Jak informuje "Rzeczpospolita" podczas wczorajszego posiedzenia klubu parlamentarnego PiS Jarosław Kaczyński miał przedstawić strategię ugrupowania na najbliższy czas.
Dotychczas posiedzenia klubu PiS odbywały się w budynku Sejmu, jednakże wczorajsze zorganizowano w siedzibie partii na ul. Nowogrodzkiej. Na co dzień mogą się tam zjawiać tylko najbliżsi współpracownicy Kaczyńskiego. Inni członkowie pojawiali się tylko na specjalnych okazjach lub, gdy mieli do załatwienia jakąś sprawę. W tym przypadku lider PiS chciał wywołać wrażenie szczególnej mobilizacji.
Kaczyński miał powiedzieć, że "partia się rozpełzła" i trzeba z tym skończyć. Dodał, że brak współpracy w ramach kampanii i każde zachowanie, które zaszkodzi wizerunkowi PiS, będzie surowo karane. - Nie przesunięciem w dół listy, ale usunięciem z niej na stałe. Nie będzie żadnych odwołań i nie pomogą żadne buziaczki.
- Jeśli nie będę miał pewności, że zdobędziemy samodzielną większość, to w nowej kadencji wymienię pół klubu. Na listach będą tylko ci, którzy na pewno nie zdradzą - dodał Kaczyński.
Rzeczpospolita
Kaczyński miał powiedzieć, że "partia się rozpełzła" i trzeba z tym skończyć. Dodał, że brak współpracy w ramach kampanii i każde zachowanie, które zaszkodzi wizerunkowi PiS, będzie surowo karane. - Nie przesunięciem w dół listy, ale usunięciem z niej na stałe. Nie będzie żadnych odwołań i nie pomogą żadne buziaczki.
- Jeśli nie będę miał pewności, że zdobędziemy samodzielną większość, to w nowej kadencji wymienię pół klubu. Na listach będą tylko ci, którzy na pewno nie zdradzą - dodał Kaczyński.
Rzeczpospolita
