Chaos podczas zarządu Nowej Lewicy. Niewpuszczeni posłowie, Senyszyn o „stalinowskich metodach”

Chaos podczas zarządu Nowej Lewicy. Niewpuszczeni posłowie, Senyszyn o „stalinowskich metodach”

Joanna Senyszyn
Joanna Senyszyn / Źródło: Newspix.pl
Niewpuszczeni posłowie, zarzuty o stosowaniu stalinowskich metod i dążeniu do porozumienia z Prawem i Sprawiedliwością - atmosfera przed rozpoczęciem posiedzenia zarządu Nowej Lewicy była bardzo napięta.

Na godzinę 12 w sobotę 17 lipca zaplanowano posiedzenie zarządu krajowego Nowej Lewicy. Jak podaje RMF FM, na godzinę przed startem posiedzenia zmienił miejsce obrad. Oficjalnym powodem przeniesienia rozmów była awaria klimatyzacji. Na partyjne spotkanie nie zostali wpuszczeni posłowie, których kilka godzin wcześniej zawiesił wicemarszałek Sejmu.

twitter

Czarzasty zawiesza posłów Nowe Lewicy

Wcześniej lider partii podjął decyzję o zawieszeniu Tomasza Treli do czasu wydania w jego sprawie pełnomocnego orzeczenia przez sąd partyjny. Jak podaje Interia, zawieszonych polityków jest więcej. Listy od Włodzimierza Czarzastego otrzymali także Wiesław Szczepański, Karolina Pawliczak, Wiesław Buż, Bogusław Wontor i Jacek Czerniak. RMF FM podawało nieoficjalnie, że zawieszony został także Andrzej Rozenek.

Według informacji „Wyborczej” na wniosek posła Arkadiusza Iwaniaka zawieszony został też Sebastian Wierzbicki, szef warszawskich struktur oraz wiceprzewodniczący Nowej Lewicy Wincenty Elsner.

– Wszystkie działania, które pan przewodniczący Czarzasty podjął w sprawie zawieszenie koleżanek i kolegów są nielegalne – przekazał dziennikarzom Trela. Spór musi w najbliższym czasie rozstrzygnąć Rada Krajowa, która jest najwyższym ciałem statutowym partii – zaznaczył.

twitter

Za co politycy krytykują Czarzastego?

Ukarani przez szefa partii politycy zarzucali mu m.in. że dąży do koalicji z Prawem i Sprawiedliwością. W ostrych słowach wypowiedziała się m.in. Joanna Senyszyn, która oceniła, że „SLD było kiedyś partią demokratyczną, a obecnie stosowane są w niej stalinowskie metody”.

Sprzeciw części polityków budzą także warunki porozumienia z Wiosną Roberta Biedronia. 9 października na kongresie miały zostać wybrane nowe władze po połączeniu Nowej Lewicy z Wiosną. Oba ugrupowania już wcześniej ustaliły, że utworzą dwie frakcje i wybiorą dwóch przewodniczących – po jednym z dawnego SLD i dawnej Wiosny. Każda z frakcji ma na zjeździe liczyć 500 delegatów.

Czytaj też:
Czarzasty przestanie być szefem Nowej Lewicy? Konflikt w partii narasta

 9

Czytaj także