Reforma to wielkie oszustwo

Reforma to wielkie oszustwo

Szkoła, klasa, lekcje
Szkoła, klasa, lekcje / Źródło: Fotolia / xy
Wolałabym powiedzieć, że się myliłam i nie jest tak źle, jak wszyscy sądziliśmy, ale niestety mieliśmy rację – mówi Dorota Łoboda z ruchu Rodzice przeciw Reformie Edukacji.

Ma pani satysfakcję?

Nie mam żadnej satysfakcji!

Przecież twierdzi pani, że sprawdziło się to, przed czym ostrzegała pani wraz z innymi rodzicami protestującymi przeciw reformie edukacji.

Sprawdziło się, ale naprawdę wolałabym powiedzieć, że się myliłam i że nie jest tak źle, jak wszyscy sądziliśmy. Nie mam satysfakcji, że mieliśmy rację, bo to, co się dzieje w szkołach, dotyczy moich dzieci i setek tysięcy innych. Nawet jeżeli to tylko okres przejściowy, jak mówi pani minister, to dzieci, które teraz chodzą do szkoły, nie będą chodziły drugi raz. One uczą się tu i teraz, w okropnych warunkach. Nie zasłużyły na to.

Rozmawiałyśmy rok temu o zagrożeniach, które dostrzegają działający w ruchach rodzicielskich przeciwnicy reformy. Ostrzegaliście przed przepełnieniem w szkołach podstawowych, którym przybędzie starszych uczniów.

Nasze obawy się potwierdziły. Jesteśmy w kontakcie z samorządami, monitorujemy sytuację, mamy sygnały z całej Polski. Wiele szkół podstawowych jest przepełnionych, dzieci mają lekcje w stołówkach, WF na korytarzach, na przerwach mają pięć minut na zjedzenie obiadu, bo do stołówki czeka kolejka. Siódmoklasiści, którzy uczą się w szkołach podstawowych zaprojektowanych na sześć klas, nie mają pracowni fizycznych i chemicznych, bo samorządy nie wszędzie zdążyły je szkołom urządzić, a ministerstwo nie przyznało im na to wystarczających środków. Dzieci przeciskają się w szatniach, chodzą do szkoły na zmiany. Mamy też sygnały z nowych podstawówek, które tworzą się przy gimnazjach. Rodzice od początku nie mieli do nich zaufania, między innymi dlatego, że musieliby posłać swoje siedmioletnie dzieci do szkół, które były do tej pory przeznaczone dla nastolatków i w których nastolatki nadal są. Przez całe lata mówiono, że 6i 12-latki nie powinny się spotkać w jednym budynku, dlatego „ratowano” te sześciolatki przed obowiązkiem szkolnym. Teraz okazuje się, że w jednym budynku mają uczyć się 7i 15-latki i to ma się znakomicie sprawdzać. Oczywiście przy tych szkołach powstają place zabaw, ale atmosfera szkoły nie zależy od nich. Jeżeli była zbudowana, wyposażona i prowadzona dla 14-latków, to rodzice boją się, że dla siedmiolatków wszystko tam będzie za wysoko, nie będzie właściwego wyposażenia sal i świetlic. Nie chcą wysyłać tam dzieci. Mamy więc paradoksalną sytuację. Z jednej strony są szkoły przepełnione do granic możliwości, z drugiej – te urządzone w gimnazjach, do których nie ma chętnych. Są też gminy, w których na siłę przeniesiono uczniów siódmych klas do budynków gimnazjów. To z kolei przeczy ideom reformy, bo w założeniu miała ona pozostawić dzieci w tym samym środowisku, a one są na siłę przenoszone do innego i to na dwa lata, a nie na trzy.

Zanim reforma weszła w życie, ostrzegaliście, że dzieci będą uczyć się według źle przygotowanych podstaw programowych. Co o podstawach wiecie teraz?

Wtedy nie wiedzieliśmy, jakie zagrożenia się za nimi kryją. Martwiliśmy się o fizykę, o chemię i to się potwierdziło, dzieci nie są przygotowane do nauki tych przedmiotów. Martwiliśmy się też, że materiał z gimnazjum został skondensowany i przeniesiony do ostatnich dwóch lat podstawówki. To też się potwierdziło. Jednak nie przewidzieliśmy tego, co się stało z geografią i biologią. Nowa postawa programowa zakłada, że przedmioty te były już prowadzone w klasie szóstej. A dzieci, które są teraz w siódmej klasie, nie miały ich, miały przyrodę, która w zupełnie inny sposób podchodziła do nauki. I teraz dzieci w siódmej klasie wchodzą do płynącej rzeki, czyli do podstawy programowej, która zakłada, że one mają jakieś wiadomości z klasy piątej i szóstej, których nie mają. Podręcznik do biologii do drugiej klasy gimnazjum i do siódmej w szkole podstawowej jest identyczny, strona po stronie jest w nim dokładnie to samo. Tyle że dzieci z siódmych klas nigdy nie zrealizowały tego, co gimnazjaliści mieli w pierwszej klasie. Jeszcze gorzej jest z geografią. Rodzice nam sygnalizują, że dzieci w siódmej klasie uczą się tego samego, co w trzeciej gimnazjum, czyli o trzy lata starsze! Na sejmowej komisji edukacji zadałam pytanie, czy sposób pozyskiwania wiedzy i zasób pojęciowy 12i 15-latka są takie same, że daje im się do opanowania dokładnie ten sam materiał. Oczywiście nie dostałam żadnej rozsądnej odpowiedzi. A przecież między tymi młodymi ludźmi jest przepaść. Dlatego dzieci w siódmej klasie nie dają sobie rady. Kolejna rzecz – podstawy programowe wymagają wiedzy encyklopedycznej, nauki pamięciowej. Nawet chemia i fizyka, które są naukami doświadczalnymi, opierają się wyłącznie na teorii. To zniechęca do uczenia się i jest nieefektywne. Jeśli chodzi o historię, to między czwartą a szóstą klasą była połączona z WOS i prowadzona przez godzinę w tygodniu. Było to wprowadzenie, zajawka, która kończyła się w szóstej klasie wiekami XIX i XX, a w gimnazjum rozpoczynała się na nowo chronologiczna, postępująca nauka historii. Teraz w klasie siódmej dzieci znowu mają wiek XIX, tak jak w szóstej, tyle że na wysokim poziomie szczegółowości, jakiego nie miały, omawiając wcześniejsze okresy. Uczą się na przykład nazwisk ministrów spraw zagranicznych krajów, które brały udział w kongresie wiedeńskim, nie wiedząc, co się działo przed tym kongresem. I znowu podręcznik do klasy siódmej jest tożsamy z podręcznikiem do klasy trzeciej w gimnazjum, a więc materiał z klasy pierwszej i drugiej gdzieś zniknął. Trzy przejściowe roczniki nigdy nie nadrobią tego, co im zniknęło wraz z gimnazjami. Do tego dochodzi zmiana sposobu nauczania, większy nacisk na wiedzę encyklopedyczną. Dzieci uczą się na pamięć enzymów na biologii, danych demograficznych na geografii. Nie uczą się o procesach, przyczynach i skutkach, tylko wykuwają nazwy i daty. To jest sprzeczne z duchem nowoczesnej edukacji.

Wcześniej polska szkoła też nie była nowoczesna, dużo było nauki na pamięć, za mało o procesach.

Zgadzam się, nie było dobrze, ale chociaż szliśmy w dobrym kierunku. Na przyrodzie na przykład zjawiska były omawiane za pomocą wiedzy biologicznej i geograficznej jednocześnie. To było spójne, bo zjawiska te nie występują w świecie oddzielnie. Historia była połączona z WOS i to też był dobry kierunek, bo dzieje świata są dziejami społeczeństw. W gimnazjum uczono się metodą projektową, teraz tego nie ma.

Wyliczając zagrożenia reformy, punktowaliście, że dzieci będą miały za mało godzin nauki, żeby opanować wszystko, co jest w nowej podstawie programowej.

Mają dużo lekcji, a i tak nie dają rady nauczyć się wszystkiego w szkole i pracują drugie tyle w domach. Wpłynęło na to mnóstwo skarg i do nas, i do rzecznika praw dziecka. Marek Michalak wystąpił do minister Anny Zalewskiej w sprawie przeciążenia siódmoklasistów nauką, ale pani minister tradycyjnie odpisała, że to dyrekcja planuje pracę szkoły. Jednak siatka zajęć i podstawa programowa nie są zależne od dyrekcji. Siatka zajęć zakłada 34 godz. tygodniowo, a w klasach sportowych lub dwujęzycznych od 39 do 42. Dla 12-latków. Przeładowanie podstaw programowych z kolei sprawia, że nauczyciele i nauczycielki nie wyrabiają się z realizacją podstawy na lekcjach, więc zadają do domów. Spływają do nas screeny z dzienników elektronicznych, dzieci mają po osiem wielkich prac klasowych w miesiącu. Nie można robić w jednym dniu dwóch sprawdzianów, więc nazywa się je kartkówką albo krzyżówką na ocenę. Najgorsze dla mnie jest to, że ta reforma okazała się jednym wielkim oszustwem. W podstawach programowych nic się nie zmieniło. Reforma powieliła dokładnie to, co było do tej pory, wciskając to do podstawówek. Nie wprowadziła żadnej nowej jakości w edukacji. Nie dotknęła w żaden sposób tego, co jest najważniejsze, czyli modelu edukacji i sposobu pracy z dzieckiem. Nasza szkoła nadal jest opresyjna, nastawiona na rywalizację, nie uczy współpracy, a nadrzędnymi wartościami są w niej posłuszeństwo i dyscyplina. Nauczyciel nie ma autonomii, bo jest rozliczany z tego, jak zrealizuje podstawę programową, a ona jest przeładowana i nie zostawia czasu na kreatywne myślenie, interpretację faktów, samodzielne zdobywanie wiadomości, na pracę projektową. Jest wyłącznie nauka, rozliczanie i ocenianie.

Może większość rodziców uważa, że właśnie tak jest dobrze?

To prawda, wielu rodziców czegoś takiego oczekuje. Nie wyobrażają sobie, że szkoła mogłaby wyglądać inaczej. Że gdybyśmy zaufali dzieciom i nauczycielom, gdybyśmy dali im więcej wolności, to dzieci nie przestałyby się uczyć. Chcą, żeby było jak kiedyś, a przecież teraz świat jest inny i dzieci są inne. One nie powinny już się uczyć na pamięć, powinny umieć znaleźć informacje i prawidłowo je wykorzystać. Uczyć się współpracy, bo na tym polega życie w społeczeństwie. A my im znowu urządzamy wyścig szczurów i rywalizację. My, nauczyciele, my, rodzice. Tak było i wcześniej, jednak teraz MEN to nakręca.

Przed reformą ostrzegaliście, że nastąpi kumulacja roczników. Boicie się jej nadal?

W 2019 r. obecni siódmoklasiści i drugoklasiści z gimnazjów stoczą morderczą walkę o miejsca w dobrych liceach. Zawsze trzeba było o się o nie postarać, ale teraz będzie dwa razy trudniej. Pani minister mówi, że w systemie jest miejsce dla wszystkich. Jednak nie chodzi o miejsce w systemie, tylko o to, żeby młody człowiek miał taką samą szansę dostania się do wybranej szkoły, jak jego o rok starszy czy o rok młodszy kolega. To dobrze, że powstają szkoły branżowe, ale młodzież powinna iść do nich z wyboru, a nie z konieczności. Niedopuszczalne jest, jeśli ktoś zostanie na siłę wtłoczony w kształcenie zawodowe tylko dlatego, że zabraknie miejsc w wybranych szkołach ogólnych. Tych miejsc będzie realnie dwa razy mniej.

Nauczyciele odchodzą z gimnazjów, bo mają tam mniej pracy, dostają cząstkowe etaty.

W przyszłym roku w gimnazjach zostanie ostatni rocznik, więc dyrektorzy będą w stanie zaproponować nauczycielom jeszcze mniejszą część etatów. Będą oni więc szukać innego zatrudnienia. To jest kolejna przykra rzecz, która spotkała nastolatków. Z ich szkół odchodzą nauczyciele, a nawet dyrektorzy, bo szukają lepszej pracy. Czują się porzuceni. Wcześniej byli w tej szkole u siebie, ona odpowiadała ich potrzebom. Teraz są spychani na margines. Korytarze pustoszeją albo nagle są zajmowane przez małe dzieci. Przed ich szkołami pojawiają się place zabaw, a w szatni muchomorki. Z ich punktu widzenia to degradacja. Wybierali sobie szkołę dla nastolatków, a mają podstawówkę dla maluchów.

Obawialiście się też tego, że dzieci, które rok temu były w szóstej klasie, przez trzy lata będą najstarsze w szkole. Było się czego bać?

Było. Teraz te dzieci są w siódmej klasie. W szkole młodsi patrzą na starszych, jak się zachowują, jakie książki czytają, jakiej muzyki słuchają, jak się ubierają, jak spędzają czas. Obecni siódmoklasiści przez kolejny rok nie mają tych wzorców. Jednak z ich obecnością w szkole wiąże się też problem dla młodszych. Ci starsi odstają, wyglądają jak dorośli ludzie. W szkole mojej córki mamy teraz problem z organizacją dyskoteki, dla nastolatków to ważny temat. Dlaczego oni mają być na tej dyskotece z czwartoklasistami? Czwartoklasiści z kolei nie chcą być z najmłodszymi, bo zgodnie ze zwyczajem powinni już być ze starszymi. A jaką muzykę wybrać, żeby była dobra dla tych, którzy mają dziewięć lat i 13? Jako przewodnicząca rady rodziców zastanawiam się nawet, jaki plakat zrobić. Bo jeśli zrobię taki, który będzie się podobał dziewięciolatkom, to 12-latki uznają to za ujmę na ich nastoletnim honorze. I co z tego, że tak było kiedyś? Nastolatek z roku 2018 to jest zupełnie inny człowiek niż nastolatek z roku 1996. Pewne rzeczy pozostają oczywiście niezmienne, bo wynikają z naturalnego rozwoju. Na tej dyskotece najstarsi będą się przytulali, a dziewczynki z czwartej klasy będą wybałuszać na nich oczy, bo u nich się tego jeszcze nie robi. Małe dzieci będą wchodziły do toalety, gdzie nastolatki będą palić papierosy. Tak będzie. Tak było nawet wtedy, kiedy my chodziliśmy do podstawówki. Pewnych procesów nie zatrzymamy. Są nowe zagrożenia wynikające ze swobodnego dostępu do internetu, małe dzieci i ich rodzice byliby przerażeni, widząc, co niektóre nastolatki oglądają w swoich telefonach. W przepełnionych szkołach trudniej te zjawiska kontrolować i sprawić, żeby małe dzieci nie były narażone na zagrożeniapłynące z internetu i to, co starsi koledzy mogą im pokazać w szatni czy na wspólnym korytarzu. Nie rozwiążemy zjawisk i problemów wynikających z trudnego okresu dojrzewania. A już na pewno nie za pomocą likwidacji gimnazjów.

Czy duża część rodziców widzi w szkołach to co wy? Podzielają wasze obawy?

Nie widzą, jeśli nie mają dzieci w tej newralgicznej siódmej klasie. Zwykły Polak i Polka nie są ekspertami od edukacji, nie potrafią ocenić podstawy programowej. Z tego punktu widzenia my, Rodzice przeciwko Reformie Edukacji, ponieśliśmy porażkę, bo to są zagadnienia bardzo trudne do wytłumaczenia. Elbanowscy mieli o wiele łatwiej. Straszyli odbieraniem dzieciństwa i zderzeniem maluchów z 12-latkami. Rodzice widzą, że szkoły są przepełnione, ale obwiniają o to dyrekcje albo samorządy. Nie ma skarg do kuratoriów, bo co to da? Przyjedzie delegacja i usunie połowę dzieci ze szkoły? Tu nie ma dobrego rozwiązania.

Protest rodziców przeciw reformie wyhamował.

Bo my jesteśmy teraz bezsilni. Cokolwiek byśmy zrobili, kumulacja 2019 i tak będzie. Nie ma sposobu, żeby ten problem rozwiązać. Można jedynie łagodzić skutki reformy, ale pani minister nie spotyka się z nami. Nie wychodzi do nas na protesty. Dlatego też ten ruch wyhamowuje, bo ludzie wiedzą, że dopóki nie zmieni się władza i obsada MEN, nie będzie woli dialogu.

Nawet jeśli obsada się zmieni, reformy nie odwróci.

Ale może zmienić podstawę programową i przede wszystkim model edukacji. I tu widzę światełko w tunelu. Będzie przestrzeń do rozmowy o tym, jak ma wyglądać edukacja, jakiego chcielibyśmy mieć ucznia i nauczyciela, jaki człowiek ma wyjść ze szkoły. Dlatego rejestrujemy fundację. Uczestniczymy w posiedzeniach komisji edukacji i zgłaszamy uwagi do pani minister. Zgłaszamy uwagi do RPO i RPD. Współpracujemy z innymi organizacjami nad pomysłami na edukację przyszłości, bez dyskryminacji. Szykujemy się na to, że jak się zmieni władza, to my będziemy mieć gotowe pomysły i projekty. Mniej protestujemy, a bardziej skupiamy się na pozytywistycznym działaniu. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 20/2018
Więcej możesz przeczytać w 20/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 20/2018 (1835)

  • Paradoks państwowej kawy 13 maj 2018, 20:00 Podobno najdziwniejszym napojem na świecie jest kawa. D elektujemy się jej aromatem i smakiem, ale sypiemy cukier, aby była słodka. Cieszy nas jej czerń, jednak dolewamy mleka, by była biała. Wreszcie podgrzewamy wodę do temperatury... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 13 maj 2018, 20:00 ELIZY OLCZYK I JOANNY MIZIOŁEK CZŁONKOWIE RZĄDU SĄ NIEZADOWOLENI Z MARSZAŁKA SEJMU MARKA KUCHCIŃSKIEGO.Chodzi o organizowanie posiedzeń izby raz na trzy tygodnie. Jak się okazuje, komisje, które najczęściej obradują w czasie posiedzeń... 6
  • Obraz tygodnia 13 maj 2018, 20:00 20 tys.zł miesięcznie kosztuje całodobowa ochrona policyjna pomnika smoleńskiego Wygrany Paweł Pawlikowski, reżyser filmu „Zimna wojna”, nagrodzonego 20-minutową owacją na festiwalu w Cannes. Przegrana Bernadeta Krynicka, posłanka... 8
  • Info radar 13 maj 2018, 20:00 SLD-PSL Nowe szaty Kosiniaka-Kamysza Rozpadła się albo raczej nie doszła do skutku koalicja PSL i SLD na wybory samorządowe – dowiedział się „Wprost”. Zablokowali ją ludowcy, którzy rozejrzeli się w terenie i doszli do wniosku, że... 12
  • Ucieczka z Nowoczesnej 13 maj 2018, 20:00 LEGŁA W GRUZACH NARRACJA PO, ŻE POROZUMIENIE MIĘDZY TĄ PARTIĄ a Nowoczesną oznacza zaczątek zjednoczenia opozycji. Z Nowoczesnej odszedł w piątek Ryszard Petru z zapowiedzią, że po wyborach samorządowych założy nową partię i że... 12
  • Na Wschodzie bez zmian 13 maj 2018, 20:00 WŁADIMIR PUTIN PO RAZ KOLEJNY ZOSTAŁ ZAPRZYSIĘŻONY NA PREZYDENTA ROSJI. To było bardzo smutne widowisko, choć kapało złotem, a dworacy karnie tłoczyli się w kremlowskich salach. Wszyscy klaskali, kiedy trzeba i z należytym entuzjazmem... 14
  • Gabinet osobliwości 13 maj 2018, 20:00 POSEŁ ŻALEK JEST DOBRYM PRZYKŁADEM NA KRYZYS ETYKI. Polega on na tym, że nie mamy (jeszcze?) norm, dzięki którym możemy ocenić takie zachowanie. Dawniej nie było takiej potrzeby. Sfera publiczna wykluczała społeczny i obyczajowy... 15
  • Przyjazny faszyzm 13 maj 2018, 20:00 WIELU MŁODYCH LUDZI PATRZY NA NAS, HEROSÓW TRANSFORMACJI I PIEWCÓW LIBERALIZMU, jak na ChiWriter i dyskietki komputerowe. Łapczywość i wiara w konkurencję już „nie pasują”. Przypomnieć warto, że pokolenie lat 90. niemal... 15
  • Piękny trzydziestoletni 13 maj 2018, 20:00 2017 r. był 34. rokiem ukazywania się „Wprost”. Tygodnik, jak typowy trzydziestolatek, był już doświadczony, ale wciąż głodny wiadomości, odważny i ciekawy świata. 16
  • Prezes zwlekał z podjęciem leczenia 13 maj 2018, 20:00 Jedyną poważną dolegliwością, z którą boryka się Jarosław Kaczyński, jest uraz kolana – mówi Adam Bielan, wicemarszałek Senatu. 18
  • Polska Fundacja Nieudaczników 13 maj 2018, 20:00 Polska Fundacja Narodowa wzięła na promocję Polski od spółek Skarbu Państwa prawie ćwierć miliarda złotych. Na razie historia jej działalności to scenariusz na film Stanisława Barei. 24
  • Walczcie do końca! 13 maj 2018, 20:00 Niepełnosprawnym rzeczywiście chodzi o kasę. Ale w naszym przypadku kasa oznacza życie – mówi Janina Ochojska, szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej. 32
  • Wojna o miasta 13 maj 2018, 20:00 Jaki czy Trzaskowski, Zdanowska czy Buda, Wassermann czy Majchrowski? Tegoroczna walka pretendentów do foteli prezydentów dużych miast zapowiada się wyjątkowo ekscytująco. 36
  • Rozwód w kilku aktach 13 maj 2018, 20:00 Relacje między Nowogrodzką a środowiskiem Macierewicza są coraz bardziej lodowate. Wygląda na to, że rozwód jest kwestią czasu. 40
  • Bzik muzealny 13 maj 2018, 20:00 W słynnym domu aukcyjnym Sotheby’s odbędą się niezwyczajne aukcje XX-wiecznych dzieł sztuki. Pod młotek pójdą obrazy kilku klasyków amerykańskiego nowoczesnego malarstwa, wśród nich m.in. sławny ekspresjonistyczny „Zielony... 42
  • 10 trendów na lato 13 maj 2018, 20:00 Najmodniej będzie teraz żyć bez napinki, czyli dać sobie spokój zamiast nieustannie od siebie wymagać. Swobodnie, zdrowo, no i kiczowato, bo wracają lata 90. 44
  • Reforma to wielkie oszustwo 13 maj 2018, 20:00 Wolałabym powiedzieć, że się myliłam i nie jest tak źle, jak wszyscy sądziliśmy, ale niestety mieliśmy rację – mówi Dorota Łoboda z ruchu Rodzice przeciw Reformie Edukacji. 49
  • Nie możesz tu zostać 13 maj 2018, 20:00 Usman Manier w 2012 r. uciekł z Pakistanu przed Talibami. Przez Grecję i Serbię dostał się na Węgry, złożył podanie o azyl, trafił do ośrodka dla uchodźców. W ośrodku go dotkliwie pobito, ogłuchł na jedno ucho, nabawił się... 52
  • 200 największych polskich firm 13 maj 2018, 20:00 12 nowych spółek zadebiutowało na tegorocznej Liście 200 największych firm tygodnika „Wprost”. Ale oprócz debiutów były też spektakularne upadki. 54
  • Hossa Bessa 13 maj 2018, 20:00 Ile podatków płacą markety? Ministerstwo Finansów opublikowało właśnie listę największych płatników podatku CIT za 2016 r. Najwięcej wpłacają państwowe spółki i banki. A markety? Okazuje się, że takie sieci jak brytyjskie Tesco,... 64
  • Rewolucja w oszczędzaniu 13 maj 2018, 20:00 Pracownicze plany kapitałowe mają zachęcić Polaków do oszczędzania i jednocześnie zabezpieczyć ich na starość. 65
  • Przyspieszenie na drogach 13 maj 2018, 20:00 Prawie 400 km nowych dróg szybkiego ruchu zostanie oddanych do użytku do końca roku. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w 2018 r. planuje podpisać umowy na budowę ok. 560 km tras. 66
  • Kręta polska droga do dobrobytu 13 maj 2018, 20:00 Czy da się budować drogi tanio i dobrze, ale i tak, by nie ucierpieli na tym wykonawcy – zastanawiali się uczestnicy debaty „Wprost”. 70
  • Asfalt to podstawa 13 maj 2018, 20:00 Przyszłość budownictwa drogowego to tworzenie coraz trwalszych nawierzchni drogowych oraz poszukiwanie proekologicznych rozwiązań – mówi Adam Wojczuk. 74
  • Powrót do przyszłości 13 maj 2018, 20:00 Grupa PKP rozpoczęła budowę struktury holdingowej. Ma to usprawnić zarządzanie, ale przede wszystkim podnieść jakość obsługi pasażerów. 76
  • Bezpieczeństwo danych w chmurze 13 maj 2018, 20:00 Dla współczesnego biznesu jednym z kluczowych procesów jest bezpieczne przetwarzanie danych – Maciej Madziała, architekt rozwiązań IT w firmie Beyond.pl 78
  • Windsorowie są na fali 13 maj 2018, 20:00 80 lat temu za ślub z amerykańską rozwódką król Edward VIII stracił brytyjską koronę. Teraz jego potomek, książę Harry, żeni się z amerykańską rozwódką Meghan Markle za aprobatą królowej, przysparzając popularności całej monarchii. 80
  • Ślub wyjątkowo demokratyczny 13 maj 2018, 20:00 Po brexicie Brytyjczycy docenili monarchię – mówi Phil Dampier, biograf rodziny królewskiej. 82
  • Iran, uran, Trump i wojna 13 maj 2018, 20:00 Wypowiedzenie przez USA umowy nuklearnej z ajatollahami wywołało na świecie panikę i strach przed nową wojną. 84
  • Zimna wojna o Himalaje 13 maj 2018, 20:00 Czy można się ścigać po najwyższych szczytach na Ziemi? Można! Oto historia polsko-włoskiej rywalizacji sprzed ponad 30 lat. 86
  • Go Active Show 2018 13 maj 2018, 20:00 Największe w Polsce i czwarte pod względem wielkości targi sportowe w Europie – Go Active Show 2018 – odbędą się 18-20 maja 2018 r. w Ptak Warsaw Expo w Nadarzynie. 89
  • Senny problem 13 maj 2018, 20:00 Chrapania nie należy lekceważyć – podkreślają lekarze. Może być ono objawem bezdechu sennego, który – nieleczony – stanowi zagrożenie dla zdrowia. 90
  • Technologia na dobry sen 13 maj 2018, 20:00 CPAP jest jednym z najskuteczniejszych sposobów walki z bezdechem – mówi Michał Grzybowski, szef Sleep & Respiratory Care Philips na Europę Środkowo-Wschodnią. 92
  • Gdzie się leczyć 13 maj 2018, 20:00 Przedstawiamy szpitale i oddziały ginekologiczne i urologiczne, które leczą najskuteczniej. 94
  • Każda miłość jest trudna 13 maj 2018, 20:00 To wielki triumf Pawła Pawlikowskiego. „Zimna wojna” jest opowieścią o miłości w ciężkich czasach. Ale także o polskości, emigracji, wewnętrznej uczciwości. Głęboko osobisty film został znakomicie przyjęty na festiwalu w Cannes. 99
  • Ścigany i pożądany 13 maj 2018, 20:00 Polański nie jest już członkiem Akademii przyznającej Oscary, ale filmy robi dalej. W najnowszym – „Prawdziwej historii” – przypomina widzom, że to oni decydują, kogo zobaczą w innych: potwora czy bohatera. 102
  • Mury w kolebce Solidarności 13 maj 2018, 20:00 Koncert z piosenkami Przemysława Gintrowskiego w kolebce Solidarności musiał zabrzmieć wyjątkowo. I zabrzmiał. 106
  • Wyjść z cienia orła 13 maj 2018, 20:00 Fascynujące jest wchodzenie w różne etapy życia, dojrzewanie, dorastanie, nowe żyłki na twarzy. Fascynuje mnie starość jako taka – mówi Kasia Stankiewicz, która nagrała nową płytę z Varius Manx. 108
  • Wydarzenie 13 maj 2018, 20:00 KOMIKS Wciągające bagno Rok 1982. Chyba mało kto z amerykańskiego wydawnictwa DC Comics miał wówczas pojęcie, co oznacza danie wolnej ręki niejakiemu Alanowi Moore’owi, wtedy jeszcze nieznanemu scenarzyście zza oceanu. A już na pewno... 110
  • Film 13 maj 2018, 20:00 DRAMAT Depresja poporodowa CHARLIZE THERON LUBI ZMYWAĆ Z TWARZY HOLLYWOODZKI MAKIJAŻ. Rola w „Monster” – prostytutki o szarej cerze, wyniszczonym ciele i wiecznie brudnych włosach – przyniosła jej Oscara. Teraz w „Tully” aktorka... 112
  • Muzyka 13 maj 2018, 20:00 Retro w dechę Grać nierówno i niedbale, ale jednocześnie w sposób przemyślany i perfekcyjny – czyż to nie marzenie każdego jazzmana? Z pewnością udało się to Maseckiemu i Rogiewiczowi, którzy na swój sposób przerabiają ragtime,... 114
  • Książka 13 maj 2018, 20:00 POWIEŚĆ Szybka akcja SZCZECIŃSKI ARCHITEKT I PASJONAT HISTORII REGIONU NAPISAŁ KOLEJNĄ, BARDZO DŁUGĄ POWIEŚĆ, świetne sensacyjne czytadło. Napięcie przykuwające czytelnika do lektury bierze się w niej nie tylko z wartkiej akcji, ale... 116
  • Kalejdoskop 13 maj 2018, 20:00 Postawcie nocnik obok pisuaru! Od czasów wystawionego przez Marcela Duchampa jako fontanna pisuaru wiemy, że wszystko może być sztuką. Niestety, zbyt często zapominamy, że ta zasada dotyczy także sztuki przeznaczonej dla najmłodszych.... 117
  • Kulturalna trzynastka 13 maj 2018, 20:00 Ewa Gawryluk AKTORKA FILMOWA I TEATRALNA 1. Najbardziej znienawidzona lektura? Pamiętam, jak bardzo męczyłam się, czytając „Nad Niemnem”. 2. Którym bohaterem z literatury chciałabyś być i dlaczego? Teraz lubię być sobą, ale kiedy... 118
  • Ma dziesięć nóg, nie starzeje się i lubi szampana 13 maj 2018, 20:00 Kto to taki? To homar – zadziwiający, nieśmiertelny skorupiak, który co jakiś czas odnawia swój organizm, stając się de facto coraz młodszy. Potrafi dożyć ponad 100 lat w doskonałej formie. 119
  • Pan Cogito obserwuje w lustrze swoją twarz 13 maj 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Jesteś tym, co jesz” – czy i wy słyszeliście już tę najbardziej materialistyczną ze wszystkich możliwych definicję człowieka? Na szczęście jest ona zupełnie chybiona. Po pierwsze, mamy tu błąd logiczny: jeśli... 120
  • Muzułmańska Albania puka do Unii 13 maj 2018, 20:00 Nasza rodzina, a dokładnie moja śp. Mama, przyjaźniła się z państwem Mazaraki. Mówiła mi, brzdącowi, przed blisko półwieczem (sic!), że korzenie tej familii sięgają Albanii. Owa Albania była dla mnie, małolata, jak bajka o... 122

ZKDP - Nakład kontrolowany