"Tusk powinien uczyć się dyplomacji od Camerona"

"Tusk powinien uczyć się dyplomacji od Camerona"

Dodano:   /  Zmieniono: 100
Donald Tusk, fot. premier.gov.pl
Premier Donald Tusk zamiast zgadzać się na narzucone przez Berlin rozwiązania w sprawie ratowania strefy euro, powinien uczyć się unijnej dyplomacji od szefa brytyjskiego rządu Davida Camerona - mówi szef klubu Solidarnej Polski Arkadiusz Mularczyk.
Mularczyk, odnosząc się do wyników szczytu UE, powiedział, że nie ma żadnych powodów, aby Polacy spłacali gigantyczny dług za kraje strefy euro, które tak jak Grecja, przez wiele lat żyły ponad stan. - Jest to wbrew interesowi polskich obywateli i całego narodu - powiedział Mularczyk. Według niego, szczyt UE w Brukseli to niepowodzenie Polski, gdyż ważniejsza z punktu widzenia naszego kraju powinna być obrona polskiego społeczeństwa i suwerenności przed spłacaniem długu, którego - jak zaznaczył - nie zaciągnęło przecież polskie społeczeństwo.

Wszystko o szczycie Unii na  Wprost.pl

Szczyt - Fakty

Nowego traktatu nie będzie. Londyn zablokował zmiany

I po szczycie. Nowy pakt fiskalny w marcu. Może

MFW dostanie 200 mld euro na ratowanie eurolandu

Ile głosów potrzeba do przyjęcia zmian? Kopacz odmawia odpowiedzi

SLD: dlaczego Tusk nic nam nie mówi?

Ziobryści: potrzebna Rada Bezpieczeństwa Narodowego

Węgry będą wspierać integrację eurolandu


Szczyt - Opinie

"Niech Tusk przyzna: zawsze będziemy zarabiać mniej niż  Niemcy"

"Tusk powinien uczyć się dyplomacji od Camerona"

"Polska będzie płacić, żeby ratować bogatszych od  siebie"

"Jeśli UE będzie wywierać presję, to utracimy suwerenność"

Wielka Brytania: nie będziemy izolowani, nie będzie dwóch prędkości

Rostowski: szczyt UE to porażka

Tusk o szycie UE: krok do przodu, ale do entuzjazmu daleko

"Europa jest w tyle. Już nie jest wzorem dla świata"

Waszczykowski: nasza gotowość na euro to mrzonka

"Rząd nie straszy Polaków. Stawiamy sprawy uczciwie"

Tusk: były różnice między Unią a Brytyjczykami

Merkel zadowolona ze szczytu. Sarkozy liczył na więcej

Prezes EBC: wynik szczytu? Bardzo dobry

Buzek zadowolony ze szczytu

Wielka Brytania: weto Camerona to izolacja Londynu

Grupiński: weto Londynu to problem całej Europy

"Polska słusznie chce przyjąć nowe zasady dyscypliny finansowej"

Francja uspokaja agencje ratingowe. "Fakty mówią same za siebie"

"Rola Europejskiego Banku Centralnego jest kluczowa w  kryzysie"

- Bardziej przekonuje mnie stanowisko premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona, który mówił, że ważniejsza dla niego jest obrona suwerenności i brytyjskich interesów. Wolałbym bardziej, aby premier Donald Tusk uczył się unijnej dyplomacji od szefa brytyjskiego rządu, a nie od kanclerz Niemiec Angeli Merkel, która narzuciła nam przyjęte rozwiązania, w wyniku których to polskie społeczeństwo będzie musiało spłacać dług Greków, czy innych krajów żyjących ponad stan - powiedział Mularczyk. Zaznaczył, że Polska nie będąc członkiem strefy euro, nie jest zobowiązana do spłacania nie swoich długów. - Nie widzę żadnych przesłanek, dla których Polska ma być głównym krajem ratującym strefę euro. Oczekujemy, że premier polskiego rządu podczas negocjacji unijnych będzie przede wszystkim dbał o interesy polskiego państwa, o suwerenność, a nie będzie na Polaków zrzucał koszty spłacania długów krajów eurolandu - podkreślił szef klubu SP. Mularczyk zapewnił, że jego klub podczas ratyfikacji przez Sejm paktu fiskalnego krajów UE będzie sprzeciwiał się jakimkolwiek ograniczeniom polskiego rządu i suwerenności polityki budżetowej, które - według niego - de facto będą prowadziły do dalszego ograniczenia polskiej suwerenności.

Po całonocnych negocjacjach przywódcy UE zakończyli rozmowy na szczycie bez porozumienia ws. zmiany traktatu UE. Wobec tego zdecydowali, że nowe zasady dyscypliny finansów publicznych mają być wdrożone umową międzyrządową 17 państw eurolandu oraz 7 innych, w tym Polski. Za brak kompromisu 27 państw UE obwiniany jest Londyn, który zawetował zmiany traktatu UE w celu wzmocnienia zarządzania gospodarczego eurolandu. 17 państw eurolandu oraz kilka innych, w tym Polska, zgodziły się na wdrożenie nowych zasad dyscypliny finansów publicznych (tzw. umowa fiskalna), w tym wprowadzenie automatycznych sankcji dla krajów łamiących limity deficytu i długu publicznego.

Na te zmiany naciskała kanclerz Niemiec Angela Merkel, by zapobiec w przyszłości powtórce kryzysu zadłużenia, który z Grecji rozprzestrzenił się na kolejne kraje eurolandu.

pap, ps

 100

Czytaj także