Klaus chce ograniczenia mocy Sądu Konstytucyjnego

Klaus chce ograniczenia mocy Sądu Konstytucyjnego

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wygłaszając we wtorek przemówienie w Izbie Poselskiej, czeski prezydent Vaclav Klaus zaapelował do deputowanych o ograniczenie uprawnień Trybunału Konstytucyjnego, który - jego zdaniem - funkcjonuje jak niekontrolowana trzecia izba parlamentarna.
Prezydent skrytykował przede wszystkim orzeczenie Trybunału, odwołujące zaplanowane na jesień ubiegłego roku przedterminowe wybory parlamentarne. Zdaniem Klausa, miało to decydujący wpływ na obecny skład Izby Poselskiej. Wybory ostatecznie odbyły się wiosną bieżącego roku, po upływie pełnej kadencji.

- Jestem przekonany, że parlament, a więc instytucja powołana w wyborach bezpośrednich, równych i powszechnych, zatem rzeczywista treść i istota pojęcia demokracji, musi bronić swego autorytetu i forsować go, stawiać na swoim. Dlatego też ten skład Izby Poselskiej powinien zająć się także ponownym zdefiniowaniem pozycji Trybunału Konstytucyjnego w naszym porządku konstytucyjnym, aby nie mógł on działać jako swego rodzaju trzecia - a często decydująca, choć już przez nikogo nie kontrolowana - izba parlamentarna - podkreślił prezydent Czech.

Jak podkreślił Klaus, jeśli Trybunał Konstytucyjny nie będzie jedynie interpretował prawa, lecz je współtworzył, grozi to "głęboką erozją demokracji". Sąd Konstytucyjny Republiki Czeskiej ma za zadanie pilnować zgodności prawa z konstytucją, a także zapewnić obywatelom ochronę przed sprzecznymi z nią wyrokami innych sądów w Czechach. Sędziów mianuje prezydent, ale zatwierdza Senat. Za kadencji Klausa kilkakrotnie na tym tle rozgorzał spór, gdyż parlament odrzucił kilku kandydatów, twierdząc, że prezydent nie konsultuje z senatorami swych propozycji.

Prezydent wezwał także czeskich posłów do bardziej kulturalnego i pozytywnego zachowania, ponieważ to oni wywierają bezpośredni wpływ na społeczeństwo. - Macie szanse przywrócić Izbie Poselskiej w oczach ogółu powagę, która jej przynależy - podkreślił w swym wystąpieniu.

Dodał, że obecny skład parlamentu dysponuje większością pozwalającą na przegłosowanie niezbędnych reform. - Mamy możliwość, która niekoniecznie może się powtórzyć - zauważył Klaus. Komentując wystąpienie prezydenta, premier Petr Neczas uznał później, że jego gabinet uzyskał poparcie dla reform systemowych. Krytykę Trybunału Konstytucyjnego uznał za część "standardowej" debaty publicznej.

Z opinią prezydenta na temat Trybunału nie zgodził się natomiast szef czeskiej dyplomacji Karel Schwarzenberg. "Jestem zdecydowanie przeciw osłabieniu mocy Trybunału Konstytucyjnego" - powiedział. Wystąpienie uznał za ciekawe, nawet jeśli nie podziela wielu opinii Klausa. Było to dopiero drugie wystąpienie Vaclava Klausa w Izbie Poselskiej od czasu, gdy w 2003 roku objął urząd głowy państwa. Jego poprzednik na fotelu prezydenta, Vaclav Havel, w Izbie Poselskiej w latach 1993-2002 przemawiał osiem razy.

PAP, ps

 0

Czytaj także