Na dobę przed zawieszeniem broni w Syrii wciąż giną ludzie

Na dobę przed zawieszeniem broni w Syrii wciąż giną ludzie

Syryjskie siły zbrojne zabiły 30 osób (fot. PAP/EPA/HASAN OZKAL/ANADOLU AGENCY)
Syryjskie siły zbrojne zabiły 30 osób, głównie kobiet i dzieci, podczas ostrzału miejscowości Latamna w centralnej prowincji Hama - poinformowali syryjscy aktywiści opozycyjni. Wg nich w ostrzale zginęło co najmniej 17 dzieci.

Przypominają, że dwa dni wcześniej w tej samej miejscowości w następstwie ofensywy wojska zginęło 40 osób. Władze syryjskie wprowadziły ostre restrykcje dla mediów, toteż, jak pisze Reuters, jest bardzo trudno zweryfikować doniesienia aktywistów opozycji.

Prezydent Baszar el-Asad próbuje od ponad roku zdławić powstanie przeciwko sobie. W działaniach militarnych zginęło dotychczas, wg danych ONZ, ok. 9 tysięcy ludzi. Władze syryjskie, które o prowokowanie aktów przemocy oskarżają bojowników wspieranych z zagranicy, utrzymują, że  straciły 2,5 tysiąca żołnierzy i policjantów.

Syryjski rząd zażądał pisemnych gwarancji tego, że  rebelianci złożą broń, nim siły rządowe - zgodnie z planem pokojowym wysłannika ONZ Kofiego Annana - wycofają się z miast. Jeden z liderów rebeliantów powiedział, że to żądanie to "zasłona dymna" i że reżim nie  ma zamiaru wprowadzić w życie planu pokojowego.

Plan pokojowy ONZ i Ligi Arabskiej, na który Damaszek przystał, przewiduje, że we wtorek, 10 kwietnia, o godz. 6 (5 czasu polskiego) nastąpi zawieszenie broni ze strony sił rządowych. Ten sam warunek w  ciągu kolejnych 48 godzin ma spełnić opozycja. Na dobę przed wyznaczonym terminem rozejmu w Syrii, według Obserwatorium ds. Praw Człowieka, siły rządowe wciąż ostrzeliwały miasta i dalej ginęli ludzie.

ja, PAP

Czytaj także

 0