Emerytalny rak systemowy

Emerytalny rak systemowy

Emeryt, zdjęcie ilustracyjne
Emeryt, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. bilderimaginum
Umiesz liczyć, licz na siebie. Trudno o lepsze przesłanie dla myślących o swoich emeryturach Polaków. Oby jeszcze państwo było uprzejme trzymać się przy tej okazji od nas z daleka.

Adam Mielczarek

Dokładnie dziewięć lat temu, w czerwcu 2008 r., oszczędności emerytalne Polaków zostały znacjonalizowane. Tak postanowił Sąd Najwyższy, stwierdzając, iż 120 mld zł zgromadzonych wówczas w OFE mają publicznoprawny charakter. Ten wyrok oraz inne dotyczące systemu emerytalnego, jak i pomysły zgłaszane przez polityków i ekspertów, każą walczyć o jedno – aby państwo trzymało się jak najdalej od zapewnienia nam dostatniej starości. Sercem systemu musi być indywidualna zapobiegliwość.

Kto dezinformuje

Wychodząc z budynku SN, pomyślałem – bo to ja byłem autorem pozwu sprzed laty – że jeszcze społeczeństwo z jego powodu zapłacze. Jako że nie było argumentów za uszczęśliwianiem mnie na siłę, stworzono kuriozalną konstrukcję, iż oszczędności gromadzone w OFE „nie są prywatną własnością” i mają „publicznoprawny charakter, którą zachowują po przekazaniu do funduszu”. Zatem, jak każdą inną daninę publiczną, muszę ją płacić. Tym samym wywrócono do góry nogami zasady zreformowanego systemu emerytalnego, ale media ograniczyły się do ogłoszenia, że oto został on uratowany. Było dokładnie odwrotnie. Podeptano zasady państwa prawa. Wywłaszczono bez odszkodowania miliony obywateli, ignorując umowę społeczną; jej ducha i literę. Niestety, gdy kolejne rządy zabrały się do zmian w systemie, te same media i redakcje nagle zaczęły podnosić rwetes. Rząd Donalda Tuska dobiera się do prywatnych oszczędności Polaków! – pisano i mówiono w 2011 r.

Tymczasem on tylko zaczął zagospodarowywać to, czym został obdarowany prawomocnym i ostatecznym wyrokiem. Niemal wszystkie media nagle zapomniały lub świadomie pomijały istnienie kluczowego wyroku. I to mimo tego, że osobiście im o nim przypominałem. Ba! Ignorowały nawet obowiązek zamieszczenia sprostowań, przedstawiając jedynie (nie)słuszną wersję. W ich ślady szli niedoinformowani „eksperci”, powtarzający jak mantrę, że oto rząd zabiera nasze prywatne oszczędności. Dyskusji mogłem przysłuchiwać się z politowaniem, tym bardziej że wiedziałem, iż mój wyrok był elementem sławetnych ekspertyz, tak skrzętnie ukrywanych przez rząd i prezydenta Bronisława Komorowskiego. Cóż, można powiedzieć, że manipulowania opinią publiczną uczyli się od najlepszych. W dezinformacji palmę pierwszeństwa dzierżyła Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych. Jej przedstawiciele w 2008 r. z lubością umieszczali mnie w gronie oszołomów, strasząc, że jeśli wygram, to rzesza świadczeniobiorców zacznie przymierać głodem.

Z premedytacją przedstawiali pozew jako próbę wymigania się od płacenia tzw. składek na ZUS. Tymczasem nigdy nie kwestionowałem konieczności wpłacania do pierwszego filaru. Nie dlatego, że na tym zyskuję (jak na każdej piramidzie finansowej wyłącznie tracę), lecz właśnie z powodu jego publicznego charakteru. Do drugiego nie chciałem być już zmuszany, by samodzielnie gospodarować własnymi pieniędzmi. Pierwszy, a więc wypłaty bieżących emerytur, nawet po moim zwycięstwie pozostałby nienaruszony. Ewa Lewicka, ówczesny prezes IGTE, a w rządzie Jerzego Buzka pełnomocnik ds. reformy zabezpieczenia społecznego, oraz prof. Marek Góra, współtwórca reformy, nagle, gdy moja sprawa sądowa zbliżała się do finału, jednym głosem zaczęli mówić, iż OFE to środki publiczne jedynie zarządzane przez prywatne podmioty.

Ciekawe, że kilka lat wcześniej, gdy pod koniec lat 90. wprowadzano reformę, przy okazji niezliczonych programów informacyjnych zapewniali, iż drugi filar to prywatne oszczędności Polaków. Cóż, „uboczny” efekt ich starań był taki, że w czasach, gdy posądzane o nadmierne zyski banki osiągały rentowność 10 proc., PTE, czyli firmy zarządzające OFE, potrafiły zarabiać na prowizjach od zarządzania po 26-28 proc. rocznie. Dla siebie, nie dla przyszłych emerytów. Gdy tylko zaczęto mówić w 2011 r. o ukróceniu tak lukratywnego biznesu, izba przygotowała kampanię „Obroń swoją emeryturę” z hasłem przewodnim: „Ręce precz od moich pieniędzy!”. To szczyt hipokryzji. Trzy lata wcześniej ci sami ludzie wygłaszali peany na temat wyroku nacjonalizującego pieniądze w OFE. Nagle zaczęli znowu nazywać je prywatnymi.

Gdzie jest państwo

O ile instytucjom komercyjnym można wybaczyć chęć ochrony własnych interesów, od państwa wypadałoby wymagać pewnej powagi. Nic z tych rzeczy. Gdy kilkanaście lat temu zabierałem się do napisania pozwu (przypomnę – postulatem było zaprzestanie zmuszania mnie do oszczędzania w OFE), zapytałem Ministerstwa Finansów oraz Pracy i Polityki Społecznej, jak postrzegają drugi filar w polskim systemie. Pierwszy resort odpisał, iż to pieniądze prywatne, drugi – że publiczne. Ale to nie koniec kpin. Nieco później Ministerstwo Pracy odpowiedzialne za reformę emerytalną przedstawiło plan zasad wypłaty. Na konferencji znalazłem się jako przedstawiciel mediów. Gdy minister Anna Kalata zapowiedziała, że wypłatami zajmie się ZUS, dziennikarze natychmiast zaczęli wypytywać o ryzyko przejęcia oszczędności z drugiego filaru przez państwo. Marek Bucior, zastępca dyrektora departamentu ubezpieczeń społecznych MPiPS, ten sam, który kilkanaście tygodni wcześniej udzielił mi pisemnej odpowiedzi, zaczął solennie zapewniać, że nie ma mowy o nacjonalizacji. – Pieniądze te pozostaną prywatne – stwierdził, uspokajając społeczeństwo. Zaskoczenie? Ani trochę! Znając inne wyroki sądów oraz orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, widziałem, że państwo z systemem emerytalnym może zrobić dosłownie wszystko.

Z naruszeniem praw nabytych, zasad logiki czy wieloletnich obietnic, potwierdzonych ustawowo łącznie. Przesądzał o tym choćby wyrok TK z 7 lutego 2006 r. W sprawie dotyczącej pobierania emerytury przy jednoczesnym zachowaniu aktywności zawodowej przez dwóch wykładowców akademickich będących już w wieku emerytalnym. Stwierdzał on, że ochronie podlegają „wyłącznie oczekiwania usprawiedliwione i racjonalne”. A „ochrona praw nabytych nie oznacza ich nienaruszalności i nie wyklucza stanowienia regulacji mniej korzystnych”. Co więcej, są one wręcz normą, jeśli uzasadnia to inny, ważny „interes publiczny” oraz „inne zasady, normy lub wartości konstytucyjne”. O ironio, jednym z pozywających był prof. Stanisław Gebethner, współautor naszej konstytucji. Finalnie nie dość, że wstrzymano mu wypłatę świadczenia, to jeszcze musiał zwrócić emerytury pobierane przez kilka lat. Tak się składa, że jedną ze wspomnianych zasad konstytucyjnych jest próg publicznego zadłużenia. Na nią jawnie powoływał się rząd Tuska, twierdząc, że przejmując pieniądze z OFE, walczy z nadmiernym zadłużeniem. Gorsze jest co innego. Głównym krytykiem tych zmian był Jerzy Stępień. Ten sam, który jako sędzia trybunału podpisał się pod wspomnianym orzeczeniem w sprawie emerytowanych profesorów. Widać szybko o nim zapomniał. Niemniej to zdaje się przypadłość Temidy. Gdy w 2013 r. Jerzy Stępień został zapytany o orzeczenie w mojej sprawie, stwierdził, iż doszło do „rażącej pomyłki” Sądu Najwyższego. Jego sędziowie zaś nie powinni traktować konstytucji wyłącznie jak kwiatka do kożucha.

Co dalej?

Tyle historii, pora na wnioski. A ten może być tylko jeden – w tak zagmatwanym systemie, gdzie wszystko zależy od dobrej lub złej woli polityków, manipulacji zainteresowanych grup interesów oraz ślepej Temidy, państwo należy trzymać od naszych oszczędności emerytalnych z daleka. A jako serce systemu przyjąć powszechnie znaną zasadę jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz. Jedynie z pomocniczą rolą systemu publicznego. Wspierającego wszystkich tak samo, na równych zasadach i bez wyjątków. Z jednym, wysokim wiekiem emerytalnym i pod warunkiem wieloletniego rozliczania w Polsce podatków, jako centrum interesów życiowych.

Tak skonstruowany mechanizm jest skrajnie tani w obsłudze (indywidualizacja kont to idący w miliardy koszt obsługi systemu). Nawet wysokość emerytury na dany rok można, wzorem płacy minimalnej, ogłaszać w mediach, bez informowania każdego listem poleconym. I nie wymaga tworzenia nowych instytucji. Kluczową daną, datę urodzenia, zawiera już system PESEL. Fiskus zaś rokrocznie i tak gromadzi deklaracje PIT. Dane zbierają się więc same. Jednocześnie z systemu automatycznie eliminują się emigranci podatkowi i działający w szarej strefie, natomiast pobór składek ogranicza się do jednego przelewu naliczanego od łącznego funduszu płac w firmie. Przy okazji likwiduje to podział na pracowników lepszych (z etatem) i tych często poniewieranych (z umowami cywilnymi). Wszyscy są tak samo ubezpieczeni i dostaną to samo. Byle mało! Tak wypłacane świadczenie ma być bowiem dodatkiem do indywidualnej przezorności. Kołem ratunkowym dla tych, którzy mieli pecha lub nie myśleli o zabezpieczeniu starości. Kieszonkowym od państwa pozwalającym skromnie przeżyć.

By nikt nie czekał na nie z utęsknieniem i wiedział, że liczą się jego własne oszczędności. W bankach, funduszach inwestycyjnych, nieruchomościach, planach systematycznego oszczędzania, polisach ubezpieczeniowych itp. Niekoniecznie nazwanych emerytalnymi, ale pełniącymi taką funkcję. Ma to dodatkową zaletę – rozproszone oszczędności trudniej zawłaszczyć, a te zgrupowane (jak OFE czy też przejęty Fundusz Rezerwy Demograficznej) zawsze będą stanowić pokusę dla polityków czy też zostaną narażone na opinie wymiaru sprawiedliwości, zwykle strzegącego „interesu publicznego”. Skromny wymiar wypłat ma jeszcze jedną zaletę – pozwala zbilansować system, a nawet ów międzypokoleniowy pas transmisyjny z czasem ograniczać. Zamiast więc rozbudowywać, kurczy ten rak drążący finanse publiczne. Niestety, największą popularność zdają się zyskiwać pomysły prof. Leokadii Oręziak. Promuje ona niezmiennie międzypokoleniową piramidę finansową, matematycznie skazaną na bankructwo (nieprzypadkowo jej tworzenie jest zakazane, no chyba że robi to rząd). Zależną od indywidualnych składek, gdzie główny ciężar utrzymania na stare lata, a więc i wysokość świadczeń bierze na siebie państwo. To zwalnia z przezorności i zapobiegliwości oraz dzietności. Ale i ono, by ów system utrzymać przy życiu, już dziś rokrocznie pompuje dotację rzędu 47 mld zł. W ten sposób wszyscy emeryci żyją na koszt przyszłych pokoleń, nie tylko ich część, jak to jest w systemach prywatnych. Promowanie dzietności zaś jest drogą donikąd. Dziś mówi się o trzecim dziecku, za kilkadziesiąt lat o szóstym czy ósmym. Oszczędności od tego nie przybędzie, za to przyszłych beneficjentów czekających na mannę z nieba owszem. System emerytalny uratują i pozwolą dostatnio funkcjonować na starość jedynie prywatne oszczędności i/lub dobrze wychowane dzieci. Postawmy więc na indywidualną przezorność, ale tym razem naprawdę. I bez przymusu. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Czytaj też wywiad z prof. Leokadią Oręziak „Polacy płacą za emerytalną propagandę” w numerze 16, dostępnym w archiwum wydań na www.wprost.pl. Zapraszamy do debaty na temat emerytur, kontakt: debata@wprost.pl

Okładka tygodnika WPROST: 24/2017
Więcej możesz przeczytać w 24/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 24/2017 (1790)

  • Historia Polski pisze się przez cały czas 11 cze 2017, 20:00 Ta wiadomość została przyjęta spokojnie jak na polskie standardy: w ubiegłym tygodniu Sąd Najwyższy zgodził się na zatrzymanie przez Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz ewentualne aresztowanie byłego prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie Krzysztofa S. Zarzuty są poważne: udział... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 11 cze 2017, 20:00 NASZA KOMISARZ ELŻBIETA BIEŃKOWSKA ZOSTAŁA OSTRO SKRYTYKOWANA przez międzynarodową organizację, która tropi wpływy lobbystów na agendę polityczną Unii Europejskiej. Otóż Bieńkowska najczęściej ze wszystkich komisarzy spotyka się z... 6
  • Obraz tygodnia 11 cze 2017, 20:00 21 mld dol. w formie świadczeń socjalnych wypłacono w 2016 r. Norwegom. Skorzystała z nich ponad jedna piąta mieszkańców kraju. Wygrany Robert Lewandowski Głosami piłkarzy, a więc boiskowych rywali, został wybrany najlepszym piłkarzem... 8
  • Info radar 11 cze 2017, 20:00 Zagajewski z księżną ADAM ZAGAJEWSKI OD LAT JEST NAJCZĘŚCIEJ NAGRADZANYM PRZEZ ZAGRANICZ NE GREMIA POLSKIM POETĄ, więc pewnie wkrótce będzie jednym z najważniejszych kandydatów do literackiego Nobla. Na razie do kolekcji zdobytych przez... 12
  • Zdarzyło się jutro 11 cze 2017, 20:00 Melania, Kolinda, bezkonkurencyjny Donald i ogólne szczytowanie. ZNOWU DEFENESTRACJA. Z Pałacu Prezydenckiego wyleciała pani Sadurska. Ale inaczej niż fortepian Chopina, nie na bruk, tylko do PZU. To znaczy, PZU nie jest pewne, w... 14
  • Przekleństwa polityczne 11 cze 2017, 20:00 I NIE WÓDŹ NAS NA POKUSZENIE… Właściwie każda firma, która organizuje ryzykowne eventy integrujące, postępuje wbrew słowom modlitwy z „Ojcze nasz”. Sąd Najwyższy stwierdził już ładnych kilka lat temu, że obowiązek... 16
  • Polityka antyrodzinna 11 cze 2017, 20:00 W Sejmie adrenalina, odpowiedzialność, podziw otoczenia, a w domu nuda, pretensje, wymagania. Nic dziwnego, że politykom rozpadają się związki. 18
  • Ksiądz Sowa & Przyjaciele 11 cze 2017, 20:00 TOMASZ P. TERLIKOWSKI Żenujące rozmówki kumpli, z których jeden wyraźnie ma ochotę zrobić porządek z mediami, których nie lubi. Takie rozmowy się zdarzają. Jeśli coś zaskakuje, to fakt, że jednym z rozmówców jest kapłan. Nie... 23
  • Rządowe trzęsienie ziemi 11 cze 2017, 20:00 Zmiany w rządzie, które zajmują wyobraźnię opinii publicznej, prawdopodobnie sprowadzą się do wymiany jednego, góra dwóch ministrów i kilku podsekretarzy stanu. 25
  • Płacz po brexicie 11 cze 2017, 20:00 JAN ROKITA Jeszcze nie nastąpił brexit, ale jego skutki już odmieniają oblicze Europy i niepomyślnie wpływają na sytuację Polski. Wiemy już, że przyszły status miliona Polaków na Wyspach jest niejasny, a odejście drugiego... 27
  • Kłaniam się ludziom Solidarności 11 cze 2017, 20:00 Solidarność w największym stopniu przyczyniła się do upadku PRL i całego obozu sowieckiego. Historycznie prawda jest po ich stronie – przyznaje Włodzimierz Czarzasty, lider SLD. 28
  • Wygra prawda faktów 11 cze 2017, 20:00 Nie zadbaliśmy o świętowanie historii. Dziś niektórzy używają jej jako paliwa politycznego – przekonują Ludwika i Henryk Wujcowie, działacze opozycji. 30
  • E-dowód do lamusa 11 cze 2017, 20:00 Resort cyfryzacji przedstawił ostatnio Radzie Ministrów nową koncepcję tego dokumentu. Z ustaleń „Wprost” wynika jednak, że idea stworzenia elektronicznego dowodu w ogóle może trafić do kosza. 32
  • Doktryna wojenna tematem tabu 11 cze 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Doktryna wojenna to zbiór oficjalnie przyjętych w państwie i jego siłach zbrojnych poglądów na charakter przyszłej wojny oraz wynikających z tego wymogów przygotowania państwa w dziedzinie politycznej,... 34
  • Sportowa kasa pęcznieje 11 cze 2017, 20:00 To jest wojna. Telewizje licytują do upadłego prawa do wydarzeń sportowych. A kibice odpłacą im z nawiązką. 37
  • Dworzec pod specjalnym nadzorem 11 cze 2017, 20:00 Przez prawie 10 lat procesu nie udało się wyjaśnić wszystkich okoliczności zabójstwa, ale policja zyskała dużą wiedzę o nocnym życiu na dworcu Warszawa Centralna. 40
  • Kobiety, które nienawidzą kobiet 11 cze 2017, 20:00 EWA WANAT Najbardziej wkurzają mnie nie mizoginiczni faceci, którzy boją się kobiet, w związku z czym starają się je kontrolować. Najbardziej wkurzają mnie ich koleżanki. Polskie prawicowe polityczki. Kobiety, które nienawidzą kobiet.... 44
  • Kolej na kolej! 11 cze 2017, 20:00 JEDEN TIR NISZCZY DROGĘ W PODOBNYM STOPNIU CO 160 TYS. SAMOCHODÓW OSOBOWYCH. Takie wyniki podaje Instytut Badawczy Dróg i Mostów. Gdyby ustawić te 160 tys. samochodów jeden za drugim, to korek zaczynałby się w Zakopanem, a kończył w... 45
  • Podyskutujmy o kobietach 11 cze 2017, 20:00 JACEK POCHŁOPIEŃ, redaktor naczelny Nie ma właściwie tygodnia, aby kwestia kobiet nie stawała się w Polsce ważnym tematem debaty publicznej. Często w kontekście nowych przepisów, które mają dotyczyć Polek, albo też wyzwań, przed... 45
  • Emerytalny rak systemowy 11 cze 2017, 20:00 Umiesz liczyć, licz na siebie. Trudno o lepsze przesłanie dla myślących o swoich emeryturach Polaków. Oby jeszcze państwo było uprzejme trzymać się przy tej okazji od nas z daleka. 46
  • Co dalej z bankami 11 cze 2017, 20:00 Przez trzy dni finansiści dyskutowali o zmianach na rynku usług finansowych i w gospodarce. Wnioski płynące z tych rozmów są ważne dla ich klientów. 50
  • Klient staje się królem 11 cze 2017, 20:00 W latach 2015-17 doszło do przesunięcia władztwa w sektorze finansowym. Klient staje się panem – mówi Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego. 52
  • Spór o tlen 11 cze 2017, 20:00 Choć mieszkańcy Oświęcimia mają problem z zanieczyszczonym powietrzem, Synthos zbuduje im tam wielką spalarnię śmieci. 56
  • Giełda sercem gospodarki 11 cze 2017, 20:00 Na Giełdzie Papierów Wartościowych można zarobić. Rynek jest jednak przeregulowany i wymaga zmian – mówili uczestnicy panelu „Wprost” na konferencji WallStreet w Karpaczu. 58
  • Kujawsko-pomorskie Orły nagrodzone 11 cze 2017, 20:00 Gala wręczenia nagród najlepszym przedsiębiorcom stała się okazją do rozmowy na temat tego, co jest dla nich szczególnie ważne. 60
  • Hossa Bessa 11 cze 2017, 20:00 Rekord z Matejką Prawie 3,7 mln zł zapłacono w zeszłym tygodniu za obraz Jana Matejki „Zabicie Wapowskiego”. To absolutny rekord wszech czasów, bo jeszcze nikt nigdy nie zapłacił takiej kwoty za polskie dzieło. Obraz został sprzedany... 62
  • Know How 11 cze 2017, 20:00 HomePod zaskakuje dźwiękiem Apple zaprezentowała HomePoda, długo oczekiwany głośnik domowy z zaimplementowanym asystentem głosowym Siri na pokładzie. Urządzenie ma stanowić konkurencję dla Google Home i Amazon Echo. Na pokładzie... 64
  • Co zje Marsjanin? 11 cze 2017, 20:00 Kosmos otwiera przed nami swoje podwoje i musimy znaleźć sposób na to, jak wyżywić tych, którzy zdecydują się tam zamieszkać. 65
  • Nowe oblicze Starej Pragi 11 cze 2017, 20:00 Duch dawnej Warszawy najlepiej zachował się na Pradze, gdzie wojnę przetrwało najwięcej kamienic. Wiele z nich właśnie odzyskuje dawny blask. 66
  • Brexit pozostaje aktualny 11 cze 2017, 20:00 Wyniki wyborów na Wyspach nie przekreślają planów wyjścia z UE. Jednak dla mieszkających tam Polaków to dobra wiadomość, bo Brytyjczycy odrzucili proponowany przez torysów plan ostrego rozwodu z Unią. 69
  • Czołganie Kataru 11 cze 2017, 20:00 Saudowie postanowili wykorzystać amerykańsko-rosyjską rywalizację na Bliskim Wschodzie, by zemścić się na maleńkim, choć niebotycznie bogatym sąsiedzie. 72
  • Religia globalnego ocieplenia 11 cze 2017, 20:00 Wycofując się z porozumienia, Trump powiedział głośno, że „król jest nagi” – uważa brytyjski ekonomista Rupert Darwall. 74
  • Psy stawiają diagnozy 11 cze 2017, 20:00 O psach, które ratują życie chorym na raka czy cukrzycę, opowiada Claire Guest, trenerka psów, psycholożka i autorka książki „Psi dar”. 78
  • Rock żyje! 11 cze 2017, 20:00 W czerwcu na jedyny koncert przyjeżdżają do Polski Guns N’ Roses. To przykład zespołu, o którym wszyscy myśleli, że zniknie w mrokach historii, a on się odrodził niczym Feniks z popiołów. Przykład, dodajmy, niejedyny. 83
  • Jeszcze was zaskoczę 11 cze 2017, 20:00 Na ekrany wkroczyła właśnie kolejna, po „Martwych wodach”, komedia z szaloną rolą Juliette Binoche – „Mamy2mamy”. 86
  • Wydarzenie 11 cze 2017, 20:00 TEATR Umarła rasa Kiedy powieść Kosińskiego po raz pierwszy ukazała się w polskim tłumaczeniu, wywołała nie lada skandal. Oburzenie spowodowały nie tylko okrutne, często na granicy pornografii opisy, ale przede wszystkim fakt, że... 88
  • Koniecznie! 11 cze 2017, 20:00 KSIĄŻKA Mleko się rozlało ROSE I SOFIA, MATKA I CÓRKA, PRZYJEŻDŻAJĄ LATEM Z LONDYNU NA HISZPAŃSKIE WYBRZEŻE MORZA ŚRÓDZIEMNEGO. Nie po to, aby wypoczywać, tylko na leczenie. Jest to jednak kuracja specyficzna, bo o dziwną tu idzie... 90
  • Powyżej średniej 11 cze 2017, 20:00 FESTIWAL To idzie młodość „TAKIEJ ATMOSFERY NIE MA NA ŻADNYM INNYM FESTIWALU” – powiedział rok temu na zakończenie imprezy Jacek Bromski i każdy, kto choć raz był w czerwcu w Koszalinie, wie, że nie ma w tych słowach przesady. Na... 92
  • Bez entuzjazmu 11 cze 2017, 20:00 MUZYKA Niewolnik opowieści Opinia czołowego interpretatora muzyki dawnej przestała Jordiemu Savallowi wystarczać około roku 2005.  Wówczas to kataloński wizjoner gamby opublikował pierwszą „fonograficzną operę” – połączenie... 94
  • Paulina Chruściel: To się państwu spodoba 11 cze 2017, 20:00 IM DŁUŻEJ JESTEM W ZAWODZIE, TYM BARDZIEJ DOCENIAM TO, co jest dobrze zrobione. Doceniam kunszt rzemiosła. Artystą, wiadomo, tylko się bywa, a w dzisiejszym świecie sztuka często mylona jest z hochsztaplerką, nieuctwem czy z... 96
  • Senator z Wyoming i spódniczka „tutu” 11 cze 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI W Kongresie USA siedzę w gabinecie senatora Mike’a Enziego. Sędziwy senator z Wyoming to nie tylko szycha, ale wręcz barwna szycha. Potężny szef potężnej komisji budżetowej amerykańskiego Senatu, konserwatywny... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany