Szersze spojrzenie

Szersze spojrzenie

Zdjęcia Wojciecha Plewińskiego dla tygodnika „Przekrój” przez dekady kształtowały gust estetyczny w czasach PRL. Jego zdjęcia teatralne są ważnym źródłem wiedzy o historii teatru.

Czy kiedykolwiek pan się nudził?

Zdarzały się takie sytuacje, zazwyczaj, gdy nie miałem ze sobą aparatu. Ale rzadko. Całe życie szukałem sobie roboty, byłem ciągle w pośpiechu. Śruba po prostu.

Sam pan sobie tę śrubę dokręcał?

Tak. Mnie zawsze interesowały różne rzeczy. A kiedy robiło się ich za dużo, uciekałem w sport i znowu miałem do wszystkiego jakiś luz, dystans. Nie przywiązywałem się, nie narzucałem sobie jednej stylistyki. Działałem spontanicznie. Teraz patrzę na życie z dystansu, z perspektywy wieku. I myślę, że może człowiek nie spala się tak wtedy?

Z dystansu mógł pan spojrzeć także na swoje zdjęcia z teatrów, głównie krakowskich, które znalazły się w albumie „Plewiński na scenie”. Od początku lat 60. zarejestrował pan ponad 800 spektakli.

Niektórzy dziwili się: skąd takie zdjęcia z teatru? Stąd, że najpierw notowałem podczas prób sytuacje, które będę fotografował. Zapisywałem je sobie błyskawicznymi rysunkami, nawet kąty, pod którymi chciałbym obserwować przedstawienie, zaznaczałem. Scena rządzi się innymi prawami w zależności od tego, czy patrzy na nią fotograf, czy reżyser. Reżyser stawia frontem do widza swoje ukochane „dziecko”. Ja, włażąc na scenę, przearanżowuję ją do swoich potrzeb, nie tracąc z oczu sensu całości. Najczęściej fotografowałem po pierwszej lub drugiej próbie generalnej, bo wtedy skupienie aktorów było największe. Dzień po premierze, z bankietem w międzyczasie, to już nie to samo.

Aktorzy nie wkurzali się, że im pan przeszkadza na scenie?

Miałem ten luksus, że próby były też dla mnie. Reżyser kończył pracę o 23, chwila odpoczynku i zaczynaliśmy zdjęcia. Często trwały do 3-4 nad ranem. Myślę, że aktorzy doceniali, że zwracałem uwagę na to, żeby ich twarze niosły ekspresję i były możliwie najlepiej oświetlone. Z tymi, którzy zdążyli się już otrzaskać z filmem, współpraca była łatwiejsza. Mogłem powiedzieć: „Tnę cię do kolan, masz w prawo metr, w lewo pół metra i rozgrywaj rolę na tym kawałku”. Albo: „Zamażesz mi się, powtórz to samo w zwolnionym tempie”. Starsi aktorzy – z tymi był kłopot.

Dlaczego?

Bo przyzwyczaili się do pozowania, kiedy nie było jeszcze czułych filmów, a więc był długi czas naświetlania. Ustawiali się w jakimś geście, w stosownym profilu i zastygali. „Proszę mówić tekst, nie powstrzymywać się” – zachęcałem. No to znów – parę słów i zastygnięcie. Niewiele mogłem wskórać.

W albumie znaleźli się też reżyserzy tacy jak Jerzy Jarocki, Andrzej Wajda, Jerzy Grzegorzewski. Który był najtrudniejszy do fotografowania?

Grzegorzewski wręcz się ukrywał, ale jakoś udawało mi się go obłaskawić. Jego sztuki też stawały się dla mnie wyzwaniem, rozgrywały się w przestrzeni całej sceny, symultanicznie, po ciemnych kątach. Nie sposób było tego ogarnąć, a też ciężko cokolwiek przestawić w scenografii, bo budował całe konstrukcje. Więc zdjęcia wychodziły może niezbyt ciekawe formalnie, ale wierne dokumentacyjnie. Robiłem ich bardzo dużo, a on akceptował kilka. Musiały absolutnie trafić w jego wizję. W ogóle dobre sztuki były zazwyczaj tragiczne dla fotografii. Czarne kotary, czarne stroje, snopki światła wypalające twarze – jak to ugryźć? A bywały spektakle dość marne, ale tak jasne, że w jakąkolwiek stronę nie spojrzeć, roiło się od atrakcyjnych ujęć.

Grzegorzewski się chował, a inni?

Andrzej Wajda był świetny. Wystarczyło, że krążyłem w pobliżu i bez cienia uwag z jego strony mogłem strzelać. Zawsze wypadało dobrze. A Szajna? Kompletne wariactwo. Im bardziej upiorne kompozycje, tym bardziej mu pasowały. Miałem świadomość, jak ważne jest, żeby zanotować całość jego koncepcji. To jest powinność fotografa.

„Notowanie” to pana credo zawodowe?

Fotografia jest dokumentem, który działa w obie strony – pokazuje rzeczywistość, ale też fotografa: co on widzi i jak widzi. I na tej podstawie można go potem oceniać.

Pan siebie też ocenia, oglądając ponownie swoje zdjęcia?

Oj, tak, i to niejednokrotnie negatywnie. Głównie chodzi o ten cholerny okres, powiedziałbym, formalizmu wewnętrznego. A czasami się okazuje, że np. robiąc portret, zrobiłem go nieco szerzej i właśnie to „nieco szerzej” jest dzisiaj dużo ciekawsze, bo oddaje lepiej atmosferę.

Czy zdjęcia teatralne były odskocznią od robienia okładek dla „Przekroju”?Wspominał pan, że ciążyła mu gęba „fotografa od kociaków”.

Miałem do tego dystans. Ci, co czytali „Przekrój”, mieli mnie za fotografa od panienek, natomiast reżyserzy tylko czasami się dziwili: „Aaa, to pan robi jeszcze jakieś inne zdjęcia?”. Ten przekrojowy okres, zwłaszcza koniec lat 50., początek 60., to przede wszystkim ciągłe napięcie, że muszę co tydzień mieć kolejny portret. Jak już dorwałem dziewczynę, która umiała się poruszać, zrobić makijaż, miała jako takie ciuchy i telefon w domu – było cudownie. Ale czasem musiałem zaglądać do portiera w domu akademickim, zostawiać wiadomości, czekać na jakikolwiek sygnał. Miałem też kilka stałych modelek i zakładałem im peruki albo fotografowałem w innym świetle czy otoczeniu.

Fotografował pan też akty. Jak kobiety reagowały na tego typu propozycje w purytańskim PRL?

Na ogół chętnie. Nie namawiałem, tylko pytałem, czy to wchodzi w rachubę. Podchodziłem do tego czysto formalnie – w innym wypadku nie byłoby ciekawych zdjęć. Nigdy nie przychodziło mi do głowy, żeby robić akty rozumiane jako „piękno ciała kobiecego na tle przyrody”. Nie ten tok myślenia.

Przed architekturą studiował pan na wydziale rzeźby. To prawda, że dostał pan wtedy cenną lekcję o budowie kobiecych piersi?

Zostałem wtedy oświecony, to była iluminacja. Hanna Rudzka-Cybisowa, malarka, żona Jana Cybisa, zwróciła mi uwagę słowami „Pan sobie musi uzmysłowić, jak wygląda pierś kobieca” i – szkicując na marginesie mojego rysunku zarys zasadniczych typów – wytłumaczyła wszystko od strony konstrukcyjnej. Cały atlas mi stworzyła. Dzięki niemu miałem uświadomioną perspektywę korzystniejszych lub mniej korzystnych wyborów. Na rzeźbie mieliśmy też anatomię prowadzoną przez lekarza, który tak świetnie opowiadał, wyprowadzając budowę ciała człowieka od kości poprzez zaczepy mięśni, ich kształt, działanie, że do tej pory wszystko pamiętam. A w przypadku aktu szczególnie istotne jest, żeby zdać sobie sprawę z tego, że człowiek to konstrukcja. Wiele zależy też od światła, i tym się bawiłem – budowaniem bryły światłocieniem. Dzisiaj chodzi mi jeszcze po głowie, żeby zrobić akt, tylko że musiałbym korzystać ze studia, a to nigdy mnie nie cieszyło.

Woli pan naturalne światło?

Wolę światło zauważone, tak jak wolę znaleźć odpowiednie miejsce w naturalnym środowisku niż stwarzać sytuację w sztywnej, powtarzalnej ramie. Potem człowiek poddaje się już w jakiś sposób temu schematowi, a tego się boję.

Z pana starannością, jakie zdjęcia pana najbardziej zaskoczyły?

Był okres, kiedy zaangażowałem się do Instytutu Zootechnicznego, gdzie miałem pół etatu i mogłem korzystać z ciemni. Nieczęsto, ale zdarzało się, że musiałem dla nich wykonać robotę, dzięki czemu nauczyłem się fotografii zwierząt. A z koniem jak z modelką – trzeba umieć go sprowokować do odpowiedniej pozy, spojrzenia, postawienia uszu, rzucenia głową. Umiałem zarżeć w taki sposób, żeby go zganaszować. A inteligentny ogier, który miał za sobą lata fotografowania, od razu wiedział, jak się ustawić, bo to była gwiazda międzynarodowa, wielki reproduktor. Dobry portret świni też nie jest łatwo zrobić, najlepiej na klęczkach.

Świnie są inteligentne. Czy też wyczuwały obiektyw?

Owszem, są inteligentne, ale w ich przypadku takiej współpracy nie było.

Czy tak jak niektórzy kierowcy nadają imiona samochodom, tak pan nazywał swoje aparaty?

Nigdy. Ale zdarzało mi się nazywać, np. od koloru, samochody, szczególnie w czasach, gdy były czymś ekstra. Samochód w mojej pracy to był już dach nad głową, ale zarazem klatka, bo zanim go kupiłem, to deszcz nie deszcz, mgły, wilgoć – wszystko odciskało się bezpośrednio na mnie. Przemieszczanie się w zapachach, w świetle, w krajobrazie jest dużo przyjemniejsze. Wąwozy, aleje zadrzewione – uwielbiałem je. Do dziś, jak jadę taką aleją, cholernie mnie to wciąga. Zrobiłem nawet… ale czy to warto mówić?

Pewnie, że warto.

Ja jestem zachwycony cyfrowym światem. Zyskałem drugie życie, obrabiam zdjęcia i wydobywam z nich walory, których nie miały papierowe odbitki. Lubię tę benedyktyńską robotę. I założyłem folder, który nazwałem „Z drogi”. Wrzuciłem do niego wszystko, co oddaje atmosferę podróży. Na przykład jest tam seria z pociągu: pusty korytarz, gdzieś daleko wychodzi z przedziału pani i – nie wiem, czy ona pali papierosa – ale tak się układa biodrem, tyłem do mnie, że przecudnie to jest zakomponowane. Potem się odsuwają drzwi, facet wystawia nogę, i jest podwójna kompozycja. Pani odchodzi, ale coś innego zaczyna się dziać, trzeba tylko umieć to zauważyć. A czasami jest nudno i nic się nie da zrobić – no, to wtedy zostaje okno. Otwarte okno, zamknięte, brudne, deszcz pada, śnieg pada, za oknem role, drzewa, chałupy przelatują zamazane w słońcu, w zmroku; cały ogromny świat. Wciąga mnie, żeby robić zdjęcia w szybko jadącym pojeździe. Najeżdżam obiektywem, widzę, co będzie dobre za chwilę, i chodzi o to, żeby zdążyć zakomponować zdjęcie; tak strzelić, żeby było. To jest seria po nic, dla zabawy.

Dla emocji?

Są emocje, bo obraz może momentalnie zniknąć. I to jest najważniejsza lekcja z fotografii. Że trzeba się spieszyć, aby uratować chwilę.

Okładka tygodnika WPROST: 12/2019
Więcej możesz przeczytać w 12/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 12/2019 (1878)

  • Historia dwóch informacji 17 mar 2019, 20:00 Nie wiedzieć czemu właśnie teraz, ale w ubiegłym tygodniu media społecznościowe obiegła wypowiedź z grudniowej audycji Radia Maryja „Jak być dobrą żoną w sypialni”. Cytat rozchodził się wirusowo i brzmiał tak: „W czasie... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 17 mar 2019, 20:00 WIEMY, JAKĄ STRATEGIĘ PRZYJMIE PLATFORMA OBYWATELSKA NA WYBORY EUROPEJSKIE. I ta – o dziwo – będzie dotyczyła Unii Europejskiej. – Będziemy mówili, że Polski PiS nikt w UE nie traktuje poważnie. Że PiS w Europie to wstyd i obciach.... 6
  • Obraz tygodnia 17 mar 2019, 20:00 17,5 mln zł to koszt silnika, który został zamontowany w bolidzie F1 Roberta Kubicy. Wygrana Katarzyna Kant-Wysocka Dotarła do finału teleturnieju „Milionerzy”, wiedziała, co to różańcowa tajemnica chwalebna, więc wygrała 1 mln zł... 9
  • Prokuratura kontra wydawca „Wprost” 17 mar 2019, 20:00 Sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury i nie zastosował wobec Michała M. Lisieckiego, prezesa PMPG, bezwzględnego aresztu tymczasowego. – Zarzuty, które mi postawiła prokuratura, są bezzasadne – skomentował decyzję sądu... 10
  • Info radar 17 mar 2019, 20:00 Samorządowcy podyskutują o przyszłości Tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, od 8 do 9 kwietnia, w Krakowie odbędzie się V Europejski Kongres Samorządów. Weźmie w nim udział ok. 2 tys. uczestników z niemal 40 krajów. Prawie... 12
  • Jak zostałem Jeziorańskim 17 mar 2019, 20:00 Rozmowa z Philippem Tłokińskim, aktorem 13
  • Święta ignorancja 17 mar 2019, 20:00 Lewo KIEDYŚ MI SIĘ WYDAWAŁO, ŻE JEZUS PRZYSZEDŁ NA ŚWIAT, BY GŁOSIĆ MIŁOŚĆ I WALCZYĆ Z PRZEMOCĄ, A KOŚCIÓŁ TO ZIEMSKIE NARZĘDZIE DO REALIZACJI TYCH CELÓW. Wydawało mi się też, że biblijna przypowieść o bogatym młodzieńcu... 14
  • Zabawa w chowanego 17 mar 2019, 20:00 Homoseksualiści w polskim sporcie to temat tabu. Boją się o nim rozmawiać nawet sportowcy, którzy osobami homoseksualnymi nie są. Wprawdzie kolegują się z gejami i lesbijkami, ale publicznie nie chcą ich popierać, bo boją się, że stracą sponsorów. 16
  • Mój coming out 17 mar 2019, 20:00 Jestem lesbijką i nie zamierzam robić z tego tajemnicy. Chcę być szczęśliwa i nie zrezygnuję z tego dla czyjejś wygody – ujawnia Katarzyna Skorupa, siatkarka. 22
  • Strach przed miłością 17 mar 2019, 20:00 Nie da się zmienić orientacji seksualnej, jest ona częścią natury człowieka. Jednak politycy, duchowni, środowisko i rodzina oczekują tego od osób LGBT. Konsekwencją są osobiste dramaty, depresje i próby samobójcze. 24
  • Tęczowy przełom w Watykanie 17 mar 2019, 20:00 ROZMAWIAŁ Karol Górski Pańskie zdjęcie z papieżem Franciszkiem robi furorę w internecie – zorganizowane grupy osób LGBT nie goszczą w Watykanie zbyt często. To była nasza trzecia pielgrzymka do Rzymu, jednak pierwszy raz gościliśmy u... 28
  • Ból 17 mar 2019, 20:00 Polska jest sercem Europy – twierdzi PiS. A ja się obawiam, że nie sercem, lecz zupełnie inną częścią ciała. Bólu tejże dostali polscy prawicowcy i biskupi w związku z deklaracją LGBTQ, którą niedawno podpisał prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. 29
  • Wojna światopoglądowa na całego 17 mar 2019, 20:00 Prawica z lewicą kłócą się o deklarację LGBT+. Kto zyska, a kto straci na sporze, który wybuchł na trzy miesiące przed wyborami europejskimi? 30
  • Ratujmy dzieci przed facetami po czterdziestce 17 mar 2019, 20:00 Pół Polski rozprawia na temat standardów Międzynarodowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczących edukacji dzieci. Ich zastosowanie, wedle krytyków, ma prowadzić do „seksualizacji dzieci przez środowiska LGBT”. Mieliśmy już wcześniej... 33
  • Rządy Koalicji Europejskiej będą koszmarem 17 mar 2019, 20:00 Prezes Kaczyński jest postacią bardzo charyzmatyczną i nie zauważyłem, by potrzebował bądź szukał następcy – mówi Adam Bielan, wicemarszałek Senatu. 34
  • Zemsta krwi nad Wisłą 17 mar 2019, 20:00 Mahomet Daudow, przewodniczący prorosyjskiego czeczeńskiego parlamentu, grozi „rodową zemstą krwi” mieszkającemu na terenie Polski czeczeńskiemu opozycjoniście Tumso Abdurachmanowowi. – Przyjadę po ciebie – zapowiada polityk. 38
  • Niebezpieczne pomieszanie ról 17 mar 2019, 20:00 Pomysł, że władze Niemiec lepiej rozumieją się na polskim interesie niż rząd w Warszawie, wygląda na zwariowany. Na pierwszy rzut oka warszawska deklaracja Manfreda Webera robi wrażenie niedorzeczności albo prowokacji. Oto bowiem... 41
  • Jasna strona gier 17 mar 2019, 20:00 Gry komputerowe mogą pomagać dzieciom w nauce i rozwoju społecznym. Skoro już są, warto korzystać z tego, co w nich najlepsze. 42
  • Amerykański sen w Polsce 17 mar 2019, 20:00 Tomasz Biernacki 20 lat temu otworzył swój pierwszy, niewielki sklep. Od 18 marca jego spółka jest notowana w gronie tuzów warszawskiej giełdy. 48
  • Zakupy na Maxxa 17 mar 2019, 20:00 Sklepy TK Maxx odnoszą sukces nad Wisłą, bo łączą to, co polski konsument kocha – znane marki, obniżone ceny i dreszczyk emocji. 52
  • Hossa Bessa 17 mar 2019, 20:00 Cyber-Gaga Lady Gaga wystąpi w „Cyberpunk 2077” – najnowszej grze od warszawskiego producenta CD Projekt RED. Taką informację opublikował w zeszłym tygodniu francuski portal ActuGaming, powołując się na źródła blisko związane z... 55
  • #nowePZU przynosi efekty 17 mar 2019, 20:00 Grupa PZU może zaliczyć 2018 r. do wyjątkowo udanych. Odnotowała rekordowe sprzedaż i zysk, poprawiła rentowność i cały czas inwestuje w nowe technologie. 56
  • Węgierski kogut i eurochadecka kura 17 mar 2019, 20:00 Jest stary kawał o tym, co myśli kogut, biegnąc za kurą, robiącą dla przyzwoitości ze dwa kółka, żeby nie wyglądać na zbyt łatwą. Podobne relacje łączą europejskich chadeków z Orbánem. 58
  • Powiedz ludziom, że umieramy 17 mar 2019, 20:00 Wenezuela stacza się coraz bardziej w nędzę, głód, chaos i bezprawie. Globalni gracze nie zdecydowali jeszcze, co z tym krajem zrobić. 62
  • Brexit jak schabowy w DVD 17 mar 2019, 20:00 To nie jest tak, że wszyscy nagle zwariowali. Mamy do czynienia z sytuacją, gdy racjonalny system zaczyna procedować straszny i kompletnie nieracjonalny pomysł – mówi Christian Davies. 66
  • Wiosna widoczna na twarzy 17 mar 2019, 20:00 Przesuszona, szara cera i zmęczenie wymalowane na twarzy – czas poprawić wygląd. Pozwól sobie rozkwitnąć na wiosnę. 68
  • Ochrona w sieci zagrożeń 17 mar 2019, 20:00 Inteligentne przedmioty opanowały nasze życie. Według szacunków w 2020 r. na świecie do internetu będzie podłączonych ponad 20 mld urządzeń. Ich ochrona to jedno z największych wyzwań przyszłości. 70
  • Masoński skarb w Poznaniu 17 mar 2019, 20:00 Zbiory masońskie, pozostające pod opieką Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu od 1945 r., nie mają sobie równych w Europie. 72
  • Szersze spojrzenie 17 mar 2019, 20:00 Zdjęcia Wojciecha Plewińskiego dla tygodnika „Przekrój” przez dekady kształtowały gust estetyczny w czasach PRL. Jego zdjęcia teatralne są ważnym źródłem wiedzy o historii teatru. 74
  • Wojna wraca do mnie w snach 17 mar 2019, 20:00 Po upadku powstania, mimo 11 lat, miałam siwe włosy. Wojenne obrazy wracały do mnie przez lata w koszmarnych snach – wspominała w niepublikowanym wywiadzie Zofia Czerwińska, wybitna aktorka, która zmarła w środę. 78
  • Wieszcz nienarodowy 17 mar 2019, 20:00 Stanął na cokołach, trafił na banknot, a 2019 r. ogłoszono jego rokiem. Jednak dopiero teraz odkrywamy, że słuchaliśmy uładzonych, „patriotycznych” interpretacji jego utworów. I zaczynamy słuchać prawdziwego Stanisława Moniuszki. 82
  • Kulturalna trzynastka 17 mar 2019, 20:00 Patryk Vega REŻYSER, SCENARZYSTA I PISARZ. W KINACH MOŻNA ZOBACZYĆ JEGO NAJNOWSZY FILM „KOBIETY MAFII 2”. 85
  • Wydarzenie 17 mar 2019, 20:00 Dżuma zamiast optymizmu Okazja do spotkania z mistrzem, który odszedł: wszystkie felietony Janusza Głowackiego zebrane w jednym tomie to dla miłośników jego pisarstwa nie lada gratka. Dlaczego był mistrzem gatunku? Dlatego że był... 86
  • Książka 17 mar 2019, 20:00 Koty i ludzie Ponad 150 lat temu subtelny francuski badacz literatury i sztuki wszelakiej poświęcił sporo czasu na napisanie książki o kotach, historii ich towarzyskiego życia z ludźmi, o ich miejscu w kulturze, charakterze, upodobaniach i... 87
  • Muzyka 17 mar 2019, 20:00 Bez syndromu drugiej płyty STARE PORZEKADŁO MÓWI, ŻE PO ŚWIETNYM DEBIUCIE NAJWYŻSZY CZAS SIĘ POTKNĄĆ. Zdobywczyni Fryderyków m.in. za debiut w zasadzie nic udowadniać nie musiała, bo w międzyczasie w jej życiu wydarzyło się dużo:... 88
  • Kalejdoskop 17 mar 2019, 20:00 Rozpacz antybohatera Po pogrzebie żony Tony żyje tylko dlatego, że jego pies nie potrafi sam otworzyć puszki z żarciem. Mężczyźnie jest tak bardzo wszystko jedno, że nie ma problemu, by powiedzieć szefowi, że gazeta, w której pracują,... 89
  • Balcerkowa 17 mar 2019, 20:00 Znam tę Balcerkową z Alternatywy 4 i powiem ci, że ona cię uwielbia”. Tak mi kiedyś powiedział chyba Mariusz Szczygieł. I to już od razu był dla mnie pewien sygnał, bo jak ktoś się obraca w kręgu Mariusza, to od razu wiadomo, że... 90
  • Jedzenie staje się nową muzyką 17 mar 2019, 20:00 Programy kulinarne tworzą apetyt na konsumpcję i hedonizm jedzeniowy. Kiedyś na koszulkach nosiło się idoli muzycznych, dziś – slogany „ogórki są cool” – mówi Tadeusz Müller, twórca konceptów kulinarnych i kucharz. 92
  • Przegląd kulinarnych trendów według Tadeusza Müllera 17 mar 2019, 20:00 1 Lokale rodzinne coraz więcej rodzin chce się łączyć we wspólnym biznesie. 2 Kuchnie Ameryki Środkowej i Południowej oraz azjatycka – wciąż mają dużo do zaproponowania polskim konsumentom. 3 „Sugaris a new tobacco”, czyli cukier... 95
  • Co warzą czarownice 17 mar 2019, 20:00 Magia kulinarna Świętokrzyskiego wyraża się w zupie. 96
  • Cieszą mnie sukcesy moich dzieci 17 mar 2019, 20:00 Mój sposób patrzenia na świat uległ zmianie. Coraz rzadziej znajduję w czymś motywację lub inspirację. Zacząłem jednak dostrzegać drobiazgi wokół siebie, które dają mi dużo radości i energii. 97
  • Zrób sobie… Suskiego 17 mar 2019, 20:00 Nic nam tak nie osłodzi życia jak wykwintny uśmiech Marka Suskiego. A jeszcze jak pan minister co powie! 98

ZKDP - Nakład kontrolowany