Kolejny cudzoziemiec - Amerykanin - zginął zastrzelony przez terrorystów w stolicy Arabii Saudyjskiej, Rijadzie. Napastnicy oddali do niego strzały z jadącego samochodu Lexus.
Do zamachu doszło w dzielnicy Al-Chalidż, na wschodnich przedmieściach Rijadu. Według telewizji Al-Arabija mężczyzna, pracujący w amerykańskiej firmie kontraktowej, został zabity w chwili, gdy wychodził z przychodni lekarskiej.
Wtorkowy zamach, będący piątym w ciągu ostatnich pięciu tygodni atakiem na obywateli państw zachodnich w Arabii Saudyjskiej, nasilił poczucie zagrożenia wśród licznej społeczności zagranicznej w kraju będącym największym producentem ropy w świecie.
W poniedziałek grupa przedstawiająca się jako "Al-Kaida na Półwyspie Arabskim" ostrzegła przed nowymi atakami na amerykańskie i zachodnie linie lotnicze. Grupa ta stała prawdopodobnie za niedzielnym zamachem na ekipę BBC, w którym zginął 36-letni irlandzki kamerzysta Simon Cumbers, a 42-letni korespondent BBC Frank Gardner został ciężko ranny.
em, pap