Jedzenie staje się nową muzyką

Jedzenie staje się nową muzyką

Programy kulinarne tworzą apetyt na konsumpcję i hedonizm jedzeniowy. Kiedyś na koszulkach nosiło się idoli muzycznych, dziś – slogany „ogórki są cool” – mówi Tadeusz Müller, twórca konceptów kulinarnych i kucharz.

Kim jest kreator restauracji?

To ktoś, kto zamienia się w jedzeniowego socjologa i jest w stanie dostarczyć gościom restauracji to, czego potrzebują. A, jak wiadomo, ludzie zaspokajają w restauracjach potrzeby psychologiczne, oprócz fizjologicznych. Goście chcą więc czegoś nowego, ale nie wiedzą dokładnie czego. Kreator przewiduje, co może spełnić ich oczekiwania.

Trochę jak wróżenie z fusów?

Henry Ford na początku swojej kariery powiedział, że gdyby zapytał swoich potencjalnych klientów, czego chcą, odpowiedzieliby, że chcą szybszych koni. Dlatego nie pytał ich o zdanie, tylko zrobił auto. Wiedział, że będzie lepsze od konia. Oczywiście trzeba czerpać z opinii gości, z user experience, ale też, znając branżę, pewne rzeczy trzeba zaproponować. Narzucić.

Kiedy pan poczuł, że posiadł już socjologiczną wiedzę, by móc się zająć kreowaniem restauracji? Wcielać swoje wizje?

Studiowałem psychologię kliniczną, wiele lat pracowałem z osobami niepełnosprawnymi i wtedy zrozumiałem, jak ważne jest, by skupiać się na innych, nie na sobie. To mi pomaga w pracy. Staram się dowiadywać, co ludziom jest potrzebne, jeśli chodzi o jedzenie, restauracje. Pierwszą restaurację zrobiłem znajomemu, zobaczyłem wtedy, że to, co wymyśliłem, jest skuteczne, trafia do gości, wyprzedza trendy.

Co w niej było przełomowego?

To był Szczecin, rok 2010. Z racji bliskości Berlina potrzebna była restauracja proponująca coś innego niż standardowe podejście. Zrobiliśmy menu inspirowane kuchnią europejską, świeże i uniwersalne. Wprowadziliśmy podział na dania podawane w konkretne dni tygodnia. Pojawiły się promocje, by zachęcać ludzi do próbowania rzeczy, których inaczej nie ośmieliliby się próbować. Sam lokal nazwałem Cztery talerze, myśleliśmy o restauracji bardziej pod kątem tego, co ludzie przeżywają przy stole. Cztery talerze miały być pretekstem do stworzenia idealnej sytuacji interpersonalnej, spotkania dwóch par czy czworga przyjaciół korzystających nieskrępowanie z życia, cieszących się jedzeniem. Staraliśmy się definiować jedzenie przez emocje przy stole.

Umiemy już celebrować jadanie na mieście, spotkania przy stole?

Polacy są bardzo dojrzali, jeśli chodzi o celebrowanie. W latach 90. restauracja oznaczała odświętność, okazję. Dziś wyjścia celebrujemy, tyle że robimy to też w dresie, w kapciach, w osiedlowym lokalu. Nie mamy problemów, by celebrować okazje, które sami sobie stwarzamy. Co więcej, nie musi się to odbywać w gronie rodziny, wystarczą ludzie wokół. Zachodzą zmiany społeczne, wiele osób nie tworzy rodzin, ale cały czas ma potrzebę komunikacji i łączenia się z innymi, nawet jeśli ich nie zna. Klimat przy stole może temu sprzyjać.

A ja słyszałam, że modne zaczynają być stoliki dla singli.

Wspólne, duże stoły powodują radosną synergię wśród ludzi. Nic nie wskazuje na to, by straciły na popularności. W gastronomii nie jest tak, że jakaś era się kończy i natychmiast zaczyna się kolejna.

To znaczy?

Odpowiem, za przykład podając rodzaje kuchni. W latach 90. pojawiła się w Polsce kuchnia włoska. I została do dziś. Potem nastąpiła amerykanizacja, teraz mamy azjatyzację i latynizację jedzenia. To wszystko tworzy popkulturowy obraz gastronomii. Tak samo jest ze wspólnymi stołami, ta tendencja będzie się nawet rozwijała. Ale też coraz więcej jest osób potrzebujących indywidualnej kontemplacji jedzenia, nawet zdarzało nam się przyjmować rezerwacje na pojedyncze stoły w walentynki, więc równolegle powstają jedynki – stoły właśnie dla nich.

Posiłek z telefonem w dłoni. Wkurza pana taki widok?

Nie denerwuje mnie to, traktuję to jako element kultury. Moim zdaniem smartfonizacja życia nie jest niczym złym, zwłaszcza kiedy w tramwaju możemy odpisać na e-maila. Odrobinę gorzej jest z jej wpływem na nasze zdrowie. Badania pokazują, że większa część społeczeństwa cierpi na bezsenność, bo nadużywa smartfonów.

Teraz mówi pan jako psycholog.

To, że w ciągu dnia jest światło, a nocy go nie ma, jest dla człowieka naturalne. Jeśli w nocy korzystamy z urządzeń emitujących niebieskie światło, zarezerwowane dla dnia, pojawiają się problemy ze snem. Bo wieczorem oko powinno dostawać ciepłe światło, 3 tys. Kelwinów, to ono nas uspokaja i podtrzymuje rytm dobowy. Czyli smartfony w dłoniach gości restauracji mnie nie irytują, ale dostrzegam ryzyko zdrowotne z nimi związane.

Skoro jesteśmy przy zdrowiu. Faktycznie jest tak, że przywiązujemy wagę do tego, co jemy?

Polacy faktycznie chcą być w czołówce europejskiej, jeśli chodzi o świadomość żywieniową. Hedonizm jedzeniowy i nastawienie na wiedzę są coraz silniejsze.

Hedonizm jedzeniowy?

To sytuacja, kiedy bardzo chcemy coś zjeść, bo chcemy sobie sprawić radość, potrzebujemy tego, wiemy o tym produkcie czy daniu bardzo dużo i dopytujemy w restauracji, czy serwuje je, bo po nie właśnie przyszliśmy. Taka świadomość jest typowa dla pokolenia Y, dobrze wykształconego, wiedzącego, czego chce, niedokonującego przypadkowych wyborów. Dlatego powstaje coraz więcej restauracji holistycznych.

Czyli jakich?

Które m.in. chcą się zajmować wytwarzaniem produktów albo po partnersku współpracować z dostawcami. Jest zapotrzebowanie na miejsca, gdzie wszystko jest transparentne. Myślę, że to jest najciekawszy trend, który właśnie się rozwija. Lokale, które zaczynają poważnie traktować produkt i przypisywać wiele wartości temu, co robią i serwują. W mojej restauracji używamy jajek z wolnego wybiegu od zaprzyjaźnionego rolnika, bo wiemy, że jego kury wychodzą na dwór, grzebią w ziemi, chowają się pod sosnami, a potem mogą wrócić do kurnika, ale nie muszą. Płacimy za to wysoką cenę, ale chcemy przyczyniać się do zmniejszania okrucieństwa wobec zwierząt. Ale to też jest wkład w lokalność: jajka przyjeżdżają z fermy blisko Warszawy.

Szacunek do lokalnych produktów bardzo wybrzmiewa w programach pana mamy, Magdy Gessler. Nasze podejście do kuchni zmieniło się dzięki programom kulinarnym?

Programy kulinarne bardzo dynamizują rynek restauracji, tworzą apetyt w społeczeństwie na konsumpcję i hedonizm jedzeniowy, o którym już mówiłem. Restauracje bardzo na tym korzystają, bo jedzenie staje się modne, staje się nową muzyką. Kiedyś na koszulkach nosiło się idoli muzycznych, dziś nosi się jedzeniowe slogany, np. że „ogórki są cool”. To pasjonujące, bo jesteśmy obserwatorami tych przemian. Ludzie wiedzą już, że jedzenie to nie tylko fizjologiczne zaspokajanie potrzeb. Wiedzą, że stoją za nim pozytywne emocje. Stają się konsumentami kulinarnych wrażeń.

Za tę konsumpcję wrażeń jesteśmy gotowi więcej płacić? Czy wciąż wybieramy najtańsze dania z karty?

Średnia wysokość kwoty z paragonu, za posiłek, w ciągu ostatnich 10 lat wzrosła z 30 do 52 zł. To dane GUS. Ale PKB kraju nie oszukamy. Niemcy wydają o połowę więcej na jedzenie na mieście niż Polacy. Na szczęście jest trend na demokratyzację jakości, który osobiście uwielbiam i na którym oparliśmy koncepcję Orzo – sieci restauracji której jestem współwłaścicielem.

Na czym polega demokratyzacja w gastronomii?

Chodzi o podejście egalitarne. Jedzenie ma być bardziej dostępne dla społeczeństwa. Sam nie chodzę do miejsc drogich, rekomendowanych przez instytucje, to nie jest w sferze moich zainteresowań i potrzeb. Lubię miejsca, w których ludzie mogą się jednoczyć, czują się jak u siebie, nie ma polaryzacji ze względu na status społeczny. Dzięki demokratyzacji jakości można dostać coraz więcej rzeczy zarezerwowanych kiedyś dla elit, można spróbować trufli, ostryg czy czegoś równie egzotycznego w normalnej cenie. Jest to możliwe, bo dziś szefowie kuchni sprawnie operują kalkulacjami i wystarczy odpowiednio dozować składniki, by najbardziej wyszukane potrawy były dostępne dla większości.

Czyli pana podejście do biznesu i kuchni bardzo łączy się ze światopoglądem?

Tak, to jest bardzo spójne. Wartości, które mamy w Orzo, nie są doklejone. Wiemy, że miejsce musi być wielokulturowe, nie może stawiać barier, ma serwować zaskakujące dania przy jednoczesnym zachowaniu beztroski, która towarzyszy nam w domu rodzinnym przy jedzeniu zupy pomidorowej.

Rozumiem, że z przymrużeniem oka podchodzi pan więc do gwiazdek Michelin?

Świat gastronomii z kręgu uznanych przez różne przewodniki miejsc, to nie jest mój świat. Ale, co ciekawe, w pozycjonowaniu restauracji pojawiła się tendencja, że z jednej strony fast foody uciekają ze swojego segmentu i chcą być postrzegane jako miejsca o wyższym standardzie. Z drugiej – restauracje z segmentu fine dining, czyli te najdroższe i najbardziej ekskluzywne, też uciekają do środka segmentu, czyli casual diningu. Znikają ekstrema. Nadal się jednak dziwię, że wielu ludzi, marząc o restauracji, myśli o drogim i wystawnym miejscu, a nie o lokalu prowadzonym rodzinnie, jakich tak wiele jest we Francji czy Włoszech.

Nocne markety, stare hale przerabiane na miejsca, w których pod dachem można zjeść street food. Dobrze, że te miejsca są rewitalizowane?

Kiedyś standardem było załatwianie sprawunków na małych ryneczkach. Dziś kulturowo do tego wracamy, chodzimy do miejsc w starych halach targowych, bazarków po reaktywacji. A to daje restauratorom ogromne możliwości, bo w grupie zawsze lepiej funkcjonować. Poza tym różnorodność i możliwość wyboru oferowana przez takie miejsca, zachęca ludzi do przychodzenia, bo ryzykują mniej, każdy znajdzie coś dla siebie. A, że cały czas jesteśmy głodni wyboru, bo w komunizmie ten wybór nam odebrano, miejsca te są tak modne. Niestety, obserwując nowe osiedla, na których jesteśmy zdani na łaskę deweloperów niedbających o przyjazne warunki życia, wizja powrotu świata opartego na „lokalnych rynki” się oddala.

Pańska mama i siostra Lara doskonale odnajdują się w telewizji. Co pana skłoniło do tego, by pójść ich tropem?

Przez lata nabierałem doświadczenia zawodowego w kuchni i teraz nadszedł czas, by podzielić się wiedzą. Mam potrzebę pokazywania, jak fajne jest jedzenie, ile radości i zdrowia może przynieść. Jestem nutritarianinem, dobieram jedzenie według wartości odżywczych i to także pokazuję w swoim programie „Z gruntu zdrowo”. Warzywa są bogatym, kolorowym światem, który pozwala nam osiągnąć harmonię i radość z jedzenia. Dieta roślinna jest wystarczająca, by człowiek był w pełni sprawny, zdrowy i żył dłużej niż ci, którzy stosują konwencjonalną dietę.

Jest pan weganinem?

Weganie mnie inspirują, aspiruję do bycia jednym z nich, podziwiam ich za tak dojrzałą postawę. Nutritarianizm zakłada jednak, że można jeść mięso, ale wyłącznie ze zrównoważonej hodowli, np. 100 gram tygodniowo, najlepiej ryby. Nie jestem ortodoksem, ale myślę, że jedzenie mięsa trzy razy dziennie, rano szynki, w południe kurczaka, a wieczorem schabowego, to przesada. Popyt na mięso sprawił, że zwierzęta są okrutnie traktowane. Zmniejszenie ilości zjadanego mięsa zmniejszy okrucieństwo.

Muszę o coś jeszcze zapytać.

Chętnie o mamie porozmawiam.

Nie ma pan problemu, że jest przedstawiany jako „syn Magdy Gessler”?

Myślę, że to nośne hasło, ale nie widzę też powodu, by przed nim uciekać. Przez wiele lat chowałem się, żeby nie być postrzeganym przez pryzmat rodziny. Chciałem być kojarzony ze sobą samym, a nie z rodziną. I to mi się udało. Dziś jestem gotowy do wejścia w nowy świat i akceptuję prawo mediów do opisywania publicznych osób. Pod warunkiem, że nie będą przekraczać pewnych granic.

Często wraca pan do Hiszpanii, kraju, w którym się pan urodził?

Co roku spędzam tam dwa miesiące. Przez miesiąc pracuję w restauracji w Madrycie, jestem kucharzem, wydaję dania z grilla, uczę się, zbieram inspiracje. Codziennie jestem na targu, mam przegląd nowości. To także forma utrzymania kontaktu ze światem profesjonalnej gastronomii hiszpańskiej, dzięki temu poznaję też świetnych szefów kuchni, jak choćby Dabiza Muñoza.

Co związanego z kuchnią z Hiszpanii warto przenieść do Polski?

To, że ludzie nie mają w domach ekspresów do kawy, na kawę chodzą do kawiarni na rogach ulic, bo w Madrycie kosztuje równowartość 5 zł, w Warszawie – 12. Przeniósłbym kulturowe korzystanie z restauracji. W Hiszpanii wyjście do restauracji nie oznacza zjedzenia posiłku właściwego, czasami chodzi tylko o pretekst do spotkania się z ludźmi.

Okładka tygodnika WPROST: 12/2019
Więcej możesz przeczytać w 12/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 12/2019 (1878)

  • Historia dwóch informacji 17 mar 2019, 20:00 Nie wiedzieć czemu właśnie teraz, ale w ubiegłym tygodniu media społecznościowe obiegła wypowiedź z grudniowej audycji Radia Maryja „Jak być dobrą żoną w sypialni”. Cytat rozchodził się wirusowo i brzmiał tak: „W czasie... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 17 mar 2019, 20:00 WIEMY, JAKĄ STRATEGIĘ PRZYJMIE PLATFORMA OBYWATELSKA NA WYBORY EUROPEJSKIE. I ta – o dziwo – będzie dotyczyła Unii Europejskiej. – Będziemy mówili, że Polski PiS nikt w UE nie traktuje poważnie. Że PiS w Europie to wstyd i obciach.... 6
  • Obraz tygodnia 17 mar 2019, 20:00 17,5 mln zł to koszt silnika, który został zamontowany w bolidzie F1 Roberta Kubicy. Wygrana Katarzyna Kant-Wysocka Dotarła do finału teleturnieju „Milionerzy”, wiedziała, co to różańcowa tajemnica chwalebna, więc wygrała 1 mln zł... 9
  • Prokuratura kontra wydawca „Wprost” 17 mar 2019, 20:00 Sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury i nie zastosował wobec Michała M. Lisieckiego, prezesa PMPG, bezwzględnego aresztu tymczasowego. – Zarzuty, które mi postawiła prokuratura, są bezzasadne – skomentował decyzję sądu... 10
  • Info radar 17 mar 2019, 20:00 Samorządowcy podyskutują o przyszłości Tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, od 8 do 9 kwietnia, w Krakowie odbędzie się V Europejski Kongres Samorządów. Weźmie w nim udział ok. 2 tys. uczestników z niemal 40 krajów. Prawie... 12
  • Jak zostałem Jeziorańskim 17 mar 2019, 20:00 Rozmowa z Philippem Tłokińskim, aktorem 13
  • Święta ignorancja 17 mar 2019, 20:00 Lewo KIEDYŚ MI SIĘ WYDAWAŁO, ŻE JEZUS PRZYSZEDŁ NA ŚWIAT, BY GŁOSIĆ MIŁOŚĆ I WALCZYĆ Z PRZEMOCĄ, A KOŚCIÓŁ TO ZIEMSKIE NARZĘDZIE DO REALIZACJI TYCH CELÓW. Wydawało mi się też, że biblijna przypowieść o bogatym młodzieńcu... 14
  • Zabawa w chowanego 17 mar 2019, 20:00 Homoseksualiści w polskim sporcie to temat tabu. Boją się o nim rozmawiać nawet sportowcy, którzy osobami homoseksualnymi nie są. Wprawdzie kolegują się z gejami i lesbijkami, ale publicznie nie chcą ich popierać, bo boją się, że stracą sponsorów. 16
  • Mój coming out 17 mar 2019, 20:00 Jestem lesbijką i nie zamierzam robić z tego tajemnicy. Chcę być szczęśliwa i nie zrezygnuję z tego dla czyjejś wygody – ujawnia Katarzyna Skorupa, siatkarka. 22
  • Strach przed miłością 17 mar 2019, 20:00 Nie da się zmienić orientacji seksualnej, jest ona częścią natury człowieka. Jednak politycy, duchowni, środowisko i rodzina oczekują tego od osób LGBT. Konsekwencją są osobiste dramaty, depresje i próby samobójcze. 24
  • Tęczowy przełom w Watykanie 17 mar 2019, 20:00 ROZMAWIAŁ Karol Górski Pańskie zdjęcie z papieżem Franciszkiem robi furorę w internecie – zorganizowane grupy osób LGBT nie goszczą w Watykanie zbyt często. To była nasza trzecia pielgrzymka do Rzymu, jednak pierwszy raz gościliśmy u... 28
  • Ból 17 mar 2019, 20:00 Polska jest sercem Europy – twierdzi PiS. A ja się obawiam, że nie sercem, lecz zupełnie inną częścią ciała. Bólu tejże dostali polscy prawicowcy i biskupi w związku z deklaracją LGBTQ, którą niedawno podpisał prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. 29
  • Wojna światopoglądowa na całego 17 mar 2019, 20:00 Prawica z lewicą kłócą się o deklarację LGBT+. Kto zyska, a kto straci na sporze, który wybuchł na trzy miesiące przed wyborami europejskimi? 30
  • Ratujmy dzieci przed facetami po czterdziestce 17 mar 2019, 20:00 Pół Polski rozprawia na temat standardów Międzynarodowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczących edukacji dzieci. Ich zastosowanie, wedle krytyków, ma prowadzić do „seksualizacji dzieci przez środowiska LGBT”. Mieliśmy już wcześniej... 33
  • Rządy Koalicji Europejskiej będą koszmarem 17 mar 2019, 20:00 Prezes Kaczyński jest postacią bardzo charyzmatyczną i nie zauważyłem, by potrzebował bądź szukał następcy – mówi Adam Bielan, wicemarszałek Senatu. 34
  • Zemsta krwi nad Wisłą 17 mar 2019, 20:00 Mahomet Daudow, przewodniczący prorosyjskiego czeczeńskiego parlamentu, grozi „rodową zemstą krwi” mieszkającemu na terenie Polski czeczeńskiemu opozycjoniście Tumso Abdurachmanowowi. – Przyjadę po ciebie – zapowiada polityk. 38
  • Niebezpieczne pomieszanie ról 17 mar 2019, 20:00 Pomysł, że władze Niemiec lepiej rozumieją się na polskim interesie niż rząd w Warszawie, wygląda na zwariowany. Na pierwszy rzut oka warszawska deklaracja Manfreda Webera robi wrażenie niedorzeczności albo prowokacji. Oto bowiem... 41
  • Jasna strona gier 17 mar 2019, 20:00 Gry komputerowe mogą pomagać dzieciom w nauce i rozwoju społecznym. Skoro już są, warto korzystać z tego, co w nich najlepsze. 42
  • Amerykański sen w Polsce 17 mar 2019, 20:00 Tomasz Biernacki 20 lat temu otworzył swój pierwszy, niewielki sklep. Od 18 marca jego spółka jest notowana w gronie tuzów warszawskiej giełdy. 48
  • Zakupy na Maxxa 17 mar 2019, 20:00 Sklepy TK Maxx odnoszą sukces nad Wisłą, bo łączą to, co polski konsument kocha – znane marki, obniżone ceny i dreszczyk emocji. 52
  • Hossa Bessa 17 mar 2019, 20:00 Cyber-Gaga Lady Gaga wystąpi w „Cyberpunk 2077” – najnowszej grze od warszawskiego producenta CD Projekt RED. Taką informację opublikował w zeszłym tygodniu francuski portal ActuGaming, powołując się na źródła blisko związane z... 55
  • #nowePZU przynosi efekty 17 mar 2019, 20:00 Grupa PZU może zaliczyć 2018 r. do wyjątkowo udanych. Odnotowała rekordowe sprzedaż i zysk, poprawiła rentowność i cały czas inwestuje w nowe technologie. 56
  • Węgierski kogut i eurochadecka kura 17 mar 2019, 20:00 Jest stary kawał o tym, co myśli kogut, biegnąc za kurą, robiącą dla przyzwoitości ze dwa kółka, żeby nie wyglądać na zbyt łatwą. Podobne relacje łączą europejskich chadeków z Orbánem. 58
  • Powiedz ludziom, że umieramy 17 mar 2019, 20:00 Wenezuela stacza się coraz bardziej w nędzę, głód, chaos i bezprawie. Globalni gracze nie zdecydowali jeszcze, co z tym krajem zrobić. 62
  • Brexit jak schabowy w DVD 17 mar 2019, 20:00 To nie jest tak, że wszyscy nagle zwariowali. Mamy do czynienia z sytuacją, gdy racjonalny system zaczyna procedować straszny i kompletnie nieracjonalny pomysł – mówi Christian Davies. 66
  • Wiosna widoczna na twarzy 17 mar 2019, 20:00 Przesuszona, szara cera i zmęczenie wymalowane na twarzy – czas poprawić wygląd. Pozwól sobie rozkwitnąć na wiosnę. 68
  • Ochrona w sieci zagrożeń 17 mar 2019, 20:00 Inteligentne przedmioty opanowały nasze życie. Według szacunków w 2020 r. na świecie do internetu będzie podłączonych ponad 20 mld urządzeń. Ich ochrona to jedno z największych wyzwań przyszłości. 70
  • Masoński skarb w Poznaniu 17 mar 2019, 20:00 Zbiory masońskie, pozostające pod opieką Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu od 1945 r., nie mają sobie równych w Europie. 72
  • Szersze spojrzenie 17 mar 2019, 20:00 Zdjęcia Wojciecha Plewińskiego dla tygodnika „Przekrój” przez dekady kształtowały gust estetyczny w czasach PRL. Jego zdjęcia teatralne są ważnym źródłem wiedzy o historii teatru. 74
  • Wojna wraca do mnie w snach 17 mar 2019, 20:00 Po upadku powstania, mimo 11 lat, miałam siwe włosy. Wojenne obrazy wracały do mnie przez lata w koszmarnych snach – wspominała w niepublikowanym wywiadzie Zofia Czerwińska, wybitna aktorka, która zmarła w środę. 78
  • Wieszcz nienarodowy 17 mar 2019, 20:00 Stanął na cokołach, trafił na banknot, a 2019 r. ogłoszono jego rokiem. Jednak dopiero teraz odkrywamy, że słuchaliśmy uładzonych, „patriotycznych” interpretacji jego utworów. I zaczynamy słuchać prawdziwego Stanisława Moniuszki. 82
  • Kulturalna trzynastka 17 mar 2019, 20:00 Patryk Vega REŻYSER, SCENARZYSTA I PISARZ. W KINACH MOŻNA ZOBACZYĆ JEGO NAJNOWSZY FILM „KOBIETY MAFII 2”. 85
  • Wydarzenie 17 mar 2019, 20:00 Dżuma zamiast optymizmu Okazja do spotkania z mistrzem, który odszedł: wszystkie felietony Janusza Głowackiego zebrane w jednym tomie to dla miłośników jego pisarstwa nie lada gratka. Dlaczego był mistrzem gatunku? Dlatego że był... 86
  • Książka 17 mar 2019, 20:00 Koty i ludzie Ponad 150 lat temu subtelny francuski badacz literatury i sztuki wszelakiej poświęcił sporo czasu na napisanie książki o kotach, historii ich towarzyskiego życia z ludźmi, o ich miejscu w kulturze, charakterze, upodobaniach i... 87
  • Muzyka 17 mar 2019, 20:00 Bez syndromu drugiej płyty STARE PORZEKADŁO MÓWI, ŻE PO ŚWIETNYM DEBIUCIE NAJWYŻSZY CZAS SIĘ POTKNĄĆ. Zdobywczyni Fryderyków m.in. za debiut w zasadzie nic udowadniać nie musiała, bo w międzyczasie w jej życiu wydarzyło się dużo:... 88
  • Kalejdoskop 17 mar 2019, 20:00 Rozpacz antybohatera Po pogrzebie żony Tony żyje tylko dlatego, że jego pies nie potrafi sam otworzyć puszki z żarciem. Mężczyźnie jest tak bardzo wszystko jedno, że nie ma problemu, by powiedzieć szefowi, że gazeta, w której pracują,... 89
  • Balcerkowa 17 mar 2019, 20:00 Znam tę Balcerkową z Alternatywy 4 i powiem ci, że ona cię uwielbia”. Tak mi kiedyś powiedział chyba Mariusz Szczygieł. I to już od razu był dla mnie pewien sygnał, bo jak ktoś się obraca w kręgu Mariusza, to od razu wiadomo, że... 90
  • Jedzenie staje się nową muzyką 17 mar 2019, 20:00 Programy kulinarne tworzą apetyt na konsumpcję i hedonizm jedzeniowy. Kiedyś na koszulkach nosiło się idoli muzycznych, dziś – slogany „ogórki są cool” – mówi Tadeusz Müller, twórca konceptów kulinarnych i kucharz. 92
  • Przegląd kulinarnych trendów według Tadeusza Müllera 17 mar 2019, 20:00 1 Lokale rodzinne coraz więcej rodzin chce się łączyć we wspólnym biznesie. 2 Kuchnie Ameryki Środkowej i Południowej oraz azjatycka – wciąż mają dużo do zaproponowania polskim konsumentom. 3 „Sugaris a new tobacco”, czyli cukier... 95
  • Co warzą czarownice 17 mar 2019, 20:00 Magia kulinarna Świętokrzyskiego wyraża się w zupie. 96
  • Cieszą mnie sukcesy moich dzieci 17 mar 2019, 20:00 Mój sposób patrzenia na świat uległ zmianie. Coraz rzadziej znajduję w czymś motywację lub inspirację. Zacząłem jednak dostrzegać drobiazgi wokół siebie, które dają mi dużo radości i energii. 97
  • Zrób sobie… Suskiego 17 mar 2019, 20:00 Nic nam tak nie osłodzi życia jak wykwintny uśmiech Marka Suskiego. A jeszcze jak pan minister co powie! 98

ZKDP - Nakład kontrolowany