jest ostateczne”
Czytaj też:
Awantura w szeregach PiS. „Prawie wszyscy rzucili się na Macierewicza”

Źródło: Rzeczpospolita