Świdnica. Prezydent miasta poprawia słowa premiera Morawieckiego

Świdnica. Prezydent miasta poprawia słowa premiera Morawieckiego

Katedra w Świdnicy
Katedra w Świdnicy Źródło: Wikimedia Commons / Neo[EZN] / fotopolska.eu
Nie Kossa, a Kraszowicka i nie załatwiona przez premiera, a zbudowana ze środków z powołanego przed laty funduszu. Tak prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska prostowała wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, które padły podczas jego wizyty w tym mieście.

Mateusz Morawiecki z mieszkańcami Świdnicy spotkał się we wtorek 23 września. Przemawiał do nich w swoim stylu, wymieniając sukcesy rządu oraz działania podejmowane na rzecz lokalnej społeczności. – Stawiamy teraz na rozwój. Zobaczcie na przykład Świdnicy. Ulica Kossaka – 7 mln zł z budżetu centralnego. W całym powiecie świdnickim 25 mln zł. Na piękny nasz zabytek kultury – przepiękną, słynną katedrę świdnicką prawie 20 mln zł na remont, żeby jeszcze większym blaskiem świeciła na całą Polskę – podliczał premier podczas spotkania z wyborcami.

Prezydent miasta poczuła się w obowiązku do poprawienia kilku nieścisłości szefa Rady Ministrów. – Wyjaśniam, że w Świdnicy nie ma ulicy Kossaka. Być może pan Morawiecki miał na myśli ulicę Kraszowicką. Ale tu też wyjaśnienie – środki na dofinansowanie remontów dróg lokalnych pochodzą z powołanego przed laty funduszu, który nie bez powodu nazwany został „schetynówki”. Czyli drogi lokalne. Środki można pozyskiwać w procedurze konkursowej, czyli przedkłada się projekt, który musi uzyskać dużą ilość punktów od komisji ekspertów. Nie ma tu możliwości, by ktoś coś „załatwiał”. O „załatwianiu” słyszałam w epoce dawno minionej. Tu ważna jest wartość projektu – mówiła.

Dalej dodawała, że choć koszt remontu to 7 mln zł, to dofinansowania było około 3,7 mln zł – a więc kolejna nieścisłość. Beata Moskal-Słaniewska w swojej wypowiedzi na  poruszyła też temat remontu katedry. Przypomina, że pisała w tej sprawie do wszystkich parlamentarzystów z okręgu i ministra kultury już w 2015 roku. Wyraziła jednak zadowolenie, że nawet po tym czasie zajętą się sprawą. – O części ideologicznej wystąpienia pana powiem tylko tyle – źle trafił, bo w Świdnicy szanuje się wartości i tradycję. Szanuje się godność człowieka, jego odmienność narodowościową, kulturową, światopoglądową, religijną. Żyją tu w zgodzie obok siebie ludzie różniący się poglądami i orientacją. Jak mało gdzie otacza się opieką organizacje kombatanckie – wyliczała. – I w Świdnicy nie przerywa się hymnu Polski w połowie – podkreślała.

facebookCzytaj też:
Od tej strony premiera Morawieckiego mogliście nie znać. To urodzony poeta!

Opracował:
Źródło: Facebook / @beata.ms