Nowe życie Palikota

Nowe życie Palikota

Janusz Palikot
Janusz Palikot / Źródło: Newspix.pl / Michal Trojanowski / EDYTOR.net
Idąc do polityki, zarzekał się, że na dobre kończy z biznesem. Kiedy z polityką skończył, to do biznesu wrócił. Na najnowszy pomysł zebrał w internecie ponad 4 mln zł. Wystarczyło mu na to 36 dni.

O IPN mówił: „Trzeba spalić to esbeckie szambo”. O PZPN: „To burdel, w którym dziwki zarażają HIV--em”. O Rydzyku: „Szatan, który sieje w ser-cach ludzi nienawiść”. O prezydencie Lechu Kaczyńskim, że jest chamem. Kontrowersyjny lewicowy polityk z Lubelszczyzny, o którym Joanna Senyszyn pisała: „W III RP to Janusz Palikot jest bogiem marketingu szokującego”, w polityce szokował nie tylko mocnymi słowami, lecz także akcesoriami. Do historii przeszły jego wystąpienia z 2007 r., gdy rządził PiS. Pierwsze: w koszulce z napisami „Jestem gejem – Jestem z SLD”, drugie – gdy ze sztucznym penisem i policyjnym pistoletem w rękach protestował przeciwko brutalnemu traktowaniu kobiet w lubelskiej komendzie policji. Metody, choć szokujące, czasem okazywały się skuteczne – po happeningu z wibratorem wprowadzono obowiązkowy monitoring przesłuchań na komendach (wcześniej Palikot bezskutecznie się tego domagał). Dziś były poseł lewicy o polityce mówi nie-chętnie, ponownie próbując sił w biznesie. Dlaczego?

– Mam 1300 wspólników, którzy mają różne poglądy polityczne i nie ma sensu, żebym nas konfliktował wewnątrz spółki tylko dlatego, że tak czy inaczej myślę. Wprawdzie poglądów nie zmieniłem, jestem sceptyczny wobec planowanej pod-wyżki akcyzy na alkohol, nie przepadam za obecną ekipą i wolałbym, żeby ktoś inny był prezydentem, ale nie mam zamiaru angażować się w to wszystko – mówi.

W polityce spędził dekadę – dwukrotnie dostał się do Sejmu z list Platformy Obywatelskiej, po czym w 2011 r. założył własną partię Ruch Palikota (dwa lata później zmieniła nazwę na Twój Ruch), którą z trzecim wynikiem w kraju wprowadził do parlamentu. Wycofał się po podwójnej przegranej w 2015 r.: w wyborach na prezydenta RP (zdobył niespełna 1,5 proc. głosów) i do parlamentu, gdzie kandydował z listy Zjednoczonej Lewicy (Twój Ruch wszedł w koalicję wyborczą z SLD, PPS, UP i Zielonymi).

– Nie żałuje Pan tego okresu w swoim życiu? – pytam. Odpowiada, że nie, bo teraz lepiej rozumie świat. – Wcześniej moje wyobrażenia o nim były dość naiwne. Dzięki niej dojrzałem i lepiej znam jej mechanizmy – mówi. Przyznaje jednak, że polityce dużo zawdzięcza. W końcu to ona dała mu ogólnopolską popularność, którą dziś z sukcesem przekuwa w rosnący alkoholowy biznes, przynoszący kilkadziesiąt milionów złotych przychodów.

Nowe rozdanie kart

Z Januszem Palikotem spotykam się tuż przed świętami Bożego Narodzenia w kawiarni na czwartym piętrze luksusowego domu handlowego Vitkac w Warszawie. Były polityk i twórca partii przychodzi punktualnie. Wygląda niepozornie – ma na sobie ciemne ubranie: czarny T-shirt z białą liczbą „15” i dzianinową marynarkę. Z tłumu wyróżniają go tylko bujna szpakowata czupryna. – Czy często bywa pan w Warszawie? – pytam. Odpowiada, że rzadko, bo mieszka z rodziną na lubelskiej starówce. Do stolicy przygnały go zobowiązania wobec drobnych inwestorów, którzy wsparli go w crowdfundingowej akcji. Ale o tym za chwilę.

Palikot zaczyna od tego, że jest już całkowicie wolny od żalu, że w polityce mu nie wyszło. Choć początkowo, czemu nie zaprzecza, miał traumę. – Jak się odchodzi po takiej intensywności, jak człowiek wy-pada z roli, to jest rodzaj szoku. Ale trwało to góra pół roku. Później się pozbierałem i zacząłem myśleć o tym, co jest do zrobienia – tłumaczy.

Już w 2016 r. wrócił do biznesu, choć 14 lat temu zarzekał się, że z nim definitywnie kończy, bo w swojej branży osiągnął wszystko: stworzył Ambrę – firmę produkującą i dystrybuującą alkohole, przejął i rozwinął Polmos Lublin. Obie ostatecznie sprzedał – tę ostatnią tuż przed wejściem do wielkiej polityki. – Gdy w 2005 r. od-chodziłem z Polmosu, wiedziałem, że kar-ty na rynku są rozdane. Najwięksi gracze zajęli miejsca i będzie bardzo trudno coś jeszcze zdziałać – wspomina. Nie prze-widział jednak, że rynek alkoholowy, za-równo w Polsce, jak i na świecie, w ciągu dekady bardzo się zmieni. – To dwa inne kraje, dwie gospodarki. Mamy boom inwestycyjny, rekordowo niskie bezrobocie, ludzie coraz więcej zarabiają, co pobudza konsumpcję – wylicza.

Jak prawak z lewakiem

Długo zastanawiał się, od czego zacząć. Miał pokusę wejścia na rynek nieruchomości, ale zrezygnował, bo doszedł do wniosku, że nieruchomości, jak wszystko, wymagają wiedzy. Że można próbować tam działać, ale człowiek powinien robić to, co umie najlepiej. – W moim przypadku to był i jest alkohol, znam ludzi z tego środowiska, kupców, dostawców, nie tylko w Polsce – dodaje. I faktycznie, o alkoholach Janusz Palikot może mówić bez końca. Że wszystkie te wina, które filozofowie pili w starożytności, były słodkie jak dzisiejsze wermuty czy sangrie. Że kiedyś zakładano winnice pod Gdańskiem, że pierwsze na świecie wytrawne wino powstało dopiero w 1906 r., że w czasach Zagłoby piwo miało 2-3 proc. alkoholu, dlatego pito je jak wodę. Gdy tak opowiada, trudno mu przerwać. Ale wcinam się z pytaniem, dlaczego w 2016 r. postanowił produkować nie wino, tylko piwo i kupił browar Tenczynek od Marka Jakubiaka, znanego z nacjonalistycznych poglądów posła Kukiz`15, który z poglądami Palikota nie ma nic wspólnego?

– Jak zacząłem jeździć po Polsce, oglądać różne winnice, nowych producentów alkoholu i coraz więcej czytać o rynku, zrozumiałem, że największa strukturalna zmiana zaszła w piwie. Bo aż 10 proc. konsumentów bardzo dużego, bo trzeciego co do wielkości rynku piwa w Europie, kupuje już jakieś inne piwo niż wcześniej. A skoro są nowe zachowania konsumenckie – ludzie coraz chętniej sięgają po piwa rzemieślnicze, lokalne – to z pewną dozą kreatywności i pracowitości można być lepszym od wielkich graczy, bo oni zawsze z opóźnieniem reagują na zmiany – przekonuje. Drążę więc dalej: czy różnice w poglądach politycznych nie przeszkadzały mu w robieniu interesów z posłem Kukiz’15? Odpowiada, że trudno byłoby, żeby przy tak odmiennych poglądach zostali wspólnikami, ale zawarcie transakcji kupić-sprzedać, przy zachowaniu podstawowych zasad, nie było problemem. – Zresztą Marek Jakubiak oddziela poglądy polityczne od biznesu, podobnie jak ja. Choć mógłbym powiedzieć, że cieszę się, że od-kupiłem browar od prawicowego polityka, a on może się cieszyć, że zarobił na lewicowym polityku – dodaje.

Do dziś Palikot zainwestował w podkrakowski browar ponad 40 mln zł. Gdy go przejmował, obiekt produkował prawie 40 tys. hektolitrów piwa rocznie. Nie miał swojej linii rozlewniczej, brakowało, np. rozlewu bez tlenu, przepompowywania z jednego wydziału na drugi itp. Po doposażeniu dziś jest w stanie produkować nawet 100 tys. hektolitrów rocznie. – To dobry zakład regionalny, bo 100 tys. hektolitrów robią browary Fortuna i Kormoran. W segmencie piw jakościowych, regionalnych, rzemieślniczych, już jesteśmy znaczącym graczem, a w dwa lata uzyskaliśmy to, co browar Pinta w 10 lat – mówi Palikot. Co dokładnie uzyskaliście? – dopytuję. W pierwszym roku działania, czyli w 2018 r., sprzedali milion półlitrowych butelek. W 2019 – około 3-4 mln butelek. – A na przyszły rok planujemy dwa razy więcej, bo to wciąż mało w stosunku do tego, ile w Polsce wypija się piwa, czyli 8 mld butelek rocznie – odpowiada.

Hodowle w beczkach

Pora jednak wrócić do crowfundingowego wątku, który przywiał go przed świętami do Warszawy. A było tak: Janusz Palikot po stanowił zebrać 4 mln zł w ramach zbiórki internetowej na rzemieślniczą produkcję okowity, czyli staropolskiego, potrójnie destylowanego mocnego alkoholu. Pomysł wziął się stąd, że w czasie remontu piwnic browaru znaleziono butelkę starej okowity tenczyńskiej. To go zainspirowało, zaczął drążyć temat, czytać o tym alkoholu. Okazało się, że kiedyś był w tym miejscu produkowany i Palikotowi zachciało się dać mu drugie życie. Założył więc spółkę Tenczyńska Okovita SA i wystawił na sprze-daż prawie 200 tys. akcji po 22 zł. Pieniądze – dokładnie 4,18 mln zł – zebrał w 36 dni, bijąc rekord polskiego equity crowdfundingu, zarówno jeśli chodzi o sumę, jak i tempo zbiórki.

Razem z kasą zebrał 1339 inwestorów, z których zdaniem dziś bardzo się liczy. Tylko po co mu to było, skoro wspomniane 4 mln zł nie stanowiło dla niego finansowe-go problemu? – Chodziło o to, żeby weszło w to dużo drobnych inwestorów, bo cała idea opierała się na tym, aby zebrać armię ludzi – zwolenników projektu, którzy staną się swojego rodzaju działem sprzedażowo--marketingowym. Bo po pierwsze, sami kupią ten produkt, a po drugie, będą o nim opowiadali innym, zrobią zdjęcia i wrzucą do Internetu. Będą zaangażowani w sprawę, choć nie płacę im pensji, jak Coca-Co-la, która też ma tysiąc osób w dziale sprzedaży – opowiada. Oni i tak mają łatwiej, bo przecież reklama Coca-Coli nie jest – tak jak reklama mocnych trunków – zabroniona.

Na tym jednak nie koniec, dziś były polityk lewicy promuje też kolejny projekt, tzw. Beczki Palikota. – Ta okowita po trzech latach w dębowej beczce stanie się whisky. A po dziesięciu będzie 10-letnią whisky, mającą dużą wartość rynkową. Dziś inwestuje pani 4-8 tys. zł w jedną taką beczkę, w zależności od pojemności (do wyboru są 50-, 100- i 220-litrowe) i ma 100 lub więcej procentowy przyrost w tym czasie – tłumaczy. Skąd taka pewność? – pytam. Odpowiada, że dziś na świecie jest deficyt postarzonego alkoholu, bo gdy Chińczycy i inne azjatyckie nacje się wzbogaciły, zaczęły kupować dużo postarzanego alkoholu i wykupiły – poza rumem – jego zapasy w Europie. A już szczególnie brakuje dziś postarzanej whisky. I właśnie taki alkohol będzie można sobie „wyhodować” w browarze Palikota, a potem sprzedać – restauracjom, hotelom, kolekcjonerom, koneserom, a nawet domom aukcyjnym. Czy na pewno jest w Polsce rynek na postarzany alkohol? Palikot nie ma co do tego wątpliwości. – Już dziś w Londynie czy w Paryżu są organizowane aukcje, na których ludzie oferują taki stary alkohol. Robią to nawet Sotheby`s i Christie`s. W Polsce działają pierwsze butiki finansowe, które inwestują w alkohol – wyjaśnia. Szczególnie, że – oprócz rynku kraftowych piw – w Polsce rozwija się też rynek rzemieślniczych mocnych alkoholi. – Na skutek globalizacji zaczęły się procesy na poziomie konsumentów, kwestionujące duże organizacje i marki. Niby mamy efekt skali, bo świat został poddany tym samym regułom, ale z drugiej strony konsumenci nie chcą już wyłącznie Johnniego Walkera, tylko czegoś innego – bardziej niszowego produktu, całkiem nowych smaków – tłumaczy.

Tysiące bogatszych Chińczyków, setki Hindusów.

Skoro tak dobrze radzi sobie w branży alkoholowej, to dlaczego pozbył się najpierw Ambry, a potem Polmosu? I czy taki sam los czeka browar Tenczynek? – Jestem człowiekiem, który sprawdza się na początku, w warunkach trudnych, gdy trzeba coś postawić na nogi, rozkręcić. Jak biznes po mniej więcej pięciu latach uzyskuje stabilność, wtedy potrzeba do niego ludzi z inną mentalnością, którzy wycisną z tego dodatkowy sok. Ja wtedy przechodzę do rady nadzorczej – mówi. Szczególnie, że – jak zauważa – jest tyle innych, ciekawych rzeczy do zrobienia na jakościowym rynku alkoholi. Wciąż brakuje np. polskiego szampana fermentowanego w butelkach. W planach Palikot ma też fa-brykę destylatów owocowych koło Kraśnika oraz produkcję piwa zielonego w Biłgoraju

Czy chciałby wrócić na listę 100 najbogatszych „Wprost”, na której kiedyś, przed wejściem do polityki, królował? – Nie myślę w ogóle w takich kategoriach, nie potrzebuję tych emocji. One należały do lat 90., kiedy wszystko się budowało. Dziś nie chcę się ścigać w tym segmencie – chcę robić dobre piwo, zarabiać dobre pieniądze i dobrze żyć. Poza tym, co z tego, że byłbym jednym z najbogatszych w Polsce, skoro są tysiące bogatszych ode mnie Chińczyków, setki Hindusów i tak dalej? – pyta retorycznie.

Czy wróci do wielkiej polityki, w której spędził 10 lat? Dziś zarzeka się że nie. I twierdzi, że jest szczęśliwy, że był, wygrał, przegrał, że wszystko mu się przydarzyło. Być może jednak kiedyś zmieni zdanie, w końcu w 2006 r. o prowadzeniu interesów tak mówił dziennikarzom „Dziennika Wschodniego”: „Sprzedaję Polmos i na dobre kończę z biznesem. W branży alkoholowej osiągnąłem już wszystko. Suk-ces, pieniądze... Wystarczy na dalsze życie. Teraz poświęcę się polityce. Tu mam sporo do zrobienia”.

Okładka tygodnika WPROST: 2/2020
Artykuł został opublikowany w 2/2020 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 2/2020 (1918)

  • Rewolucja kulturalna 6 sty 2020, 20:00 Benefis Zenka Martyniuka w TVP, a później firmowany przez tę telewizję „Sylwester Marzeń”, gdzie królowało disco polo, wywołały w Polsce burzę. Zdecydowanie niewspółmierną do rozmiarów „kulturalnej rewolucji”, której podobno dokonali demiurdzy z Woronicza. 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 6 sty 2020, 20:00 Politycy Platformy Obywatelskiej szykują się do wyborów przewodniczącego partii. – Jeszcze przed świętami Grzegorz dzwonił po byłych parlamentarzystach i namawiał ich do głosowania. A Budka, najpoważniejszy rywal Grzegorza, zupełnie... 6
  • 7 dni dookoła dni świata 6 sty 2020, 20:00 Izrael Bibi chce Nietykalności Premier Izraela Binjamin Netanjahu próbuje za wszelką cenę przeciągnąć rozpoczęcie procesu o korupcję z zarzutów postawionych mu przez prokuraturę w listopadzie. Netanjahu zażądał immunitetu, licząc,... 8
  • Obraz tygodnia 6 sty 2020, 20:00 1. miejsce w rankingu najchętniej oglądanych w Wielkiej Brytanii i Australii seriali na Netflixie zajął „Wiedźmin”. Cztery pierwsze miejsca na liście bestsellerów Empiku wciąż należą do książek Olgi Tokarczuk. Na piątym... 11
  • Inteligent a oczy zielone 6 sty 2020, 20:00 Czy telewizja publiczna powinna promować disco polo? O tym prof. Magdalena Środa i Jan Wróbel w „łączy nas »Wprost«”. 12
  • Bodnar listy pisze 6 sty 2020, 20:00 Adam Bodnar: Od kilku lat rzecznik praw obywatelskich zajmuje się sprawą rodziców, którzy nie mogą otrzymać ani zasiłku pogrzebowego, ani macierzyńskiego, ani też skorzystać z urlopu macierzyńskiego w razie urodzenia martwego dziecka, którego płci nie da się ustalić.... 13
  • Biznespolowcy 6 sty 2020, 20:00 Dyskoteki, restauracje, apartamenty na wynajem, własne salony urody. Tak gwiazdy disco polo inwestują wyśpiewane miliony. Królem pozostaje Zenek Martyniuk, który w rok potrafi zarobić milion dolarów. 14
  • Orędzia dwa 6 sty 2020, 20:00 Politycy rzadko mówią cokolwiek od siebie. Najczęściej mówią to, co chcemy od nich usłyszeć. O stanie zbiorowego umysłu społeczeństw wiele mogą powiedzieć orędzia noworoczne. Jest w nich to, co za ważne uznali doradcy analizujący sondaże i nastroje społeczne. To, czego chcemy... 19
  • Uszy prezesa 6 sty 2020, 20:00 Prezes PiS opiera się na kilku kręgach zaufanych osób. Ostatnio w najbardziej zaufanym kręgu zaszły pewne przetasowania. 20
  • Morawiecki jest dziś twarzą PiS 6 sty 2020, 20:00 – Morawiecki jest dziś twarzą PiS Tusk jest tchórzem podszyty, dlatego nie podjął się rywalizacji prezydenckiej. Małgorzata Kidawa-Błońska ma znacznie groźniejsze cechy – mówi Joachim Brudziński, wiceprezes PiS. 24
  • Bunt milenialsów 6 sty 2020, 20:00 Zarabiają grosze, mieszkają u rodziców, stoją przed realną groźbą życia na głodowej emeryturze. Pokolenie trzydziestolatków ma powody do buntu. Niewykluczone, że czeka nas powtórka z rewolucji 1968 r. 28
  • Czy grozi nam faszyzm 6 sty 2020, 20:00 – Dzisiejsza polityka przestała ucieleśniać jakieś wizje czy wartości – ostrzega prof. Enzo Traverso,wybitny włoski historyk, badacz totalitaryzmów. 33
  • Jak przygoda, to tylko w Kambodży 6 sty 2020, 20:00 Wywrócić swoje życie do góry nogami i wyjechać to jedna z tych fantazji, które uderzają do głowy i wylatują z niej równie szybko jak bąbelki z noworocznego szampana. Coraz częściej w odległych rejonach świata można spotkać Polaków, którzy ten plan urzeczywistnili. 36
  • Instrukcja obsługi zmiany 6 sty 2020, 20:00 Być surowym dla siebie czy pobłażliwym? Dokręcić śrubę czy odpuścić? A może nic nie zmieniać w swoim życiu? Jak trzeźwo podejść do postanowień noworocznych, radzi psycholożka Joanna Chmura. 40
  • Na scenie jestem gejzerem 6 sty 2020, 20:00 – Siedemnaście lat temu bałam się, że po kabarecie Potem nic ważnego w mojej karierze nie może się już wydarzyć. Na szczęście szybko odkryłam dzikie energie, które we mnie drzemią – mówi Joanna Kołaczkowska, aktorka kabaretu Hrabi. 43
  • Niech śmiech będzie z wami 6 sty 2020, 20:00 Jedyne danie w internecie, które jeszcze się nie przejadło, to świeże, apetyczne memy. Bez nich rzeczywistość byłaby niestrawna. 46
  • Dziewczyna z pustostanu 6 sty 2020, 20:00 W pozbawionym drzwi lokalu spały cztery kompletnie pijane osoby. Łatwo było skuć je kajdankami. 50
  • Nowe życie Palikota 6 sty 2020, 20:00 Idąc do polityki, zarzekał się, że na dobre kończy z biznesem. Kiedy z polityką skończył, to do biznesu wrócił. Na najnowszy pomysł zebrał w internecie ponad 4 mln zł. Wystarczyło mu na to 36 dni. 54
  • Hossa bessa 6 sty 2020, 20:00 Polska Fundacja Najbogatszych W noc sylwestrową Polska Fundacja Narodowa odpaliła prawdziwą petardę. Opu-blikowała najnowsze sprawozdanie z działalności za 2018 r. Na jej budżet zrzuca się 17 spółek Skarbu Państwa. To, jak PFN wydaje... 58
  • Wojna na gesty, wojna na słowa 6 sty 2020, 20:00 Historyczna awantura z Rosją pokazuje, kto i do czego potrzebny jest Kremlowi. Putin nie tylko rozgrywa cele w światowej dyplomacji, lecz także próbuje wpływać na przebieg kampanii wyborczej w Polsce. 60
  • Małpy chcą wolnej Papui 6 sty 2020, 20:00 Polak Jakub Skrzypski to pierwszy w dziejach Indonezji cudzoziemiec skazany za próbę obalenia rządu. 65
  • Lek jak cud 6 sty 2020, 20:00 Ta historia to gotowy scenariusz na film: 10-dniowe bliźniaki Helenka i Antek lecą do Rzymu na leczenie, które zatrzyma degradację ich mięśni. Na pokładzie samolotu są też rodzice i czteroletnia siostra Basia, która porozumiewa się tylko oczami, a oddycha dzięki respiratorowi. 68
  • Odporność od kuchni 6 sty 2020, 20:00 Katar, kaszel, drapanie w gardle i gorączka.Zima. Jak naturalnie wzmocnić odporność i uchronić się przed infekcją? 70
  • Młode serce 6 sty 2020, 20:00 Na studiach wziąłem udział w niskobudżetowym filmie „Kto puka do moich drzwi?”, na który zrzucili się studenci. Wyreżyserował go mało znany wtedy chłopak Martin Scorsese. A potem już poszło – mówi Harvey Keitel, którego można oglądać w kinach i serwisie Netflix w „Irlandczyku”. 72
  • Nietykalni 6 sty 2020, 20:00 Film „Gorący temat” i serial „Na cały głos” poświęcone Rogerowi Ailesowi to pierwsze po wybuchu ruchu #MeToo zrealizowane na tak dużą skalę opowieści o molestowaniu seksualnym. Hollywood chce zrozumieć kulturę, która pozwoliła przez dekady tuszować przemoc. 77
  • Sztuka kochania 6 sty 2020, 20:00 – Skończmy z tematami tabu – w każdej rodzinie znajdzie się lesbijka czy gej. Co trzecia kobieta miała aborcję. Słuchajmy się –  mówi piosenkarka Natalia Przybysz. 80
  • Potwory i spółka 6 sty 2020, 20:00 Geralt Henry’ego Cavilla przyciąga wzrok od pierwszej minuty idealnie wyrzeźbionym ciałem i białą grzywą. Introwertyczny charakter wiedźmina nie wymaga od aktora nadmiernej ekspresji, ale gwiazdor wydaje się stworzony do pojedynków z potworami. 84
  • Film 6 sty 2020, 20:00 Nowy świat Bohaterka wspaniałego dokumentu „Kraina miodu” mieszka ze starą mat-ką w ruinach opuszczonej wioski w macedońskich górach. Jej życie wyznacza naturalny rytm pór roku, nocy i dnia, zmieniającej się pogody. Co jakiś czas... 85
  • Muzyka 6 sty 2020, 20:00 Wyspiarski rap Wyspy Brytyjskie od lat reagują na hip-hop z zadziwiającym oporem. Mimo intelektualnych kawałków Mike’aSkinnera z The Streets tamtejszy rap wciąż pozostaje na marginesie gatunku. Na tym tle Stormzy jest fenomenem. Imponują... 86
  • Książka 6 sty 2020, 20:00 Szkoła czytania Po książkę amerykańskiego profesora literatury warto sięgnąć nie tylko dlatego, że jest bardzo popularna za oceanem, lecz także dlatego, że uczy czytania jako sztuki. Pokazuje, jak szukać w literaturze podtekstów,... 87
  • Kalejdoskop 6 sty 2020, 20:00 Serial Strażnicy polskiego Teksasu Artur Zaborski W trzecim sezonie „Watahy” jest wszystko, czego można oczekiwać od współczesnego serialu: angażujący scenariusz scalający równe i ciekawe wątki, brawurowo napisane i zagrane postaci,... 88
  • Z „Dziennika”. 27 grudnia 2019 – 2 stycznia 2020. Gajków pod Wrocławiem 6 sty 2020, 20:00 Piętnasta. Ciemna noc. Z latarką, skrajem drogi, poszedłem do Żabki. Wymiotło im całą białą wódkę. Nawet szklaną beczułkę z kranikiem, co zawsze myślałem, że nikt jej nie kupi. Została jedna smętna butelka. Pusta ściana, która zawsze zasłonięta butelkami! 90
  • Astrofaza 6 sty 2020, 20:00 Astrologia przestała być domeną wróżek i trafiła w ręce speców od marketingu, którzy próbują oczarować nią klientów. 92
  • Jeszcze wszystkiego nie wiem 6 sty 2020, 20:00 Z twórczością jest trochę jak z ćwiczeniami fizycznymi – najlepszą kondycję i rzeźbę ciała dają regularne treningi – pisze Monika Brodka w rubryce "co mnie inspiruje" w tygodniku „Wprost”. 95
  • Kurpiowskie szczęście 6 sty 2020, 20:00 Jedną z typowych kurpiowskich potraw są fafernuchy. Te ciastka, pieczone na początku nowego roku, mają zapewnić szczęście i dobrobyt na kolejne miesiące. 96
  • Dobry biznesplan 6 sty 2020, 20:00 Marzycielskie wizje i barwne scenariusze odłóżmy na bok. Dobry biznesplan opiera się na konkretnych danych oraz dokładnej analizie rynku. 97

ZKDP - Nakład kontrolowany