Moskwa i Teheran zacieśniają współpracę. ISW: Irański satelita może posłużyć Rosji do szpiegowania Ukrainy

Moskwa i Teheran zacieśniają współpracę. ISW: Irański satelita może posłużyć Rosji do szpiegowania Ukrainy

Rosyjska rakieta z irańskim satelitą na pokładzie
Rosyjska rakieta z irańskim satelitą na pokładzie Źródło: PAP/EPA / ROSKOSMOS HANDOUT
Analitycy z amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną ostrzegają, że wystrzelony na pokładzie rosyjskiej rakiety irański satelita może posłużyć do szpiegowania Ukrainy. W najnowszym raporcie ISW odniósł się też do eksplozji w rosyjskiej bazie na Krymie.

We wtorek 9 sierpnia rosyjska agencja kosmiczna Roskosmos wystrzeliła na orbitę irańskiego satelitę „Chajjam”, nazwanego tak na część XII-wiecznego perskiego matematyka. Raport Amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW) ostrzega, ze satelita może zostać wykorzystany do dostarczania Rosji informacji wywiadowczych w toczącej się

Rosyjska rakieta wyniosła na orbitę irańskiego satelitę. ISW: Rosja będzie mieć dostęp do danych

Szef irańskiej agencji kosmicznej Hassan Salariyeh poinformował, że satelita teledetekcyjny „Chajjam” jest wyposażony w kamerę o bardzo wysokiej rozdzielczości. Według zapowiedzi satelita ma być używany wyłącznie do celów cywilnych. Jak informuje ISW, satelita już zaczął nadawać dane telemetryczne.

Co prawda irańscy urzędnicy zaprzeczali, że jakikolwiek inne państwo będzie miało dostęp do przekazu satelitarnego w dowolnym momencie, ale urzędnicy zachodniego wywiadu, na których powołuje się ISW uważają, że rosyjskie władze będą utrzymywać dostęp do danych.

„New York Times” ocenia, że satelita podniesie zdolności Teheranu do monitorowania potencjalnych celów w Izraelu i na całym Bliskim Wschodzie. Samo wystrzelenie satelity ma być namacalną oznaką zacieśniania współpracy pomiędzy dwoma krajami, które objęte są zachodnimi sankcjami gospodarczymi.

Wybuchy na Krymie. ISW wyklucza oficjalną wersję Rosji

W swoim raporcie ISW odniosło się również do wczorajszych wybuchów w rosyjskiej bazie lotniczej na Krymie. Analitycy Instytutu podkreślają, ze nie są w stanie niezależnie ocenić przyczyn eksplozji. Zawracają jednak uwagę, że Rosja nie jest zainteresowana oskarżaniem Ukrainy za atak, bo udowadniałoby to nieskuteczność rosyjskiej obrony przeciwlotniczej.

„Pozorna równoczesność eksplozji w dwóch różnych obiektach prawdopodobnie wyklucza oficjalną rosyjską wersję przypadkowego wybuchu, ale nie wyklucza ani sabotażu, ani uderzenia rakietą dalekiego zasięgu” – podkreśla ISW w raporcie.

Czytaj też:
Rosja domaga się zwołania Rady Bezpieczeństwa ONZ. „Ukraińskie prowokacje nie powinny być ukrywane przed społeczeństwem”

Opracował:
Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także