Na co choruje służba zdrowia

Na co choruje służba zdrowia

W Polsce krócej niż w Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii czeka się na przyjęcie do szpitala – przynajmniej tak wynika ze statystyk medycznych.
Mamy 570 szpitali publicznych i około 170 niepublicznych. Gdyby jednak wszyscy czekający na przykład na operację usunięcia zaćmy ustawili się przed Ministerstwem Zdrowia w Warszawie, to kolejka (długości mniej więcej 150 km) ciągnęłaby się pod drzwi oddziału okulistycznego Euromedu w Zduńskiej Woli.
Jak naprawdę wygląda polska służba zdrowia, najłatwiej się przekonać, próbując się zapisać do specjalisty. W  zduńskim Euromedzie do leczenia na oddziale okulistycznym pod koniec 2008 r. było zapisanych 220 pacjentów. Ostatni z nich może być przyjęty nie wcześniej niż za osiem lat. Tak długi okres oczekiwania bulwersuje, ale nie dziwi. W Poradni Protetyczno-Stomatologicznej NZOZ Bera-Med w  Iławie pod koniec ubiegłego roku do dentysty było zapisanych 1300 osób. Ci na końcu ogonka na wizytę muszą czekać minimum pięć i pół roku. Czy  grozi nam prawdziwy zator w świadczeniach medycznych? W błędzie jest ten, kto sądzi, że ogonki po deficytowe towary skończyły się w Polsce wraz z PRL. Długie kolejki ustawiają się dziś nie przed sklepami mięsnymi, ale przed przychodniami. Szczególnie w noce poprzedzające dni zapisów do specjalistów. Towarem, którego brakuje, są usługi medyczne. Ostatni z ponad 55 tys. pacjentów zapisanych w placówkach medycznych na  operację wszczepienia sztucznego stawu kolanowego albo biodrowego uzyska protezę nie wcześniej niż za siedem, osiem lat. Na przyjęcie na oddział chirurgiczny Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie pod koniec 2008 r. czekało niemal dwustu chorych. Ci z końca listy dostaną się do szpitala nie wcześniej niż w 2011 r. Takich przykładów jest znacznie więcej.
Czy w Polsce rzeczywiście trzeba się starać o uzyskanie pomocy lekarskiej latami? Niekoniecznie. Przytoczone dane to statystyki publikowane na stronach internetowych Narodowego Funduszu Zdrowia (każdy świadczeniodawca przekazuje raz w miesiącu informacje o liczbie oczekujących oraz o średnim okresie oczekiwania na usługę medyczną). Zestawienia często okazują się nierzetelne. – Nie mamy możliwości sprawdzenia comiesięcznych, liczonych w miliony danych statystycznych, bo wymagałoby to zaangażowania sztabu ludzi oraz ogromnego nakładu środków finansowych – przyznaje Hanna Brzeska, naczelnik wydziału w  Departamencie Spraw Świadczeniobiorców NFZ.

Za dezinformację winę ponoszą ci, którzy odpowiadają za prowadzenie list oczekujących. Często w tym samym szpitalu zakłada je kilka osób (na przykład ordynator, rejestratorki, siostry oddziałowe, sekretarki medyczne). Bywa, że nazwiska są wypisywane w podręcznych notesach, bo  placówki służby zdrowia nie mają obowiązku prowadzenia list z  wykorzystaniem systemów informatycznych. Obraz sytuacji zaciemniają też sami pacjenci, którzy zapisują się w wielu kolejkach naraz, licząc, że  trafią w końcu do tej, która będzie się szybko skracała. NFZ szacuje, że po wyeliminowaniu wielokrot- nego ustawiania się chorych w  „ogonkach" zmniejszą się one nawet o jedną piątą. Fundusz wymaga od  placówek medycznych przekazywania pełnych list oczekujących wraz z ich numerami PESEL, ale na razie tylko w wypadku najbardziej deficytowych usług. Istnieją plany, aby „recydywistów" usuwać ze wszystkich list z  wyjątkiem tej, na której zapisali się na końcu. Takie posunięcie urealni zapewne papierowe wyliczenia, ale nie przybliży ludzi szukających pomocy lekarskiej do celu. Tym bardziej że zapobiegliwość pacjentów nie jest podstawową przyczyną problemu.

Głównym powodem powstawania kolejek do szpitali jest to, że Narodowy Fundusz Zdrowia podpisuje z placówkami zbyt niskie kontrakty – uznała połowa dyrektorów szpitali ankietowanych ponad rok temu przez Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia. Co piąty wskazywał również na zbyt małą liczbę łóżek, brak kadry medycznej oraz niedobór sprzętu (na przykład aparatów do radioterapii). Według ankietowanych szefów placówek medycznych najdłużej trzeba czekać na wstawienie stawu kolanowego i biodrowego, artroskopię (badanie oraz  leczenie stawów), laparoskopową cholecystektomię (leczenie kamicy pęcherzyka żółciowego) oraz koronarografię (badanie tętnic wieńcowych) i  tomografię komputerową. Minimalny czas oczekiwania na te zabiegi w  niektórych placówkach wynosił nawet cztery lata.

Listy kolejkowe podlegają ciągłym przetasowaniom, bo planowe terminy operacji i zabiegów nierzadko są zmieniane z powodu konieczności leczenia nagłych przypadków – tak twierdzi 40 proc. pytanych dyrektorów. Co dziesiąty mówi, że takie sytuacje występują często. Ponad połowa menedżerów szpitali jest przekonana, że wprowadzenie list oczekujących ogranicza korupcję. Ogranicza, ale to nie znaczy, że eliminuje. Kontrola NFZ w 84 szpitalach, w których wykonywano zabiegi usunięcia zaćmy, wykazała, że spośród 800 osób, które w ostatnim kwartale 2007 r. skorzystały z przywileju szybszego wykonania zabiegu, co trzecia mogłaby poczekać dłużej. NFZ, podwyższając kontrakty tam, gdzie potrzeby są największe, nie ma pewności, czy listy oczekujących są tworzone zgodnie z zasadami sztuki medycznej. To oczywiste, że fundusz nie chce płacić za  zabiegi przeprowadzane „poza kolejnością" i domaga się rzetelnych raportów. Na takie na razie nie może jednak liczyć. Tworzony przez NFZ centralny wykaz oczekujących na świadczenia medyczne nie zawiera rzeczywistych danych także ze względu na niedoskonałości systemu informatycznego – sugeruje raport Najwyższej Izby Kontroli, która prześwietlała w 19 jednostkach służby zdrowia listy oczekujących na  badania i zabiegi kardiologiczne. Od 2003 r. do I półrocza 2007 r. te  zestawienia były prowadzone niezgodnie z przepisami bądź nie istniały. W  ośmiu jednostkach nie potrafiono nawet określić czasu oczekiwania na  świadczenia. Niedowład wynikał także z tego, że liczba zamawianych przez NFZ świadczeń często była niższa o 20-30 proc. od możliwości ich przeprowadzenia przez ośrodki kardiologiczne. W większości specjalistycznych oddziałów kontrakty zawarte z NFZ pozwalają jedynie na  zapewnienie tzw. dyżurów zawałowych – twierdzą inspektorzy izby. Nie  lepiej jest w kontrolowanych przez NIK placówkach ambulatoryjnych. Tylko w co piątej poradni onkologicznej oraz ginekologiczno-położniczej, a  także w co trzeciej okulistycznej listy oczekujących (prowadzone w 2006 r. i pierwszym półroczu 2007 r.) odpowiadały wymogom prawa. Brakowało m.in. dat wprowadzania wpisów, co uniemożliwiało ustalenie czasu oczekiwania na wizytę. Często i wpisu, i skreślenia dokonywano incognito. W 80 proc. kontrolowanych poradni listy oczekujących nie były co miesiąc analizowane przez zespół oceny przyjęć, bo po prostu takiego zespołu nie  powołano (chociaż taki obowiązek istnieje).

Nie jest prawdą, że problemy z dostępnością usług medycznych są cechą wyróżniającą tylko polski system opieki zdrowotnej. Pod względem liczby osób oczekujących na zabiegi medyczne Polska w 2008 r. zajęła 19. miejsce wśród 31 państw europejskich –  wynika z analizy przeprowadzonej przez Health Consumer Powerhouse. W  konsumenckim rankingu zdrowia (EHCI) byliśmy co prawda gorsi m.in. od Litwy, Słowacji, Węgier i Czech, ale lepsi od Portugalii, Hiszpanii, Szwecji i Wielkiej Brytanii. W Polsce możliwość uzyskania porady w dniu zgłoszenia się do lekarza rodzinnego lub do specjalisty, a  także szansę rozpoczęcia w ciągu trzech tygodni terapii nowotworowej oceniono na poziomie średnim. Gorzej jest z możliwością poddania się większości operacji w czasie krótszym niż 90 dni oraz przeprowadzenia w  ciągu tygodnia badania rezonansem magnetycznym.
Od kolejki można uciec za granicę, na przykład do innego kraju unii. Od  chwili wstąpienia Polski do Unii Europejskiej na terapię za granicą udało się w ramach NFZ jednak zaledwie 300 osób. Niektóre z nich dostały zaliczki na leczenie i zwrot kosztów transportu. Zagraniczne terapie rodaków kosztowały dotychczas fundusz kilkanaście milionów złotych. Oczywiście żeby się leczyć w unii, trzeba wykazać, że na pomoc w kraju czeka się zbyt długo, a ten czas może decydować o życiu chorego. Fundusz walczy z nadużyciami i nie chciał na przykład finansować planowanych porodów w niemieckich klinikach coraz chętniej odwiedzanych przez ciężarne Polki na kilka godzin przed spodziewanym rozwiązaniem.

Turystyka medyczna odbywa się w obie strony, ale w ograniczonym zakresie. Płatnicy z innych państw, podobnie jak nasz NFZ, mniej lub  bardziej formalnie próbują ograniczać nieskrępowany dostęp ubezpieczonych do usług medycznych za granicą. Nie  grozi nam więc zalew obcokrajowców szukających pomocy u naszych lekarzy. I dobrze, bo to mogłoby zwiększyć popyt na prywatne usługi medyczne, a tym samym spowodować wzrost ich cen. To ważne, bo w  prywatnych placówkach zdrowotnych będziemy się coraz częściej leczyć za  publiczne pieniądze. NFZ chciałby określić maksymalny dopuszczalny czasu oczekiwania na pomoc medyczną w publicznych przychodniach lub szpitalach.
Jeśli pacjent nie uzyska pomocy w tym terminie, mógłby skorzystać z  refundowanych przez NFZ usług prywatnych ośrodków medycznych. Podaje się na przykład, że na endoprotezę stawu biodrowego i kolanowego chory nie  powinien czekać dłużej niż półtora roku. W Wielkiej Brytanii operacja chirurgiczna musi być przeprowadzona w ciągu pół roku, a okres oczekiwania na usługi pozaszpitalne nie może być dłuższy niż trzy miesiące. Na Wyspach pod koniec 2008 r. w kolejce do lekarzy było zapisanych 555 tys. osób, z tym że aż 462 tys. z nich na leczenie miało czekać nie dłużej niż kwartał. W Danii określono maksymalny czas oczekiwania na zabieg, o ile choroba zagraża życiu pacjenta. W wypadku pięciu typów raka jest to 14 dni.

W Polsce przybywa osób zmuszonych do płacenia za pomoc lekarską. Abonamenty i polisy medyczne ma już 2 mln Polaków. W 2008 r. wydaliśmy na nie 2 mld zł. Korzystający z  najmniej kosztownych rozwiązań wykupują iluzoryczny spokój. Najtańsze pakiety nie obejmują konsultacji u większości specjalistów lub  zaawansowanych badań diagnostycznych. Z podobnymi problemami stykają się osoby, którym pracodawcy zapewniają dodatkowe pakiety medyczne. Fundujące je firmy szukają najmniej kosztownych rozwiązań. Właściciele abonamentów oraz polis i tak zasilają kolejki w publicznych placówkach, bo nie chcą płacić dodatkowo za usługi medyczne (tylko 5 proc. z nich leczyło się wyłącznie w ramach pakietów zdrowotnych). Oszczędzić na  zdrowiu się nie da. Wartość rynku prywatnych usług zdrowotnych w Polsce jest szacowana na ponad 20 mld zł – wynika z raportu Rady Monitoringu Społecznego. W 2009 r. zapewne będziemy musieli wysupłać jeszcze więcej pieniędzy. Chociaż w tym roku NFZ chce przeznaczyć na wydatki 55,9 mld zł (o 3,9 proc. więcej niż w 2008 r.), to nie wiadomo, skąd ma wziąć te  pieniądze. Wzrost miał wynikać z większych przychodów ze składek na  ubezpieczenia zdrowotne, ale ze względu na kryzys gospodarczy będzie o  to trudno. Poza tym resort zdrowia, szukając oszczędności w resortowej kasie, scedował na fundusz opłacanie przeszczepów nerek i szpiku kostnego.

Problemem jest wartość tzw. punktu rozliczeniowego – każdej kontraktowanej przez NFZ procedurze medycznej przypisana jest określona liczba tych punktów. Menedżerowie służby zdrowia wyliczyli, że punkt, który dziś jest wart 51 zł, w 2008 r. był wart o 3 zł więcej.
Twierdzą, że leczą już i tak tanio, więc nie mają z czego dokładać do  świadczeń. Stomatolodzy alarmują, że ich usługi są tak nisko wyceniane przez NFZ, że muszą stosować wyłącznie najtańsze (czyli najgorsze) materiały i najprostsze (czytaj: nieskuteczne) procedury. Droższe i  lepsze metody leczenia nie są refundowane przez fundusz. Dentystów ratuje to, że część pieniędzy płaci fundusz, a część pacjenci. W wypadku innych usług medycznych prawo nie przewiduje jednak współpłacenia. NFZ markuje finansowanie, a dyrektorzy wielu lecznic zastanawiają się, skąd wziąć pieniądze, by dołożyć do nieopłacalnych procedur medycznych. Im  mniej leczonych, tym mniejsza strata dla szpitala, ale i dłuższe kolejki.
Myliłby się ten, kto by twierdził, że tłumy wyczekujących pacjentów są cechą wyróżniającą państwową służbę zdrowia. Czas oczekiwania nie wynika z formy własności placówki medycznej. W uznawanych za prowadzone modelowo publicznych przychodniach SZPZLO Warszawa Bemowo przeciętnie trzeba czekać na wizytę u lekarza podstawowej opieki medycznej nie  więcej niż kilka dni, a do specjalisty – maksymalnie miesiąc. –  Zarejestrowanych jest tutaj ponad 68 tys. pacjentów. Poradnia alergologiczna dla dzieci przyjmuje w ciągu trzech dni, stomatologiczna – pięciu, osteoporozy i pracownia Dopplera (USG) – siedmiu, ale już w  poradni ortodontycznej na wizytę trzeba czekać 180 dni, a w poradni chirurgii urazowo-ortopedycznej – 45 dni – wylicza Danuta Adamska z  bemowskiego ośrodka.

Notowana na GPW spółka EMC Instytut Medyczny, największy w Polsce właściciel szpitali i przychodni na rynku prywatnych usług medycznych (w skład grupy kapitałowej EMC wchodzi 7 szpitali i 12 przychodni), także leczy pacjentów w ramach kontraktów podpisywanych z NFZ. – Pacjenci zwabieni wysokim standardem usług oczekują u nas na rehabilitację szpitalną lub ambulatoryjną nawet rok – tłumaczy Aneta Bawiec z EMC IM. Na kolonoskopię wykonywaną w pełnym znieczuleniu trzeba się zapisać kilka miesięcy wcześniej. 20 proc. terminów badań jest zarezerwowanych dla pacjentów, którym pilnie należy wykonać zabieg. NFZ uważa, że takie rozwiązanie jest modelowe. – Z wyższym kontraktem moglibyśmy wykonać znacznie większą liczbę świadczeń – twierdzi Aneta Bawiec.
Firmy działające na rynku pełnopłatnych usług medycznych skwapliwie reagują na wzrost popytu. Medicover uruchamia kolejne ośrodki medyczne i  do końca 2009 r. będzie miał ich ponad 20. – Spółka w 2008 r. zwiększyła z 400 do ponad 500 liczbę placówek medycznych, z którymi współpracuje –  mówi Bartosz Maciejewski z Medicoveru. Taka ekspansja nie jest dobra dla  osób zdanych wyłącznie na usługi publicznej służby zdrowia. Lekarze nie  zawsze potrafią pogodzić obowiązki w publicznych ZOZach z lepiej płatną pracą dla prywatnego pracodawcy, który zresztą z reguły stara się najlepszych fachowców pozyskać na wyłączność. Ławka transferowa nie jest długa. Popyt na usługi medyczne jest tak duży, że nawet niektórzy lekarze pracujący w prywatnych placówkach żądają łapówek za przyjęcie pacjentów poza kolejnością.

Na szczęście nie wszyscy są zdania, że może być tylko gorzej. Zabiegi wszczepienia endoprotezy, na które we Wrocławiu trzeba czekać nawet siedem lat, w nieodległym Lubaniu NZOZ Łużyckie Centrum Medyczne realizuje niemal od ręki. W dodatku stawki oferowane przez NFZ dla ŁCM są do zaakceptowania. W Lubaniu wykonuje się około 200 zabiegów wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego bądź kolanowego rocznie. Spółka korzysta w zasadzie z  finansowania NFZ i praktycznie nie przeprowadza zabiegów odpłatnie. Aby  osiągnąć taki efekt, w ŁCM wykonuje się średnio 12 zabiegów operacyjnych dziennie. Łużyckie Centrum zawsze zgłasza gotowość podpisania nowych kontraktów, bo jego moce przerobowe są wykorzystywane jedynie w 60 proc.
Kolejki pacjentów oczekujących na zabieg w szpitalach można byłoby zmniejszyć, gdyby wzrosła liczba pacjentów diagnozowanych i leczonych ambulatoryjnie.
Dąży do tego NFZ, który chce ograniczyć koszty hospitalizacji. – W  województwie opolskim postawiono na rozwój tego segmentu opieki zdrowotnej i tu na wizytę u specjalisty czeka się krócej niż w  Niemczech, Irlandii czy Wielkiej Brytanii – wylicza Renata Jażdż-Zaleska, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Niepublicznych Szpitali Samorządowych. Efektywność usług wzrosła, ale okazało się, że  istnieje kolejne wąskie gardło – brakuje specjalistów w dziedzinie kardiologii, endokrynologii i alergologii. Potrzebne są pieniądze na  szkolenie kadr.

Wyższa efektywność pracy to konieczność angażowania dodatkowych pieniędzy na pomoc udzielaną większej liczbie pacjentów. Ważne jest jednak to, że zazwyczaj pieniądze są wtedy wydawane bardziej racjonalnie.
 

 
Ministrowie zdrowia o kolejkach

Ryszard Jacek Żochowski (1996 r.)

Ktoś, kto mówi, że ma nie być kolejek, mówi – mają być łapówki. Na całym świecie do wszystkich trudnych procedur medycznych są kolejki. Nie ma  takiego kraju, w którym można by wykonać od razu każdą liczbę trudnych, skomplikowanych procedur medycznych. Najlepszą metodą oczekiwania jest kolejka właśnie, poddana osądowi i kontroli społecznej. Jeżeli zniesiemy kolejki, co wtedy zostaje? Kolejki muszą być, bo nie ma takiej możliwości, żeby wszystkie zabiegi wykonane były natychmiast. Medycyna tak się rozwinęła, że musimy ten fakt zaakceptować.

Zbigniew Religa (2006 r.)
Jeśli pacjent potrzebuje określonej procedury medycznej w kraju, powinien mieć zapewnione miejsce w szpitalu. Jeżeli z tego miejsca ma go  wypychać obcokrajowiec, nawet za większe pieniądze, to ja się nie mogę na to zgodzić. Szpitale będą mogły przyjmować pacjentów po stawkach komercyjnych pod warunkiem, że mają wolne miejsca, a zobowiązania wobec polskich obywateli zostały spełnione. Jeśli limit został wyczerpany, wtedy – proszę bardzo. Ale tylko wtedy. Nie może to zaburzyć kolejek polskich obywateli. Jeżeli Instytut Kardiologii podpisuje kontrakt z  jakąś firmą z Zachodu i przyjeżdżają obcokrajowcy, to kolejki muszą się wydłużyć. A tam kolejki i tak są gigantyczne.

Leszek Sikorski (2003 r.)
Kolejki do deficytowych świadczeń zdrowotnych muszą być otwarte, oficjalne; muszą obowiązywać w nich czyste zasady i kryteria. Kolejkę zawsze będziemy mieli, ale można na ten problem spojrzeć optymistycznie. Jeszcze kilka lat temu lista oczekujących w kolejce do dializoterapii była tak długa, że zespoły oceniały, jakie kryteria decydują o  zakwalifikowaniu pacjentów na dializoterapię. Dzisiaj takich problemów nie ma.

Ewa Kopacz (2009 r.)
Mogę podziękować pani dyrektor na Banacha za to, że odpowiedzialnie przyjmowała wszystkich pacjentów, którzy byli odsyłani od drzwi czy izb przyjęć innych szpitali. Tam gdzie są wolne miejsca, powinni leżeć pacjenci. A nie być odsyłani na Banacha. Pamiętam, jak rok temu, dwa lata temu, też mówiono: „Nigdy nie było tak źle jak obecnie". Z  roku na rok jest coraz większa dostępność do świadczeń. Pacjenci zrozumieli po akcjach, które prowadzi również minister zdrowia, żeby nie lekceważyć najmniejszych objawów choroby. Ich rosnąca świadomość powoduje, że zgłaszają się częściej. Dzisiaj pacjenci bardziej zaczęli dbać o swoje zdrowie.


Co zrobić, żeby nie było kolejek w służbie zdrowia?

Bolesław Piecha (PiS)

Przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia, były wiceminister zdrowia

System zbierania danych o długości kolejek w  placówkach medycznych trudno uznać za wiarygodny. To wyzwanie organizacyjne i informatyczne wymagające ogromnych pieniędzy. Takich środków nie ma w systemie zarządzającym powszechnymi usługami opieki zdrowotnej. Ale nawet jeśli przeznaczy się znacznie większe środki, niemożliwe będzie rzetelne skontrolowanie wszystkich wskazań medycznych. Na hasło „pogorszył się stan zdrowia", pacjent przesuwa się na początek kolejki, a określenie stanu chorego jest zawsze kwestią uznaniową. Nie  oznacza to jednak, że każde takie przyspieszenie wiąże się z przyczynami pozamedycznymi. To problem, który towarzyszy nie tylko polskiej rzeczywistości.

Krzysztof Bukiel
Przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy

Kolejki do świadczeń zdrowotnych są oczywistym następstwem dogmatu o bezpłatnym lecznictwie i efektem blokowania mechanizmów rynkowych, zwłaszcza konkurencji między świadczeniodawcami. Takie podejście jest powszechne w Europie, a kolejki do świadczeń zdrowotnych są problemem niemal w każdym kraju naszego kontynentu. Najgorzej jest tam, gdzie populistyczne rozwiązania są szczególnie mocne, np. w  Wielkiej Brytanii, kraju o wiele bogatszym niż Polska. Tam kolejki bywają dłuższe. W wypadku służby zdrowia popyt jest nieomal nieograniczony. To w dużej mierze, a może nawet wyłącznie, wynika z tzw. bezpłatności świadczeń zdrowotnych. Ani pacjent, ani lekarz nie są zainteresowani ograniczeniem korzystania ze świadczeń.

Marek Balicki
Dyrektor Szpitala Wolskiego w Warszawie, były minister zdrowia

Na dostępność usług medycznych wpływa kilka czynników: niewystarczająca ilość pieniędzy, którymi dysponuje NFZ, nie zawsze najwyższy stopień rzetelności wyceny oferowanych usług medycznych oraz  brak choćby niewielkich opłat za wizyty ambulatoryjne. NFZ nie musi dysponować zdecydowanie większymi środkami finansowymi, aby bez problemów zaspokajać potrzeby społeczne. Konieczne jest, żeby pieniądze zostały podzielone w taki sposób, aby placówki medyczne nie  ponosiły strat na zlecanych usługach. I tutaj pojawia się problem, gdyż tam gdzie powstanie zysk, przybędzie zainteresowanych, którzy chcieliby świadczyć dochodowe usługi. To oznacza realizowanie wielu porad, niekoniecznie niezbędnych.

Adam Windak
Prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce

Lekarz rodzinny mógłby przejąć na siebie więcej obowiązków, chociażby związanych z wypisywaniem recept na leki zaordynowane przez specjalistów. Ci ostatni nie zawsze chcą jednak zrezygnować z  przyjmowania chorych, którzy zgłaszają się po kolejną receptę, bo to prosty pieniądz, łatwiejszy niż otrzymany za wizytę pacjenta przychodzącego do gabinetu po raz pierwszy i wymagającego zdecydowanie większej uwagi, skupienia oraz czasu. NFZ nie dysponuje systemem zachęt, które sprawiłyby, że lekarz rodzinny byłby zainteresowany wypełnianiem zadań przypisanych w Polsce specjalistom. Takie próby były podejmowane jeszcze wtedy, gdy funkcjonowały kasy chorych, jednak zostały zarzucone, i to nie ze względu na sprzeciw lekarzy pierwszego kontaktu.

Konstanty Radziwiłł
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej

Ze względu na praktycznie nieograniczony zakres gwarancji państwa w opiece zdrowotnej widzę dwa rozwiązania, które mogłyby zmniejszyć kolejki – oprócz ograniczenia tych gwarancji. To wzrost nakładów publicznych lub wprowadzenie współpłacenia przez pacjentów. W  sytuacji ograniczonego dostępu do usług medycznych pacjenci próbują skrócić czas oczekiwania. Jest to możliwe przez korumpowanie osób zarządzających kolejkami lub przez korzystanie z opieki zdrowotnej w  sektorze prywatnym. Przy rosnących kosztach oraz zagrożeniu spadkiem przychodów – NFZ ogranicza wycenę punktów kontraktowych – może nastąpić pogorszenie dostępu do świadczeń, wydłużenie kolejek. Świadczeń, które są wycenione poniżej kosztów wykonania, placówki medyczne będą unikały.

Prof. Henryk Skarżyński
Dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Warszawie

Tzw. system zarządzania chorym to jedyny sposób na  uniknięcie wydłużającej się z miesiąca na miesiąc kolejki pacjentów. Dzielimy oczekujących ze względu na konkretne choroby, a nawet operacje, na które czekają. To pozwala na optymalne wykorzystanie czasu, by nie czekając na konkretnego specjalistę, chory mógł być zoperowany przez najbardziej kompetentny zespół. Konieczne jest jednak wcześniejsze przygotowanie pacjenta, opisanie jego przypadku i udokumentowanie zmian chorobowych w systemie informatycznym. Pacjent z reguły po dwóch, trzech godzinach od przyjęcia do kliniki jest operowany. W 2008 r. wykonaliśmy najwięcej na świecie, bo 14,7 tys., operacji poprawiających słuch. Tyle samo osób liczy kolejka oczekujących.




Prywatne w natarciu

W 2008 r. na 7,5 tys. ZOZ-ów działających w podstawowej opiece zdrowotnej tylko 2 tys. było zakładami publicznymi założonymi przez gminę, miasto albo powiat. Mniej niż połowa spośród 130 tys. lekarzy i 35 tys. lekarzy dentystów pracuje w publicznych ZOZ-ach. Wielu z nich dorabia, praktykując prywatnie. Pozostali pracują poza państwowym systemem. Inaczej jest w szpitalnictwie. Spośród 740 szpitali około 170 to placówki niepubliczne – właścicielami ponad stu z nich są powiaty. W  tej statystyce sektor prywatny stanowi kilkuprocentowy margines.





DIAGNOZA W PIGUŁCE

Najdłużej, bo kilka lat, trzeba w  Polsce czekać na zabieg wymiany stawu kolanowego lub biodrowego, operacje oczu (przeprowadzane przy jaskrze i zaćmie), a także na usługi protetyki stomatologicznej.

Narodowy Fundusz Zdrowia nie jest w stanie skontrolować, czy pacjenci uzyskują pomoc zgodnie z kolejnością zapisywania się na listy oczekujących. Te zaś nie wszędzie są bezwzględnie respektowane – wynika z inspekcji NFZ i NIK.

W wielu placówkach zdrowia racjonalna organizacja usług pozwoliła na właściwe wykorzystanie czasu pracy personelu medycznego, w efekcie na ograniczenie, a nawet na  zlikwidowanie kolejek.

Tam, gdzie organizacja świadczeń medycznych jest dobra, można ograniczyć skutki braku lekarzy i pielęgniarek. Nie  oznacza to jednak radykalnej poprawy dostępności usług zdrowotnych, bo  na służbę zdrowia przeznacza się za mało pieniędzy.










Okładka tygodnika WPROST: 10/2009
Więcej możesz przeczytać w 10/2009 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • ar2   IP
    Katowice - rejestracja dziecka do laryngologa -odpowiedź limit się skończył na ten rok i mają mnie w nosie.
    No może nie do końca bo jak dziecko wyje z bólu w domu to wyskoczę z 90pln i przyjmą mnie jutro prywatnie.
    Jak dla mnie to \"pozbywają się\" przypadków których leczenie nie daje zysku, a te które jeszcze nie przynoszą profitów trzeba do takiego stanu doprowadzić. np takie zapalenie ucha środkowego teraz niby nic ale jak uchodują to szpital, tony leków i tyśące wizyt u specjalistów(z tym tyśącem to przesadziłem).
    • zeb   IP
      z czasem oczekiwania w kolejce autor przesadził, w 99% do kolejki na wymienione usługi medyczne zapisani są ludzie po 60 roku życia więc jak łatwo przewidzieć ich problem zostanie statystycznie rozwiązany w ciągu najbliższych 6 miesięcy. Problemem służby zdrowia jest możliwość dostępu do usług medycznych, po co komuś np robić kosztowne badania skoro w konkretnym wieku nie przewiduje się przeprowadzania operacji onkologicznych. Po co komuś kogo nie stać na wczasy robić kosztowne badania przed wysłaniem do sanatorium. W polskiej służbie zdrowia jest zbyt wiele absurdów aby kiedykolwiek funkcjonowała na dobrym poziomie za rozsądny procent budżetu, obecna studnia bez dna będzie sie pogłębiać.

      Spis treści tygodnika Wprost nr 10/2009 (1365)

      • Poczta 1 mar 2009, 20:00 Miłość z Naszej Klasy Bardzo dziękuję za artykuł „Miłość z Naszej Klasy" (nr 7). Cieszę się, że autorki zauważyły to zjawisko i tak szeroko je przedstawiły. Mnie też przydarzyła się taka historia. Los rozdzielił mnie... 4
      • Na stronie - Spryciarz Marcinkiewicz 1 mar 2009, 20:00 Ależ daliśmy się zrobić w konia. Nabraliśmy się na inwokacje zakochanego Kazimierza, częstochowskie rymy rozmiłowanej w nim Isabel, atmosferę jak z „Trędowatej” i „Między ustami a brzegiem pucharu”. Tymczasem Kazimierz Kichot i jego Isabel Dulcynea to... 5
      • Władza kobiet 1 mar 2009, 20:00 Ranking WPROST - 20 najbardziej wpływowych kobiet polityki 6
      • Kto rano wstaje, ten… rządzi 1 mar 2009, 20:00 Rozmowa z Anną Streżyńską, szefową Urzędu Komunikacji Elektronicznej, zwyciężczynią rankingu najbardziej wpływowych kobiet w polskiej polityce tygodnika „Wprost”. 12
      • Prezydentowa Alijewa wygląda jak z „Vogue’a” 1 mar 2009, 20:00 Rozmowa z Marią Kaczyńską, pierwszą damą RP 14
      • Skaner 1 mar 2009, 20:00 16
      • Witold Kulesza prokuratorem krajowym? 1 mar 2009, 20:00 Donald Tusk nie zgodził się na powołanie na prokuratora krajowego osoby zgłoszonej przez ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumę. W tej sytuacji jednym z kandydatów na to stanowisko jest były wiceprezes IPN prof. Witold Kulesza. Nominację... 16
      • Exodus z armii 1 mar 2009, 20:00 Wojsko 17
      • Po pierwsze – rynek 1 mar 2009, 20:00 Finanse 17
      • LICZNIK ANTYKRYZYSOWY (3) 1 mar 2009, 20:00 Kryzys wywołał u polityków biegunkę pomysłów na to, jak wspierać gospodarkę i hamować recesję. Monitorujemy działania władzy i zapisujemy jej lepsze i gorsze propozycje. 17
      • Pytania niepolityczne 1 mar 2009, 20:00 Hasselho? Hasselho? utonąłby pierwszy pierwszy. Rozmowa z Jackiem Pilchem, posłem PiS, wykwalifi kowanym ratownikiem. 18
      • Konfrontacje 1 mar 2009, 20:00 Czy policjanci powinni przechodzić na emeryturę po 25 latach pracy? 19
      • Wykrywacz kłamstw 1 mar 2009, 20:00 "Tam nawet było wielu patriotów" - tak Lech Wałęsa w telewizyjnym wywiadzie ocenił pracowników komunistycznej Służby Bezpieczeństwa. 19
      • Barometr 1 mar 2009, 20:00 PO w trzech osobach Aż dwie trzecie Polaków nie wie, że Donald Tusk jest szefem Platformy Obywatelskiej – wynika z sondażu TNS OBOP dla „Wprost". Ponad połowa badanych nie ma pojęcia, kto kieruje największą partią w... 20
      • Plus ujemny - Cyngiel 1 mar 2009, 20:00 Kto jest czyim cynglem, na ogół wiadomo. Są cyngle uczciwi, oficjalnie zwani elegancko rzecznikami. Nikt do nich nie ma pretensji, że mówią to, co każe im zleceniodawca, i biorą za to pieniądze. Mają oni jednak niewielki wpływ na... 22
      • Przegląd prasy zagranicznej 1 mar 2009, 20:00 Polsko-niemiecki spór o wojnę Tylko dyplomacja Polityczny spór między Polską a Niemcami wokół centrum poświęconego wysiedleniom był bezsensowny. Chyba w żadnym innym państwie dawnego bloku wschodniego nie było tak otwartej debaty o... 28
      • Puls gospodarki 1 mar 2009, 20:00   30
      • Przepisowy wróżbita 1 mar 2009, 20:00 Wróżbita, „świadomie wykorzystując wrodzone uzdolnienia do działania w obszarze zjawisk nadprzyrodzonych, dokonuje wglądu w przeszłe i przyszłe wydarzenia przy zastosowaniu ukształtowanych przez tradycję różnych form... 30
      • SMS 1 mar 2009, 20:00 Założyciel Microsoftu Bill Gates chce ufundować najuboższym konta bankowe z saldem 12,5 mln USD. Zaangażował się w projekt The Mobile Money for the Unbanked, umożliwiający biednym mieszkańcom Afryki, Azji i Ameryki Łacińskiej, którzy... 30
      • Złoty interes 1 mar 2009, 20:00 Jeśli ktoś trzy miesiące temu zainwestował w złoto, zarobił do dziś aż 30 proc. Cena uncji złota sięgnęła niemal 1000 USD. – Wartość kruszcu rośnie, ponieważ spadają ceny papierów wartościowych, a kursy walut są niepewne.... 30
      • Zastrzyk od szejków 1 mar 2009, 20:00 NNiemal 1,3 mld USD chcą wpompować w gospodarki tzw. krajów wschodzących inwestorzy z sześciu krajów arabskich zrzeszeni w Gulf Cooperation Council i Sovereign Wealth Fund. Ich przedstawiciele przyjechali do Polski na zaproszenie... 30
      • Z rodziną tylko w firmie 1 mar 2009, 20:00 Kapitalizm łączony jest dziś często z potężnymi grupami fi nansowymi, które obarcza się winą za obecny kryzys. Lektura „Firm rodzinnych" przywraca właściwe proporcje, ukazując fundament wolnego rynku – małe i średnie... 30
      • Zapytaj WPROST - Nie chcę być premierem 1 mar 2009, 20:00 Na pytania czytelników internetowego wydania „Wprost” odpowiada Grażyna Gęsicka. 32
      • Nie znoszę ekshibicjonizmu 1 mar 2009, 20:00 Rozmowa z Jarosławem Gowinem, posłem PO, rektorem Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie 34
      • Sławoj Leszek Dziwisz 1 mar 2009, 20:00 To „wybór ostateczny" Kościoła. Wybór między Łagiewnikami a Toruniem. A posługując się polityczną nowomową, między liberalizmem a tradycją narodowo-katolicką. 36
      • Ryba po polsku - Z życia trupów 1 mar 2009, 20:00 Wielkie wzburzenie wśród żywych wywołała pokazana w stołecznym centrum handlowym Blue City wystawa zwłok ludzkich i ich fragmentów autorstwa amerykańskiego anatoma Roya Glovera. 38
      • Na co choruje służba zdrowia 1 mar 2009, 20:00 W Polsce krócej niż w Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii czeka się na przyjęcie do szpitala – przynajmniej tak wynika ze statystyk medycznych. 43
      • Eurokomunista 1 mar 2009, 20:00 Premier Słowacji Robert Fico (rocznik 1964) to typowy przedstawiciel ostatniej generacji młodych, ambitnych komunistów. Rok 1989 zastał ich w najlepszym momencie życia. Fico przeczy mylnemu przekonaniu rozpowszechnionemu na Zachodzie, że dwadzieścia lat po upadku komunizmu... 52
      • Frank polski 1 mar 2009, 20:00 Ostatnio najgorętszym tematem codziennych rozmów nie są ceny w sklepach, kolejki do lekarzy czy mecze piłkarskie. Dla Polaków, którzy zaciągnęli kredyty mieszkaniowe, najważniejszy jest kurs franka szwajcarskiego i polityka helweckiego banku centralnego. 56
      • Pożar za polską ścianą 1 mar 2009, 20:00 Bartosz Kamejsza, menedżer warszawskiej spółki Timex, parkował auto przed biurem swojej firmy w Rydze. Chciał zapłacić za postój, gdy przechodzący obok Łotysz rzucił: „Zostaw pan ten parkometr. Bankrutujemy, nikt już nie upomni się o opłatę". Wisielczy humor to ostatnia... 58
      • Czy Polska zbankrutuje 1 mar 2009, 20:00 Wizję bankructwa Polski, a nawet wspomnienie o takiej możliwości, jeszcze rok temu uznano by za głupi żart. W obecnym stanie światowej i polskiej gospodarki stwierdzenie, że coś się na pewno nie wydarzy, byłoby przejawem pychy. 60
      • Cyfrowa pułapka 1 mar 2009, 20:00 Wkrótce publiczną, powszechnie dziś dostępną TVP będziemy mogli oglądać wyłącznie za pomocą dekoderów Cyfrowego Polsatu albo platformy „n" należącej do TVN. Stanie się tak, jeśli rząd nie zmieni założeń planu cyfryzacji telewizji, który zaczął realizować. 62
      • Głos z Ameryki - Pomoc swoim ludziom 1 mar 2009, 20:00 „Powrót ekonomicznego nacjonalizmu" – tak artykuł okładkowy zatytułował brytyjski „The Economist”. 63
      • Bomba w nodze 1 mar 2009, 20:00 Czy Kamilę Skolimowską można było uratować? Niestety, wszystko wskazuje, że to kolejna tragedia, której można była zapobiec.I nie chodzi o podejrzenie, czy nasza złota medalistka olimpijska jest ofiarą stosowania dopingu. 64
      • Poszukiwacze zaginionych ojców 1 mar 2009, 20:00 Powszechne przekonanie głosi, że jedno na dziesięcioro dzieci jest owocem zdrady małżeńskiej – mężczyzna wychowuje cudze dziecko i nic o tym nie wie. – Ta liczba jest wyssana z palca – mówi „Wprost" prof. Mark Jobling, genetyk z University of Leicester.... 68
      • Opętanie Marcinkiewicza 1 mar 2009, 20:00 Co dzieje się z Kazimierzem Marcinkiewiczem? – martwią się miliony Polaków, gdy były premier mizdrzy się na oczach telewidzów do swojej młodszej o ponad 20 lat kochanki. Spokojnie. Ekspolityk padł po prostu ofiarą chemii miłości. I dlatego jeszcze jakiś czas będzie się... 70
      • Polowanie na bliźniaczkę Ziemi 1 mar 2009, 20:00 Wokół niemal każdej gwiazdy przypominającej Słońce krąży obiekt, na którym może istnieć życie.Tak uważa dr Alan Boss z Carnegie Institution for Science w Waszyngtonie, jeden z najbardziej znanych astrofizyków świata. Czy tak jest naprawdę, ma zbadać amerykańska misja Kepler,... 72
      • Winni nabieracze 1 mar 2009, 20:00 „Cudowne" – tak kiperzy opisywali białe wino zabarwione na czerwono bezsmakowym dodatkiem. Wszyscy dali się nabrać, że jest to wino czerwone. Magazyn „Psychology Today” podał 54 kiperom tanie białe wino, ale w butelkach typowych dla drogich trunków. Gdy... 74
      • Know-How 1 mar 2009, 20:00   76
      • Najstarsza stopa 1 mar 2009, 20:00 Już 1,5 mln lat temu hominidy spacerowały tak jak człowiek współczesny i miały tak jak on zbudowane stopy, czyli nie były przystosowane do życia na drzewie – ogłosił prof. John Harris, odkrywca pradawnych tropów utrwalonych w... 76
      • Haczyk na samicę 1 mar 2009, 20:00 Działanie na szkodę samicy nigdy nie jest w interesie samca. Mimo to niektóre samce (szczególnie w świecie owadów) mają organy kopulacyjne takie jak strąkowiec czteroplamy – zakończone haczykami, kolcami i grotami. Samica strąkowca... 76
      • Książka- Lęki powszednie 1 mar 2009, 20:00  Czego się najbardziej obawiamy? Terrorystów i kryzysu? Nie. Powodem większości leków są codzienne sytuacje. Boimy się przebywania w windzie, insektów, psów i kotów, a także choroby, zranienia oraz samotności i śmierci. Tylko... 76
      • CZŁOWIEK I GADŻET 1 mar 2009, 20:00 Kompfon w Polsce Na polskim rynku telefonów komputerowych pojawiła się Era G1 z Google. Aparat jest dostępny tylko w ofercie Polskiej Telefonii Cyfrowej. To pierwszy na świecie model pracujący z systemem operacyjnym Android dostosowanym do... 77
      • Rozbiór Rosji 1 mar 2009, 20:00 „Dojdzie do zamieszek i zamachów terrorystycznych. Kraj się rozpadnie, tendencje odśrodkowe są zbyt silne". To tylko drobny fragment bardzo poważnej analizy zamieszczonej przez rosyjski tygodnik „Ekspert”. Dotyczy on… Ukrainy. Jest jednak możliwe, że... 78
      • Domy władzy 1 mar 2009, 20:00 Pałace, wille, penthouse’y, apartamenty. To, jak mieszkają przywódcy kraju, jest świadectwem jego politycznej kultury. Zachód i wschód Europy wciąż się pod tym względem różnią. 80
      • DOOKOŁA ŚWIATA 1 mar 2009, 20:00   84
      • Führer bez manier 1 mar 2009, 20:00 Adolf Hitler nie umiał się zachować przy stole. Wskazują na to ujawnione właśnie raporty, które brytyjski wywiad sporządził na podstawie informacji niemieckiego oficera towarzyszącego Hitlerowi w Wilczym Szańcu, jego kwaterze w Prusach... 84
      • Cytat tygodnia 1 mar 2009, 20:00 „To my wyjęliśmy laski dynamitu, ale wielu ludzi na świecie miało w ręku krzesiwo" Simon Johnson, profesor Massachusetts Institute of Technology, tłumacząc, w jaki sposób USA przyczyniły się do wybuchu światowego kryzysu   84
      • Książka- Chindie 1 mar 2009, 20:00  Robyn Meredith, wieloletnia korespondentka „Forbesa" i „New York Timesa", w książce „Chiny i Indie. Supermocarstwa XXI wieku" przygląda się przemianom dwóch azjatyckich gigantów. Chiny powoli stają... 84
      • Europa i reszta - Niemiecka amnezja 1 mar 2009, 20:00 „Mało kto dziś w Niemczech wie, jak wyglądała II wojna światowa w Polsce. O pacyfikacjach, zagładzie polskich intelektualistów, sześciu milionach zabitych słyszało u nas najwyżej paru specjalistów" – napisał w „Fakcie” Konrad Schuller, korespondent... 85
      • Zakarpackie rachunki 1 mar 2009, 20:00 W Użhorodzie czeski turysta czuje się jak w stolicy Czech, kilkaset metrów od praskiego Hradu. A jest w metropolii Ukrainy Zakarpackiej. 86
      • Dresiarz Wołodyjowski 1 mar 2009, 20:00 Trzy części, sześć tomów, 2603 strony – Jan Klata zmieścił całą „Trylogię" Henryka Sienkiewicza w czteroipółgodzinnym spektaklu. Klatę można lubić lub nie, ale mało kto wywołuje w środowisku teatralnym taki ferment jak on. 88
      • Jestem skazany na polskość 1 mar 2009, 20:00 Rozmowa z Janem Klatą, reżyserem teatralnym i dramaturgiem 89
      • Sekrety Starowieyskiego 1 mar 2009, 20:00 Nie byłam fanką jego sztuki. Franciszek Starowieyski kojarzył mi się z oryginalną osobowością i kontrowersyjnymi wypowiedziami. Na Europejskiej Akademii Sztuk, gdzie miał zajęcia ze studentami, powiedziano mi, że to egocentryk, który uwielbia się popisywać. I rządzić. Więc... 90
      • RECENZJE 1 mar 2009, 20:00 Jeden z największych oscarowych przegranych. Choć produkcja dostała trzy nominacje, w tym dla Angeliny Jolie jako najlepszej aktorki pierwszoplanowej, nie udało się jej zdobyć ani jednej statuetki. Nieco krzywdzący werdykt, bo choć... 92
      • WPROST NA WEEKEND 1 mar 2009, 20:00 KONCERTY, imprezy The Prodigy Twórcy brytyjskiej muzyki elektronicznej objeżdżają Europę, promując najnowszy lutowy album „Invaders Must Die". | 8 MARCA, GASOMETER, WIEDEŃ, AUSTRIA, GODZ. 20.00 BILETY: WWW.WORLDTICKETSHOP.COM... 94
      • Ambasadorowie Królestwa Marki 1 mar 2009, 20:00 Dbaj o wygląd, unikaj skandali i uważaj na to, co mówisz. Do tego trochę popularności i masz duże szanse na nowe zajęcie – bycie ambasadorem marki. A to jeden z najprzyjemniejszych zawodów na świecie. 98
      • Ciuchowe speckomando 1 mar 2009, 20:00 „Vintage" oznacza dobre wino – im starsze, tym lepsze. Dziś jednak ten termin zawłaszczyła moda. Zasada pozostała ta sama: ceni się starsze roczniki, ale nie wszystkie. Są także łowcy wyspecjalizowani w poszukiwaniu cennych egzemplarzy. 101
      • Galeria Wprost 1 mar 2009, 20:00 Dziś już nie wystarczy zapach szarlotki czy woskowanych podłóg.Teraz, aby dom pachniał domem, potrzebuje własnych perfum! 102
      • Modny jak Mediolan 1 mar 2009, 20:00 Już w latach 70., kiedy do gry wkroczył Giorgio Armani, Mediolan zaczął detronizować Rzym i Florencję, dotychczasowe stolice włoskiej mody. Dziś już bezsprzecznie uchodzi za centrum mody, i to nie tylko włoskiej. Dwa razy do roku... 104
      • Hałaśliwy Meksykanin 1 mar 2009, 20:00 Europejczycy narzekają na jakość aut produkowanych w USA, więc Dodge postanowił otworzyć fabrykę swojego vana w Meksyku. Żeby było jeszcze bardziej globalnie, pod jego maskę wrzucił niemieckiego diesla. Co z tej światowości Journeya mają kierowcy? 108
      • VAT zza krat 1 mar 2009, 20:00 Ciężarowe porsche, biznesmeni w pikapach z amerykańskich farm oraz rodzinne kombi stojące razem z tirami w kolejce do odprawy na granicy. Tak mniej więcej wyglądają skutki ciągłego grzebania przez polityków w podatkach samochodowych. 110
      • Żywy towar luksusowy 1 mar 2009, 20:00 Zasady rządzące futbolowym rynkiem transferowym przypominają handel narkotykami. Kluby afrykańskie, azjatyckie oraz te ze wschodniej i środkowej Europy, jeśli znajdą piłkarski talent, dostaną za niego niewiele – jak producenci „surowych" narkotyków. 112
      • WPROST Z SIECI 1 mar 2009, 20:00 114
      • Blogbox - itamy Facebook w megapanelu 1 mar 2009, 20:00 Megapanel to tabelka, której publikacja co miesiąc budzi duże emocje w całej branży internetowej. Charakteryzuje się tym, że jego wyniki można dość luźno interpretować – kiedy serwis traci popularność, zawsze mówi się o tym,... 114
      • Blogi „Wprost" - Jak nie kijem go, to radarem 1 mar 2009, 20:00  W każdym cywilizowanym kraju drogówka odgrywa rolę prewencyjną – dba o bezpieczeństwo na autostradach i płynność ruchu w miastach. Tymczasem w Polsce zachowuje się dokładnie tak, jak 20 lat temu – plotąc bzdury o... 114
      • Warto Wiedzieć Więcej - Polska wikipedia the best 1 mar 2009, 20:00  Mamy powód do dumy. Polska wersja językowa Wikipedii jest w ścisłej światowej czołówce. Pod względem liczby haseł znaleźliśmy się na czwartym miejscu, dystansując wikipedie rosyjską i hiszpańską. Przed nami znaleźli się... 114
      • Intercafé Michał Żebrowski 1 mar 2009, 20:00 Aktor, do Internetu ma stosunek dwuznaczny. Do czego najczęściej pan wykorzystuje Internet? Do tego, co najbardziej niezbędne. Sprawdzam maile. Na jakie strony wchodzi pan w pierwszej kolejności? Na Google, jeśli chcę coś znaleźć w sieci.... 114
      • Słowniczek 1 mar 2009, 20:00 SŁOWNICZEKZŁACZE S-VIDEO – złacze, którym jest przesyłany sygnał wideo. Zapewnia dobra jakos obrazu.ZEGAR CZASU RZECZYWISTEGO (ang. real-time lock) – zegar komputera, który pracuje nawet po wyłaczeniu zasilania. Dzieki niemu po... 114
      • Antysalon 1 mar 2009, 20:00 Dresiarze na salonach „Szpilki zamieniam na tenisówki lub kapcie. Jestem dresiarą generalnie. Tak więc dresik, kocyk i barchanki" – wyznała z rozbrajającą szczerością Edyta Górniak. Mniej więcej w tym samym czasie Szymon... 116
      • Playback 1 mar 2009, 20:00  Rzecznik rządu Paweł Graś i premier Donald Tusk. 118
      • Skibą w mur - Hał ar ju 1 mar 2009, 20:00 Rozniosła się po mediach informacja, że nasz superhiperdyplomata Radek Sikorski zabiega, aby zdobyć prywatny numer komórki prezydenta USA Baracka Obamy. 119
      • Z ŻYCIA KOALICJI 1 mar 2009, 20:00 Główny Weterynarz Kraju i specjalista od niebydła Władysław Bartoszewski wkroczył do Niemiec. Po czym z nich wykroczył, obwieszczając wiktorię. Chodzi o to, że Niemcy, nie mogąc się od naszego upiornego dziadunia opędzić, powiedzieli... 120
      • Z ŻYCIA OPOZYCJI 1 mar 2009, 20:00 Fascynująca koalicja „Gazety Wyborczej" i LPR pogoniła Krzysztofa Skowrońskiego z Trójki. Z tej okazji postanowiliśmy się w końcu nauczyć nazwiska niejakiego Wijasa Roberta pełniącego obowiązki prezesa Polskiego Radia. Co... 121
      • Nie tylko dla kobiet - Też byłam dziennikarką 1 mar 2009, 20:00 „Groza w Chełmie!", „krowa lepsza od chłopa”, „przejechało po nim auto i żyje”, „oświadczyła się już wielu”… 122

      ZKDP - Nakład kontrolowany