Jeśli zostanę prezydentem, to nie zgodzę się na wprowadzenie podatku liniowego - zapowiedział w "Sygnałach Dnia" Lech Kaczyński. Według Kaczyńskiego wprowadzenie podatku liniowego faworyzowałoby grupę zamożnych Polaków.
Większość społeczeństwa straciłaby na 15 procentowym podatku, który proponuje Platworma Obywatelska - uważa kandydat na prezydenta.
Według Kaczyńskiego PO, jako partia liberalna, kieruje swój program do zamożniejszej części społeczeństwa, zapominając o uboższych. PiS z kolei ma większe nastawienie socjalne.
PiS zależy na obniżaniu podatków - mówił kandydat na prezydenta - ale pod warunkiem, że nie zagrozi to świadczeniom społecznym, np. emeryturom.
Mimo rozbieżności programowych między PiS a PO, Kaczyński uważa, że możliwa jest koalicja parlamentarna ugrupowań. - Podobne koalicje występują w Europie i sprawnie funkcjonują - zauważył gość "Sygnałów Dnia".
ks, Onet