To druga osoba podejrzana w tej sprawie. We wtorek identyczny zarzut postawiono Janinie S., byłej prawniczce KRRiT. Nie przyznała się do niego. Prokuratura zastosowała wobec niej środek zapobiegawczy w postaci zakazu opuszczania kraju.
Iwonie G., podobnie jak Janinie S., zarzucono, że 25 marca 2002 r. w Warszawie, "działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami", przerobiła rządowy projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, przyjęty na posiedzeniu Rady Ministrów 19 marca 2002 roku.
Chodziło o usunięcie z treści art. 36, ust. 3 pkt 1 tej ustawy wyrazów "lub czasopisma". Brak tych słów w ustawie oznaczał, że wydawcy czasopism mogliby kupić ogólnopolską telewizję, a wydawcy dzienników - już nie.
Przy kwalifikacji prawnej zastosowanej przez prokuraturę Iwonie G. grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat pięciu.
Postępowanie prowadzone przez białostocką prokuraturę dotyczy rządowych prac nad nowelizacją ustawy o rtv.
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przy przygotowywaniu tej nowelizacji złożyła sejmowa komisja śledcza, która zajmowała się aferą Rywina.
Postępowanie prowadziła najpierw Prokuratura Apelacyjna w Warszawie. Umorzyła je 22 lipca tego roku z powodu niewykrycia sprawców. Prokuratura Krajowa uchyliła jednak to postanowienie i sprawę wraz z zebranymi dotąd dowodami przekazała do Białegostoku.
W piśmie przekazującym sprawę było "zalecenie realizacji wytycznych Prokuratury Krajowej, kierowanych wcześniej do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie". W wytycznych jest ocena prawna Prokuratury Krajowej mówiąca, że materiał dowodowy zebrany w sprawie uzasadnia postawienie zarzutów trzem konkretnym osobom.
Media ujawniły wówczas, że chodzi o trzy osoby. Obok Janiny S. i Iwony G. z KRRiT także o Tomasza Łopackiego z Ministerstwa Kultury. Cała trójka wspólnie pracowała nad projektem ustawy o rtv.
em, pap