To - według Chwedoruka - najważniejszy wniosek, jaki można wyciągnąć z tego, że któryś z sondaży pokazuje, że PiS-owi spadło poparcie. - Partia ta ma żelazny elektorat, co pokazują głębsze badania i jest on bardzo mocno zdeterminowany w decyzji głosowania na partię Jarosława Kaczyńskiego. Natomiast problem PiS wyraża się w tym, żeby - poza tym gronem - jeszcze kogoś innego pozyskać - uważa Chwedoruk.
Politolog zaznacza, że "te 17 proc., jeśli uwzględnimy różne korelacje metodologiczne, mniej więcej będzie nam się pokrywało ze wskazaniami w większości sondaży, dających realnie tej partii poparcie na poziomie 25-30 proc". - ie powinniśmy wyciągać daleko idących wniosków. Natomiast dla samych działaczy PiS to powinien być sygnał, że partia ma problem z dotarciem ze swoja ofertą do innych poza tymi, którzy już od dawna są zdeklarowanymi zwolennikami PiS. Można powiedzieć, że być może jest to takie podsumowanie chyba niezbyt udanego prapoczątku kampanii wyborczej - uważa dr rafał Chwedoruk.
pap, ps
