Zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. 30 stopni na minusie coraz bliżej

Zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. 30 stopni na minusie coraz bliżej

Mróz, zdjęcie ilustracyjne
Mróz, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Fotolia / Nikitriy89
Choć ujemne temperatury sięgają dwucyfrowych wartości, a część z nas miała możliwość brodzenia w śniegu po kolana, Polska na razie uniknęła najcięższego uderzenia zimy. Kolejne niże genueńskie ominęły nasz kraj. Nie oznacza to jednak spokojnej pogody – zgodnie z prognozami, nadchodzące dni przyniosą silny mróz, a lokalnie także obfite opady śniegu.

Niż genueński – kolejny z trzech prognozowanych na ten tydzień – przeszedł na szczęście na wschód od Polski. Najsilniejszy atak zimy objął południowo-wschodnie krańce regionu – Podkarpacie i część Lubelszczyzny – oraz obszary położone dalej na wschód, w tym Ukrainę.

Choć miejscami w południowo-wschodniej Polsce spadło do około 10 centymetrów świeżego śniegu – jak wskazuje portal fanipogody.pl – trudno mówić o zjawisku na miarę śnieżnego armagedonu, którego obawiali się Polacy w całym kraju. Główna strefa intensywnych opadów i zamieci znalazła się poza granicami Polski.

Zima zaatakuje z pełną mocą. Polska pod wpływem wyżu

Nasz kraj znalazł się w obszarze podwyższonego ciśnienia atmosferycznego. To właśnie ten układ odpowiada za silne nocne spadki temperatury, szczególnie w centrum i na północy kraju. Wyjątkiem pozostaje południowy wschód, gdzie wpływ niżów śródziemnomorskich jest wciąż odczuwalny.

Po południowo-wschodniej krawędzi wyżu przesuwają się kolejne głębokie niże znad basenu Morza Śródziemnego. Przynoszą one bardzo intensywne opady śniegu na Ukrainę, Białoruś i do zachodniej Rosji. Jednocześnie nad zachodnią Europą obserwowane są śnieżyce i wichury związane z płytkim ośrodkiem niskiego ciśnienia w rejonie Danii.

Polska znajduje się pomiędzy tymi układami, co na razie chroni kraj przed zamieciami śnieżnymi. Nie oznacza to jednak wytchnienia w pogodzie.

Mróz coraz silniejszy. Nawet -20 stopni Celsjusza

Najpoważniejszym zagrożeniem w najbliższych dniach będą niskie temperatury. Przy nocnych rozpogodzeniach termometry już teraz pokazują lokalnie od -15 do -20 stopni Celsjusza. A to dopiero początek.

Portal fanipogody.pl opierając się na prognozach wskazuje, że w połowie stycznia na północny wschód od Polski rozbuduje się bardzo silny wyż baryczny. Ciśnienie w jego centrum może sięgać nawet 1040 hektopaskali. Taki układ oznacza nie tylko bezchmurne niebo, ale przede wszystkim napływ wyjątkowo zimnych mas powietrza.

W północno-wschodniej Europie, zwłaszcza w Finlandii i północno-zachodniej Rosji, nocami możliwe są spadki temperatury nawet do -30 stopni Celsjusza. W Polsce druga dekada stycznia zapowiada się jako bardzo mroźna, zwłaszcza na wschodzie i północnym wschodzie kraju.

Siarczysty mróz w Polsce. Śnieg tylko lokalnie

Modele pogodowe są zgodne: przez najbliższe kilkanaście dni zima nie odpuści. Do końca tygodnia nocami temperatura spadać będzie do około -10 stopni, a w dzień utrzymywać się w pobliżu -5 stopni. Od końca weekendu mróz może się jeszcze pogłębić – lokalnie nawet do -20 stopni Celsjusza.

A co z opadami śniegu? W najbliższych dniach kolejne niże znad południa Europy będą przynosić opady, ale ich zasięg w Polsce pozostanie ograniczony. Śnieg popada głównie na Podkarpaciu oraz na południowych i wschodnich krańcach województwa lubelskiego. Reszta kraju musi przygotować się przede wszystkim na długotrwały, suchy i silny mróz.

Czytaj też:
151 minut opóźnienia. Pociąg Intercity utknął przez usterkę

Czytaj też:
Najpierw siarczysty mróz, potem drastyczna zmiana. Już jest długoterminowa prognoza IMGW

Opracowała:
Źródło: fanipogody.pl