Czy wojna zmieniła poparcie dla partii w Polsce? „Zaskakujący fenomen”

Czy wojna zmieniła poparcie dla partii w Polsce? „Zaskakujący fenomen”

Zdalne przemówienie prezydenta Ukrainy przed Zgromadzeniem Narodowym
Zdalne przemówienie prezydenta Ukrainy przed Zgromadzeniem Narodowym Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Dwa tygodnie po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę i w czasie pierwszego napływu uchodźców do Polski firma IPSOS sprawdziła, jak zmieniły się preferencje polityczne Polaków. Scenariusze zakładane przez zlecających badanie nie sprawdziły się.

Sondaż IPSOS dla OKO.Press przeprowadzono w dniach 8 do 10 marca 2022 roku, czyli od 13. do 15. dnia rosyjskiej agresji na Ukrainę. Portal zwrócił uwagę, że to dobry moment na zbadanie poparcia dla partii politycznych – pierwsze emocje związane z wojną opadły, więc można sprawdzić, czy nadzwyczajna sytuacja zmieniłaby układ sił w Sejmie. Okazuje się, że w bardzo małym stopniu.

Sondaż po inwazji na Ukrainę. PiS na czele

Głosować w wyborach chciałoby 66 proc. Polaków, lekko wzrosła liczba osób niezdecydowanych (o 3 punkty procentowe), teraz to 10 proc. ankietowanych. Na czele uplasował się PiS (34 proc.), który umocnił się tylko o punkt procentowy poparcia. Lekki spadek (dwa punkty procentowe) odnotowała (24 proc.). Na Polskę 2050 chce głosować 12 proc. respondentów (-1), na Konfederację 11 proc. (+1 proc.), na Lewicę 5 proc. (-1). PSL plasuje się pod progiem wyborczym (4 proc.). 0 proc. wskazań uzyskało Porozumienie.

Wojna na Ukrainie. Konfederacja gra „va banque”

To bardzo niewielkie zmiany w porównaniu z sondażem przeprowadzonym przez IPSOS pod koniec grudnia 2021 roku. OKO.Press zakładało, że poparcie dla  wzrośnie, a dla Konfederacji załamie się. Oba scenariusze się nie spełniły.

„Brak wzrostu poparcia dla PiS to zaskakujący fenomen. Tym bardziej że polityka rządu w obliczu inwazji jest co najmniej poprawna, a Polska odgrywa teraz jedną z głównych ról na arenie międzynarodowej” – pisze portal. W wynikach sondażu nie widać „gromadzenia się wokół flagi”, czyli wokół rządzących, w momencie zagrożenia.

Zauważa też, że wbrew oczekiwaniom lekko umocniło się poparcie dla Konfederacji. Antyuchodźcza i antyeuropejska retoryka nie zaszkodziła jej nawet wtedy, gdy Polacy solidarnie ruszyli na pomoc poszkodowanym przez wojnę. „Skrajna prawica gra va banque, nie zmieniła politycznej agendy, jako jedyna formacja polityczna kontestuje porozumienie ponad podziałami ws. Ukrainy i stosuje agresywną retorykę wobec uchodźców” – czytamy. W ten sposób partia mogła przetestować twardość swojego elektoratu i test wypadł dla niej pomyślnie.

Czytaj też:
Ostatni sondaż w 2021 roku. PiS wciąż na czele, ale traci mandaty w Sejmie. KO odrabia stratę