Jesteśmy dowodem, że polityka dzieli małżeństwa

Jesteśmy dowodem, że polityka dzieli małżeństwa

O reformę sądów, rządy PiS, słabość opozycji oraz podziały wśród Polaków nawet przy imieninowym stole spierają się małżonkowie: Ilona Łepkowska, scenarzystka, oraz Czesław Bielecki, polityk i architekt.

Byli państwo widziani na manifestacji w obronie sądów pod Pałacem Prezydenckim. Przechodzicie do opozycji?

CZESŁAW BIELECKI: To zabawna historia. Po prostu wychodziliśmy z seansu w kinie Kultura, które jest naprzeciwko Pałacu Prezydenckiego… ILONA ŁEPKOWSKA: A samochód zostawiliśmy przy Europejskim. Zaproponowałam nawet, że może przejdziemy uliczką z tyłu, ale Sławek nie chciał. I tak przypadkowo przeszliśmy się chwilę między protestującymi.

Nie utożsamiając się z nimi?

IŁ: Przyznam, że akurat tego dnia nawet myślałam, żeby pójść na demonstrację w obronie sądów, więc przez chwilę miałam dylemat, czy nie dołączyć. CB: Ja takich dylematów nie miałem. Po pierwsze, uważam, że rząd ma nie tylko prawo, ale i obowiązek reformować sądy. Po drugie – protestujący niepotrzebnie kreują się na prześladowanych bohaterów. Robią to w czasach, gdy odwaga staniała. Mamy wolność i demokrację, może nieidealne, ale cóż, widocznie nie stać nas na lepsze. I teraz oni „odważnie” protestują przeciwko „bezprawiu”? Mam z żoną spory na ten temat co drugi dzień. IŁ: Uspokoję cię – później jednak się cieszyłam, że nie poszłam. Trafiliśmy akurat na moment, gdy tłum skandował pod pałacem „Wyp… dalaj! Wyp… dalaj!”. To poziom emocji i słownictwa, pod którym nie chcę się podpisywać.

Przestraszyły panią brzydkie słowa?

IŁ: Jako scenarzystka wyobraziłam sobie, że gdybym była organizatorką tej demonstracji, zrobiłabym – po podpisie prezydenta – niemy protest ze świecami. To by było mocniejsze, taka „msza za śmierć wolnych sądów”. Ale te wulgarne krzyki, agresja – kompletnie nie mój klimat. Pomyślałam sobie: dobrze, że to widziałam, ale też dobrze, że nie biorę w tym udziału.

PiS właśnie kończy przejmowanie sądów. To państwa nie przeraża?

CB: Ustalmy jedno: to nie jest tak, że dobry system zmieniamy na fatalny. Nie wystartowaliśmy z kraju sprawiedliwości i nie lądujemy w kraju dyktatury. To, co robi rząd, to raczej próba leczenia ciężkiego, niemal nieuleczalnego bronchitu.

Czasem lekarstwo jest gorsze od choroby.

CB: W tym przypadku nie mamy nic do stracenia. To nie jest państwo prawa, w którym PiS wprowadza bezprawie, tylko państwo nieprawości, które PiS próbuje naprawiać. IŁ: Tylko szkoda, że robi to w taki sposób. Te nowelizacje do nowelizacji, te występy Piotrowicza czy Pawłowicz – trudno to wszystko nazwać poważną reformą sądów. Podporządkowanie sądów władzy nie jest rozwiązaniem. Sędziowie będą uzależnieni od władzy i jeśli ta władza wykona wobec obywatela coś niesprawiedliwego, to sędzia będzie się bał stanąć po jego stronie. Chociażby w obawie, że ta władza go wywali. Owszem, sędziowie tworzyli dziwne układy, popierali się nawzajem… CB: To była grupa kompletnie bezkarna! Przekonanie, że sędziowie będą sami rozliczać sędziów, jest tak samo mądre, jak wiara, że architekci sami będą oceniać innych architektów, a malarze malarzy. Dobrze, że ten absurdalny system bezkarności jest zmieniany. Zgoda – PiS naprawia kraj w dalece niedoskonały sposób. Czasem bez wyczucia politycznego, czasem bez zrozumienia prawa. Ale ktoś to musi wreszcie zrobić! IŁ: Sławek mówi, że skoro ludzie doświadczyli krzywdy ze strony sądów, to poprą zmiany. A ja myślę, że olbrzymia większość społeczeństwa w ogóle nie wie, o co w tym chodzi. CB: Nie. Jest im to kompletnie obojętne. IL: Pozwól mi mieć swoje zdanie – ja uważam, że nie rozumieją. I to, że nie rozumieją, to jest zarzut do opozycji. Ona używa języka, którego 99 proc. społeczeństwa nie rozumie. Druga strona komunikuje się z ludźmi znacznie prościej. Niestety, PiS wychodzi z założenia, że skoro zmiana jest potrzebna, to można ją wprowadzić za pomocą młota pneumatycznego. Mnie takie myślenie nie odpowiada, mam szacunek dla litery prawa. Tymczasem Sławek, jako były polityk, uważa, że czasem cel uświęca środki. CB: Nigdy tego nie powiedziałem. IŁ: Ja tak rozumiem twoje argumenty. Powiedziałeś mi kiedyś o sędziach, że wobec tej bandy nie można postępować inaczej. Ja natomiast uważam, że nawet jeśli ta „banda” broniłaby się jeszcze bardziej… CB: Nie mówiłem „banda”. Mówiłem „klan, klika, sitwa”… IŁ: … nawet jeśli ta „sitwa” broni się bardzo mocno, to wciąż uważam, że nie można tego oporu zwalczać metodami, które są pogwałceniem pewnych zasad prawnych.

Państwo się wyraźnie różnią w sprawie sądów.

CB: Ja i żona patrzymy na tę kwestię zdecydowanie inaczej, choć przyczyna tej różnicy nie jest światopoglądowa. Po prostu ja za PRL trzy razy byłem więźniem politycznym, a Ilona nie. Po drugie, już w III Rzeczypospolitej, jako przedsiębiorca, miałem kilkanaście spraw i na własnej skórze przekonałem się, że bezprawie PRL zostało przeniesione na wolną Polskę. Jesteśmy krajem, w którym urzędnicy grają rolę sędziów, a sędziowie zachowują się jak urzędnicy. Dlatego, kiedy patrzę na prezes Gersdorf, to nie widzę w niej symbolu niezawisłości sądów, ale myślę o jednej z moich spraw, którą przez Sąd Najwyższy przegrałem. Mimo że po mojej stronie opowiedział się zarówno sąd apelacyjny, jak i rzecznik praw obywatelskich. IŁ: Ja się jednak wtrącę.

Mąż, oczywiście, patrzy przez pryzmat własnych doświadczeń. Ja szczęśliwie do sądów chodziłam raczej w sprawach rozwodowych. Ale również doświadczyłam niekompetencji sądów i nieskutecznego prawa. Jako członka władz ZAIKS pozwał mnie kiedyś pewien zaburzony pan, który nieustannie miał do naszej organizacji jakieś dziwne pretensje. Przegrywał kolejne procesy, ale uparcie pozywał nas znowu o co innego. I przez ileś lat w zupełnie bezsensownych sprawach byłam ciągana po sądach i musiałam odpowiadać na absurdalne pytania w rodzaju, czy wiem o tym, że został na tego pana zlecony zamach i że miał on zostać zastrzelony. Sędzia na to pozwalał! CB: No widzisz? A i tak nasza sytuacja jest nieporównywalna, bo ja odpowiadałem całym swoim majątkiem, a za tobą stała jednak potężna instytucja, jaką jest ZAIKS. IŁ: Mimo to mogłam na własne oczy zobaczyć bezsens i nieudolność systemu. Więc naprawdę potrafię ocenić to, w jaki sposób działają polskie sądy. Natomiast między Sławkiem a mną różnica jest taka, że on patrzy na różne rzeczy „generalnie”, „globalnie”, z punktu widzenia byłego polityka. Ja patrzę z punktu widzenia zwykłego człowieka. CB: Podajesz się za prostego człowieka, co jest demagogią. Jesteś słynną autorką seriali, za którą stoją ogromne firmy i instytucje i której nikt nie może doprowadzić do ruiny jako obywatela i przedsiębiorcy. Mnie można zrujnować i to różnica absolutnie podstawowa. IŁ: Nie podaję się za prostego człowieka, tylko staram się go zrozumieć! Wszystkie dyskusje między nami tak wyglądają… Tak zresztą było już za Platformy. Ja mówię: „wiesz, urzędy działają sprawniej, zarejestrowałam dziś samochód w dziesięć minut”. A Sławek: „To, że w jednym urzędzie coś działa sprawniej, nie znaczy, że urzędy lepiej działają”! Czasem Sławek mówi, że rozumuję jak gospodyni domowa… CB: Gorzej! Gorzej! IŁ: No i widzą państwo… Ciągle się spieramy o tę politykę. Ja jestem idealistką, nie rozumiem tych wszystkich cynicznych gier.

Myślę sobie np.: „Czemu Jarosław Kaczyński toleruje taką Krystynę Pawłowicz?”. Niby rozumiem, że to wentyl bezpieczeństwa, że taki ktoś jest potrzebny dla części ich elektoratu, ale dla mnie jej obecność na scenie politycznej to skandal. Sławek te mechanizmy lepiej rozumie i akceptuje ich istnienie, dlatego często mamy inne poglądy. CB: Będąc w polityce, nauczyłem się oceniać fakty według kryterium „względnej szkodliwości społecznej czynu”. Otóż czasem polityk nie może się zajmować moralizowaniem, tylko rozwiązywaniem realnych problemów, nieraz idąc na kompromisy. IŁ: I dlatego nie przeszkadza ci poseł Piotrowicz, który jest twarzą PiS-owskiej reformy wymiaru sprawiedliwości? CB: Mój estetyczny stosunek do wystąpień posła Piotrowicza jest absolutnie jednoznaczny. Powiedziałem kiedyś prezesowi Kaczyńskiemu, co o tym myślę. „Powinieneś go wezwać i powiedzieć, że na wszelkie pytania o to, co robił wcześniej, ma odpowiadać jedno kanoniczne zdanie – że jego dzisiejsze zaangażowanie to chrześcijańska pokuta za czyny z przeszłości”. IŁ: Aha – czyli podpowiadasz Kaczyńskiemu, w jaki sposób taki Piotrowicz ma się gładko wykpić z tego, co robił w przeszłości? Gratuluję! To jest właśnie powód, dla którego nie wytrzymałabym w polityce ani jednego dnia. CB: Miałem na myśli coś zupełnie innego. Że jeśli ktoś ma za sobą takie doświadczenie jak Piotrowicz, to przynajmniej powinien trzymać usta na kłódkę i nie obrażać ludzi. Ale chciałbym, żeby wśród tych naszych przepychanek małżeńskich nie znikło coś, co ja uważam za oś sporu. IŁ: Oś sporu między nami? CB: Szerzej – oś sporu o politykę. Ty mówisz, że polityka jest jakoś szczególnie nieuczciwa. Tymczasem ja wiem od młodości, że to tylko metafora tego, jacy wszyscy jesteśmy. Nie jest ani mniej, ani bardziej brudna niż inne dziedziny. W życiu wszystkich ludzi jest wiele nieuczciwości, niekonsekwencji, fałszów czy przekłamań.

Jak w serialu…

IŁ: Mimo wszystko w serialu na koniec jest zazwyczaj wyraźna ocena moralna i wniosek, że pewne zachowania są nie w porządku. CB: W polityce też jest ocena. W wolnym kraju społeczeństwo wystawia ją średnio co cztery lata. IŁ: Z tą oceną będzie problem. Staram się unikać stawania po którejkolwiek ze stron i dziś jako wyborca mam wielki dylemat. Mówiąc krótko, w tej chwili nie widzę szansy, żebym zagłosowała na kogokolwiek. Opozycja jest beznadziejna, nie ma żadnego pomysłu. Ale najgorsze jest to, że nie można tego nawet głośno powiedzieć. Ostatnio, gdy w programie telewizyjnym skrytykowałam Platformę, to jedna z rozmówczyń zarzuciła mi, że „osłabiam opozycję”. Jak tak mogę, przecież jesteśmy na wojnie i musimy zewrzeć szeregi! CB: Twoja rozmówczyni zapomniała, że za wojnę plemienną zawsze odpowiadają oba plemiona. W Polsce też tak jest.

Nie boją się państwo określenia „symetryści”?

CB: Ja się całe życie bałem bać, więc się nie boję dalej. I L: Jeśli w Polsce ktoś nie opowiada się po jednej ze stron, staje się automatycznie dla drugiej zdrajcą. Niedawno przeczytałam, że powinno mi się ogolić głowę na łyso. Za to, że współpracuję z TVP. Z telewizją publiczną współpracuję, od kiedy pamiętam, mam poczucie, że zawodowo nigdy nie zrobiłam nic, czego musiałabym się wstydzić. Muszę przyznać, że takiej zajadłości, jak teraz, kiedyś w Polakach nie było. Tyle że zajadłość nie jest żadną odpowiedzią na politykę PiS. Patrząc na działania opozycji, myślę, że PiS wygra kolejne wybory. CB: Uważam, że partia Jarosława Kaczyńskiego zrobiła trzy rzeczy, z powodu których ma pełne prawo wygrać kolejne wybory. Po pierwsze, sprawa 500 plus. PiS jako pierwszy zrozumiał, że nie można marginalizować wielkiej części społeczeństwa, zwłaszcza gdy jest dobra koniunktura gospodarcza. Po drugie, miał rację, twardo stawiając sprawę uchodźców. Po trzecie – udało mu się ukrócić przestępstwa związane z VAT. Pokazano tym samym, że państwo polskie nie może być manipulowane przez rodzime mafie ani wielkie korporacje.

A zamach na demokrację?

CB: Bzdura. PiS nie pogwałcił demokracji w sposób, który można by zakwalifikować jako narodziny dyktatury. Natomiast, owszem, popełniono błędy. Nie jestem bezkrytyczny. Jeżeli Zbigniew Ziobro próbuje mówić: „Skierujemy do sądów naszych, janczarów, wyszkolimy ich po naszemu i oni zrobią porządek”, to ja odpowiadam: To już było! Chociażby za Gomułki. IŁ: Z drugiej strony, nie można odmówić PiS konsekwencji w działaniu. Nie powiem, że ją cenię, ale ta mordercza konsekwencja jest na swój sposób imponująca. Opozycja tego nie ma.

Co pani ma na myśli?

IŁ: Mimo różnych podziałów frakcyjnych PiS idzie zwartym frontem. A opozycja? Ta rozpierducha w Nowoczesnej? Kłótnie na lewicy? Żal patrzeć!

Sprawność PiS robi na pani wrażenie?

IŁ: I jednocześnie przeraża. To partia wodzowska. Ja nikomu źle nie życzę. Boże, daj prezesowi jak najdłuższe życie i jak najlepsze zdrowie. Ale nie wiem, co się stanie, kiedy go zabraknie. Ta walka o władzę po nim może być dla Polski gorsza niż obecna sytuacja pod władzą jedynego słusznego prezesa i jedynej słusznej partii.

Wszystkich emocjonują wybory w Warszawie. Pan startował kiedyś na prezydenta stolicy, więc na pewno nie obserwuje tego na chłodno.

CB: Dlatego, że startowałem, nie będę się wypowiadał. Tylko spytam – jak to możliwe, że w Warszawie, w której się wychowałem, w czasie reprywatyzacji dokonywano przekrętów na poziomie mafijnym, a pani prezydent, moja niegdysiejsza konkurentka, nie ponosi z tego tytułu żadnej odpowiedzialności?! Ona, profesor prawa, zrzuca z sań na pożarcie wilkom kolejnych współpracowników, ale sama za nic nie odpowiada! IŁ: Mało tego – nawet nie wiedziała o kulisach sprawy kamienicy męża! Przecież jest prawnikiem. Nie wierzę, że nie spojrzała w papiery męża i nie znała historii tej własności. Szczerze? Kiedy Sławek startował przeciwko niej, radziłam mu, żeby podczas debaty w telewizji poruszył ten temat. Ona się tego wyraźnie bała, ale mąż z różnych względów nie zdecydował się tego wyciągnąć.

: Warszawa ma pecha. Dysponuje ogromnym budżetem, ale nigdy nie zdarzył się tu prezydent, który miał wizję i możliwość jej wprowadzenia. Jakąś wizję miał Lech Kaczyński, ale rządził krótko. IŁ: Dla mnie ani Jaki, ani Trzaskowski nie są dobrymi kandydatami. Nie znoszę gierek wyborczych, które uprawiają. Tego częstowania jabłkami i kawką, jeżdżenia to rowerem, to metrem… Ciekawym kandydatem, choćby przez pewną świeżość i czystość intencji, wydaje się Jan Śpiewak, przy czym wszyscy wiemy, że on nie wygra. Ale może właśnie czasem trzeba być idealistą i oddać głos na kogoś, kogo się rzeczywiście popiera? CB: Ilona miewa sympatię do różnych bohaterów, ale polityka nie opiera się na sympatiach, lecz długotrwałych strategiach. Żonę interesują psychologia i emocje, mnie interesują końcowe skutki społeczne i względna szkodliwość lub pożytek z określonych posunięć. IŁ: Problem w tym, że emocje w polityce grają rolę. Tym bardziej że te emocje dzielą znajomych, małżeństwa, rodziny – czego ta nasza dzisiejsza rozmowa jest poniekąd świadectwem. Rok temu, na przyjęciu, nieznana mi bliżej osoba rzuciła się na mnie z zębami, krzycząc, że robiąc serial o Kazimierzu Wielkim, utrwalam władzę PiS. Obłęd! Innym razem w gronie moich bliskich przyjaciół doszło do awantury, bo byłam jedyną osobą, która nie chodziła na manifestacje KOD! Poziom emocji tak się podniósł, że chcąc zachować normalne relacje międzyludzkie, trzeba unikać pewnych tematów. Boję się, że te podziały trudno będzie kiedykolwiek zasklepić. Tego nie było wcześniej, chociaż Sławek twierdzi, że to normalne… CB: Mam olbrzymią wiarę w żonę, jeśli chodzi o wyczucie publiczności, ale obawiam się, że to się nie przekłada się na intuicję polityczną. Otóż to opowiadanie o podziałach, które nas nagle dotknęły, to bajki. Nie ma głupszego terminu niż wojna polsko-polska. Podziały są od początku wolnej Polski, tylko teraz mogły się wreszcie instytucjonalnie wyrazić, bo strona, która była słabsza, strona prawicowo-konserwatywna, z którą się identyfikuję, pierwszy raz doszła na dłużej do władzy i do głosu.

Przecież wcześniej były rządy Jana Olszewskiego, Kazimierza Marcinkiewicza, Jarosława Kaczyńskiego…

CB: To były jednak epizody, które źle się skończyły. Teraz mamy stabilne rządy prawicy, dzięki którym te istniejące wcześniej podziały mogły się ujawnić. Więc nie mówmy o wojnie polsko-polskiej, tylko o normalnej, demokratycznej konfrontacji stanowisk. IŁ: W wyniku której ludzie przestają ze sobą rozmawiać. CB: Oczywiście wolałbym, żeby to miało lepszą formę. Żeby argumenty i kontrargumenty były inteligentniejsze, bardziej państwotwórcze. Ale konflikt w demokracji jest naturalny. IŁ: A ja myślę, że te wszystkie emocje, często nadmierne, mają jedną pozytywną stronę. Poprzednia władza nie potrafiła poka-zać ludziom, że polityka, wybory, debata publiczna – są ważne. Obecny konflikt tak mocno angażuje tyle osób, że może zrodzi się z tego większa świadomość. Owszem, dziś poziom emocji jest tak duży, że czasem uniemożliwia myślenie. Ale może, gdy te emocje opadną, zaczniemy się zastanawiać nad tym, co politycy mają do zaoferowania i będziemy ich z tego rozliczać? Jeśli się tak stanie, to się okaże, że z tych emocjonalnych kłótni przy imieninowych stołach, które Sławek tak lekceważy, coś dobrego wyniknęło. CB: Strasznie chcesz mieć, moja droga, ostatnie słowo. (śmiech) Otóż ja tych „kłótni przy imieninowych stołach” nie traktuje lekko, tylko widzę je bez naiwności. W czasach, kiedy za odwagę głoszenia swoich poglądów szło się do więzienia, umieliśmy się w Polsce różnić. A dziś, gdy za nawet najbardziej radykalne postawy nic nie grozi, ludzie wykluczają innych w czasie kłótni na imieninach. Przyznam, że takiego zaangażowania przesadnie nie cenię. IŁ: Nie chcesz chyba powiedzieć, ze prawo do wypowiadania się i do dyskusji mają tylko ci, którzy za komuny siedzieli w więzieniu. CB: Absolutnie nie. Po prostu uważam, jeżeli ktoś ci wymyśla, bo nie poszłaś na jakąś manifestację, to coś jest nie tak. Coś pozytywnego może narodzić się tylko z tego, że ludzie potrafią się ładnie różnić.

A może to wina polityków? To oni stworzyli ten spektakl, który dzieli ludzi.

CB: A czy to politycy się spotykają u Ilony przy stole? Jeżeli tak zachowują się zwykli ludzie, to politycy ochoczo będą tego używać. Moim zdaniem przykład idzie raczej z dołu…

Ale mówi się też, że ryba psuje się od głowy.

CB: Mam na ten temat teorię kanalizacyjną. IŁ. Słynna teoria szamba. CB: Według jednych szambo wybija, według innych fekalia spływają z góry. A ja uważam, że to są dwa trendy, które spotykają się pośrodku. Andrzej Stasiuk ma rację: wybieramy takich polityków, którym nie musimy zazdrościć, że są lepsi od nas. Politycy bardzo często reprezentują skarlenie wartości, do którego nie chcemy się sami przyznać. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 37/2018
Więcej możesz przeczytać w 37/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 37/2018 (1852)

  • Oddzieleni od uczuć 9 wrz 2018, 20:00 Dziewięć sekund potrzebowali policjanci w Amsterdamie, aby postrzelić 19-letniego Afgańczyka, który zaatakował nożem amerykańskich turystów na dworcu kolejowym. W tym wydaniu „Wprost”, przy okazji rocznicy ataku na World Trade Center... 3
  • Porzućmy złe nawyki 9 wrz 2018, 20:00 Eksperci ostrzegają, że wkrótce czeka nas prawdziwe nowotworowe tsunami. Te czarne prognozy nie muszą się jednak sprawdzić, jeśli tylko zmienimy styl życia na zdrowszy. 5
  • Niedyskrecje parlamentarne 9 wrz 2018, 20:00 PREZES PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI JAROSŁAW KACZYŃSKI PODOBNO ZIRYTOWAŁ SIĘ, BO NIEKTÓRZY LIDERZY okręgowi w jego partii nie bardzo przykładali się do kampanii kandydatów na prezydentów miast. Podczas posiedzenia klubu PiS, który odbył... 6
  • Obraz tygodnia 9 wrz 2018, 20:00 500 zł taki mandat wypisała policja kierowcy autobusu, który po autostradzie A4 jechał na wstecznym Przegrany Ojciec Rydzyk, bo jak twierdzi, nikt nie wspiera Radia Maryja, a rząd wręcz go nie kocha. Podajemy za Pudelekiem. Wygrany... 10
  • Info radar 9 wrz 2018, 20:00 Ekstradycja Napoleona Skazany za aferę FOZZ i poszukiwany od kilkunastu lat listem gończym Dariusz Tytus Przywieczerski został zatrzymany w USA. Gdy zamykaliśmy to wydanie tygodnika, mówiło się, że w minioną sobotę trafi do Polski.... 11
  • Policzku, nadstaw się 9 wrz 2018, 20:00 Lewo KOBIETA, KTÓRA W FERWORZE „PATRIOTYCZNEGO” ZAPAŁU SPOLICZKOWAŁA INNĄ KOBIETĘ, KRZYCZĄCĄ „KONSTYTUCJA”, przy zupełnej obojętności policji, jest idealną alegorią Polski Anno Domini 2018. To PiS, który policzkuje... 12
  • Terror nasz powszedni 9 wrz 2018, 20:00 W ostatni dzień sierpnia holenderscy policjanci postrzelili Afgańczyka, który z okrzykiem „Allahu Akbar” rzucił się z nożem na dwóch amerykańskich turystów przechodzących przejściem podziemnym amsterdamskiego dworca centralnego.... 14
  • Walka informacyjna 9 wrz 2018, 20:00 Aby doprowadzić do wojny domowej, wystarczyłoby odciąć społeczeństwo od prądu czy telefonu komórkowego – mówi gen. Roman Polko, były doradca ministra spraw wewnętrznych ds. zwalczania terroryzmu. 19
  • Wojna w internecie 9 wrz 2018, 20:00 W tych internetowych kampaniach zawsze pojawiają się elementy działania na poczucie zagrożenia – bomba atomowa, kataklizm, asteroida. A celem jest wprowadzenie chaosu i dezorientacji – mówi Kamil Basaj, ekspert cyberbezpieczeństwa. 22
  • Łapiński i przyjaciele, czyli burzliwy początek kampanii 9 wrz 2018, 20:00 Na starcie kampanii wyborczej PiS stawia na pozytywny przekaz i wyciszanie konfliktów, a PO wręcz przeciwnie. 26
  • Młoda lewica w rozkroku 9 wrz 2018, 20:00 Robert Biedroń zakłada nową partię, a Barbara Nowacka stawia na starą sprawdzoną Platformę Obywatelską. 30
  • Jesteśmy dowodem, że polityka dzieli małżeństwa 9 wrz 2018, 20:00 O reformę sądów, rządy PiS, słabość opozycji oraz podziały wśród Polaków nawet przy imieninowym stole spierają się małżonkowie: Ilona Łepkowska, scenarzystka, oraz Czesław Bielecki, polityk i architekt. 34
  • Porażka rządów prawa 9 wrz 2018, 20:00 Sens idei „rządów prawa” budzi kontrowersje nie tylko w Polsce. Niedawna deportacja mieszkającego w Bochum arabskiego islamisty wywołała gwałtowną polemikę na ten temat także w Niemczech. Wedle niemieckich mediów deportowany w lipcu... 39
  • Ptasie gówienko 9 wrz 2018, 20:00 Obcokrajowcy precz! Niemcy dla Niemców! – krzyczał tłum demonstrantów w Chemnitz. Skrajna prawica zdominowała protesty, które początkowo miały być obywatelską demonstracją przeciw przemocy, upamiętniającą śmiertelną ofiarę... 40
  • Epidemia szkolnego nękania 9 wrz 2018, 20:00 Walka z przemocą rówieśniczą, zwłaszcza z przemocą psychiczną, zawsze była słabą stroną polskich szkół. Teraz, kiedy przetacza się przez nie chaos związany z reformą edukacji, może być tylko gorzej. 42
  • Tu będzie druga Toskania 9 wrz 2018, 20:00 Porzuciła życie w stolicy i wróciła na Podlasie, żeby pomóc mamie i babci w rodzinnym sadzie. Szybko stała się wiejską aktywistką i liderką regionu. 48
  • Innowacyjny przekręt 9 wrz 2018, 20:00 Sztuczne byty rzekomo łączące biznes z nauką i wyłudzone dziesiątki milionów na projekty. Agenci CBA mają co robić w ośrodkach innowacji. 52
  • Hossa Bessa 9 wrz 2018, 20:00 Solaris odjechał Już postanowione. Hiszpański CAF i Polski Fundusz Rozwoju kupują Solarisa. Hiszpanie nabędą 65 proc. udziałów w spółce, PFR pozostałe 35 proc. Po 22 latach z rodzinnego biznesu rezygnują Krzysztof i Solange Olszewscy.... 56
  • Siła dobrego designu 9 wrz 2018, 20:00 Polskie meble podbijają Europę – mówi Kasia Ptak, szefowa targów Warsaw Home, które odbędą się 4-7 października w Ptak Warsaw Expo. 57
  • Europa wartości czy interesów? 9 wrz 2018, 20:00 Tegoroczne forum w Krynicy zdominował premier Morawiecki i ministrowie jego rządu. Jednak nagrodę Człowieka Roku dostał premier Litwy. 58
  • Na niebie i na ziemi 9 wrz 2018, 20:00 Centralny Port Komunikacyjny z pewnością zmieni transport lotniczy w naszym regionie. A także kolejowy, wpłynie na drogowy oraz przyczyni się do powstania nowych centrów biznesowych. 60
  • Zielone światło dla kolei 9 wrz 2018, 20:00 Polska kolej realizuje inwestycje warte miliardy… i tak może pozostać przez wiele lat. 62
  • Drogi do nowoczesnej Polski 9 wrz 2018, 20:00 Jakie są największe bolączki polskiej branży budowlanej oraz czy możemy uniknąć błędów, które popełniliśmy, budując drogi przed Euro 2012 – zastanawiali się uczestnicy debaty tygodnika „Wprost”. 64
  • Porty na fali 9 wrz 2018, 20:00 Do końca tego roku polskie porty mogą przeładować 100 mln ton towarów. To absolutny rekord. Jak go pobić za rok? O tym rozmawiano na kolejnej debacie tygodnika „Wprost”. 66
  • Sztuka rozwiązywania języka 9 wrz 2018, 20:00 Jak firma powinna rozmawiać z klientem? A jak urzędnik z petentem? O tym dyskutowaliśmy podczas inauguracyjnej debaty tygodnika „Wprost” na Forum Ekonomicznym w Krynicy. 68
  • Ambasador Orlen 9 wrz 2018, 20:00 Największe rodzime spółki, strategiczne dla polskiej gospodarki, mają do odegrania istotną rolę za granicą. 70
  • Zatrzymaj młodość 9 wrz 2018, 20:00 Stworzone przez Matkę Naturę mechanizmy działają tylko do pewnego czasu. Później organizm potrzebuje wsparcia. A ono jest na wyciągnięcie ręki. 72
  • Płynne pokolenie 9 wrz 2018, 20:00 Moda to zjawisko pełne paradoksów. Główne to splatanie się w niej przynależności z indywidualizmem oraz stałości ze zmiennością – zauważył światowej sławy socjolog Zygmunt Bauman w jednym z wywiadów wchodzących w skład jego ostatniej książki. 74
  • Wrogów trzeba mieć! 9 wrz 2018, 20:00 Ludzie przełamują się, kiedy rozmawiamy. „Boże – ty jesteś normalny”. A jaki mam być? Nienormalny? – mówi Michał Szpak przy okazji wydania swojej drugiej płyty. 78
  • Od śpiewania do pisania 9 wrz 2018, 20:00 Nosowska podbiła księgarnie, Pablopavo zdobywa literackie nagrody. Polscy twórcy muzyki pop, rocka i rapu ruszają śladem Boba Dylana i Nicka Cave’a. 82
  • Skąd przyszliśmy, dokąd pójdziemy 9 wrz 2018, 20:00 Skończyła się najlepsza edycja festiwalu w Wenecji od lat. Reżyserzy zostawili widzów z gorzką refleksją nad przeszłością. 84
  • Wydarzenie 9 wrz 2018, 20:00 Piękne i smutne nihil novi Zostało ich połowa, czyli raptem dwa zespoły. Honor grungeu dźwigają na swych barkach Pearl Jam oraz Alice in Chains. Ten ostatni obciążony jest brzemieniem – „nowy” (śpiewa w zespole od 2006 r.) wokalista... 88
  • Film 9 wrz 2018, 20:00 Nowa klasa PISARKA PROWADZI WAKACYJNY KURS KREATYWNEGO PISANIA dla młodzieży z wykluczonych domów. Zajęcia stają się dla młodych nauką wyrażania swoich emocji i przeżywania sztuki. Ale przede wszystkim, konstruując fabułę potencjalnej... 89
  • Muzyka 9 wrz 2018, 20:00 Warto było To coraz częstszy przypadek – zespół złożony ze znanych muzyków omija tradycyjne kanały dystrybucji i korzystając ze specjalnych portali, zbiera fundusze wśród tych, którzy chcą mieć album w domu. Kupowanie w ciemno to... 90
  • Kalejdoskop 9 wrz 2018, 20:00 Azja wciąż nieodkryta GDY WCHODZIMY DO OGROMNEJ PRZESTRZENI MSN, Z POCZĄTKU CZUJEMY SIĘ JAK NIEGDYŚ W SKLEPACH INDYJSKICH – tyle tu kolorowych tkanin. Dopiero gdy podchodzimy do nich bliżej, zamiast tradycyjnych motywów roślinnych... 91
  • Książka 9 wrz 2018, 20:00 Powrót legendy NIE DOŻYŁ WYDANIA SWOJEJ PIERWSZEJ KSIĄŻKI – zmarł w 1957 r. w wieku 25 lat. Ale dzisiaj Andrzej Bursa jest jedną z legend polskiej literatury. Miał wielki talent, próbował sił w różnych literackich gatunkach, bo... 92
  • Kulturalna trzynastka 9 wrz 2018, 20:00 Aleksandra Kurzak SOLISTKA OPEROWA O MIĘDZYNARODOWE SŁAWIE, SOPRAN 1. Jakie zaległości kulturalne chcesz nadrobić podczas urlopu? Nie nadrabiam zaległości. Na urlopie mam potrzebę wyciszenia się, odizolowania... 2. Którym bohaterem z... 94
  • Za co kochamy Marka Krajewskiego, czyli historia spokojnego mieszczanina... 9 wrz 2018, 20:00 Wiele lat temu, w roku 1999, mieszkał sobie we Wrocławiu pewien spokojny i cichy mieszczanin, doktor filologii klasycznej na uniwersytecie. Wiódł życie porządne i nudne, palił papierosy, dyskutował o poezji Wergilego w pokoju asystentów i... 95
  • Lubię, jak ktoś ma własne zdanie 9 wrz 2018, 20:00 Nie lubię programów, w których z góry wiadomo, według jakiego klucza został dobrany gość. 96
  • …to, by nie zbankrutować za granicą 9 wrz 2018, 20:00 Tanie wyjazdy za granicę są możliwe. Aby jednak taka podróż dobrze się skończyła, warto się do niej przygotować. Oto, na co zwracać uwagę, aby nie narazić się na nieprzewidziane zagraniczne wydatki. 97
  • Zrób sobie... Trzaskowskiego 9 wrz 2018, 20:00 Kandydat PO na prezydenta Warszawy świetnie sobie radzi z taśmą klejącą. Mamy coś dla amatorów modeli do sklejania. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany