Iran. Władze obwiniają Amerykę o stworzenie koronawirusa

Iran. Władze obwiniają Amerykę o stworzenie koronawirusa

Ajatollah Ali Chamenei
Ajatollah Ali Chamenei / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Resort zdrowia Iranu podał w niedzielę, że liczba ofiar śmiertelnych epidemii wzrosła w ciągu doby o 129 do 1685, a łącznie potwierdzono 21 638 zakażeń. Najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu ajatollah Ali Chamenei o stworzenie koronawirusa oskarżył USA.

Najnowszy bilans zmarłych i zakażonych przedstawił rzecznik ministerstwa zdrowia Kijanusz Dżahanpur podczas transmitowanej w telewizji konferencji prasowej. Chamenei odrzucił w niedzielę amerykańską propozycję pomocy w walce z koronawirusem, powołując się na teorię spiskową mówiącą, że wirus został stworzony właśnie przez Stany Zjednoczone.

– Kilka razy Amerykanie oferowali pomoc Iranowi w powstrzymaniu wirusa (...) Jesteście oskarżeni o stworzenie tego wirusa. Nie wiem, czy to prawda, ale dziwne jest, że chcecie pomóc Iranowi - oświadczył Chamenei. – A co, jeśli dacie nam lekarstwa, który pomogą wirusowi pozostać w Iranie na stałe? - zapytał.

Zarzucił Amerykanom, że stworzyli wirus „specjalnie dla Iranu przy użyciu danych genetycznych Irańczyków, które uzyskali różnymi sposobami". – Moglibyście przecież przysłać ludzi jako lekarzy i specjalistów, być może chcieliby tu przyjechać i zobaczyć efekt trucizny, którą wytworzyli osobiście - zaapelował.

Komentarze Chameneia pojawiły się w czasie, gdy gospodarka Iranu cierpi z powodu sankcji USA uniemożliwiających krajowi sprzedaż ropy naftowej i odcinających mu dostęp do międzynarodowych rynków finansowych - zauważa Associated Press.

Francuska organizacja charytatywna Lekarze Bez Granic (MSF) poinformowała w niedzielę, że w prowincji Isfahan w środkowej części Iranu tworzy centrum ratunkowe na 50 łóżek w celu leczenia ciężkich przypadków Covid-19. Placówkę obsadzi zespół dziewięciu lekarzy specjalizujących się w intensywnej terapii. (PAP)

Czytaj też:
Dramatyczna sytuacja we Włoszech. 651 zgonów i lawinowy wzrost zachorowań

Źródło: PAP
 1

Czytaj także