Ruch po stronie Putina

Ruch po stronie Putina

Dodano:   /  Zmieniono: 
To Rosja powinna postarać się o złagodzenia napięć w stosunkach z Polską, ponieważ "bilans historii w minionym stuleciu nie był równy" i to Rosja odpowiada za ich pogorszenie - sugerował wysoki urzędnik Departamentu Stanu USA.
"Napięcia w stosunkach Rosji z Polską są niefortunne. Ich zmniejszenie wymaga wysiłków od obu krajów. Rosja musi wykonać tu swoją część pracy w tym kierunku, ponieważ bilans historii w minionym stuleciu nie był równy" - powiedział dyrektor ds. Europy w Departamencie Stanu Daniel Fried.

Podkreślił też, że nie uważa, by "obie strony były jednakowo winne" napięć w stosunkach Warszawa-Moskwa i dał Rosji za przykład Niemcy, które mimo zaszłości historycznych utrzymują dobre stosunki z Polską. "Niemcy w końcu wyciągnęły rękę do Polski, Polska odwzajemniła ten gest i stosunki (między obu krajami) są dużo lepsze" -  powiedział.

"Prezydent Kwaśniewski i minister (spraw zagranicznych) Rotfeld są oczywiście oddani sprawie lepszych stosunków z Rosją. Nie są to ludzie znani z antyrosyjskich przekonań. Z moich doświadczeń wynika też, że nikt w Polsce nie próbował grać antyrosyjską kartą do celów politycznych" - dodał Fried, który był w latach 1997-2000 ambasadorem USA w Warszawie.

Zapytany, co Rosja powinna zrobić, by stosunki między nią a Polską się poprawiły, odpowiedział: "Nie ma obiektywnych powodów, aby w ogóle były jakiekolwiek napięcia. Polska ma dobre stosunki gospodarcze z Rosją".

Poproszony o skomentowanie incydentów z pobiciem dzieci rosyjskich dyplomatów w Warszawie i polskich dyplomatów i dziennikarza w Moskwie, Fried odpowiedział, że nie zna dokładnych okoliczności tych wydarzeń. Dodał jednak, że sądzi, iż "władze polskie zrobiły wszystko, aby aresztować sprawców (pobicia dzieci). Słyszałem, że kogoś aresztowano, ale nie wierzę, żeby była to przemoc motywowana politycznie".

em, pap