Do zdarzenia doszło w niewielkim miasteczku Ebb w zachodnim kraju związkowym Vorarlberg. O godzinie 18.42 straż pożarna została zaalarmowana o pożarze w jednym z pokojów na pierwszym piętrze tamtejszego domu spokojnej starości. Gdy służby ratunkowe przybyły na miejsce, ogień rozprzestrzenił się już na całe pierwsze i drugie piętro.
Akcja ponad 250 strażaków i 65 sanitariuszy Czerwonego Krzyża okazała się nadaremna i po niespełna godzinie 140-letni budynek spłonął doszczętnie.
11 osób zmarłych wskutek pożaru to w większości pensjonariusze, mający trudności z poruszaniem się, którzy ulegli zaczadzeniu. Ponadto sześć osób zostało rannych, z czego trzy trafiły do szpitala w stanie ciężkim. Tylko osiem osób znajdujących się w budynku uszło z pożaru bez obrażeń.
Na miejsce tragedii przybył austriacki kanclerz Alfred Gusenbauer. Na spotkaniu z gubernatorem Vorarlbergu Herbertem Sausgruberem powiedział, że nie przypomina sobie tak katastrofalnego pożaru.
Na razie nie ustalono jeszcze przyczyn katastrofy.pap, em