Nelly Rokita: sondaże są dobre dla PiS. Niezdecydowani to nasi potencjalni wyborcy

Nelly Rokita: sondaże są dobre dla PiS. Niezdecydowani to nasi potencjalni wyborcy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nelly Rokita (fot. FORUM) 
Ostatnie sondaże dla PiS są dobre. Mamy 28 proc. Sporo jest niezdecydowanych ludzi i to są potencjalni wyborcy PiS - mówi w rozmowie z "Polską The Times" Nelly Rokita.
- Polityka w dzisiejszych czasach jest nieciekawa. Odnoszę wrażenie, że mamy do czynienia ze zjawiskiem demokracji kontrolowanej. Uważam, że sam Donald Tusk jest przerażony, jak dużą władzę dziś posiada. Wierzę, że wyborcy w Polsce zaczną mówić własnym głosem. Teraz tego nie ma. Wielu polityków czuje czasami niemoc, bo wszystko jedno co zrobią, ale jeśli nie są w PO, to się obróci przeciwko nim - mówi o obecnej sytuacji na polskiej scenie politycznej posłanka PiS. Jej zdaniem, w takich warunkach, poparcie blisko 30 procent wyborców dla jej partii to dobry wynik. - Państwo jest w rozsypce. Rząd nic nie robi. Koncentruje się na Brukseli. Wierzę, że możliwy jest sukces PiS w tych wyborach. Jesteśmy w stanie zaangażować ludzi, aby poszli do wyborów - zapewnia Rokita.

Mówiąc o swoich politycznych planach Rokita podkreśla, że "chce, aby w parlamencie była silna reprezentacja kobiet". - Szukam kobiet, które są w stanie wygrać wybory, nawet jeżeli mają szansę na dalsze miejsca. Nie jest sztuką wygrywać wybory z pierwszego miejsca na liście. Prawdziwą klasę pokazuje ten, kto z odległego miejsca umie porwać ludzi i wygrać! - tłumaczy. Nie przesądza jednak, czy sama wystartuje w wyborach. - Decyzję w tej sprawie ogłoszę niebawem - deklaruje.

Pytana o walkę o władzę w PiS Rokita zapewnia, że w jej partii "prawdziwego konfliktu nie ma". O wystąpieniu Zbigniewa Ziobry w Parlamencie Europejskim (eurodeputowany powiedział m.in. że w Polsce zagrożona jest wolność słowa) mówi, że "problem został wykreowany przez media". - Wydaje mi się, że z tą naszą demokracją dzieje się coś bardzo dziwnego. Politycy PO w sposób makiaweliczny manipulują faktami i wydarzeniami, że nawet wnikliwi obserwatorzy sceny się gubią i być może nawet zaczynają w to wierzyć - usprawiedliwia słowa Ziobry Rokita.

"Polska The Times", arb