30-letni Ezekiel Gilbert został uniewinniony od zarzutu zabójstwa 23-letniej prostytutki, która zainkasowała od niego 150 dolarów, ale nie chciała odbyć z nim stosunku seksualnego. Kiedy mężczyzna zażądał zwrotu pieniędzy - kobieta powiedziała mu, że przekazała je już swojemu kierowcy. Wtedy 30-latek postrzelił ją w szyję - w efekcie kobieta została sparaliżowana, a siedem miesięcy później zmarła.
Sąd uniewinniając 30-latka powołał się na prawo stanowe umożliwiające mieszkańcom Teksasu używanie broni w sytuacji, gdy chcą odzyskać mienie odebrane im w czasie nocnej kradzieży. Prokuratorom nie udało się obalić tej linii obrony. Adwokaci 30-latka tłumaczyli, że działania prostytutki były formą kradzieży - a więc mężczyzna mógł użyć broni. Ława przysięgłych przychyliła się do tej oceny.
Gdyby przysięgli uznali mężczyznę za winnego, groziłoby mu nawet dożywocie.
arb, "Gazeta Wyborcza"
Gdyby przysięgli uznali mężczyznę za winnego, groziłoby mu nawet dożywocie.
arb, "Gazeta Wyborcza"
