Dwie kobiety zostały aresztowane na lotnisku w Liverpoolu, gdy próbowały przewieźć zwłoki zmarłego. Nie odprawiły go jednak w trumnie, tylko przebrały i posadziły na wózku inwalidzkim, podaje "Independent".
Dwie panie w średnim wieku ubrały zmarłego krewnego. Założyły mu ciemne okulary, następnie posadziły na wózku inwalidzkim i taksówką dotarły na lotnisko im. Johna Lennona w Liverpoolu. Wszystko szło gładko, aż do chwili, gdy personel lotniska zaczął zadawać pytania chcącemu się udać do Berlina tercetowi.
Personel lotniska wezwał policję, która aresztowała dwie kobiety. Zostały one zwolnione za kaucją na czas prowadzenia dochodzenia. Głównym zarzutem jest nieposiadanie świadectwa zgonu. Nie wiadomo dlaczego kobiety zdecydowały się na tak specyficzny transport zwłok. Czyżby inspiracja „Ciałem" Koneckiego i Saramonowicza?
PP, The Independent
Personel lotniska wezwał policję, która aresztowała dwie kobiety. Zostały one zwolnione za kaucją na czas prowadzenia dochodzenia. Głównym zarzutem jest nieposiadanie świadectwa zgonu. Nie wiadomo dlaczego kobiety zdecydowały się na tak specyficzny transport zwłok. Czyżby inspiracja „Ciałem" Koneckiego i Saramonowicza?
PP, The Independent