Łukaszenka proponuje „rozwiązanie”, a przemoc służb wróciła na ulice Mińska. „Mają rozkaz przywalić”

Łukaszenka proponuje „rozwiązanie”, a przemoc służb wróciła na ulice Mińska. „Mają rozkaz przywalić”

Alaksandr Łukaszenka
Alaksandr Łukaszenka / Źródło: Newspix.pl / ABACA
W Mińsku trwają aresztowania, także kobiet – donosi dziennikarz Andrzej Poczobut. Tymczasem Alaksandr Łukaszenka miał przedstawić pewien plan OBWE i Moskwie – mianowicie dopuszcza przedterminowe wybory, ale dopiero w 2022 roku.

Na Białorusi znowu zrobiło się mocno niespokojnie – po próbie wydalenia Maryi Kalesnikowej, w Mińsku wyłapywano ludzi, którzy demonstrowali, domagając się ujawnienia jej miejsca pobytu. Jak opisywał na Twitterze dziennikarz Andrzej Poczobut, OMON zatrzymywał kobiety – co w ostatnim czasie się nie zdarzało.

W innym wpisie Poczobut, członek Zarządu Głównego Związku Polaków na Białorusi, zamieścił nagranie z Mińska, które opatrzył takim opisem:

Funkcjonariusze wkładają jeden typ umundorowania. Nie ma żadnej informacji o jednostce do której należą. Ma to dodać im pewności, że nie zostaną zidentyfikowani. Mają rozkaz przywalić protestującym.

twitter

Około godz. 20 Poczobut donosił, że w samym tylko Mińsku aresztowano ponad 40 osób.

Wydarzenia na Białorusi – najnowsze informacje
UE popiera polski plan dot. Białorusi. Pomoc w zamian za jeden warunek
Łukaszenka mówi, że prosił Putina o broń. Kreml zaprzecza
Polska i Litwa podpisały deklarację ws. Białorusi oraz partnerstwa
Parlament Europejski nie uznał wyników wyborów na Białorusi

Protesty na Białorusi. Łukaszenka z nowymi propozycjami

Protesty na Białorusi trwają od ponad miesiąca, powołano Radę Koordynacyjną pod auspicjami opozycji, która miałaby zająć się unormowaniem sytuacji w kraju: zmianami w konstytucji i rozpisaniem ponownych wyborów prezydenckich. Na to nie zgadza się prezydent Alaksandr Łukaszenka, który – według rosyjskiej agencji RBK – przedstawił nowe propozycje rozwiązania konfliktu w kraju.

Łukaszenka miał zaproponować, by w 2022 roku przygotować nową konstytucję, a po jej przyjęciu rozpisane zostałyby nowe wybory parlamentarne i prezydenckie – donosi Biełsat. Co zmieniłoby się w konstytucji? Władza prezydencka miałaby być ograniczona, a więcej uprawnień dostałyby zmarginalizowany obecnie rząd, a także parlament.

„Według przedstawicieli Mińska, na których powołuje się agencja RBK, to jedyna możliwość żeby przeprowadzić wybory przed zakończeniem 5-letniej kadencji Alaksandra Łukaszenki” – wskazuje Biełsat.

Czytaj też:
Prawie udana prowokacja reżimu Łukaszenki. Kalesnikawa nie dała się wyrzucić z kraju, podarła paszport

Źródło: Biełsat / Wprost.pl
 0

Czytaj także