Kurski: Tusk nadaje się do kabaretu

Kurski: Tusk nadaje się do kabaretu

Dodano:   /  Zmieniono: 20
Według Jacka Kurskiego z PiS Donald Tusk mówiąc, że cieszy się z faktu iż posłowie PiS wracają do komisji hazardowej, był tak niewiarygodny, że aż kabaretowy. Zdaniem Kurskiego Tusk "podczepia się do obozu zwycięzców", chociaż tak naprawdę wcale nie zależało mu na powrocie Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna do komisji hazardowej.
Chociaż PO głosowało przeciwko powrotowi Kempy i Wassermanna do komisji, po tym jak głosami PiS, SLD i PSL posłowie PiS wrócili do komisji, premier stwierdził że bardzo dobrze się stało. O tym, że premier był z tego naprawdę zadowolony przekonuje rzecznik rządu Paweł Graś. - Cieszy się, że wrócili posłowie PiS. Mielibyśmy bowiem do czynienia z absurdalną sytuacją, gdyby doszło do przesłuchania Mirosława Drzewieckiego, Zbigniewa Chlebowskiego czy premiera, a w komisji nie byłoby reprezentantów PiS-u - powiedział Graś.

Grasiowi i Tuskowi nie wierzy jednak Kurski. Jego zdaniem w Platformie od początku nie było zgody na ponowne włącznie posłów PiS do grona sejmowych śledczych. - Premier przyjął taką kalkulację: zrobić wszystko, żeby Kempie i Wassermannowi nie udało się wrócić, a kiedy to się nie powiodło, bo nie pozwoliło na to sumienie PSL, to Tusk udaje niewinnego, jakoby zawsze był za tym, żeby posłowie PiS byli w komisji - powiedział Kurski. - Gdyby pan przebywał w Polsce, to może ten pan długi i skomplikowany wywód byłby prawdziwy - ripostował rzecznik rządu. - Pan premier w swoim pierwszym publicznym wystąpieniu po wyłączeniu posłów PiS powiedział, że to był błąd - dodał.

TVN24, arb
 20

Czytaj także