Kusi, oszukuje i uwodzi

Kusi, oszukuje i uwodzi

Kusi, oszukuje i uwodzi
Kusi, oszukuje i uwodzi / Źródło: Getty Images
W historii orchidei jest wszystko: miłość człowieka do kwiatu, piękno, ale też kopulacja owada z rośliną, oszustwa, zagadki i niebezpieczne przygody.

Jane Goodall

Zawsze myślałam o storczykach (czyli orchideach) jako o roślinach tropikalnych, zdumiała mnie więc wiadomość, że ok. 13 gatunków występuje za kołem podbiegunowym – więcej niż na Hawajach, gdzie są tylko trzy! Niektóre storczyki rosną na ziemi, ale większość na skałach albo drzewach. Konkretny gatunek występuje często na dość ograniczonym obszarze, wiele na przykład rośnie tylko na szczycie jednej góry albo w jednym niewielkim zagajniku.

Seks z orchideą

Bulbophyllum minutissimum, storczyk mierzący tylko 25 mm, jest uważany za najmniejszą orchideę na naszej planecie. Niektóre gatunki wanilii są za to pnączami osiągającymi wysokość prawie 20 m – są to najdłuższe spośród storczyków. U części z nich liście niemal zanikły i wyglądają jak małe łuski na zielonej łodydze. Maleńki i rzadki brytyjski storzan bezlistny (Epipogium aphyllum) nie ma liści, a pokarm zapewnia mu grzyb rosnący na jego kłączach. Większość życia spędza pod ziemią i pojawia się na niewielkiej bladej łodydze tylko po to, by zakwitnąć, kiedy warunki są odpowiednie.

Inna mała orchidea, Bulbophyllum nocturnum, odkryta w 2008 r. przez holenderskiego botanika Eda de Vogla na wyspie Nowa Brytania w Papui-Nowej Gwinei, to pierwszy znany gatunek storczyka kwitnący nocą. Jego kwiaty otwierają się tylko raz o dziesiątej wieczorem i zamykają o świcie. Mój przyjaciel Rogier van Vugt, holenderski botanik z Uniwersytetu w Lejdzie, powiedział mi, że zapach tej orchidei przypomina zapach sera z niebieską pleśnią i prawdopodobnie przyciąga muchówki z rodziny ziemiórkowatych. Znaleziono tylko jeden okaz – na ściętym pniu. Był to ostatni znany egzemplarz tej rośliny, która prawdopodobnie wyginęła w stanie naturalnym, ponieważ na większości terenu dookoła wycięto las. Na szczęście Rogierowi udało się ją samozapylić i uzyskał nasiona, także storczyk „ma teraz mnóstwo sadzonek i już nie jest sam”. Storczyki są zwykle zapylane przez owady, a w przypadku większości dokonać tego może tylko jeden określony gatunek. Zazwyczaj jeden z płatków orchidei ma taki kształt, że służy jako „lądowisko” dla wybranego zapylacza. Gościa wabi się na wiele sposobów – najbardziej skuteczne gatunki (te, które wytwarzają najwięcej torebek nasiennych) często oferują w nagrodę nektar. Ale są też oszuści. Ich kwiaty udają na przykład samicę z gatunku zapylającego je owada: kiedy samiec próbuje kopulować z tą fałszywą samicą, nieświadomie zwiększa sukces reprodukcyjny orchidei – ale nie swój własny! Najlepiej znana oszustka to Ophrys apifera, storczyk z rodzaju dwulistników – kwiat z wyglądu i w dotyku przypomina samicę pszczoły, wydziela nawet takie same feromony. Mam nadzieję, że samiec ma z tego przynajmniej jakąś przyjemność. (…) Zapylona orchidea wytwarza nieprawdopodobną liczbę nasion – nawet 4 mln. W każdym razie trzeba przyznać, że orchidee mają fascynujące życie seksualne.

Storczykowe szaleństwo

Ludziom zdarza się niemal obsesyjna fascynacja orchideami, trudno więc się dziwić, że wielu pełnych poświęcenia, szalonych łowców roślin z XVIII i XIX w. wyprawiało się w nieznane, niezdrowe i często niebezpieczne rejony tropikalne w poszukiwaniu nowych odmian. Szczególnie egzotyczne kwiaty znajdowano w dżunglach Ameryki Środkowej i Południowej. Storczykowa gorączka, która ogarnęła Europę, chociaż nie tak gwałtowna jak wcześniejsza obsesja na punkcie tulipanów, sprawiła niemniej, że kolekcje i pojedyncze rośliny uzyskiwały na aukcjach niebotyczne ceny. Łowcy roślin rywalizowali ze sobą i zazdrośnie strzegli sekretu nowych źródeł szczególnie egzotycznych gatunków – do tego stopnia, że dawali innym fałszywe mapy. Wielu z tych ludzi wykazywało się niebywałą odpornością – wielu też ginęło. Jeden z nich w poszukiwaniu orchidei przebył całą długość Amazonki, od źródeł do oceanu, a na dodatek wielokrotnie przekraczał Andy, wspinając się na wysokość 5,7 tys. m n.p.m. Inny łowca przepłynął Amazonką w odwrotnym kierunku, od morza do ujścia. Jeden spośród łowców zasługuje na szczególną uwagę: Czech Benedikt Roezl, którego nazywano księciem łowców orchidei. Miał talent do odkrywania nowych, rzadkich gatunków – nie tylko orchidei, lecz także innych pięknych kwiatów – w Ameryce Łacińskiej i innych częściach świata. Pewnego razu, w 1871 r., po nieudanej wyprawie wracał kanu z miejscowym pomocnikiem. Rzeka wezbrała na skutek niedawnej powodzi i nurt był szybki. Płynęły nią wszelkiego rodzaju szczątki i śmieci, z pewnością groźne dla ich kruchej łódki.

Nagle Roezl dostrzegł wielkie wyrwane z korzeniami drzewo, które zaraz miało ich minąć, obrośnięte festonami wielu gatunków epifitów, paproci i mchów. Powiosłował szybko w tamtą stronę, przycumował kanu do drzewa i zebrał nieoczekiwany i zdumiewająco bogaty łup w postaci okazów roślin. Roezl, inaczej niż wielu innych łowców orchidei, którzy ginęli z powodu chorób, dzikich zwierząt, tubylców, bandytów albo wypadków w podróży, przetrwał wszystkie te niebezpieczeństwa i umarł spokojnie we własnym domu w Pradze. Nie znaczy to, że nie doświadczył swojej porcji przygód – na przykład 17 razy go obrabowano. Inaczej niż jego współcześni podróżował z niewielkim bagażem, podobnie jak słynni łowcy roślin poprzedniego stulecia. Przez to właśnie pewnego razu omal nie zginął, ponieważ meksykańscy bandyci, którzy go schwytali, rozwścieczeni faktem, że tak niewiele można mu ukraść, dobyli noży i byli gotowi go zabić. Uratował go w ostatniej chwili jeden ze zbójców, który stwierdził, że zabicie szaleńca przynosi nieszczęście, a ten człowiek, podróżujący jedynie z wiązkami „chwastów”, z pewnością jest chory na umyśle. Schowali więc noże i pozwolili mu ruszyć w dalszą drogę.

SKRADZIONE DLA PIĘKNA

„Kiedy bowiem ktoś zakocha się w orchideach – pisze Norman MacDonald w »Orchid Hunters: A Jungle Adventure« [Łowcy orchidei: przygoda w dżungli] – zrobi wszystko, by zdobyć tę, której pragnie. To jak uganianie się za zielonooką kobietą albo branie kokainy, to rodzaj szaleństwa”. To szaleństwo – desperackie, podejmowane przez tak wielu ludzi poszukiwanie wciąż nowych i egzotycznych gatunków – sprawiło niestety, że ścięto tysiące drzew, by zdobyć epifityczne orchidee, które na nich rosły. A ponieważ wiele z tych gatunków jest wysoce endemicznych, ścięcie choćby jednego z drzew stanowiących ich środowisko może zagrozić puli genetycznej całej populacji. W skrajnych przypadkach z naturalnego miejsca występowania zabierano wszystkie okazy. Nadal niestety mamy do czynienia z tą tragiczną w skutkach chciwością. Chociaż w większości krajów zabronione jest zbieranie orchidei bez licencji, ściśle ograniczającej liczbę okazów, które wolno pozyskać, tysiące roślin zdobywa się nielegalnie, często po to, by tworzyć, rozmnażać i sprzedawać nowe hybrydy. Handel storczykami to najbardziej lukratywny biznes kwiatowy na całym świecie, zyski sięgają 44 mld dolarów z legalnego handlu, do czego trzeba jeszcze dodać zyski z handlu nielegalnego. Najlepszą ilustracją szaleństwa ogarniającego niekiedy pasjonatów orchidei jest ciąg wydarzeń, które nastąpiły po odkryciu w 2002 r. Phragmipedium kovachii. To olśniewająco piękna orchidea z amazońskiego lasu deszczowego w północno-wschodnim Peru, o fioletoworóżowym kwiecie, którego szerokość dochodzi do 24 cm. Odkrycie to uruchomiło serię międzynarodowych skandali i intryg, które stały się kanwą wydanej niedawno książki Craiga Pittmana „The Scent of Scandal: Greed, Betrayal and the World’s Most Beautiful Orchid” [Zapach skandalu: chciwość, zdrada i najpiękniejszy storczyk świata]. Jaki był początek tej historii? Michael Kovach, amerykański kolekcjoner orchidei, zatrzymał się w Peru przy przydrożnej budce, gdzie sprzedawano storczyki. Sprzedawca Faustino Medina Bautista zaoferował mu trzy przepiękne rośliny.

Kovach nigdy wcześniej nie widział podobnych, był więc pewien, że to nowy gatunek – być może spełni się jego marzenie i nareszcie jakaś orchidea zostanie nazwana od jego nazwiska. Zawiózł samolotem jedną z roślin, ukrytą wśród mniej egzotycznych okazów, do Ogrodów Botanicznych Marie Selby w Sarasocie na Florydzie słynących z kolekcji ponad 6 tys. żywych orchidei. Gdy wszedł tam ze swoją wspaniałą rośliną, wszystkich aż zatkało ze zdumienia. Kovach powinien oczywiście mieć pozwolenie na eksport. Ale takie pozwolenie wydano by jedynie w przypadku orchidei hodowanej w Peru i tylko pod warunkiem, że miałaby nazwę – a tę można nadać roślinie tylko po opublikowaniu szczegółowego opisu. Dlatego też nie jest łatwo wywieźć nowy gatunek z jego kraju pochodzenia. Pechowo dla Ogrodów Botanicznych Selby byli inni ludzie, którzy wiedzieli o storczyku Kovacha, ponieważ Bautista sprzedawał je już wcześniej (za mniej niż dolara za sztukę), zanim kolekcjoner się tam pojawił. Były pracownik Selby i taksonom peruwiańskich orchidei Eric Christenson dostał zdjęcie od innych peruwiańskich naukowców i pracował nad własnym opisem. Planował nazwać ten gatunek P. peruvianum, na cześć swojej ojczyzny. Kiedy taksonomowie z Selby usłyszeli o tym konkurencie, zaczęli pracować bez wytchnienia i udało im się opublikować opis w ich własnym czasopiśmie naukowym zaledwie pięć dni przed publikacją Christensona. W Selby zapanowała wielka radość. Opisali orchideę, która była odkryciem stulecia. A Kovach był w euforii, ponieważ nazwano ją od jego nazwiska. Radość jednak nie trwała długo. Osiem dni po publikacji opisu agenci federalni, być może zawiadomieni przez Christensona, zaczęli badać tę sprawę. Kovacha i kilka osób z kierownictwa Ogrodów Botanicznych uznano za winnych, skazano i przydzielono im nadzór kuratorski. Jednocześnie storczyk Kovacha stał się jednym z najbardziej poszukiwanych na świecie. Na czarnym rynku oferowano za niego nawet 10 tys. dolarów, a fanatycy orchidei byli gotowi łamać zasady i przepisy w obsesyjnym dążeniu, by go zdobyć.

A co z dziko rosnącymi storczykami tego gatunku? W 2003 r. w miejscu, skąd pochodziły trzy orchidee Kovacha, nie było już ani jednej. Znaleziono inny zakątek, gdzie rosło ponad tysiąc roślin, ale kilka tygodni później, kiedy pewien miłośnik wybrał się tam, by je sfotografować, okazało się, że zostały tylko dwie, wysoko na półce skalnej. Dziwnym zbiegiem okoliczności, kiedy wrócił do hotelu, zobaczył pick-upa załadowanego siedmioma wielkimi workami po ryżu i kawie, do których wetknięto kilkaset największych orchidei, jakie widział w życiu, o liściach długości mniej więcej metra. To były ostatnie okazy tego gatunku (poza tymi dwoma, które się ostały), które właśnie miał nadzieję zobaczyć w stanie naturalnym. Skradzionych roślin nie próbowano nawet ukryć, zdołał więc ustalić nazwisko złodzieja. Zgłosił sprawę peruwiańskim władzom zajmującym się ochroną środowiska – ale nie podjęto żadnych działań. Od tego czasu znaleziono jeszcze trzy miejsca, z których dwa zostały już ogołocone. Pięć lat po odkryciu orchidee P. kovachii zaczęto wreszcie hodować w Peru, ale tylko trzem szkółkom wydano zezwolenia na ich zbieranie i pozwolono pozyskać jedynie po pięć sztuk. Jednak w ciągu tych samych pięciu lat zebrano nielegalnie dziesiątki tysięcy dziko rosnących okazów, z których przetrwały nieliczne. Rozumiem, dlaczego poważni kolekcjonerzy są skłonni ignorować oficjalne ograniczenia.

Kolczasta warga

Jednym ze sposobów ochrony zagrożonej dzikiej orchidei przed chciwością kolekcjonera jest zalanie rynku okazami hodowlanymi. Ta strategia okazała się niewątpliwie skuteczna w przypadku pochodzącej z wyspy Celebes orchidei wydającej woń gnijącego mięsa (Bulbophyllum echinolabium), która do niedawna była zagrożona przez nadmierne pozyskiwanie, a także przez wyrąb lasu. Usłyszałam tę historię od Rogiera, zaprzyjaźnionego ze mną botanika z Uniwersytetu w Lejdzie. – Ten storczyk z pewnością nie jest ładny – powiedział – ale ma egzotyczny, wręcz osobliwy urok. Składa się ze skupiska mięsistych, zielonych, podobnych do bulw łodyg. Na młodszych z nich rosną twarde grube liście. Może mieć jeden albo kilka kwiatostanów, przy czym na każdym z nich wyrasta tylko jeden kwiat.

– Każdy kwiat – mówi Rogier – to imponujące naturalne dzieło sztuki mierzące ok. 30 cm, o długich, cienkich, różowawo-zielonych płatkach i dziwnej kolcowatej czerwonej warżce, którą z resztą kwiatu łączy coś na kształt zawiasów. Od tego właśnie pochodzi nazwa gatunkowa tego kwiatu – echinolabium oznacza kolczastą wargę. Orchidea ta, jak sugeruje jej nazwa, należy do tych niezwykłych roślin, które przyciągają zapylające je owady zapachem gnijącego mięsa. Kiedy mucha zbliża się do środka kwiatu, zawias zamyka się, przyciskając ją do lepkich ziarenek pyłku. Po chwili owad jest wypuszczany, a potem, odwiedza kolejny cuchnący kwiat i zostawia pyłek na jego słupku. Przez jakiś czas sądzono, że ten gatunek orchidei, występujący na bardzo niewielkim obszarze, wyginął w naturze. Jednak biolog i pasjonat Simon Wellinga, który w swoim domu w Holandii hoduje wiele gatunków orchidei, miał dwie Bulbophyllum echinolabium. Rozmnażał je rozpowszechnioną obecnie metodą – zbierał nasiona, sterylizował je, po czym wysiewał na sterylnej, podobnej do galaretki substancji zawierającej składniki odżywcze, które w naturze rozmnażająca się orchidea dostałaby od grzybów mikoryzowych. Kiedy Simon dowiedział się, jak rzadkie są obie rośliny, zapylił je krzyżowo i uzyskał torebkę nasienną zawierającą setki tysięcy nasion. Udało mu się wyhodować tysiące młodych roślin, którymi podzielił się za darmo ze szkółkami w całej Europie. Większość nasion wysłał do banku nasion w Ameryce, żeby tamtejsi miłośnicy orchidei także mieli szanse je wyhodować. Kilka lat później odkryto bardzo małą populację tych orchidei w stanie naturalnym. Dzięki Simonowi i innym, którzy teraz uprawiają ten gatunek na dużą skalę, nikt już nie pożąda okazów z naturalnych siedlisk, a nowo znalezionym dziko rosnącym roślinom nie będą już zagrażać kłusownicy.

Współpraca Gail Hudson

Fragment książki Jane Goodall (i Gaila Hudsona) „Mądrość i cuda świata roślin”, która w przekładzie Dominiki Cieśli-Szymańskiej ukazuje się nakładem wyd. Marginesy.

Okładka tygodnika WPROST: 37/2017
Więcej możesz przeczytać w 37/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 37/2017 (1802)

  • Polska dla obywateli 10 wrz 2017, 20:00 Zdarzyło się to w czasach słusznie minionych (wyjaśnienie dla młodzieży: przed 1989 r., dla młodszej młodzieży: w PRL, dla dzieci: cukierki były wtedy na kartki). 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 10 wrz 2017, 20:00 UBIEGŁY TYDZIEŃ W POLITYCE UPŁYNĄŁ POD ZNAKIEM POLSKIEGO DAVOS, CZYLI FORUM EKONOMICZNEGO W KRYNICY. Zjechali tam wszyscy, którzy cokolwiek znaczą albo chcą znaczyć. Widziano np. jak Adam Hofman, były rzecznik PiS, dziś zajmujący się... 6
  • Obraz tygodnia 10 wrz 2017, 20:00 706 mln zł zarobiły wszystkie kluby Ekstraklasy w sezonie 2016/2017. Przychody pochodzą głównie z transferów oraz sprzedaży praw do transmisji 67 PROC. użytkowników internetu na świecie jest inwigilowanych. Coraz większy wpływ ma na to... 8
  • Info radar 10 wrz 2017, 20:00 Nowa częstotliwość Irma, która przyniosła tyle zniszczeń, może okazać się najkosztowniejszym w historii huraganem w basenie Atlantyku. O tym, czy Europa również powinna się bać cyklonów, rozmawiamy z Michałem Kowalewskim,... 10
  • Zdarzyło się jutro 10 wrz 2017, 20:00 Hit tygodnia: „Afera toaletowa”posła Szczerby BOHATER TYGODNIA TO MICHAŁ SZCZERBA Z PO, ten sam, od którego zaczął się tzw. pucz. Tym razem pan poseł na forum w Krynicy wywołał aferę toaletową. Najpierw wcisnął się do WC bez... 12
  • Uśmiech prezesa 10 wrz 2017, 20:00 MINISTER GLIŃSKI W WYWIADZIE DLA „RZECZPOSPOLITEJ” NAZWAŁ LECHA WAŁĘSĘ „ZNANĄ NA ŚWIECIE MYSZKĄ MIKI”. Zastanawiam się nad motywami tej wypowiedzi. Nie sądzę, by chodziło o wykazanie pogardy dla byłego przywódcy Solidarności... 13
  • Od Buffona do krytyki Ameryki 10 wrz 2017, 20:00 ŹRÓDŁA NIECHĘCI DO USA (Z BŁYSKIEM OPISYWANEJ PRZEZ „WPROST” PRZEZ JANA ROKITĘ, BRAWO ON!) BIJĄ GŁĘBOKO W DZIEJACH. Oto bowiem w wieku XVIII ukształtowało się przekonanie, że już sam kontynent amerykański jest kontynentem... 13
  • Konflikt szefa MON ze stołecznym ratuszem. Chodzi o obchody rocznicy sowieckiej napaści na Polskę 12 wrz 2017, 9:20 Z nieoficjalnych informacji tygodnika „Wprost” wynika, że między stołecznym ratuszem a Ministerstwem Obrony Narodowej toczy się spór dotyczący obchodów 78. rocznicy sowieckiej napaści na Polskę. 13
  • Obóz podzielonej prawicy 10 wrz 2017, 20:00 Obóz Zjednoczonej Prawicy nie jest już monolitem. Czy będzie nadal skutecznie rządził? Najbliższe dwa lata upłyną pod znakiem tarć na linii prezydent – premier i podjazdowych wojenek wewnątrz formacji. 14
  • Miro, który powinien być przestrogą 10 wrz 2017, 20:00 Niecodzienne pogróżki Słowenii wobec Polski chciałoby się w zasadzie uznać za polityczny dowcip tegorocznego lata. Po pierwsze dlatego, że Polski nie łączą z tym krajem żadne istotne interesy. Po drugie – bo słoweński premier... 19
  • Dymisja za prawdę 10 wrz 2017, 20:00 To prezydenckie zwycięstwo Andrzeja Dudy wywołało falę, na której PiS zdobył bezwzględną większość w Sejmie i może realizować swój program, który w dużej mierze firmował także prezydent – mówi Krzysztof Łapiński, minister w Kancelarii Prezydenta. 20
  • Kogo zaatakuje Rosja? 10 wrz 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni To pytanie zadają sobie „stratedzy” zdezorientowani retoryką prezydenta Rosji Władimira Putina. Warto zauważyć, że od kiedy opinia publiczna dowiedziała się o przygotowaniach do manewrów ZAPAD-2017,... 24
  • Czas na demokrację bezpośrednią 10 wrz 2017, 20:00 Politycy nienadążający za zmianami nie zbudują silnej Polski – uważa Rafał Górski, prezes Instytutu Spraw Obywatelskich. 26
  • Napoleon Platformy 10 wrz 2017, 20:00 Mówi się o nim, że jest przyszłością Platformy. Borys Budka staje się właśnie największym zagrożeniem dla Grzegorza Schetyny. 28
  • Więcej pieniędzy, mniej papierologii 10 wrz 2017, 20:00 Obniżenie podatków, wzrost wynagrodzeń bez strat dla budżetu? Ten projekt zelektryzował nie tylko przedsiębiorców. 32
  • Pierwsza taka rewolucja w Europie 10 wrz 2017, 20:00 – Podwyżki wynagrodzeń dla wszystkich Polaków są możliwe – zapewnia Adam Abramowicz, poseł PiS, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego. 33
  • Tradycyjna rodzina bez ślubu 10 wrz 2017, 20:00 Już co czwarte dziecko w Polsce rodzi się w związku pozamałżeńskim. I nikomu to nie przeszkadza, tylko język nie nadąża za zmianami. 34
  • Celebryci w kitlach 10 wrz 2017, 20:00 Lekarze zdobywają media społecznościowe. Między ciekawostkami o swojej prywatności przemycają wiedzę medyczną. 38
  • Jeszcze będę niepokoił 10 wrz 2017, 20:00 Mordował bogatszych od siebie, bo to poprawiało mu nastrój. Udawał, że jest zainteresowany wynajmem albo zakupem nieruchomości. 42
  • Krynica i przepis na Europę 10 wrz 2017, 20:00 Kilka tysięcy osób ponownie debatowało na deptaku w Krynicy. Tym razem zastanawiali się nad kondycją Europy. 47
  • Zarobić na elektromobilności 10 wrz 2017, 20:00 Mocy na polską elektromobilność starczy, a my jeszcze na tym zarobimy. Wyzwaniem jest jednak infrastruktura. 49
  • Szkoła 2.0 10 wrz 2017, 20:00 Czy Ogólnopolska Sieć Edukacyjna (OSE) zmieni wizerunek polskiej szkoły, a edukacja wejdzie w XXI w. i przejdzie na cyfrowy model funkcjonowania? 51
  • Jak zabezpieczyć interes Polski 10 wrz 2017, 20:00 W rodzimym sektorze paliwowym dzieje się wiele. I są to zmiany na lepsze, które mogą poprawić bezpieczeństwo energetyczne kraju. 53
  • Pociąg do kolei 10 wrz 2017, 20:00 Centra handlowe PKP, remont małych dworców, wstrzymanie prywatyzacji i transport intermodalny. Tak się będzie zmieniać polska kolej. 55
  • Nie marnujmy jedzenia 10 wrz 2017, 20:00 W UE rocznie jest wyrzucanych 88 mln ton żywności wartej 143 mld euro. To więcej, niż wynosi budżet Polski. 57
  • Family Foundation – Fundacja Rodzinna 10 wrz 2017, 20:00 Co to jest fundacja, wie prawie każdy. Ale czym się różni fundacja rodzinna od zwykłej fundacji, których jest w Polsce wiele, wie zapewne niewiele osób. 58
  • Gra w duże miliony 10 wrz 2017, 20:00 380 mln zł w jednym kuponie. Za taką kwotę można sobie kupić sporą firmę albo własną drużynę piłkarską. Wkrótce będzie można o nie zagrać w Polsce. 59
  • Hossa Bessa 10 wrz 2017, 20:00 Lato bez dorsza Komisja Europejska po raz kolejny zaproponowała ograniczenie połowów dorsza dla polskich rybaków na Bałtyku. W 2018 r. będą mogli wyłowić 22,2 tys. t tej ryby, czyli o 28 proc. mniej niż w poprzednim roku. Ale to i tak... 61
  • Kosmos jest dla tych, którym się chce 10 wrz 2017, 20:00 Rośnie liczba polskich firm i jednostek naukowych przygotowanych do działania w branży kosmicznej. 62
  • Czy Niemcy powinni zapłacić za II wojnę światową? 10 wrz 2017, 20:00 Debata na temat reparacji tylko z pozoru pozbawiona jest sensu i podstaw prawnych. Jest wiele przykładów pokazujących, że nawet 70 lat po wojnie da się wiele ugrać z Berlinem. 64
  • Ładunek hipokryzji 10 wrz 2017, 20:00 Szanse uzyskania reparacji na drodze prawnej są niewielkie, ale sprawa zadośćuczynienia polskiej krzywdzie obciąża etycznie RFN – ocenia prof. Stanisław Żerko z Instytutu Zachodniego w Poznaniu. 66
  • Szachowanie Ameryki 10 wrz 2017, 20:00 Korea Północna zapędziła USA w kozi róg, a Rosja i Chiny tylko czekają aż światowe mocarstwo połamie sobie zęby na Kim Dzong Unie. 70
  • Drugie życie Molenbeek 10 wrz 2017, 20:00 Brukselska dzielnica nazywana zagłębiem terrorystów do niedawna była omijana szerokim łukiem przez turystów. Dziś Molenbeek stało się pewnego rodzaju atrakcją turystyczną. 73
  • Kusi, oszukuje i uwodzi 10 wrz 2017, 20:00 W historii orchidei jest wszystko: miłość człowieka do kwiatu, piękno, ale też kopulacja owada z rośliną, oszustwa, zagadki i niebezpieczne przygody. 75
  • Nie, niczego nie żałuję 10 wrz 2017, 20:00 15 września na opolskim festiwalu Maryla Rodowicz obchodzić będzie 50 lat pracy na scenie. Tego samego dnia ukaże się jej nowa płyta. Najsmutniejsza w jej karierze. 79
  • Odkryli Amerykę 10 wrz 2017, 20:00 Na festiwalu w Wenecji przeważały filmy o współczesnej Ameryce. Właśnie Stany Zjednoczone stały się dla reżyserów papierkiem lakmusowym współczesności. 85
  • Zabijanie zwierząt to tabu 10 wrz 2017, 20:00 Dla niektórych polowanie jest podobne do stosunku seksualnego – mówi nam Ulrich Seidl. Jego film „Safari” już w kinach. 89
  • Wydarzenie 10 wrz 2017, 20:00 FILM Przyjemność z archiwów Rzadko się zdarza tak czysta kinofilska przyjemność. „Bracia Lumière” to zestaw odrestaurowanych i ułożonych tematycznie 50-sekundowych filmów twórców kinematografu. A jednak całość ogląda się z... 91
  • Koniecznie! 10 wrz 2017, 20:00 F E S T I WA L Zmiana jesiennej warty PROGRAM WARSZAWSKIEJ JESIENI UŁOŻONY POD OKIEM NOWEGO SZEFA JERZEGO KORNOWICZA wpisuje się w linię poprzedników, którzy za cel stawiali sobie stylistyczną różnorodność oraz „doganianie muzycznego... 92
  • Powyżej średniej 10 wrz 2017, 20:00 muzyka Żadna hańba Wszyscy myśleli, że punk rock stworzyli chłopcy z dobrych londyńskich domów w latach 70. Nowe badania pokazują, że pierwsza kapela punkowa – nazywana wtedy orkiestrą podwórkową – powstała w 1931 r. na krakowskim... 93
  • Bez entuzjazmu 10 wrz 2017, 20:00 Chodź, pomaluj mój świat Dla kultury najciekawsze są czarne charaktery. I tak jest w spektaklu Michała Zadary, u którego wąż kusiciel złożony jest z szeregu dzieci. Jedno powtarza drugiemu to, co powiedziała „głowa” – niczym w... 94
  • Jerzy Radziwiłowicz: To się państwu spodoba 10 wrz 2017, 20:00 NIE MA JEDNEGO WYDARZENIA, KTÓRE NAS KSZTAŁTUJE, PODOBNIE JEST Z KSIĄŻKAMI. W młodości licealnej zaczytywałem się Marcelem Proustem i Brunonem Schulzem. Być może dziwnie trafiłem, ale to oni w sposób szczególny mnie oczarowali, potem... 95
  • Cztery razy „D” towarzysza Fransa 10 wrz 2017, 20:00 Towarzysz Frans Timmermans. Niestety, ten obywatel Królestwa Niderlandów nie jest towarzyszem sztuki drukarskiej, wtedy byłby zapewne bardziej użyteczny dla swojego kraju i Europy. Nie jest też towarzyszem broni, na przykład pancernej, choć... 99

ZKDP - Nakład kontrolowany