Wybuch wulkanu bez wpływu na pogrzeb prezydenta

Wybuch wulkanu bez wpływu na pogrzeb prezydenta

Dodano:   /  Zmieniono: 95
Fot. Wprost
- Jeśli nie będzie możliwości przylotu zagranicznych gości i przetransportowania ciał pary prezydenckiej do Krakowa może to wpłynąć na przebieg zaplanowanych uroczystości - poinformował minister z Kancelarii Prezydenta Jacek Sasin. To może oznaczać przesunięcie terminu ceremonii na Wawelu. - Na razie nie ma scenariusza przełożenia niedzielnych uroczystości pogrzebowych pary prezydenckiej na Wawelu. To byłaby ostateczność - zaznaczył Sasin. Dwie godziny później ogłosił, że niezależnie od okoliczności pogrzeb pary prezydenckiej odbędzie się w niedzielę.
Rano prezydencki minister Jacek Sasin mówił, że - o ile mu wiadomo - żadna z zagranicznych delegacji, chcących wziąć udział w pogrzebie pary prezydenckiej, nie odwołała swojego udziału w uroczystości. - Nie ma takiej sytuacji, o ile mi wiadomo - powiedział Sasin. Minister przypomniał, że delegacje zagraniczne będą brały udział w niedzielnych uroczystościach, a sobotnie ceremonie żałobne "mają charakter narodowy, polski".

- Trwa opracowywanie prognoz, jak będzie wyglądać sytuacja w niedzielę. Pierwsze informacje będziemy mieć około południa. Jeśli nie będzie możliwości przylotu zagranicznych gości i przetransportowania ciał pary prezydenckiej do Krakowa może to wpłynąć na przebieg zaplanowanych uroczystości - powiedział Jacek Sasin z Kancelarii Prezydenta. 

Dopytywany, czy przesunięcie terminu pogrzebu pary prezydenckiej o jeden, dwa dni jest możliwe, Sasin powiedział: - To jest bardzo poważna w tej chwili alternatywa, nad którą należy się pochylić. To zbyt ważne wydarzenie dla Polski, Polaków, dla historii Polski, aby z powodu warunków, które trudno przewidzieć, spowodować, że ranga tej uroczystości zostanie obniżona. Sasin przypomniał też, że trumny z ciałami pary prezydenckiej miały być przetransportowane drogą lotniczą z Warszawy do Krakowa.

Sasin poinformował też, że w trakcie niedzielnych uroczystości w Bazylice Mariackiej będzie około 700 osób z najważniejszych delegacji. Jak dodał, w świątyni będzie około 300 osób z delegacji zagranicznych, około 200 osób z delegacji polskich władz i instytucji ważnych dla Polski oraz 200 miejsc dla rodziny, przyjaciół, znajomych i współpracowników pary prezydenckiej. Miejsce dla parlamentarzystów i wielu VIP-ów przewidziano w sektorze przed kościołem. Minister powiedział również, że przewidziane są dwa wystąpienia podczas mszy żałobnej - marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego i przewodniczącego NSZZ "Solidarność" Janusza Śniadka, który będzie żegnał parę prezydencką - jak mówił Sasin - "w imieniu tych wszystkich, którzy zaangażowali się w ruch Solidarność, zmienili Polskę, zmienili Europę". Pytany, czy brat tragicznie zmarłego prezydenta - Jarosław Kaczyński, chciał przemówić podczas mszy, minister podkreślił, że Kaczyński przeżywa obecnie niezwykle ciężkie, dramatyczne chwile i nie chce zabierać głosu ani występować publicznie.

RMF FM, arb, PAP

 
 95

Czytaj także