Żelichowski: jeśli wygra PiS, uciekam do Niemiec

Żelichowski: jeśli wygra PiS, uciekam do Niemiec

Dodano:   /  Zmieniono: 54
Stanisław Żelichowski (fot. FORUM)
Szef klubu PSL Stanisław Żelichowski uważa, że PiS raczej nie wygra wyborów parlamentarnych. - Ale gdyby tak było, pierwszą wiosną, jaka nadejdzie chwycę bociana za nogi i uciekam do Niemiec - zaznacza Żelichowski w rozmowie z "Polską The Times".
Żelichowski dopytywany czy naprawdę wyjedzie z kraju w przypadku wygranej PiS przyznaje, że jego wypowiedź jest "żartem". Ale wspomnień z kontraktów z PiS-em nie ma najlepszych. - Przeżyłem już rozmowy z PiS, próbowaliśmy przecież stworzyć koalicję. I najważniejszy dylemat był taki, że my chcieliśmy silnego państwa, silnych organizacji pozarządowych, samorządów, gospodarki, a PiS chciał silnej prokuratury, CBA, CBŚ - podkreśla poseł ludowców.

Poseł PSL pytany o to, czy PSL zaproponuje miejsce na listach Adamowi Małyszowi podkreśla, że Orzeł z Wisły jest "dobrem wszystkich Polaków". - Sprawiłoby mi ogromną satysfakcję, gdyby Adam Małysz był w moim klubie. Chodziłbym dumny jak paw. Ale szanując Małysza, szanując jego wielkość, jako sportowca i człowieka, który na przełomie dziejów, kiedy mieliśmy kompleksy, jak wejść do Unii, przeskoczył nas wszystkich, myślę, że wybierze inną drogę jak polityka - podkreśla. - Wolałbym, żeby został poza polityką, bo zasługuje na szacunek - dodaje szef klubu ludowców.

Co po wyborach? Żelichowski przyznaje, że "nie widzi innego wyjścia" niż koalicja z PO. - PiS poszedł w inną Polskę, będącą gdzieś obok Polski legalnej. Ja żyję i pracuję w Polsce legalnej, a nie wiem, czy PiS jest w stanie się zmienić - podkreśla szef klubu PSL.

"Polska The Times", arb

 54

Czytaj także