Katastrofa pod Zawierciem: dyżurni nie byli pijani

Katastrofa pod Zawierciem: dyżurni nie byli pijani

Dyżurni ruchu zostali przebadani na obecność alkoholu (fot. PAP/Piotr Polak)
Nie ma informacji, aby dwaj dyżurni ruchu, którzy zostali przebadani na obecność alkoholu w związku z katastrofą kolejową w gminie Szczekociny koło Zawiercia, byli pod wpływem alkoholu - wynika z informacji przekazanych przez Prokuraturę Okręgową w Częstochowie.

Dyżurni ruchu, którzy w chwili wypadku byli na swoich stanowiskach zostali przebadani na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu. - Nie ma  informacji, żeby byli pod wpływem alkoholu - powiedział Tomasz Ozimek z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Jeszcze w niedzielę zostanie formalnie wszczęte śledztwo w sprawie katastrofy kolejowej w pobliżu Szczekocin koło Zawiercia, w której zginęło co najmniej 15 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Będzie je  prowadziła Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. - Na chwilę obecną prowadzimy czynności na miejscu zdarzenia - powiedział Ozimek. Dodał, że wszczęcie śledztwa jest tylko kwestią formalną.

Katastrofa kolejowa pod Zawierciem - najnowsze informacje na Wprost.pl

Czołowe zderzenie pociągów. 13 osób nie żyje, 60 rannych

"Szok". Katastrofa kolejowa pod Zawierciem - relacje świadków

Infolinia dla rodzin ofiar katastrofy pod Zawierciem

Tusk: najtragiczniejsza katastrofa kolejowa w naszej historii

W pociągu nie ma już nikogo żywego?

eb, pap

Czytaj także

 1
  • anka   IP
    Ten mezczyzna w szpitalu psychiatryczny to nie tylko domniemany sprawca, ale tez ofiara. szkoda mi go