Osiem godzin porno

Osiem godzin porno

Dodano:   /  Zmieniono: 
Żeby twoja ciocia na Fejsie nie natknęła się na scenę gwałtu, ktoś musi się natrudzić. Moderatorzy stają się cichymi bohaterami sieci. Większość z nich pracuje w biednych krajach Azji.

Do sieci trafia dziś wszystko, co przez wieki cywilizacje wypychały poza główny obieg kultury i informacji. Zdjęcia i filmy z egzekucji, mordów, katastrof; ekstremalna pornografia; wszelkie treści od hejterów, trolli i stalkerów – największych sieciowych szkodników, którym satysfakcję przynosi podzielenie się własnymi frustracjami, obsesjami i poglądami na każdy temat, od polityki po nową fryzurę gwiazdy. Przeszło 90 proc. światowych zasobów informacji to kontent wytworzony w ciągu ostatnich trzech lat. W dużej mierze niepożądany. Nad tym, żeby sieć do końca nie zamieniła się w monstrualny śmietnik, czuwa 100-tysięczna armia czyścicieli, którzy codziennie przyglądają się tysiącom wpisów, zdjęć i filmów.

OCZAMI SPRAWCY

Więcej możesz przeczytać w 45/2014 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także