Bublewicz zaznaczyła, że nie chodzi jedynie o zmiany w prawie, ale też m.in. o poprawę infrastruktury oraz różnego rodzaju programy i kampanie społeczne zwiększające świadomość społeczną. - Generalnie chodzi o zmniejszenie liczby ofiar śmiertelnych. Każda śmierć w każdym państwie oprócz tego, że niesie ogromne koszty wyliczone przez Bank Światowy, jest przede wszystkim wielką tragedią, wielkim dramatem rodzin. Godzi też w zrównoważony rozwój państwa - podkreśliła Bublewicz.
Z danych KGP wynika, że liczba osób, które giną w wypadkach drogowych, z roku na rok spada. Szef Biura Ruchu Drogowego KGP Marek Fidos poinformował, że jeszcze kilka lat temu Polska zajmowała pod tym względem niechlubne pierwsze miejsce w Unii Europejskiej. - W 2010 r. po raz pierwszy od wielu lat liczba osób, które zginęły w wypadkach, spadła poniżej 4 tys., nadal jednak aż 30 proc. spośród ofiar wypadków stanowią piesi - dodał. Policjanci podczas każdej większej akcji zachęcają do noszenia elementów odblaskowych, szczególnie w okresie jesienno-zimowym, bo właśnie wtedy - jak zaznaczają - piesi giną najczęściej. Z policyjnych danych wynika, że kierowca jadący z prędkością 80 km/h widzi pieszego ubranego na ciemno z odległości ok. 30-40 metrów. Wystarczy jeden element odblaskowy, by pieszego było widać z odległości 120-160 metrów.
PAP, arb