Miliarder szuka niedopałków

Miliarder szuka niedopałków

Miliarder Warren Buffett, guru inwestorów na całym Świecie, kończy 80 lat. Tajemnica jego fortuny jest stara jak świat: kupić tanio, sprzedać drożej. A co potem? Potem należy podzielić się z innymi, niekoniecznie z rodziną.
W jaki sposób John D. Rockefeller doszedł do fortuny? Jako biedny emigrant w USA znalazł na ulicy ziemniaka. Upiekł go na ognisku i  sprzedał. Za uzyskane pieniądze kupił dwa ziemniaki i też je sprzedał. Tę operację powtórzył wielokrotnie. A potem dostał duży spadek. Ale w  tym dowcipie nie ma ani krzty prawdy: Rockefeller nie był emigrantem –  urodził się w USA, liczna rodzina żyła z oszustwa (ojciec Johna sprzedawał robiony przez siebie cudowny eliksir na raka), a fortunę zarobił, zakładając ze wspólnikami spółkę handlującą ropą. Tylko mechanizm przedstawiony w dowcipie jest prawdziwy, chociaż z sukcesem został zastosowany przez kogoś innego.
Sześcioletni Warren Buffett kupował w sklepie dziadka sześciopak coca-coli za 25 centów, rozdzielał go i każdą puszkę sprzedawał osobno po 5 centów. Za zarobione w ten sposób pieniądze kupił stary automat do gry. Sentyment do napoju z  dzieciństwa wciąż pozostaje silny: Buffett jest właścicielem sporego pakietu akcji znanego na całym świecie koncernu (8,3 proc.) i mimo skończonych właśnie 80 lat wiśniową colą popija swoją ulubioną potrawę – soczysty stek. Fakt, że Buffett kupił akcje Coca-Coli, to nie przypadek, ale konsekwentna strategia inwestycyjna. Zamiast wybieranej przez większość inwestorów gry na wahaniach kursów akcji oraz ślepej wiary w analizę techniczną Buffett woli przyglądać się innemu wskaźnikowi: ceny akcji do zysku. Zanim wybierze kolejną spółkę, w którą chce zainwestować, starannie prześwietla osoby, które nią zarządzają, i uważnie bada stan finansów firmy. Innymi słowy, nie jest spekulantem. – Kupuję biznes, gdy go rozumiem, podobają mi się ludzie, którzy nim zarządzają, i jestem sobie w stanie bez trudu wyobrazić, jak firma będzie wyglądać za 10 czy 15 lat – wielokrotnie tłumaczył swoją strategię miliarder.

Va banque Buffett za swojego mentora uważa Benjamina Grahama, analityka giełdowego, który dzielił inwestorów na dwie grupy: takich, których interesuje szybki wzrost ceny akcji, oraz na takich, których interesuje kupowanie akcji przedsiębiorstw, których cena jest adekwatna do wartości firmy (a najlepiej nieco poniżej jej wartości), i czekanie na ich wzrost w przyszłości. Warren Buffett wybrał drugą drogę. Od swojego mentora przejął metodę „niedopałka": trzeba znaleźć na giełdzie firmę, którą nikt się nie interesuje, ale można się nią jeszcze parę razy „zaciągnąć”.

W 1956 roku przyszły miliarder zebrał od znajomych 100 tys. dolarów i założył fundusz inwestycyjny o nazwie Buffett Partnerships przekształcony później w Berkshire Hathaway (od nazwy upadającej firmy tekstylnej, w którą Buffett zainwestował). Włożył w fundusz także własne oszczędności – 5 tys. dolarów. Po 35 dolarów kupił akcje firmy emitującej karty kredytowe. Kupił je, gdy wszyscy byli zdania, że spółka nie ma przed sobą przyszłości. Buffett zauważył jednak, że sklepy chętnie przyjmowały płatności kartami American Express. Dziś o sukcesie kart nikomu nie trzeba opowiadać. Buffett nadal ma 12,1 proc. akcji tej spółki. Sukces przyniosła Warrenowi również inwestycja w akcje producenta akcesoriów do golenia – Gillette (9,5 proc.). Tym, którzy w  1956 roku zaufali Buffettowi, inwestor odpłacił się z nawiązką. Z  włożonych w fundusz 10 tys. dziś mają około 60 mln dolarów.

– Trzeba specyficznych warunków i cierpliwości do szukania okazji, by inwestować metodą Buffetta – uważa Michał Tuczyń-ski, doradca inwestycyjny private banking Banku ING. Doskonałe warunki do takiego sposobu inwestowania stworzył kryzys. Na całym świecie akcje wielu cennych spółek nagle straciły na wartości. Miliarder ochoczo ruszył na zakupy, przypominając wszystkim, że dobry inwestor zarabia wtedy, gdy inni tracą. Nie  przejmując się publicznymi oskarżeniami amerykańskiej komisji papierów wartościowych (SEC), w 2008 roku za 5 mld dolarów kupił akcje banku Goldman Sachs. Komisja oskarżyła prezesa banku Lloyda Blankfeina, że  świadomie naraził klientów na straty, proponując inwestycje w papiery powiązane z rynkiem kredytów hipotecznych, ale nie podając pełnych informacji o ryzyku, które takim transakcjom towarzyszy. Podczas przesłuchania przewodniczący komisji nazwał produkty banku „żetonami w  gigantycznym kasynie". Buffett bronił prezesa, którego bardzo lubi prywatnie, mówiąc, że nie można go obwiniać o to, że klienci banku narazili swoje pieniądze na straty, źle przewidując przyszłość rynku kredytów hipotecznych. Wsparcie miliardera przyniosło bankowi mnóstwo korzyści – w 2009 roku Goldman ogłosił 13,4 mld dolarów zysku netto i  był to największy roczny zysk w dziejach Wall Street.

Mydło i powidło
Firma Buffetta to rozbudowany holding. Źródła dochodów ma dwa: inwestycje na giełdzie i prowadzenie samodzielnej działalności gospodarczej. Portfel akcyjny Buffetta wart jest dziś około 60 mld dolarów. Największe pozycje to Coca-Cola – 11 mld (akcje kupione za 1,3  mld dol.), Wells Fargo (bank) – 9 mld, American Express – 6 mld (kupione za 1,3 mld) i Procter & Gamble oraz Goldman Sachs – po 5 mld. Samodzielna działalność to mozaika firm ubezpieczeniowych, reasekuracyjnych, energetycznych, transportowych, producentów butów i  słodyczy, firm meblowych i sieci lodziarni, wytwórni dywanów, farb, materiałów budowlanych i odkurzaczy, jubilera i gazety, wydawcy encyklopedii i firmy wynajmującej odrzutowce. Lista akcjonariuszy jego firm liczy kilkadziesiąt tysięcy osób.

Co ciekawe, Buffett nigdy nie  inwestował w firmy informatyczne. – Nie jestem w stanie zarobić na  czymś, czego nie rozumiem – tłumaczył publicznie. Co nie znaczy, że przy całej swojej ostrożności uniknął porażek. Niepotrzebnie kupił akcje firmy naftowej ConocoPhillips, gdy cenyropy i gazu były bliskie szczytu. Wydał też ćwierć miliarda na akcje dwóch banków irlandzkich, gdy wydawały się bardzo tanie. Wartość ich akcji spadła później o 90 proc. W  czasie kryzysu wartość jego firmy spadła o 11,5 mld dolarów, czym inwestor w ogóle się nie przejął. On sam chętnie przyznaje się do  błędów. Może dlatego, że bledną przy podliczaniu zysków. W 2008 roku, oprócz inwestycji w Goldman Sachs, Buffett zainwestował w Dow Chemical, General Electric, Swiss Re i Wrigley. Łącznie wydał 21,1 mld dolarów. Dziś akcje tej piątki są warte 26 mld i przynoszą rocznie 2,1 mld dolarów samych dywidend.

W listopadzie 2009 roku dokonał największej inwestycji w historii swej firmy – dokupił aż 77,4 proc. firmy kolejowej Burlington Northern Santa Fe. Kolej ta dociera na południe do Meksyku i  na północy do Kanady, transportuje węgiel, zboże i drewno. Właścicielem pozostałych akcji firmy był już wcześniej.

Miliarder filantrop Cztery lata temu Buffett zaszokował świat informacją, że 85 proc. swojego majątku odda fundacji zarządzanej przez Billa Gatesa. Działalnością charytatywną zajął się już w 2004 roku, po śmierci żony –  pomaganie potrzebującym było jej marzeniem. Na fundację jej imienia przekazał 2,5 mln dolarów. Konsekwencją tamtego ruchu stała się umowa z  Gatesem w 2006 roku. Pewnie nie bez znaczenia był fakt, że panowie często grywają z sobą w brydża. Obaj wspólnie namówili do oddania na  cele charytatywne co najmniej połowy swych fortun blisko 10 proc. innych amerykańskich miliarderów.

Nie znaczy to, że Buffett nie zadbał o  przyszłość swojej trójki dzieci, chociaż powtarza, że dzieci powinny mieć tylko tyle pieniędzy, by mogły robić, co chcą, ale nie tyle, by  mogły nic nie robić. Dwójkę starszych wspierał finansowo przy pierwszych inwestycjach. Tylko najmłodszą córkę miliarder wydziedziczył, kiedy publicznie zarzuciła mu skąpstwo. Może nie jest to legendarne skąpstwo Johna D. Rockefellera, który najbardziej lubił chleb z mlekiem, a  zaproszonym do swojej rezydencji gościom wystawiał pod koniec pobytu rachunek za wyżywienie na 600 dolarów. Ale jak inaczej wytłumaczyć fakt, że mimo ogromnego majątku Warren Buffett wciąż mieszka w tym samym domu w Omaha, który 51 lat temu kupił za 35 tys. dolarów?
Okładka tygodnika WPROST: 37/2010
Więcej możesz przeczytać w 37/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
 5
  • Piksi IP
    Czy z doradcą czy na własną rękę oby do przody i myśleć o inwestowaniu a nie o wydawaniu. Każdy grosz się przyda. Tym bardziej gdy przejdziemy na emeryturę. Dlatego chwalić każdego kto już o tym myśli
    • nie wiem IP
      ale to się w ogóle opłaca? jak to w ogóle ugryźć? nie jestem ekonomistą ani finansistą czy laik może się w tym odnaleźć?
      • nelson IP
        mi chyba pisany los biedaka jest, bo co sobie troche zaoszcedze to nie umiem madrze tego odlozyc, pomnozyc i w ogole

        Spis treści tygodnika Wprost nr 37/2010 (1440)

        • Okrągła rocznica obłędu 5 wrz 2010, 12:00 Do finału trzeciego kwartału dzielnie zmierza polski rok. Polski rok nie składa się z dni i dat. Składa się z rocznic. 4
        • Na skróty 5 wrz 2010, 12:00 Kto inspirował Migalskiego? Głównym powodem wykluczenia Marka Migalskiego z delegacji PiS w Parlamencie Europejskim była pogłoska, że list do Jarosława Kaczyńskiego powstał z inspiracji doradcy medialnego współpracującego z Platformą... 9
        • Premier ściągał 5 wrz 2010, 12:00 Komitet Polityczny PiS wykluczył Marka Migalskiego z grupy posłów partii w Parlamencie Europejskim za krytykowanie prezesa Jarosław Kaczyńskiego. To dowód tolerancji prezesa, bo przecież za taką zbrodnię mogli go połamać kołem,... 11
        • Przechrzcić się na Stefana 5 wrz 2010, 12:00 Iza Miko panikuje, że ma psychofana, a przecież powinna się cieszyć, że dorobiła się takowego po zagraniu półtora filmu. „Agresywny psychofan" pojechał za nią na Wyspy Dziewicze, gdzie próbował się jej oświadczyć. Iza,... 12
        • Henia Solidarność 5 wrz 2010, 12:00 Henryka Krzywonos albo milczy, albo wali prosto w oczy. A jak wali, to mocno. Na jubileuszowym zjeździe „Solidarności” w 30. rocznicę podpisania porozumień sierpniowych powaliła wszystkich. 14
        • Nie dać się Kaczyńskiemu 5 wrz 2010, 12:00 Nie dać się Kaczyńskiemu Jarosław Kaczyński przypomina tych wielmoży, którzy własny interes stawiali ponad dobro Rzeczypospolitej. To działanie przeciw demokracji – mówi Tadeusz Mazowiecki. 18
        • Spokój wodza 5 wrz 2010, 12:00 Lech Wałęsa łagodnieje. Już nie chce z wszystkimi i o wszystko walczyć. Ożywia się tylko czasami, gdy – tak jak w ostatnim tygodniu – ktoś podważa jego historyczne zasługi. 22
        • Solidarność wbrew obchodom 5 wrz 2010, 12:00 Solidarność wbrew obchodom Kolejne rocznice sierpnia powinny być lekcjami społecznego nonkonformizmu, samoorganizacji. Najlepiej przygotowywanymi z dala od partyjnych, związkowych czy państwowych interesów. Bo „Solidarność” naprawdę nie była i nie jest partyjną,... 26
        • Biskup polityczny 5 wrz 2010, 12:00 Nie ma wątpliwości, po której stronie stoi w sporze o historię „solidarności”. Kiedyś arcybiskup Głódź przyjaźnił się z prezydentem Kwaśniewskim i całą lewicą, dziś idzie krok w krok za Jarosławem Kaczyńskim. 30
        • Najsztub pyta: Twarz kampanii zbladła 5 wrz 2010, 12:00 Uwiódł ją, dając wolność. wybacza mu, bo on cierpi. Czeka, bo jest kobietą. Joanna Kluzik-Rostkowska o Jarosławie Kaczyńskim w pierwszym wywiadzie od wyborów prezydenckich. 35
        • Religia jak seks 5 wrz 2010, 12:00 Rzesza niedouczonych mężczyzn pełni funkcje autorytetów: moralnych, politycznych, edukacyjnych. 39
        • Piekło politycznego kłamstwa 5 wrz 2010, 12:00 Z kłamstwem politycznym strasznie trudno dać sobie radę, a kłamca niemal zawsze wychodzi bez szwanku. 40
        • Dziecko kupię, dziecko sprzedam 5 wrz 2010, 12:00 W Polsce bez większego trudu można kupić noworodka. Wystarczy dać ogłoszenie w internecie, by niemal natychmiast zgłosił się pośrednik gotowy zorganizować taką transakcję. Koszt? Kilkadziesiąt tysięcy złotych. 42
        • Krzyżowy interes 5 wrz 2010, 12:00 Do niedawna młodzi warszawiacy bawili się hasłem „jest krzyż, jest impreza”. Teraz mogą dołożyć kolejne: „Jest krzyż, jest biznes”. Bo na Krakowskim Przedmieściu można się wyżywić i nieźle zarobić. 46
        • Fenomenalna przeciętność 5 wrz 2010, 12:00 Dla wielu jest uosobieniem przeciętności. Ale nie jest to chyba zupełnie zwykła przeciętność, skoro tak przypadła ona do gustu milionom Polaków 49
        • Koniec świata, koniec „Złotopolskich” 5 wrz 2010, 12:00 Koniec świata, koniec „Złotopolskich” Rosół, schabowy i „złotopolscy” w telewizyjnej dwójce – tak przez ostatnie 13 lat wyglądały niedzielne obiady w kilku milionach domów. Ale cotygodniowy rytuał wkrótce się zmieni: do końca roku druga po... 52
        • Jedz, śmiej się i płacz 5 wrz 2010, 12:00 Programy kulinarne, występy kabaretowe oraz emocjonalne talk show – w takich kategoriach będą rywalizować główne stacje w nadchodzącym sezonie. 54
        • Śmierć telewizji masowej 5 wrz 2010, 12:00 Mamy 150 stacji telewizyjnych nadających po polsku. Widz sam wybiera, co chce: publicystykę czy rozrywkę. Publicystyka przeżyje, ale w niszy – tłumaczy Jakub Bierzyński, ekspert rynku mediów. 56
        • Putin wiecznie żywy 5 wrz 2010, 12:00 Przejechał ostatnio ponad 2 tys. kilometrów za kierownicą maleńkiego samochodu: kanarkowej łady kaliny. Przy okazji opowiedział dziennikarzom, że nie zamierza oddawać władzy, a może nawet kolejny raz wystartuje w wyborach prezydenckich. 58
        • Pułkownik, czyli król królów 5 wrz 2010, 12:00 Cała Europa powinna nawrócić się na islam – oświadczył ostatnio. Pułkownik Kaddafi wciąż gra główną rolę w swoim nieco kiczowatym widowisku. 60
        • Aresztować papieża 5 wrz 2010, 12:00 Groźba aresztowania, manifestacje wściekłych katoliczek, które marzą o sutannie, i aktywistów walczących o legalizację małżeństw gejów. To tylko część atrakcji, jakie Brytyjczycy szykują Benedyktowi XVI podczas jego wrześniowej pielgrzymki na Wyspy. 62
        • Geniusz ze slumsów 5 wrz 2010, 12:00 George Weah, najlepszy piłkarz w historii Afryki, w wieku 40 lat zdał maturę i poszedł na studia. Wszystko po to, żeby zostać prezydentem. 64
        • Ali Baba i 40 fabrykantów 5 wrz 2010, 12:00 Czy można zostać producentem laptopów lub sprzętu muzycznego bez fabryki, inżynierów i technologii? Owszem. To początek nowej rewolucji przemysłowej, którą zapowiada chiński serwis Aliexpress.com. 66
        • Miliarder szuka niedopałków 5 wrz 2010, 12:00 Miliarder Warren Buffett, guru inwestorów na całym Świecie, kończy 80 lat. Tajemnica jego fortuny jest stara jak świat: kupić tanio, sprzedać drożej. A co potem? Potem należy podzielić się z innymi, niekoniecznie z rodziną. 70
        • Przepis na porażkę 5 wrz 2010, 12:00 Pierwszą pomyłką amerykańskiego „Newsweeka” była informacja sprzed pół wieku, że The Beatles to muzyczna katastrofa. Dziś bliski katastrofy jest sam amerykański „Newsweek”. 72
        • Rakiety nad stepem 5 wrz 2010, 12:00 Rosja porzuca Bajkonur i zamierza zbudować zupełnie nowy kosmodrom Wostocznyj na Dalekim Wschodzie. 74
        • Robienie komedii to nie wstyd 5 wrz 2010, 12:00 Kiedyś krytyk, dzisiaj filmowiec, który skutecznie zapełnia sale kinowe. Po „rozwodzie” z Tomaszem Koneckim Andrzej Saramonowicz kręci nową komedię pod niepokojąco bezpretensjonalnym tytułem: „Jak się pozbyć cellulitu”. A w planach ma kolejne produkcje... 76
        • Życie zaczyna się po czterdziestce 5 wrz 2010, 12:00 Kiedyś zażywał narkotyki w ilościach hurtowych, dziś pracuje kilkadziesiąt godzin w tygodniu i odnosi sukces za sukcesem – jako muzyk, pisarz, autor scenariuszy. 53-letni Nick Cave właśnie wydaje nowy album ze swoim zespołem Grinderman. 80
        • Dla freaków i fraków 5 wrz 2010, 12:00 Czy można przekonać przeciętnego słuchacza do muzyki współczesnej? Festiwale Sacrum Profanum i Warszawska Jesień znalazły na to własny sposób. 82
        • Człowiek, który wyssał truciznę 5 wrz 2010, 12:00 Podobno pisarz to nie tylko dzieło, lecz także biografia. Jeśli tak postawić sprawę, Hubert Selby Jr. nie powinien mieć kompleksów. 84
        • Sztuka rozgniewanej dziewczynki 5 wrz 2010, 12:00 Anette Messager, jedna z największych gwiazd francuskiej sztuki, 11 września pokaże w warszawskiej Zachęcie swoje najciekawsze prace. To tak jakby Catherine Deneuve otwierała w Polsce pokaz swoich filmów. 86
        • Polacy rozmnażają się przez podział 5 wrz 2010, 12:00 Politycy mają wielki problem. Natura została zachwiana. Rodzi się za mało dzieci 88
        • Faktoring w Polsce to przyszłość 5 wrz 2010, 12:00 Rozmowa z Davidem Robertsonem, Global Chief Executive Bibby Financial Services Ltd. 90
        • Coraz wyższe obroty 5 wrz 2010, 12:00 Wyniki firm faktoringowych po i kwartale tego roku są zdecydowanie lepsze niż przed rokiem – mówią z entuzjazmem faktorzy. Dwanaście firm tej branży zrzeszonych w Polskim Związku Faktorów wypracowało obroty w wysokości ponad 19 mld zł – o 3 mld zł wyższe niż w I... 91
        • Koszt kasy w kasie 5 wrz 2010, 12:00 Faktoring to pakiet usług, m.in.: uzyskania zapłaty przed terminem płatności za towary dostarczone odbiorcom, inkasowanie i monitorowanie spłat, weryfikowanie wiarygodności płatniczej kontrahentów czy przejęcie ryzyka niewypłacalności odbiorców. 94
        • Wybitne śliwki węgierki 5 wrz 2010, 12:00 Już za kilka dni rozpocznie się ogromne śliwobranie. 96
        • Jak Krzepka Henryka smoka przygarnęła 5 wrz 2010, 12:00 Bajka prawie polityczna 97
        • Polakom należy pomagać 5 wrz 2010, 12:00 Na przykład pomocnym psychohistotestem „Poznaj swoją historię” 97
        • Fatalne urodziny 5 wrz 2010, 12:00 Lucyna Mazgaj, legendarna pierwsza przewodnicząca koła, przeskoczyła przez bańkę z mlekiem, dając początek pierwszej potańcówce. 98

        ZKDP - Nakład kontrolowany