Emocje na uwięzi

Emocje na uwięzi

Krzycząca kobieta (zdj. ilustracyjne)
Krzycząca kobieta (zdj. ilustracyjne) / Źródło: Fotolia / Voyagerix
Są czymś bardzo prywatnym i indywidualnym, ale to właśnie na płaszczyźnie emocji jesteśmy bardzo podatni na najrozmaitsze zewnętrzne wpływy. Zwłaszcza gdy nie jesteśmy ich świadomi.

Ulrich Schnabel

Dla studentów Kenyon College w Ohio nie był to miły widok: o człowieku, który miał wygłosić uroczyste przemówienie na zakończenie roku, dałoby się powiedzieć wszystko, tylko nie to, że jest dostojny. Przy pulpicie dla mówców stał długowłosy freak, który odświętną togę zarzucił sobie tak niedbale, że prawie przy każdym zdaniu zsuwała mu się z ramion. I już w pierwszych słowach wspomniał o „bullshitty conventions”, zakłamanych konwencjach tego typu przemów okolicznościowych, którym on nie zamierza się podporządkować. Mimo to przemówienie Davida Fostera Wallace’a stało się klasykiem oraz lekturą obowiązkową w amerykańskich college’ach. Pisarz, znany na całym świecie z powieści „Infinite Jest”, nie wygłosił zwykłego w takich okolicznościach peanu na cześć wykształcenia i nauki. Mówił o standardowym nastawieniu emocjonalnym oraz o tym, jak dalece ludzie są wydani na pastwę własnych uczuć.

Horror codzienności

Zaskoczonym studentom wyjaśnił najpierw, że reszta ich życia nie będzie składała się wyłącznie z sukcesów, lecz z rutyny, nudy i częstego poczucia „banalnej frustracji”. Po codziennej pracy za biurkiem będą musieli jeszcze wieczorem, zmęczeni i zestresowani, pojechać do supermarketu na zakupy, co w drwiącej narracji Walla ce’a jest prawdziwym horrorem: „Wszędzie dudni ta straszna supermarketowa muzyka albo komercyjny pop, a wy marzycie o tym, żeby znaleźć się na drugim krańcu świata, niestety, jedno krótkie zajrzenie do środka nie wystarczy. Musicie przejść przez te wszystkie ogromne, jaskrawo oświetlone, zapchane korytarze, aż w końcu macie już wszystko, ale teraz musicie swoim zardzewiałym wózkiem na zakupy lawirować między innymi zmęczonymi, zagonionymi ludźmi; ramole poruszają się z prędkością, z jaką dryfują kontynenty, korytarze zatłoczone są zagubionymi osobnikami i nastolatkami z ADHD, a wy musicie zacisnąć zęby i jak najuprzejmiej pytać, czy mogą was przepuścić, i choć koniec końców macie już wszystkie składniki do jedzenia, okazuje się, że nie wszystkie kasy są otwarte (…)”. I trwa ta niekończąca się udręka. Człowiek przeciska się przez kolejkę, potem przeciska się przez ulice w godzinach szczytu, a drogę blokują mu „te wszystkie ogromne, ogromniaste tarasujące ulice samochody terenowe”, których bezwzględni kierowcy zajeżdżają drogę innym „tylko po to, aby stanąć w korku dziesięć metrów dalej”. Człowiek nabiera niezłomnego przekonania, że tylko „z powodu tych durnych bydlaków” nie może dojechać do domu, aby cieszyć się należnym wolnym czasem po pracy.

I właśnie to wkurzające uczucie, że cały świat zagradza ci drogę, odpowiada naszej wrodzonej standardowej postawie, jak wyjaśnił Wallace. Wynika ona z niewypowiedzianego przekonania, że sam jesteś „absolutnym centrum uniwersum”, „najprawdziwszym, najbardziej żywotnym i znaczącym człowiekiem, jaki istnieje”. Można sobie wyobrazić konsternację, z jaką studenci z Kenyon słuchali tej przemowy. Zapewne zadawali sobie pytanie, co ten dziwaczny typ stojący na mównicy chciał im właściwie powiedzieć, tym bardziej że kilka razy zapewniał, iż nie ma zamiaru odgrywać tutaj apostoła moralności i nie chce nikogo pouczać, jak ma myśleć i czuć. Jemu chodzi raczej o wyrażenie poglądu, że nikt nie jest skazany na ową standardową postawę, bo każdy ma wolną wolę. Na mękę w supermarkecie można bowiem spojrzeć zupełnie inaczej: niewykluczone, że kobieta w kolejce do kasy, na którą tak się właśnie wkurzamy, nie spała przez trzy noce, „ponieważ trzymała za rękę swojego umierającego na raka kości męża”, albo że ten bezczelny kierowca, który zmusił cię do gwałtownego hamowania, to zatroskany ojciec, „a za nim siedzi jego chore dziecko, które musi jak najszybciej zawieźć do szpitala, i jego pośpiech jest bardziej usprawiedliwiony niż mój”, co prowadzi do wniosku: „W rzeczywistości to ja stoję jemu na drodze”. Za pomocą takiej zmiany perspektywy Wallace usiłował wyjaśnić słuchaczom, że nawet w najbardziej irytującym korku po pracy każdy ma wolność oceniania, że nasze myśli, uczucia i nastroje zależą od formy i sposobu, w jaki chcemy patrzeć na rzeczy. I tutaj pojawia się zasadnicze pytanie: czy człowiek pozostaje niewolnikiem swojej standardowej postawy, czy też potrafi wieść udane życie. Nie chodzi przy tym o moralność, religię czy dogmaty, lecz wyłącznie o to, „jak przeżyć trzydzieści czy nawet pięćdziesiąt lat bez wpakowania sobie kuli w łeb”. (Jak bardzo egzystencjalny charakter miało to pytanie dla samego Wallace’a, okazało się w 2008 r., trzy lata po przemowie w Kenyon, kiedy pisarz w wieku 46 lat odebrał sobie życie).

Emocjonalna postawa standardowa

Mało kto sformułował to tak radykalnie jak Wallace, ale czy ten amerykański pisarz nie miał racji? Z reguły wszystkie nasze przeżycia krążą wokół jednego punktu – nas samych. Co mi pomaga, a co szkodzi, co cieszy, a co złości, kto jest ze mną, a kto przeciwko mnie? Takie rozważania stanowią, świadomie lub podświadomie, największą część naszej myślowej aktywności. Również emocje służą – jak zostało to pokazane w rozdziale czwartym i piątym – przede wszystkim rozróżnianiu między tym, co przyjemne, a co nieprzyjemne, między stanami pożądanymi oraz takimi, których wolelibyśmy raczej uniknąć. Ten naturalny egoizm to przede wszystkim dziedzictwo ewolucji biologicznej: nasz gatunek w trwającym miliony lat rozwoju ewolucyjnym był trenowany, tak jak wszystkie inne żywe istoty, aby zapewnić sobie przetrwanie. Nic więc dziwnego, że najwyższy priorytet mają nasze własne interesy, życzenia i antypatie. Do tego dochodzi jeszcze to, że o naszych myślach i uczuciach inni ludzie dowiadują się zawsze w formie pośredniej, podczas gdy my sami odbieramy je jako bezpośrednie, logiczne i prawdziwe. A to oznacza jedno: patrząc przez okulary własnych emocji, to ja jestem rzeczywistym centrum uniwersum! Ta zrozumiała z ewolucyjnego punktu widzenia postawa jednocześnie bardzo zniekształca nam perspektywę. Własne emocje, życzenia czy troski wydają nam się ogromne i pełne znaczenia, natomiast te innych ludzi małe i pozbawione większej wartości. To, że właśnie teraz w Syrii toczy się wojna albo że w Nepalu miało miejsce potężne trzęsienie ziemi, to oczywiście straszne rzeczy. Mimo to moje bóle w plecach albo moje uszkodzone kolano wydają się, w moim sposobie postrzegania świata, jednak ważniejsze. Do standardowej postawy przynależy również opisana przez Daniela Kahnemana awersja do straty: gniew lub ból z powodu straty mają w naszym sposobie przeżywania wyraźnie większą wagę niż radość z porównywalnego zysku. Także i to można wytłumaczyć względami ewolucyjno-biologicznymi, a fakt ten stanowi nieustanne źródło naszego nieszczęścia. Ewolucja, trzeba to niestety powiedzieć, zaprogramowała nas wprawdzie na przeżycie, ale nie na odczuwanie szczęścia i długotrwałego zadowolenia.

Mądry sposób na uczucia

Dobra wiadomość brzmi wszakże następująco: nie żyjemy już w czasach prehistorycznych, a większość ludzi – przynajmniej w zachodnim społeczeństwie dobrobytu – nie zajmuje się już wyłącznie kwestiami przeżycia. Dlatego też nie ma większego sensu trzymanie się naszej ewolucyjnej postawy standardowej. Nie robimy tego przecież w innych obszarach życia: pożywienia szukamy dziś według zupełnie innych kryteriów niż nasi przodkowie z epoki kamiennej. W tamtych czasach ważne było spożywaniejedzenia jak najbardziej kalorycznego, a teraz nauczyliśmy się już dokonywać właściwego wyboru. W supermarkecie nie pakujemy do koszyka wszystkiego bez wyjątku, hamujemy wrodzone instynkty, bo zdajemy sobie sprawę, że w nowoczesnym społeczeństwie konsumpcyjnym prowadziłoby to szybko do otyłości. Podobnie sprawy wyglądają w przypadku naszych emocji: sensowna niegdyś postawa standardowa okazuje się obecnie raczej wadą; w każdym razie naszemu szczęściu bardziej służy unikanie automatycznego podążania za starymi odruchami i nauczenie się mądrego ich traktowania. Emocje są wprawdzie niezbędnymi do przeżycia instrumentami nawigacji, bez których z ogromnym trudem radzilibyśmy sobie w dniu codziennym – ilustrują to przykłady pacjentów, którzy stracili łączność ze swoimi uczuciami. Nie oznacza to jednak, że te instrumenty są nieomylne, jako że emocje kształtowane są nie tylko przez nasze biologiczne dziedzictwo, lecz także przez wartości i wyobrażenia wynikające z kultury. Z tego właśnie powodu emocje nie odzwierciedlają w sposób bezpośredni, nieprzefiltrowany naszej autentycznej wewnętrznej istoty; są raczej „cogmotions”, o jakich coraz częściej mówią niektórzy badacze uczuć, a które są wyrazem wpływów otoczenia socjalnego oraz wartości społecznych, którym usiłujemy sprostać. Naukowcy słusznie zatem określają nas jako emocjonalne kameleony: nasze życie uczuciowe jest kształ towane nie tylko przez nastroje i emocje współbliźnich, lecz także przez informacje, apele i obietnice nowoczesnego przemysłu medialnego i reklamowego oraz stereotypowe wyobrażenia funkcjonujące w odniesieniu na przykład do „właściwych” uczuć w miłości czy w miejscu pracy. Tak więc emocje są z jednej strony czymś bardzo prywatnym i indywidualnym, a z drugiej to właśnie na płaszczyźnie emocji jesteśmy bardzo podatni na najrozmaitsze wpływy – przede wszystkim, kiedy nie jesteśmy świadomi obcych wpływów pochodzących z zewnątrz. Musimy się uwrażliwić na te zewnętrzne impulsy. Ostatecznie możemy świadomie obchodzić się tylko z tymi siłami, które docierają do naszej świadomości.

To uwrażliwienie zaczyna się od dostrzegania tych chwil i sytuacji, w których grozi nam porwanie i stłamszenie przez emotional overload (emocjonalne przeciążenie). Zamiast reagować na taką sytuację automatyczną agresją (albo depresją), warto uzmysłowić sobie to obciążenie i zdać sobie sprawę, że emocje zużywają energię i prowadzą do wycieńczenia. Aby wrócić do równowagi, wystarczy niekiedy chwila przerwy na uspokojenie; kiedy indziej, aby odreagować nagromadzone emocje, niezbędna okaże się raczej aktywność fizyczna. Istotne jest przy tym zwłaszcza poczucie samoskuteczności, o którym mówił Wolfgang Schmidbauer: człowiek poszukuje obszarów, które może mieć pod kontrolą i które jednocześnie sprawiają mu radość. Takie pozytywne uczucia są przecież największymi antagonistami gniewu, lęku czy rozpaczy. Nie oznacza to, rzecz jasna, że wszelkie nieprzyjemne emocje powinno się odruchowo odsuwać od siebie jak najdalej. Unikanie emocji i ich wypieranie prowadzą często do tego, że nadal kołatają się w podświadomości i stamtąd jeszcze silniej wpływają na nasze zachowanie. Mądra strategia polega na tym, aby najpierw przyznać się do swoich uczuć i uświadomić sobie, skąd się biorą. Zamiast więc rozkazać sobie odruchowo: „Przestań się denerwować!” czy też: „Nie bądź zazdrosny!” – co z reguły wzmacnia jeszcze określone uczucie – lepiej skonstatować rzeczowo: „Aha, teraz znowu się złoszczę” albo: „Coś takiego, znowu jestem zazdrosny”. To jest mniej banalne, niż wygląda na pierwszy rzut oka. Ćwiczenie nie jest wcale łatwe, zwłaszcza w ferworze zmagań uczuciowych – ale za to niesłychanie skuteczne. Przyznanie się do nieprzyjemnego uczucia oznacza bowiem nic innego, jak właśnie zerwanie z emocjonalną postawą standardową, która pozwala nam zawsze oceniać siebie w jak najbardziej pozytywnych i szlachetnych barwach. Kto natomiast przyzna się do mniej szlachetnych emocji, nie jest już tak bezradny wobec ich oddziaływania. Już samo wyznanie przed sobą: „Jestem wściekły” stwarza wewnętrzny dystans do złości i tym samym otwiera pole do świadomego potraktowania tej emocji. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 34/2017
Więcej możesz przeczytać w 34/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 34/2017 (1799)

  • Terroryści nie wygrają 20 sie 2017, 20:00 „Nie sądzę też, aby zamachy coś w Europie zmieniły, jeśli już, to na lepsze, budując solidarność na Starym Kontynencie i świadomość zagrożeń” – pisze we wstępniaku do najnowszego numeru „Wprost” redaktor naczelny tygodnika Jacek Pochłopień. 3
  • Sołtys na zagrodzie równy premierowi 21 sie 2017, 6:08 Żyjemy w czasach istotnej zmiany polityki i sposobu jej uprawiania – powracam do tej myśli w różnym kontekście. Uważam m.in., że od polityków szczebla centralnego będziemy w coraz większym stopniu oczekiwać tego samego, czego oczekujemy od lokalnych samorządowców, czyli przede... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 20 sie 2017, 20:00 Pan prezydent i pani premier – kiedyś blisko współpracowali, teraz znajdują się w przeciwnych podobozach PiS 6
  • Obraz tygodnia 20 sie 2017, 20:00 40 mld zł wynosi roczna wartość handlu internetowego w Polsce. Nasz kraj jest piątym największym rynkiem e-commerce w UE (po Wielkie j Brytanii, Niemczech, Francji i Włoszech) Wygrany Łukasz Ossowski Sołtys Rytla – wsi najbardziej... 8
  • Sezon polowań na Europejczyków 20 sie 2017, 20:00 To nie byli sfrustrowani złym traktowaniem imigranci, wyładowujący swoje żale za kierownicą furgonetki rozjeżdżającej przechodniów. Seria ataków w Katalonii była zaplanowaną operacją wojskową, w której obok 14 europejskich cywilów... 10
  • Zdarzyło się jutro 20 sie 2017, 20:00 W rolach głównych: Twitter i Tiger. No i kornik drukarz. NA AUKCJI W JANOWIE SPRZEDANO TYLKO SZEŚĆ KONI Z 25 ZA NIECAŁE PÓŁ MILIONA. Co powszechnie uznano za kompromitację. Koń by się uśmiał, gdyby się nie zawstydził. Na szczęście... 11
  • Święte życie? 20 sie 2017, 20:00 OSTATNI TYDZIEŃ MINĄŁ POD ZNAKIEM PARADNEGO MILITARYZMU. Myślę, że zbrojne przygotowania przed Bitwą Warszawską w 1920 r. były niczym w porównaniu z defiladą w 2017. Dawniej chodziło o zwycięstwo, tu – o ambicje. Dawniej to była... 12
  • Tęsknota za zagubionym zdjęciem 20 sie 2017, 20:00 MUSIAŁ TO BYĆ POCZĄTEK LAT 80. CZYTAŁO SIĘ WÓWCZAS „TYGODNIK POWSZECHNY”, a w nim przede wszystkim kilka rubryk. Do szczególnie cennych należał krótki felieton Piotra Wierzbickiego, opozycjonisty skądinąd. Pewnego dnia napisał pan... 12
  • Bunt aktorek 20 sie 2017, 20:00 Polskie aktorki przerywają milczenie. – Mamy dość dyskryminacji. Chcemy zarabiać tyle, co nasi koledzy mężczyźni – mówią coraz bardziej zgodnie. 14
  • Ogień i furia 20 sie 2017, 20:00 Jest coś osobliwego i trudnego do pojęcia w tym, co podczas kryzysu koreańskiego mówiono i pisano w mediach na temat Donalda Trumpa. Na zdrowy rozum amerykański prezydent zrobił przecież dokładnie to, czego można by oczekiwać od... 19
  • Państwo za słabe na burzę 20 sie 2017, 20:00 Po nawałnicy na Pomorzu znowu okazało się, że ludzie w Polsce potrafią się świetnie zorganizować, tylko państwu się to nie udaje. 21
  • Poznaj swojego wojewodę 20 sie 2017, 20:00 Są oczami i uszami premiera oraz ministra spraw wewnętrznych w poszczególnych województwach. Kim są wojewodowie, którym PiS krok po kroku dodaje kompetencji? 26
  • Czy „afgańska zdrada” była spiskiem? 20 sie 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni W mediach coraz częściej pojawiają się informacje o niebezpieczeństwie, jakie stwarza rosyjska agentura. Eksperci kluczowych potęg światowych systematycznie podnoszą temat wpływów Rosji na politykę... 29
  • Karwelis: Gorzka prawda o trójpodziale władzy 20 sie 2017, 20:00 Zanim znowu skoczymy sobie do oczu na ulicy, warto przyjrzeć się bliżej, o co się spieramy. W Polsce trójpodział władzy jest fikcją. 31
  • Skandalista z PiS 20 sie 2017, 20:00 Dominik Tarczyński to klasyczny typ polityka, który wyznaje starą zasadę – nieważne, czy mówią dobrze, czy źle, byle po nazwisku. 34
  • Monolog Giertycha na Mont Blanc 20 sie 2017, 20:00 EWA WANAT Długo i serdecznie śmiałam się, czytając na FB post Romana Giertycha pod dramatycznym tytułem „Moja najtrudniejsza decyzja”. Wyznanie to jest jednym z najbardziej narcystycznych tekstów, jakie ostatnio czytałam: „Dokładnie... 37
  • Opozycja, czyli tłuste misie o bardzo małych rozumkach 20 sie 2017, 20:00 Przy obecnej słabości opozycji, po następnych wyborach PiS z Kukizem mogą mieć konstytucyjną większość. Dlatego musi powstać nowe ugrupowanie, które da nadzieję na nową jakość w polskiej polityce. 38
  • Dożynki w mieście 20 sie 2017, 20:00 Pomidor wyhodowany między rzędami kamienic albo miód zebrany na dachu centrum handlowego to spełnienie marzeń niektórych mieszczuchów. Nie tylko o własnoręcznej uprawie i hodowli, ale też o budowaniu więzi społecznych. 40
  • Z gabinetu do więzienia 20 sie 2017, 20:00 Może być zasiłek z opieki społecznej – powiedział chirurg biednej matce chorego dziecka, domagając się łapówki przed operacją. – Doktor Jan S. zaprowadził mnie do brudownika – zeznała w śledztwie Ewa W., matka trzymiesięcznego Jacka, który urodził się z deformacją twarzy,... 44
  • Polskie wyspy bogactwa 20 sie 2017, 20:00 Tam, gdzie mieści się duża państwowa firma, tam zarabia się najlepiej. Dlatego powiaty z najzamożniejszymi mieszkańcami tworzą na mapie Polski małe wysepki. 48
  • Pod ostrzałem 20 sie 2017, 20:00 Długoletnie procesy, kompromitująca reklama. Tiger to dziś najbardziej poobijana marka na polskim rynku. Ale sam Maspex to nasz polski powód do dumy. 52
  • Hossa Bessa 20 sie 2017, 20:00 Twarde lądowanie Niemieckie linie lotnicze Air Berlin bankrutem. W zeszłym tygodniu drugi co do wielkości przewoźnik w Niemczech złożył w berlińskim sądzie rejonowym wniosek o wszczęcie postępowania upadłościowego. Żeby uniknąć... 54
  • Neymar, moralność i pieniądze 20 sie 2017, 20:00 JERZY WYSOCKI Informacje o transferze Neymara z FC Barcelona do paryskiego PSG ukazywały się w rubrykach i programach sportowych. Jednocześnie informacje o jakichś tam transakcjach w branży odzieżowej czy wydobywczej lądowały w sekcji:... 56
  • Know How 20 sie 2017, 20:00 Elektryczna klasyka Infinity pokazało prototyp wyścigówki, która nie dość, że jest elektryczna, to na dodatek jest zachwycająco piękna. Infinity Prototype 9 to auto wzorowane na klasycznych wyścigówkach z lat 40. ubiegłego wieku, w... 57
  • Buława w butonierce 20 sie 2017, 20:00 Do długiej listy problemów premier Theresy May trzeba dodać posła Jacoba Reesa-Mogga. Ekscentryczny arystokrata zaczyna walkę o przywództwo w Partii Konserwatywnej. 59
  • Bitwa o pomniki 20 sie 2017, 20:00 W Ameryce od lat 60. trwa regularna wojna kulturowa, w której górą była dotąd lewica. Donaldowi Trumpowi będzie trudno zmienić ten wynik. 62
  • Być jak polski Trudeau 20 sie 2017, 20:00 DR MATEUSZ GRZESIAK Najpotężniejszy jest ten, kto panuje nad sobą – mawiał Seneka. Czy ten rzymski filozof sprawdziłby się dziś jako lider? Sama filozofia może nie wystarczyć, wymagania są bowiem większe – trzeba jeszcze porywać... 64
  • Tajemnica szczęśliwych matuzalemów 20 sie 2017, 20:00 Czeka nas eksplozja długowieczności, ale tylko od nas zależy, czy starość przeżyjemy szczęśliwie. 67
  • Zdrowie w cenie. Rozsądnej 20 sie 2017, 20:00 Zwracać uwagę na relację jakości do ceny, zarówno w sklepie, jak i w aptece – to zakupowa dewiza 80 proc. Polek przebadanych przez Ipsos. 69
  • Przeszczep serca przedłuża życie 20 sie 2017, 20:00 Na serce czekają obecnie 402 osoby. Rocznie przeszczepia się ich około 100 – mówi prof. Mariusz Kuśmierczyk, kierownik Kliniki Kardiochirurgii i Transplantologii Instytutu Kardiologii w Aninie. 70
  • Nie strać głowy na starość 20 sie 2017, 20:00 Nie pozwól mózgowi zardzewieć. Najgorsza jest rutyna. Przyjemna, ale dla mózgu zabójcza. 72
  • Dbamy o Twoje zdrowie każdego dnia 20 sie 2017, 20:00 Innowacyjne suplementy diety wspomagające funkcjonowanie organizmu, a także nowoczesne produkty lecznicze – to źródło sukcesu rynkowego polskiej spółki LEK-AM. 75
  • Kości nie mogą wypoczywać 20 sie 2017, 20:00 Największym obciążeniem dla naszego kręgosłupa jest siedzący tryb życia – mówi dr n. med. Grzegorz Adamczyk, ordynator Centrum Medycznego Gamma. 76
  • Emocje na uwięzi 20 sie 2017, 20:00 Są czymś bardzo prywatnym i indywidualnym, ale to właśnie na płaszczyźnie emocji jesteśmy bardzo podatni na najrozmaitsze zewnętrzne wpływy. Zwłaszcza gdy nie jesteśmy ich świadomi. 78
  • Pieśni nad tłumami 20 sie 2017, 20:00 Wydarzenia lipcowe pokazały, że Polacy potrafią wyjść na ulice, ale już niekoniecznie z pieśnią na ustach. Na razie przebojem walki politycznej jest… hymn. 82
  • Historia oczami dziecka 20 sie 2017, 20:00 Robił filmy, założył zespół muzyczny, tworzył ilustracje i okładki do książek, jest malarzem i designerem. No i myślicielem. Ryszard Antoniszczak-Antonius. Właśnie wydał nową powieść. 86
  • Artyści są jak gąbki 20 sie 2017, 20:00 „Zawsze podążam w nowym kierunku” – mówi nam Franćois Ozon, którego dwa filmy – „Frantz” i „Podwójny kochanek” – weszły do polskich kin. 89
  • Wydarzenie 20 sie 2017, 20:00 Stopa na wymiar Niby wszystko w „Małej Wielkiej Stopie” się zgadza. Dojrzewanie nastolatka zaburza nieoczekiwany fakt: okazuje się synem legendarnej Wielkiej Stopy. Dzięki temu chłopak odkrywa bogactwo świata przyrody i rusza w... 92
  • Koniecznie! 20 sie 2017, 20:00 MUZYKA Muzyczna konkwista DLACZEGO PROMOWANA PRZEZ JEZUITÓW EUROPEJSKA MUZYKA NIE PRZYJĘŁA SIĘ W AMERYCE POŁUDNIOWEJ równie dobrze jak chrześcijaństwo? I czemu ponowne odkrycie latynoskiego baroku nie przekształciło się na Zachodzie w... 93
  • Powyżej średniej 20 sie 2017, 20:00 SZTUKA Nadworny malarz WYSTAWA PLERSCHA MA NIECODZIENNĄ FORMĘ SPACERU PRZEZ WSZYSTKIE NAJWAŻNIEJSZE BUDYNKI ŁAZIENEK. A w każdym czekają na nas albo jego oryginalne dzieła, albo ich rekonstrukcje. Ws zystkie ujawniają niezwykły talent... 94
  • Bez entuzjazmu 20 sie 2017, 20:00 Banały mlekiem i miodem płynące Jeśli czujesz, że czegoś ci brak, to chyba tego nie masz” – to typowy podpis z popularnych memów parodiujących napuszone banały Paulo Coelho. Gdyby Herbert pisał dziś „Potęgę smaku”, to słowa... 95
  • Robert Biedroń: To się państwu spodoba 20 sie 2017, 20:00 MOJE DZIECIŃSTWO WYPEŁNIONE BYŁO KSIĄŻKAMI. Miłość do książek zaszczepiła we mnie babcia Hela. Za każdym razem, kiedy ją odwiedzałem, była pochłonięta jakąś lekturą. Opowiadała mi o dalekich podróżach, o historii. Strasznie... 96
  • Czerwona Kerala – w kapsule czasu 20 sie 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI Znalazłem się w kapsule czasu. Zostałem – za swoją zgodą, ba, z własnej inspiracji – przeniesiony do czasu przeszłego dokonanego. To znaczy, nam się wydaje, że on jest już zaprzeszły, a tymczasem on kwitnie w... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany