Państwo za słabe na burzę

Państwo za słabe na burzę

Usuwanie skutków nawałnicy w Rytlu, 18 sierpnia
Usuwanie skutków nawałnicy w Rytlu, 18 sierpnia / Źródło: Newspix.pl / MIROSLAW PIESLAK
Po nawałnicy na Pomorzu znowu okazało się, że ludzie w Polsce potrafią się świetnie zorganizować, tylko państwu się to nie udaje.

Pierwsi ruszyli na pomoc mieszkańcy Lotynia. Kiedy w nocy burza ucichła, zebrali się w centralnym punkcie wsi. Co się działo, wiemy z relacji naczelnika harcerzy ZHR Roberta Kowalskiego zamieszczonej na stronie ZHR. Chociaż wichura we wsi pozrywała dachy, poprzewracała drzewa na domy, płoty i samochody, 12 osób wyruszyło w ciemności w to, co przed burzą było lasem, a teraz stało się rumowiskiem. Przez dwie godziny przedzierali się przez powalone drzewa do oddalonego o trzy kilometry obozu harcerskiego w Suszku. Dotarli o pierwszej. Ani karetki, ani wozy strażackie, ani nawet samochody terenowe w ciągu najbliższych godzin nie miały szansy tam się dostać. Dla przerażonych, zmarzniętych i poranionych harcerzy byli więc jedynym ratunkiem. „Po dwóch godzinach czekania w ciemności i chłodzie harcerze dostają coś najważniejszego – otuchę i nadzieję, że ktoś się nimi interesuje” – pisze harcmistrz Kowalski. Obóz zniknął pod drzewami. Przy pomocy mieszkańców Lotynia można było przeczesać teren. Okazało się, że dwie harcerki nie żyją, 34 harcerzy zostało rannych. W sumie w nawałnicy, która przeszła nad Pomorzem, zginęło pięć osób. Tysiące domów zostało zniszczonych, na dziesiątkach tysięcy hektarów leżą połamane drzewa. Ponad 100 tys. ludzi zostało pozbawionych prądu, wielu jeszcze przez kilka dni było odciętych od świata. Gdyby nie wzajemna pomoc ludzi, którzy, jak mieszkańcy Lotynia, ruszyli innym na ratunek, skutki tej tragedii byłyby jeszcze gorsze. Bez zaangażowania mieszkańców, sąsiadów, lokalnych firm, samorządów i ludzi z innych miast straż pożarna miałaby małe szanse na sprawne usuwanie zwalisk, brakowałoby pił, ubrań, woderów, kasków, butelek z wodą, chleba i wielu innych niezbędnych rzeczy. To, co wydarzyło się na Pomorzu po wichurze 11 sierpnia, pokazało moc społecznego zaangażowania ludzi i jednoczesną słabość państwa wtedy, gdy jest ono swoim obywatelom najbardziej potrzebne.

Huk

Że wieczorem może być burza, było wiadomo od rana. W prognozach zapowiadano wyładowania atmosferyczne, silny wiatr, grad. – Byłam na spacerze w lesie, kiedy z daleka zaczynało grzmieć – opowiada Joanna Turzyńska z Trzebunia, radna gminy Dziemiany. – Pomyślałam, że trzeba wracać, schować samochód do garażu, żeby grad go nie porysował. U Joanny Turzyńskiej była siostra. Dzieci położyły spać na piętrze, same siedziały na dole. Nagle poczuły, że dzieje się coś dziwnego. Za oknem był błysk, ale nie chwilowy, lecz długi, trwał pół godziny i nie było słychać grzmotów. – Było nienaturalnie jasno, ale pioruny nie szły do ziemi, tylko rozchodziły się na boki po niebie – opowiada Krzysztof Skrzydłowski, gdańszczanin, który był w domu letniskowym w Raciążu, 10 km od Suszka. – Nagle grzmotnęło – mówi Joanna Turzyńska. – Strasznie. Dom się zatrząsł. Pobiegłyśmy z siostrą po dzieci i schowaliśmy się do piwnicy. – Okno otworzyło się z hukiem, nie mogliśmy go zamknąć w dwie osoby – mówi Krzysztof Skrzydłowski. – Huk burzy i wichury był tak potężny, że nie było słychać, że walą się drzewa. Zobaczyliśmy je rano. – Rano z trudem wyszłam z domu, bo drzewa leżały złożone jedno na drugim – mówi Turzyńska. – Baloty słomy, które ważą po 200 kg, były przestawione przez wiatr w inne miejsca. Części tarasu znalazłam pół kilometra dalej, na polu. Zerwało mi kawałek dachu. I tak miałam szczęście. Rodzina z dziećmi jechała akurat drogą, kiedy drzewa zaczęły spadać przed nimi i za nimi. Utknęli, modlili się o życie, dzieci płakały. Czekali wiele godzin na pomoc. Pomorskie Obserwatorium Burzowe w Lniskach podało później, że to, co przetoczyło się nad Kaszubami, to bow echo, czyli formacja ściśle powiązanych ze sobą burz. Porusza się bardzo szybko, ta piątkowa przemieszczała się z prędkością 90-100 km/h, pokonując trasę z Pruszcza Gdańskiego do Gdyni w około 20 minut. Burzom tego typu towarzyszą silne wiatry, trąby powietrzne. Tej też towarzyszyły.

Cisza

Jolanta Fierek, burmistrz gminy Czersk, pamięta nienaturalną ciszę następnego dnia rano. – Mieszkaliśmy wśród lasów, budził nas śpiew ptaków. Teraz mamy krajobraz księżycowy. Na naszym logo jest hasło „Czersk w sercu Borów”. Po nawałnicy ktoś powiedział, że musimy zmienić logo. Zachciało mi się płakać. Turzyńska porównuje krajobraz do zapałek powtykanych w ziemię. Tam, gdzie ciągnęły się wysokie lasy, drzewa pokładły się na siebie jak kostki domina, a z ziemi sterczą połamane kikuty. W niedzielę w internecie pojawiają się pierwsze filmy nagrane przez kierowców, którzy przejeżdżają odblokowanymi drogami. Kolejne minuty filmu mijają, a za oknem samochodu te same, niekończące się kikuty. W sobotę zaczyna się liczenie strat i porządki. We wsiach nie ma łączności, nie działają komórki. Tam, gdzie to możliwe, komunikacja odbywa się na portalach społecznościowych. Ktoś pisze, że śpi na dworze, bo dom jest zniszczony. Niektórzy stracili domy, niektórzy tylko dachy, inni część ścian. Zniszczone stodoły i obory, co ze zwierzętami? Teraz widać, że leżą nie tylko drzewa, ale także wielkie słupy wysokiego napięcia, połamane jak zabawki. Nie ma prądu, a więc i wody. Zaczyna się robić groźnie, bo pić muszą nie tylko ludzie, lecz także krowy i świnie. Na farmach jest ich po kilkaset albo po tysiąc. – Bez prądu nie da się uruchomić dojarek – mówi Turzyńska. Niepewność pogłębia brak informacji. – We wsi wisiało tylko ogłoszenie, że wstęp do lasu jest zabroniony – opowiada Krzysztof Skrzydłowski. – Nie wiedziałem, czy gdzieś stoją beczkowozy, czy są agregaty. Jeździłem się kąpać do jeziora, wodę do picia brałem ze studni. Szukałem jakichś informacji na stronie elektrowni, która dostarcza tu prąd. Długo musiałem się przeklikiwać przez różne nieistotne aktualności, żeby znaleźć komunikat, że wystąpiła awaria i prądu nie ma. Gminy wystawiają agregaty, jest ich jednak za mało. W niedzielę we wsi Rytel sołtys Łukasz Ossowski na stronie facebookowej sołectwa rozkręca sztab informacyjny. Co kilka godzin pojawiają się nowe posty. Zaprasza mieszkańców na zebranie w świetlicy. Ludzie pytają: dlaczego wojsko nam nie pomoże w usuwaniu drzew? Dlaczego nie został ogłoszony stan klęski żywiołowej? Później okaże się, że wojewoda pomorski Dariusz Drelich nie widzi potrzeby ogłaszania klęski. Jeszcze później powie reporterowi „Faktów” TVN, że nie będzie wysyłał wojska do zbierania gałęzi i zamiatania liści. Wystarczy straż pożarna, leśnicy i pomoc okolicznych mieszkańców.

Wojsko jednak pracuje. W okolice Rytla jedzie 60 żołnierzy, a specjalistyczny sprzęt nad przywalone drzewami rzeki Brda, Wda i Wielki Kanał Wdy, które mogą wylać. Ale to dopiero w poniedziałek. Wcześniej uwięzieni we wsiach i siedliskach ludzie sami piłują kłody i czekają na pomoc. Na pilarzy, prąd i wodę. – Niektóre wsie jeszcze w niedzielę były odcięte – mówi Turzyńska. Do piłowania ruszają strażacy z jednostek ochotniczych i zawodowych. Mieszkańcy przynoszą im jedzenie, wodę i energetyki. Joanna Turzyńska w niedzielę napisała na Facebooku post, który udostępniło prawie 800 osób. „Mieszkamy w samym sercu tej pomorskiej tragedii. Dookoła nas są budynki bez dachów, drogi zagrodzone wielokilometrowymi rumowiskami, tysiące hektarów lasu i w zasadzie wszelki drzewostan ścięty i zrównany z ziemią. Prądu i wody nie będziemy mieć prawdopodobnie przez kilka tygodni. Dziś dotarłam do Brus i odbiornika TV. Tymczasem w programie informacyjnym słyszę o... przebiegających kontrolach obozów harcerskich! I prokuraturze przyglądającej się ludziom, którzy znaleźli się w oku cyklonu?! Chcę usłyszeć, że wysyłają do nas wojsko, wodę, że mają program wsparcia tych wszystkich setek rodzin dosłownie bez dachu nad głową, że mają plan na zagospodarowanie tej niebotycznej góry drewna, która leży teraz na ziemi. Pewnie prościej zagłuszyć skalę problemu, koncentrując uwagę na druhach”. Bo pierwszą reakcją rządu była kontrola bezpieczeństwa na obozach harcerskich, a prokuratura zaczęła badać, czy na obozie w Suszku nie doszło do nieprawidłowości. Do obrad na temat sytuacji ofiar kataklizmu rząd zasiadł we wtorek, 15 sierpnia. Obiecał pomoc finansową. Tego samego dnia premier Beata Szydło, minister obrony Antoni Macierewicz i minister środowiska Jan Szyszko przyjechali do Rytla i objechali pobliskie wsie. Jednak tam byli już ludzie, którzy przyjechali wcześniej.

Pomoc

W poniedziałek sołectwo Rytel linkuje na Facebooku wpis Przemka Skrzypka związanego z ruchem Kukiz’15 w Bydgoszczy, który przyjechał na miejsce razem z posłem tego ruchu Pawłem Skuteckim. „Apokalipsa. Gdy człowiek przyzwyczai oczy do widoków jak z »Mad Maxa«, to od razu zaczyna się zastanawiać, gdzie jest wojsko i służby państwowe i dlaczego nie ogłoszono jeszcze stanu klęski żywiołowej? Mam nadzieję, że jutro w stronę Rytla i wszystkich miejscowości dotkniętych kataklizmem ruszą cysterny z paliwem, żołnierze z agregatami, kuchniami polowymi i punktami opieki medycznej; że dołączą do nich psychologowie, pracownicy socjalni, pilarze i inżynierowie; że będzie jak w amerykańskim filmie z happy endem”. Nie było jak w filmie. W Rytlu ani w innych miejscowościach nie zainstalował się państwowy sztab kryzysowy organizujący pomoc wyczerpanym mieszkańcom. Natomiast ruszyli tam ludzie. Na stronie sołectwa w Rytlu od soboty nowe posty pojawiają się co kilka godzin. W poniedziałek dziękują na dziś wolontariuszom, jest już 200 osób, wystarczy, zapraszają na następny dzień. Czego potrzeba: prowadnic do pił, 100 sztuk woderów, 200 sztuk kasków ochronnych. Co do kamizelek ochronnych – 200 już jedzie. Ubrań mają pod dostatkiem. W końcu pomoc dla Rytla jest tak duża, że zbierane tam dary przekazywane są dalej. Do pomocy nawołują znane twarze: Karolina Korwin-Piotrowska, Filip Chajzer, Marta Żmuda Trzebiatowska, Cezary Żak. Marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk apeluje do samorządów o solidarną pomoc. Prezydent Sopotu Jacek Karnowski ogłasza, że wyśle do gminy Czersk, w której leży Rytel, pilarzy z Zakładu Komunalnego i Ochotniczej Straży Pożarnej w Sopocie oraz zwróci się do Rady Miasta o przekazanie 100 tys. zł na pomoc. – Państwo zadziałało za późno i za słabo – mówi Jacek Karnowski. – Pani burmistrz Czerska świetnie sobie radzi, ale tam powinien powstać sztab kryzysowy, pracownicy innych elektrowni powinni pracować przy naprawianiu linii energetycznych, wojsko powinno usuwać drzewa wzdłuż dróg, bo na razie są tylko odgarnięte. Tych 60 żołnierzy, którzy pracują nad rzeką, to za mało. Do pomocy ruszają mieszkańcy innych wsi i miast. Przewodniczka turystyczna z Gdańska, Inka Niemczewska, pojechała do Trzebunia. Opowiada, jak do tego doszło. – Niewiele osób z poszkodowanych terenów jest w stanie dawać sygnały światu, że potrzebne jest wsparcie. Nie ma kontaktu między potrzebującymi i tymi, którzy są gotowi pomóc. Sołtys Rytla jest wyjątkiem.

Wywołał pospolite ruszenie, przyjechali ludzie z piłami, wodą i jedzeniem. Jednak długo nikt nie wiedział, że na przykład w Brusach jest rodzina, która straciła wszystko, łącznie z dachem nad głową. Znajoma Niemczewskiej dowiedziała się o tych ludziach i zawiozła im przyczepę kempingową. Mogą w niej mieszkać, dopóki nie odbudują domu. Do środka załadowała pościel, środki czystości, dużo wody w butelkach. Niemczewska sytuację śledziła w internecie od soboty. W mediach też było niewiele, głównie o tragedii na obozie w Suszku. Przez pierwsze dni po nawałnicy media zajmowały się głównie próbą sił między prezydentem Andrzejem Dudą i ministrem Antonim Macierewiczem przed nadchodzącą paradą wojskową w Warszawie. To ludzie na portalach społecznościowych pisali, że wojsko jest teraz potrzebne na Kaszubach, a nie na paradzie. – Nigdzie nie mogłam znaleźć alarmów, próśb, informacji – mówi dalej Inka Niemczewska. – W końcu znalazłam na Twitterze wpis Michała Sargola z Chojnic. Ludzie zaczęli rozmawiać w sieci, że potrzebna jest pomoc. W biurach stowarzyszeń ruszyły zbiórki, uruchamiano konta pomocowe. Ja też pojechałam na Kaszuby, razem z koleżanką przewodniczką. Ponieważ było święto wojska, sklepy były zamknięte, Niemczewska przygotowała to, co miała w domu, w środę rano zrobiła jeszcze zakupy i ruszyła. Miała adresy ochotniczej straży pożarnej i tak trafiła do Trzebunia. – W siedzibie OSP było mnóstwo ludzi, bo strażacy akurat zjechali na obiad – opowiada. – Zapytałyśmy dowódcę, świetnego, konkretnego człowieka, czego potrzeba. Lista była klasyczna: piły, paliwo, ludzie, woda i jedzenie dla strażaków, bo pracują od rana do wieczora. Zostawiłyśmy to, co przywiozłyśmy jednej z rodzin, listę potrzeb i numery kontaktowe zabrałyśmy ze sobą. Najlepiej zorganizowane było tam OSP. Ludzi wzruszało, że pomoc jest prywatna, a nie od organizacji czy państwowa. Joanna Turzyńska wymienia darczyńców. – W firmie Complex, która produkuje drewno i artykuły drewniane, powiedzieli, że możemy brać, co chcemy: piły, pojemniki, żeby nosić zwierzętom wodę ze studni. W Lotyniu od początku pracowali harcerze. Chcą odwdzięczyć się za pomoc, z którą ruszyli mieszkańcy wtedy w nocy.

Rozkręcili też akcję „Agregaty dla Lotynia”. – Trzy agregaty już tam pojechały, wypożyczyły je osoby prywatne – mówi Krzysztof Goliszewski z ZHR w Gdańsku. – Potrzebne są jednak kolejne, zwłaszcza przemysłowe.

Co dalej

Mieszkańcy spustoszonych miejscowości dostaną odszkodowania, pomoc od rządu. Pieniądze to jednak za mało. Potrzebne są rozwiązania, które zapobiegną takim tragediom w przyszłości. Państwo, które nie sprawdziło się zaraz po nawałnicy, ma szansę zrobić to teraz. Wiele z powalonych drzew rośnie w lasach prywatnych. – Nie sprzątniemy tego sami – mówi Joanna Turzyńska. – To drewno w końcu się zaparzy i zmarnuje. Potrzebujemy pomocy przy porządkowaniu. Może leśnicy mogliby pomóc? W sieci ludzie piszą, że to dobra okazja, żeby wycofać harvestery z Puszczy Białowieskiej i przewieźć je na Kaszuby. Trwają apele o zaprzestanie wszelkich wycinek, skoro na Kaszubach leży tyle drewna, ile lasy państwowe pozyskują przez ok. 20 lat. Kolejna rzecz, na którą liczą właściciele powalonych lasów, to interwencyjny skup drewna. Drewno z wiatrołomów jest tańsze niż ścięte, ale i na nie muszą znaleźć się kupcy. Liczą, że państwo to zorganizuje. Turzyńska zwraca uwagę na kolejny problem. – To dobry moment na wprowadzenie specustawy na temat podziemnych linii przesyłających prąd – mówi. – Słupy są zniszczone, zamiast stawiać nowe, trzeba prowadzić linie pod ziemią, żeby przy następnej trąbie powietrznej, a podobno mamy się do nich przyzwyczajać, znowu nie doszło do katastrofy. No i ostatnie: system ostrzegania. Z prognoz nie wynikało, że burza będzie aż tak silna. Jednak niedługo przed nawałnicą można już było się tego spodziewać, oglądając mapy burzowe. Można było ostrzec ludzi. Jak? – Mieszkałam jakiś czas na Florydzie – mówi Turzyńska. – Kiedy nadchodził huragan, władze wysyłały ludziom SMS-y. Może nadszedł czas na takie rozwiązanie i u nas. Nie da się nadrobić tego, co się państwu nie udało przed burzą i tuż po niej. Jednak wciąż można zrobić wiele na przyszłość. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 34/2017
Więcej możesz przeczytać w 34/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 34/2017 (1799)

  • Terroryści nie wygrają 20 sie 2017, 20:00 „Nie sądzę też, aby zamachy coś w Europie zmieniły, jeśli już, to na lepsze, budując solidarność na Starym Kontynencie i świadomość zagrożeń” – pisze we wstępniaku do najnowszego numeru „Wprost” redaktor naczelny tygodnika Jacek Pochłopień. 3
  • Sołtys na zagrodzie równy premierowi 21 sie 2017, 6:08 Żyjemy w czasach istotnej zmiany polityki i sposobu jej uprawiania – powracam do tej myśli w różnym kontekście. Uważam m.in., że od polityków szczebla centralnego będziemy w coraz większym stopniu oczekiwać tego samego, czego oczekujemy od lokalnych samorządowców, czyli przede... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 20 sie 2017, 20:00 Pan prezydent i pani premier – kiedyś blisko współpracowali, teraz znajdują się w przeciwnych podobozach PiS 6
  • Obraz tygodnia 20 sie 2017, 20:00 40 mld zł wynosi roczna wartość handlu internetowego w Polsce. Nasz kraj jest piątym największym rynkiem e-commerce w UE (po Wielkie j Brytanii, Niemczech, Francji i Włoszech) Wygrany Łukasz Ossowski Sołtys Rytla – wsi najbardziej... 8
  • Sezon polowań na Europejczyków 20 sie 2017, 20:00 To nie byli sfrustrowani złym traktowaniem imigranci, wyładowujący swoje żale za kierownicą furgonetki rozjeżdżającej przechodniów. Seria ataków w Katalonii była zaplanowaną operacją wojskową, w której obok 14 europejskich cywilów... 10
  • Zdarzyło się jutro 20 sie 2017, 20:00 W rolach głównych: Twitter i Tiger. No i kornik drukarz. NA AUKCJI W JANOWIE SPRZEDANO TYLKO SZEŚĆ KONI Z 25 ZA NIECAŁE PÓŁ MILIONA. Co powszechnie uznano za kompromitację. Koń by się uśmiał, gdyby się nie zawstydził. Na szczęście... 11
  • Święte życie? 20 sie 2017, 20:00 OSTATNI TYDZIEŃ MINĄŁ POD ZNAKIEM PARADNEGO MILITARYZMU. Myślę, że zbrojne przygotowania przed Bitwą Warszawską w 1920 r. były niczym w porównaniu z defiladą w 2017. Dawniej chodziło o zwycięstwo, tu – o ambicje. Dawniej to była... 12
  • Tęsknota za zagubionym zdjęciem 20 sie 2017, 20:00 MUSIAŁ TO BYĆ POCZĄTEK LAT 80. CZYTAŁO SIĘ WÓWCZAS „TYGODNIK POWSZECHNY”, a w nim przede wszystkim kilka rubryk. Do szczególnie cennych należał krótki felieton Piotra Wierzbickiego, opozycjonisty skądinąd. Pewnego dnia napisał pan... 12
  • Bunt aktorek 20 sie 2017, 20:00 Polskie aktorki przerywają milczenie. – Mamy dość dyskryminacji. Chcemy zarabiać tyle, co nasi koledzy mężczyźni – mówią coraz bardziej zgodnie. 14
  • Ogień i furia 20 sie 2017, 20:00 Jest coś osobliwego i trudnego do pojęcia w tym, co podczas kryzysu koreańskiego mówiono i pisano w mediach na temat Donalda Trumpa. Na zdrowy rozum amerykański prezydent zrobił przecież dokładnie to, czego można by oczekiwać od... 19
  • Państwo za słabe na burzę 20 sie 2017, 20:00 Po nawałnicy na Pomorzu znowu okazało się, że ludzie w Polsce potrafią się świetnie zorganizować, tylko państwu się to nie udaje. 21
  • Poznaj swojego wojewodę 20 sie 2017, 20:00 Są oczami i uszami premiera oraz ministra spraw wewnętrznych w poszczególnych województwach. Kim są wojewodowie, którym PiS krok po kroku dodaje kompetencji? 26
  • Czy „afgańska zdrada” była spiskiem? 20 sie 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni W mediach coraz częściej pojawiają się informacje o niebezpieczeństwie, jakie stwarza rosyjska agentura. Eksperci kluczowych potęg światowych systematycznie podnoszą temat wpływów Rosji na politykę... 29
  • Karwelis: Gorzka prawda o trójpodziale władzy 20 sie 2017, 20:00 Zanim znowu skoczymy sobie do oczu na ulicy, warto przyjrzeć się bliżej, o co się spieramy. W Polsce trójpodział władzy jest fikcją. 31
  • Skandalista z PiS 20 sie 2017, 20:00 Dominik Tarczyński to klasyczny typ polityka, który wyznaje starą zasadę – nieważne, czy mówią dobrze, czy źle, byle po nazwisku. 34
  • Monolog Giertycha na Mont Blanc 20 sie 2017, 20:00 EWA WANAT Długo i serdecznie śmiałam się, czytając na FB post Romana Giertycha pod dramatycznym tytułem „Moja najtrudniejsza decyzja”. Wyznanie to jest jednym z najbardziej narcystycznych tekstów, jakie ostatnio czytałam: „Dokładnie... 37
  • Opozycja, czyli tłuste misie o bardzo małych rozumkach 20 sie 2017, 20:00 Przy obecnej słabości opozycji, po następnych wyborach PiS z Kukizem mogą mieć konstytucyjną większość. Dlatego musi powstać nowe ugrupowanie, które da nadzieję na nową jakość w polskiej polityce. 38
  • Dożynki w mieście 20 sie 2017, 20:00 Pomidor wyhodowany między rzędami kamienic albo miód zebrany na dachu centrum handlowego to spełnienie marzeń niektórych mieszczuchów. Nie tylko o własnoręcznej uprawie i hodowli, ale też o budowaniu więzi społecznych. 40
  • Z gabinetu do więzienia 20 sie 2017, 20:00 Może być zasiłek z opieki społecznej – powiedział chirurg biednej matce chorego dziecka, domagając się łapówki przed operacją. – Doktor Jan S. zaprowadził mnie do brudownika – zeznała w śledztwie Ewa W., matka trzymiesięcznego... 44
  • Polskie wyspy bogactwa 20 sie 2017, 20:00 Tam, gdzie mieści się duża państwowa firma, tam zarabia się najlepiej. Dlatego powiaty z najzamożniejszymi mieszkańcami tworzą na mapie Polski małe wysepki. 48
  • Pod ostrzałem 20 sie 2017, 20:00 Długoletnie procesy, kompromitująca reklama. Tiger to dziś najbardziej poobijana marka na polskim rynku. Ale sam Maspex to nasz polski powód do dumy. 52
  • Hossa Bessa 20 sie 2017, 20:00 Twarde lądowanie Niemieckie linie lotnicze Air Berlin bankrutem. W zeszłym tygodniu drugi co do wielkości przewoźnik w Niemczech złożył w berlińskim sądzie rejonowym wniosek o wszczęcie postępowania upadłościowego. Żeby uniknąć... 54
  • Neymar, moralność i pieniądze 20 sie 2017, 20:00 JERZY WYSOCKI Informacje o transferze Neymara z FC Barcelona do paryskiego PSG ukazywały się w rubrykach i programach sportowych. Jednocześnie informacje o jakichś tam transakcjach w branży odzieżowej czy wydobywczej lądowały w sekcji:... 56
  • Know How 20 sie 2017, 20:00 Elektryczna klasyka Infinity pokazało prototyp wyścigówki, która nie dość, że jest elektryczna, to na dodatek jest zachwycająco piękna. Infinity Prototype 9 to auto wzorowane na klasycznych wyścigówkach z lat 40. ubiegłego wieku, w... 57
  • Buława w butonierce 20 sie 2017, 20:00 Do długiej listy problemów premier Theresy May trzeba dodać posła Jacoba Reesa-Mogga. Ekscentryczny arystokrata zaczyna walkę o przywództwo w Partii Konserwatywnej. 59
  • Bitwa o pomniki 20 sie 2017, 20:00 W Ameryce od lat 60. trwa regularna wojna kulturowa, w której górą była dotąd lewica. Donaldowi Trumpowi będzie trudno zmienić ten wynik. 62
  • Być jak polski Trudeau 20 sie 2017, 20:00 DR MATEUSZ GRZESIAK Najpotężniejszy jest ten, kto panuje nad sobą – mawiał Seneka. Czy ten rzymski filozof sprawdziłby się dziś jako lider? Sama filozofia może nie wystarczyć, wymagania są bowiem większe – trzeba jeszcze porywać... 64
  • Tajemnica szczęśliwych matuzalemów 20 sie 2017, 20:00 Czeka nas eksplozja długowieczności, ale tylko od nas zależy, czy starość przeżyjemy szczęśliwie. 67
  • Zdrowie w cenie. Rozsądnej 20 sie 2017, 20:00 Zwracać uwagę na relację jakości do ceny, zarówno w sklepie, jak i w aptece – to zakupowa dewiza 80 proc. Polek przebadanych przez Ipsos. 69
  • Przeszczep serca przedłuża życie 20 sie 2017, 20:00 Na serce czekają obecnie 402 osoby. Rocznie przeszczepia się ich około 100 – mówi prof. Mariusz Kuśmierczyk, kierownik Kliniki Kardiochirurgii i Transplantologii Instytutu Kardiologii w Aninie. 70
  • Nie strać głowy na starość 20 sie 2017, 20:00 Nie pozwól mózgowi zardzewieć. Najgorsza jest rutyna. Przyjemna, ale dla mózgu zabójcza. 72
  • Dbamy o Twoje zdrowie każdego dnia 20 sie 2017, 20:00 Innowacyjne suplementy diety wspomagające funkcjonowanie organizmu, a także nowoczesne produkty lecznicze – to źródło sukcesu rynkowego polskiej spółki LEK-AM. 75
  • Kości nie mogą wypoczywać 20 sie 2017, 20:00 Największym obciążeniem dla naszego kręgosłupa jest siedzący tryb życia – mówi dr n. med. Grzegorz Adamczyk, ordynator Centrum Medycznego Gamma. 76
  • Emocje na uwięzi 20 sie 2017, 20:00 Są czymś bardzo prywatnym i indywidualnym, ale to właśnie na płaszczyźnie emocji jesteśmy bardzo podatni na najrozmaitsze zewnętrzne wpływy. Zwłaszcza gdy nie jesteśmy ich świadomi. 78
  • Pieśni nad tłumami 20 sie 2017, 20:00 Wydarzenia lipcowe pokazały, że Polacy potrafią wyjść na ulice, ale już niekoniecznie z pieśnią na ustach. Na razie przebojem walki politycznej jest… hymn. 82
  • Historia oczami dziecka 20 sie 2017, 20:00 Robił filmy, założył zespół muzyczny, tworzył ilustracje i okładki do książek, jest malarzem i designerem. No i myślicielem. Ryszard Antoniszczak-Antonius. Właśnie wydał nową powieść. 86
  • Artyści są jak gąbki 20 sie 2017, 20:00 „Zawsze podążam w nowym kierunku” – mówi nam Franćois Ozon, którego dwa filmy – „Frantz” i „Podwójny kochanek” – weszły do polskich kin. 89
  • Wydarzenie 20 sie 2017, 20:00 Stopa na wymiar Niby wszystko w „Małej Wielkiej Stopie” się zgadza. Dojrzewanie nastolatka zaburza nieoczekiwany fakt: okazuje się synem legendarnej Wielkiej Stopy. Dzięki temu chłopak odkrywa bogactwo świata przyrody i rusza w... 92
  • Koniecznie! 20 sie 2017, 20:00 MUZYKA Muzyczna konkwista DLACZEGO PROMOWANA PRZEZ JEZUITÓW EUROPEJSKA MUZYKA NIE PRZYJĘŁA SIĘ W AMERYCE POŁUDNIOWEJ równie dobrze jak chrześcijaństwo? I czemu ponowne odkrycie latynoskiego baroku nie przekształciło się na Zachodzie w... 93
  • Powyżej średniej 20 sie 2017, 20:00 SZTUKA Nadworny malarz WYSTAWA PLERSCHA MA NIECODZIENNĄ FORMĘ SPACERU PRZEZ WSZYSTKIE NAJWAŻNIEJSZE BUDYNKI ŁAZIENEK. A w każdym czekają na nas albo jego oryginalne dzieła, albo ich rekonstrukcje. Ws zystkie ujawniają niezwykły talent... 94
  • Bez entuzjazmu 20 sie 2017, 20:00 Banały mlekiem i miodem płynące Jeśli czujesz, że czegoś ci brak, to chyba tego nie masz” – to typowy podpis z popularnych memów parodiujących napuszone banały Paulo Coelho. Gdyby Herbert pisał dziś „Potęgę smaku”, to słowa... 95
  • Robert Biedroń: To się państwu spodoba 20 sie 2017, 20:00 MOJE DZIECIŃSTWO WYPEŁNIONE BYŁO KSIĄŻKAMI. Miłość do książek zaszczepiła we mnie babcia Hela. Za każdym razem, kiedy ją odwiedzałem, była pochłonięta jakąś lekturą. Opowiadała mi o dalekich podróżach, o historii. Strasznie... 96
  • Czerwona Kerala – w kapsule czasu 20 sie 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI Znalazłem się w kapsule czasu. Zostałem – za swoją zgodą, ba, z własnej inspiracji – przeniesiony do czasu przeszłego dokonanego. To znaczy, nam się wydaje, że on jest już zaprzeszły, a tymczasem on kwitnie w... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany