Poseł PO John Godson głosował przeciwko związkom partnerskim. Od tego momentu otrzymuje wiele listów od obywateli. Jak twierdzi, wiele z nich jest podszytych rasizmem.
Na dowód poseł opublikował jeden z nich na swoim profilu na Facebooku.
„Szanowny Panie Pośle,
głęboko przemyślałem sprawę mojego maila do Pana, Pana odpowiedzi, sprawę dyskusji nad związkami partnerskimi i Pana głosowania. Do Pana, który mimo wszystko jest (chyba?) trochę inteligentniejszy od swoich kolegów, chciałbym więc napisać jeszcze jedno słowo:
CZARNUCH.
Niech Pan to sobie przemyśli, Panie Pośle. Pozdrawiam, dr Michał Roszak”
Autorem korespondencji jest prawnik dr Michał Roszak. - Po raz pierwszy spotkałem się z wrogością i wyzwiskami ze strony osoby wykształconej. Dziwi mnie, że ta część społeczeństwa, która mieni się tolerancyjną nie potrafi zrozumieć i zaakceptować, że są osoby, które mają inne poglądy. Tolerancja przecież polega na tym, że się różnimy, ale się szanujemy. Zastanawiam się, czy te listy to jest akt desperacji, czy próba wywarcia nacisku, abym zmienił pogląd - żali się Godson.
Nic do zarzucenia nie ma za to autor listu. Zaznacza, że opublikowana treść to tylko wycinek z dłuższej korespondencji między oboma panami. Tłumaczy też, że zakończenie listu miało skłonić posła do namysłu. - - Pan poseł reprezentuje pewną mniejszość i powinien być wyczulony na problemy innych mniejszości. To w jaki sposób potraktował osoby homoseksualne może szybko odwrócić się przeciwko niemu. To co zrobił poseł Godson jest nieakceptowalne przez jego dotychczasowy elektorat - wyjaśnia.
mp, gazetaprawna.pl
„Szanowny Panie Pośle,
głęboko przemyślałem sprawę mojego maila do Pana, Pana odpowiedzi, sprawę dyskusji nad związkami partnerskimi i Pana głosowania. Do Pana, który mimo wszystko jest (chyba?) trochę inteligentniejszy od swoich kolegów, chciałbym więc napisać jeszcze jedno słowo:
CZARNUCH.
Niech Pan to sobie przemyśli, Panie Pośle. Pozdrawiam, dr Michał Roszak”
Autorem korespondencji jest prawnik dr Michał Roszak. - Po raz pierwszy spotkałem się z wrogością i wyzwiskami ze strony osoby wykształconej. Dziwi mnie, że ta część społeczeństwa, która mieni się tolerancyjną nie potrafi zrozumieć i zaakceptować, że są osoby, które mają inne poglądy. Tolerancja przecież polega na tym, że się różnimy, ale się szanujemy. Zastanawiam się, czy te listy to jest akt desperacji, czy próba wywarcia nacisku, abym zmienił pogląd - żali się Godson.
Nic do zarzucenia nie ma za to autor listu. Zaznacza, że opublikowana treść to tylko wycinek z dłuższej korespondencji między oboma panami. Tłumaczy też, że zakończenie listu miało skłonić posła do namysłu. - - Pan poseł reprezentuje pewną mniejszość i powinien być wyczulony na problemy innych mniejszości. To w jaki sposób potraktował osoby homoseksualne może szybko odwrócić się przeciwko niemu. To co zrobił poseł Godson jest nieakceptowalne przez jego dotychczasowy elektorat - wyjaśnia.
mp, gazetaprawna.pl
