Indoktrynacja ta od wybuchu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę coraz częściej przybiera charakter militarny. Jednak zjawisko militaryzacji życia młodzieży nie jest w Rosji niczym nowym. Już w 1918 roku, podczas wojny domowej, dzieci i nastolatków szkolono do walki jako rezerwę bojową Armii Czerwonej. Od 1939 roku wszystkie placówki prowadziły obowiązkowe szkolenie wstępne i przedpoborowe, szykując młodzież w wieku szkolnym na Wielką Wojnę Ojczyźnianą.
Gry wojenne
Wielka Wojna Ojczyźniana – jak Rosjanie nazywają swoją perspektywę II wojny światowej, liczoną od 1941 roku – jest w Rosji pojęciem wręcz mitycznym. Jako dowód niezwyciężonej potęgi ZSRR, stała się fundamentem rosyjskiej propagandy, a także współczesnego putinizmu.
Według kalkulacji Rosjan, trwała ona 1418 dni. To mniej niż trwa obecnie pełnoskalowa wojna w Ukrainie. Jednak liczba „1418” wciąż pozostaje dla Rosjan liczbą magiczną. Od niej wzięła swoją nazwę bijąca rekordy popularności w całej Rosji gra historyczna dla uczniów w wieku od 14 do 18 lat. Jak czytamy na oficjalnej stronie projektu, młodzi ludzie mogą dzięki niemu „zrozumieć, co to znaczy być zwycięzcą”, a także „stać się godnymi spadkobiercami wspaniałej historii Rosji”.
Inną grą, skoncentrowaną już nie na wiedzy, a na kulcie tężyzny fizycznej, była „Zarnica”. Ta dyscyplina sportowa, będąca de facto imitacją ćwiczeń wojskowych, szczególną popularność osiągnęła w latach 70. wśród radzieckich pionierów. Dzieci wcielają się w niej w ściśle określone role, np. dowódcy, snajpera czy oficera wywiadu. Choć jej powodzenie przygasło w czasach pierestrojki, wróciła w pełnej chwale za czasów Putina i do dziś jest nieodłącznym elementem paramilitarnych obozów dla młodzieży.
Te z kolei, powstały jako odpowiedź na pustkę w systemie, jaką zostawiło po sobie obowiązkowe szkolenie wojskowe – usunięte z podstawy programowej za Gorbaczowa. Oficjalnie funkcjonują pod nazwą „obozy rekreacyjno-sportowe” i zupełnym przypadkiem są hojnie dotowane przez Ministerstwo Obrony.
Udział w nich jest teoretycznie dobrowolny, jednak brak uczestnictwa może usprawiedliwić wyłącznie zwolnienie lekarskie. W razie uszczerbku na zdrowiu uczniowie i ich rodzice muszą zrzec się wszelkich roszczeń odszkodowawczych. Zgoda ta wymagana jest w formie pisemnej. O zgodę na takie zachowania jak przeszukanie osobiste czy konfiskata telefonu nastolatków ani ich opiekunów nikt nie pyta.
Obozy dla „mentalnych zwycięzców”
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
