Smalec z psa? Pod Krakowem małżeństwo przez lata mordowało zwierzęta

Smalec z psa? Pod Krakowem małżeństwo przez lata mordowało zwierzęta

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Smalec z psa? Pod Krakowem małżeństwo przez lata mordowało zwierzęta (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
W Woli Radziszowskiej w okolicach Krakowa policja zatrzymała dwie osoby podejrzane o znęcanie się nad zwierzętami i nielegalną sprzedaż wyrobów z psów. Funkcjonariusze zostali zawiadomieni przez sąsiadów.
Zatrzymane małżeństwo tłumaczyło się, że do takiego postępowania zmusiła ich bieda. Ponadto, aresztowani utrzymują, że o produkcji smalcu z psów wiedzieli wszyscy we wsi, a niektórzy za parę złotych lub butelkę wódki oddawali swoje zwierzęta na ubój.

Na miejscu policja znalazła zakrwawione kije do zabijania psów, sześć zaostrzonych noży i słoiki z gotowym smalce.

– To jedna z najtrudniejszych interwencji, które mieliśmy – powiedziała inspektor Beata Porębska. Małżeństwu grozi teraz do trzech lat więzienia. Nieoficjalnie wiadomo, że podejrzani przyznali się do winy.

Co więcej, część mieszkańców wierzyła w lecznicze możliwości smalcu z psa. Takie podejście dementuje jednak Jerzy Friediger, szef Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie. – Gdy jeszcze pracowałem w karetce, wielokrotnie ludzie mówili mi na wsiach, że „nawet psi smalec nie pomógł, więc zadzwoniliśmy na pogotowie”. Z naukowego punktu widzenia jednak tłuszcz psa w żadnym stopniu nie pomaga w leczeniu jakiejkolwiek choroby. "Psina" jest tak samo "lecznicza" jak np. smalec wieprzowy – podsumował.

kl, Radio Kraków
+
 1

Czytaj także