Opublikowane teksty

  • Towarzysze do dyskotek

    7 sty 2001 — Francuski bastion zachodnioeuropejskiego komunizmu chwieje się w posadach. Wprawdzie posłowie komunistyczni zasiadają wciąż w Zgromadzeniu Narodowym, wchodzą nawet w skład koalicji rządzącej, ale pozycja obchodzącej właśnie 80. rocznicę powstania...
  • Praca

    17 gru 2000 — "Polscy ludobójcy", "francuscy zbrodniarze wojenni" - to trudno przechodzi przez gardło. Chętnie przeczytamy w "Libération" kolejny artykuł o tym, jak powinna wyglądać praca narodu nad pamięcią
  • Unia interesów

    10 gru 2000 — O władzę nad Europą rywalizuje "wielka piątka" i "mała dziesiątka"
  • Obiekty

    10 gru 2000 — Co mogłoby uchodzić za obiekt stalinowski? Pałac Kultury i Nauki? Marmurowy muskuł hutnika? Chłoporobotnik z osobogodziną? Wąsy? Stalinizm nie był obecny w przedmiotach. On był w ludziach
  • Co może pośpiech?

    26 lis 2000 — W demokracji nie jest ważne, kto wygra szybko, tylko kto wygra naprawdę. Pośpiech sprawi, że nowy prezydent USA będzie mógł liczyć na wiele rzeczy, ale nie na prawdziwy prestiż i uznanie prawa do pełnienia urzędu
  • Pralnia na Riwierze

    5 lis 2000 — Wojna między Francją a księstwem Monako?
  • Obsesja

    5 lis 2000 — Grupie Accor, prowadzącej 2700 hoteli i ośrodków wypoczynkowych, najwyraźniej zależy na tym, żeby pisać o niej felietony. Nie jestem pewien, czy obsesja zadowolenia klientów jest jej jedyną dolegliwością
  • Cztery dni tygodnia

    22 paź 2000 — Jak Francuzi walczą z bezrobociem
  • Paranoja na medal

    15 paź 2000 — Igrzyska są okazją, aby nauczyć szacunku dla umiejętności innych. Muszą się jednak znaleźć ludzie, którzy to dostrzegą. Francuzi natomiast mogli się podczas igrzysk w Sydney nauczyć tylko jednego: szowinizmu
  • Get back

    8 paź 2000 — O fenomenie Beatlesów napisano i powiedziano już bardzo dużo, "Antologia" ukazuje jednak to zjawisko od środka, w sposób zaskakujący, a nawet wzruszający. Rozbija sporo mitów na temat Johna, Paula, George’a i Ringo
  • Dwa dni w Paryżu

    1 paź 2000 — Francuskich przedsiębiorców trzeba brać z zaskoczenia: tu im niewinnie podsunąć telekomunikację, tam cukrownie. I ani się obejrzą, jak będą musieli stwierdzić, że Europa Środkowa leży w strefie interesów Francji
  • Odcienie czerwieni

    17 wrz 2000 — Rozmowa z profesorem STÉPHANE’EM COURTOIS, historykiem, badaczem komunizmu
  • Kartka z wakacji

    17 wrz 2000 — Premier Japonii podarował prezydentowi Putinowi pieska robota imieniem Puti, który przypomina swego nowego pana niesłychanie: jest zimny, mechaniczny, błyszczący i bez wyrazu
  • Matnia TV

    10 wrz 2000 — Niestety, w miastach jest wiele przestrzeni, w których musimy przebywać co najmniej przez kilka minut. Jeśli agencje reklamowe będą konsekwentnie iść śladem Taxi TV, wkrótce ktoś opatentuje WC TV
  • Czy to warto?

    20 sie 2000 — Warto przestrzec kandydatów na prezydenta, że nawet w czasie urlopu nie jest to łatwy kawałek chleba. Żadne Mauritiusy. Najlepiej siedzieć w kurnej chacie, żeby potem nie było, że się ma lepiej niż obywatele
  • Złapać, oskubać i wykopsać

    13 sie 2000 — Byłem ostatnio świadkiem, jak duże i poważne linie lotnicze popełniły błąd, przyznały się do niego i grzecznie przeprosiły, po czym... dołożyły wszelkich starań, żeby tak sobie zapaskudzić opinię, jak to tylko możliwe
  • Blada twarz z krótką rurą

    6 sie 2000 — Jakość życia codziennego we Francji można najlepiej docenić nie gdzie indziej, jak właśnie w Stanach Zjednoczonych. Zwłaszcza gdy turysta odczuje potrzebę przekąszenia czegoś dobrego i pożywnego
  • Bez nas

    30 lip 2000 — Organizacja Bez Nas, wzywająca poborowych do "nieposłuszeństwa obywatelskiego", dowodzi, że przeszkolenie bojowe wcale nie jest potrzebne, by zepchnąć do defensywy nawet armię zbrojną w rakiety atomowe
  • Smutna historia sukcesu

    25 cze 2000 — Jeżeli władze - w tym również prokuratorskie i sądowe - tolerują przebieranie się policjantów za dziennikarzy w celu spełnienia zadań służbowych, to reguła ta powinna działać także w drugą stronę
  • Prymusiki

    11 cze 2000 — Bezdomny facet bez papierów powinien wiedzieć, gdzie jest jego miejsce: w brudzie, smrodzie, chamstwie i pogardzie. Nikt przecież nie lubi prymusików, którzy są lepsi nawet wtedy, gdy są gorsi