Strzały w redakcji „Capital Gazette”. Doniesienia o ofiarach śmiertelnych

Strzały w redakcji „Capital Gazette”. Doniesienia o ofiarach śmiertelnych

Dodano:   /  Zmieniono: 
Służby przed siedzibą "Capital Gazette"
Służby przed siedzibą "Capital Gazette" / Źródło: Twitter / @joshuamckerrow
W redakcji gazety „The Capital” w Annapolis w stanie Maryland doszło do strzelaniny, wskutek której zginęło co najmniej pięć osób.

Właściciel gazety z Annapolis, The Baltimore Sun podaje, że do strzelaniny doszło w czwartek po południu. Początkowe sprzeczne doniesienia mówiły o rannych, a nawet kilku ofiarach śmiertelnych. „Nie ma nic bardziej przerażającego, niż odgłos strzałów do kilku osób, gdy ukrywasz się pod biurkiem, a później słyszysz przeładowanie broni” – opisywał na Twitterze jeden z dziennikarzy, Phil Davis. Według jego relacji, napastnik strzelił w szklane drzwi prowadzące do newsroomu, po czym otworzył ogień do pracowników „Capital Gazette”. Sprawca został zatrzymany przez policję.

Doniesienia o zabitych potwierdziła policja z Annapolis. – Jest pięć ofiar śmiertelnych i kilka innych poważnie rannych – poinformował przedstawiciel miejscowej policji William Frank. Jak dodał, część rannych jest w stanie krytycznym. Cztery spośród zabitych osób poniosły śmierć na miejscu, piąta zmarła w szpitalu. Funkcjonariusze dotarli na miejsce strzelaniny w ciągu minuty od zgłoszenia. Sprawca – biały mężczyzna – został znaleziony pod jednym z biurek. W budynku znaleziono przedmiot, który według policji mógł być ładunkiem wybuchowym. Zajęła się z nim specjalna jednostka.

Sierżant Ryan Frashure zapowiedział, że przed policją z hrabstwa Anna Arundel „długie śledztwo”, ponieważ na razie nieznany jest nawet motyw działania sprawcy. O strzelaninie natychmiast został poinformowany prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. „Myślami i w modlitwach łączę się z ofiarami i ich rodzinami” – napisał na Twitterze, dziękując służbom, które znalazły się jako pierwsze na miejscu zdarzenia.

Burmistrz stanu Maryland Larry Hogan podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej określił strzelaninę w siedzibie lokalnej gazety mianem „tragicznej sytuacji”, w której wiele „dzielnych osób sprawiło, że skutki nie były jeszcze gorsze”.

Czytaj także

 0

Czytaj także