Była żona Kamińskiego napisała do niego psalm. „Mariusz wróć do domu!”

Była żona Kamińskiego napisała do niego psalm. „Mariusz wróć do domu!”

Mariusz Antoni Kamiński
Mariusz Antoni Kamiński / Źródło: Newspix.pl / Jacek Herok
Anna Kamińska, była żona eksposła PiS Mariusza Antoniego Kamińskiego, napisała do niego psalm, w którym twierdzi, że już przebaczyła mu zdradę i nawołuje go do powrotu do niej i jej córek. – Te słowa płynęły prosto z mojego serca – mówi w rozmowie z „Super Expressem”.

– Nie mamy z Mariuszem rozwodu kościelnego, więc przed Bogiem wciąż jesteśmy małżeństwem. Jak on zareaguje? Myślę, że mnie za to nie zaatakuje. Może coś przemyśli? Mam nadzieję. Zobaczymy, czy jest odważny. Ale ja nie zrobiłam tego tylko dla nas, tylko dla wszystkich rodzin w Polsce, które borykają się z takimi problemami. Czasem trzeba schować dumę do kieszeni i po prostu wybaczyć i walczyć dalej – tłumaczy Anna Kamińska. Jak dodaje, psalm, który napisała, jest częścią szerokiego projektu "Polska Parafialna". – To moja osobista odnowa moralna, nowy etap w życiu – wyjaśnia. 

Anna Kamińska „Psalm Coming out Żony Niezłomnej w Wierze” zamieściła na swoim profilu na Facebooku.

O Annie Kamińskiej głośno zrobiło się, kiedy ogłosiła zbiórkę podpisów pod Obywatelskim Projektem Ustawy Wprowadzającej Zaostrzony Reżim Moralny w Parlamencie. „Jeśli nie będziemy, każdy z nas, sami szanować swojej katolickiej tożsamości, czyli jeśli nie będziemy szanować sami siebie, to czy mamy prawo oczekiwać, ze ktokolwiek będzie nas szanował??? Jeśli, my katolicy, będąc większością w tym kraju, będziemy siedzieć cicho i będziemy pozwalać mniejszościom narzucać nam bezbożne, niekatolickie prawa i obyczaje, to czyż nie będziemy warci jedynie pogardy i lekceważenia???” – przekonywała wówczas.

Czytaj także:
„Zdradził mnie w Sejmie”. Była żona Kamińskiego chce „ładu moralnego” i Trybunału Stanu dla kochliwych posłów

Czytaj także

 27
  • Ewelina IP
    Mariuszu, odejście od niej to najlepsza decyzja. NIE WRACAJ DO DOMU buhahaha
    • hAm_ski IP
      Współczuję mu i jej.
      Sprawy rodzinne to sprawy rodzinne. Nie dla obcych ale rozpacz niestety zabiera rozum, zreszta tak samo jak popęd sexualny.
      • mag89 IP
        Z jednej strony gratuluje odwagi z drugiej jednak sprawy rodzinne nie powinny być załatwiane publicznie.
        Przemiana i chęć przebaczenia nie przychodzą do człowieka po "odsłuchaniu" takiego psalmu. Cel ambitny jednak osiągniecie go wydaje się być wątpliwe.
        Podstawą relacji jakiejkolwiek jest rozmowa, stawianie pana Mariusza jego nowej partnerki dzieci i innych związanych z tym osób jest krzywdzące.
        pomimo braku sympatii do obecnej władzy i ich zdeklarowanej pobożności to jednak jest to życie prywatne pana Kamińskiego
        łatwo przychodzi nam oceniać innych - pytanie dlaczego?
        Mówię źle o innych bo nie potrafię powiedzieć nic dobrego o sobie...
        • pan doktor IP
          Biedni wyborcy PO, jak słyszą o Bogu to im się z psychiatrykiem kojarzy. Bardzo freudowskie skojarzenie.
          • rynekzdrowia.pl IP
            taki przypadek...aż dziw, że psychiatria nadal jest jedynie kopciuszkiem medycyny...

            Czytaj także