Ballada o lekkim zabarwieniu tragicznym

Ballada o lekkim zabarwieniu tragicznym

To właśnie Cezary Mończyk uświadomił Polakom, że seksbiznes ma się dobrze również w Polsce B i Polsce C.

Jak miałbym mieć od początku nowe życie, to nie chciałbym mieć innego. Dużo seksu. Cóż mi zostało w tym wieku. Pomarzyć, powspominać i to byłoby na tyle” – powiedział nam miesiąc przed śmiercią Cezary Mończyk. W 2003 r. dzięki kontrowersyjnej „Balladzie o lekkim zabarwieniu erotycznym” Mończyk przed telewizory przyciągał tłumy. Król kiczu, obscenicznego dowcipu, wulgarny i obleśny. Chwalił się, że miał większą oglądalność od Małysza. „Robiłem rzeczy śliskie, nie chcę o tym za dużo mówić, ale były to rzeczy bardziej erotyczne, niedozwolone. Jednak nigdy nie zajmowałem się prostytucją i stręczycielstwem” – twierdził.

Kilka dni temu jego ciało znalazła pokojówka. Mończyk zmarł nagle, pod prysznicem, w hotelu w Turcji. Pojechał na dwutygodniową wycieczkę w promocji last minute, wyjątkowo okazyjnie. Uwielbiał podróże, tylko niestety z pieniędzmi ostatnio było u niego krucho. „Jak jakiś grosz mam, to jadę, bo wiem, że to się już kończy. Teraz jeszcze mogę, a potem będę mógł tylko popatrzeć, powspominać i potrzymać”.

Żadnych sylikonów!

Na początku minionej dekady był gwiazdą, miał też wielu wrogów. Mówiło się o nim, że demoralizuje młode kobiety, jest zepsuty i wulgarny do szpiku kości. Jednak to właśnie on uświadomił Polakom, że seksbiznes ma się dobrze również w Polsce B i Polsce C. Że klub go-go równie dobrze może mieścić się w oborze, a striptiz można robić w dawnym PGR. Wpasował się idealnie w siermiężne gusta bywalców dyskotek. Pokazywał swojską erotykę od kuchni i robił to, przekraczając wszelkie granice. Ściągał dziewczynom majtki, zaglądał pod bluzki, na oczach tłumów obmacywał je, poklepywał, mlaskał. Seksoholik, erotoman, stręczyciel, człowiek z lepkimi łapami. Skąd się wziął? Mieszkał w Łodzi. Młodo się ożenił, na świat przyszły dzieci. W 1979 r. zamieszkał z żoną, synem i córką w trzypokojowym spółdzielczym mieszkaniu na jednym z łódzkich blokowisk. Marzył o własnym biznesie, choć długo szukał swojej drogi. Był ławnikiem w sądzie, przeszywał guziki, przykręcał żarówki, zajmowali się z żoną krawiectwem. A potem mu odbiło. Okazało się, że jest kobieciarzem, żona nie wytrzymała i odeszła.

„Lubię zapach kobiety. Lubię budzić się przy kobiecie. Lubię, jak pachnie sobą. Jak się kładę, zawsze ją pogłaszczę, pocałuję. Lubię, jak kobieta śpi, nic nie mówi, jest wtedy najładniejsza”. Podczas ostatniego wywiadu wspominał swoją młodość, siedząc na kanapie (w tym samym łódzkim mieszkaniu) z pieskiem na kolanach. Jak przystało na profesjonalnego skandalistę, miał na sobie białe majtki i białą koszulkę z nadrukiem, na którym był on sam oraz dwie seksowne nagie kobiety, oczywiście z dużymi biustami. Biusty dla Cezarego były zawsze bardzo ważne.

„Lubię kobiece piersi, ale muszą być naturalne, prawdziwe, żadne sylikony, plastiki” – mówiąc to, głaskał się po koszulce. Nic dziwnego, że niektórym wydawał się odrażający, innym – odważny. Na początku lat 90. Mończyk postanowił wejść w świat przaśnego erotycznego biznesu. Zaczęło się od wyborów miss, początkowo raz w roku, a potem już co miesiąc.

„Robiłem wybory miss ogólnołódzkie jeden raz w roku, następnie czterech pór roku, Miss Uniwersum, Miss Opalenizny na basenie. Tych konkursów było dużo i szło z tego nieźle wyżyć”. Przez jego ręce przewinęło się wiele dziewczyn. Nie byłby sobą, gdyby nie korzystał z okazji. „Po konkursie na 15 dziewcząt zawsze znalazła się jedna, która chciała się z szefem bliżej zapoznać, i zostawała. Zawsze byłem kobieciarzem” – przyznawał z rozbrajającą szczerością i nie miał sobie nic do zarzucenia. Zresztą – przecież same chciały.

Każda ściągała koszulkę

Kiedy wybory miss się przejadły, postanowił spróbować czegoś ostrzejszego. Zaczął rozbierać kobiety, skłaniać je, by pokazywały coraz więcej, odsłaniały ciała, zrzucały staniki ku radości męskiej publiczności. Wtedy właśnie rozpoczął się podbój wiejskich dyskotek.

„Piękne, zgrabne dziewczyny w prześwitujących podkoszulkach faceci polewali lodowatą wodą, one piszczały, emocje były. Później wprowadziłem innowacje. Na koniec koszulki trzeba było ściągnąć i pokazać piersi w pełnej krasie. Niektóre nie chciały, wstydziły się. Ale z czasem dziewczyny były coraz odważniejsze. Nowy ustrój. Nowe pokolenie. Każda po polaniu wodą od razu ściągała koszulkę i rzucała w publiczność. Chłopaki wyrywały sobie te koszulki”.

Castingi z udziałem dziewcząt przeprowadzał u siebie w domu. W dużym pokoju zamontował rurę do tańca i prawie każdego dnia przesłuchiwał kandydatki, które chciały spróbować swoich sił w show-biznesie. „Otwierałem okna, one tańczyły, a pod balkon ściągały tłumy z okolicy, naprawdę się działo”. Mończyk zrobił oszałamiającą karierę w krótkim czasie, ale wielkiej fortuny się nie dorobił. Łatwo przyszło, łatwo poszło. W seksbiznesie zaczął od zera, ale dość szybko, bez doświadczenia rozkręcił dochodowy interes. Jak to zrobił? Zwyczajnie – wykorzystał naiwność dziewczyn. Obiecywał złote góry, sławę, karierę, manipulował nimi, a one dawały się nabrać. Po „Balladzie…” biznes zaczął kręcić się jeszcze lepiej, a Mończyk stał się gwiazdą w swoim środowisku. „Ja wiedziałem, że jak film pójdzie w tv i ktoś go zobaczy, to będę brał wyższe stawki na dyskotekach, i to się spełniło w 300 proc. Nie dość, że brałem wyższe stawki o 200 proc. za ten sam występ, to zawsze przychodziło do tysiąca osób. Ten film pod tym kątem bardzo mi pomógł i do dziś dnia na wioskach są plakaty, że przyjedzie bohater »Ballady o erotycznym zabarwieniu«, niektórzy pamiętają”.

Zaraz po emisji serialu nie dało się z nim żyć. Wszyscy go przeklinali. Ciągłe imprezy, hałasy. Tłumy mamusiek przychodziły do niego z córkami, bo marzyła im się wielka kariera i wielkie pieniądze. Nie odmawiał. Obiecywał, zachwalał, namawiał. W tym był najlepszy. Dopóki jego czas nie minął. W tym roku Mończyk skończył 61 lat. Zmienił się, zestarzał się, zmizerniał, ustatkował – podstarzały facet w pstrokatym ubraniu i z warkoczykiem. „Zrobiła mi go fryzjerka na jednej z moich imprez. Spodobał mi się. Pomyślałem, że to uatrakcyjni mój wizerunek. Będę bardziej rozpoznawalny”. Z czasów świetności został mu stary czerwony kabriolet. „Czasem jeździ tym samochodem. Dach otwarty. Podjeżdża pod Tesco, robi rundkę i wraca, ale nikt się już na to nie nabiera. Jego czasy się skończyły” – mówili sąsiedzi.

Rura została w piwnicy

Jego zagracone mieszkanie wymagało gruntownego remontu. Jeden pokój był zawalonym pod sufit magazynem, w którym Mończyk trzymał worki i pudła z akcesoriami z występów sprzed lat. „Te stringi zostawiła mi na pamiątkę moja kochanka, trochę się zakurzyły. Cudowna była, młoda, miała wspaniałe ciało, ale odeszła. Najczęściej kobiety mnie zostawiały”. Trzymał albumy ze zdjęciami dziewczyn w kisielu, kasety magnetowidowe z nagranymi występami, wycinki prasowe, plakaty z imprez. W kuchni puste butelki po tanim winie z hipermarketu. Chwalił, że dobre, a butelka kosztuje tylko pięć złotych. W meblościance leżał sprzęt sadomaso, czyli łańcuchy, pasy z kolcami, bicze, obroże. Podczas naszej rozmowy jedną z takich obroży założył na szyję i wyjaśnił, jak się jej używa. Ten sprzęt też miał swoją anegdotę: „Mam pejcze okrągłe, trójkątne… Nasączaliśmy je w soli. Dziewczyna trzy razy przyłożyła, pocięła delikwenta, krew się lała. Działo się”. Niestety, nie było już rury, Czarek zniósł ją lata temu do piwnicy. Przyznał się, że nie ma już siły pracować tak dużo jak dawniej, ale apetyt na karierę wcale mu nie minął. Owszem, śpi do 13, ale to dla zdrowia i dla serca. A poza tym?

„Na razie bawię się. Na emeryturę się nie wybieram. Trochę chcę powyjeżdżać, potańczyć, poszaleć. Marzy mi się fajna, młoda i nietknięta przez nikogo, powinna mieć 18 lat 3 miesiące i żebym był jej pierwszy, może kiedyś się ziści... I chciałbym, żeby ktoś pokazał mnie w filmie, na podstawie »Ballady«, może tym razem byłaby to »Ballada o makabrycznym zabarwieniu«, nie erotycznym, do dyspozycji jestem. Chciałbym film fabularny. Czekam i zapraszam”. A w oczekiwaniu na swój wielki powrót realizował się, podróżując. „Człowiek ma jedno życie. Zacząłem podróżować – Turcja, Kreta, pieniążki, które mam, to wydaję na podróże. W zeszłym roku pięć razy wyjeżdżałem. W tym chcę osiem razy. Wyszukuję tanie oferty last minute. Zawsze torebeczka czeka spakowana w przedpokoju, sześć kilogramów, zakładam na plecy i za 999 zł mam dwa tygodnie pobytu”.

Pod koniec maja znowu wyjechał, tym razem do Turcji. Sam. Jego wieloletnia partnerka, striptizerka Kasia, została w Polsce. Nie chciała, żeby leciał, ale on się uparł. Odzywał się kilka razy, wysyłał SMS-y, bo taniej. Pisał, że się nudzi, że nie jest tak fajnie jak zawsze, że nic się nie dzieje. Sami emeryci, a on nie lubi starych ludzi i nie ma co robić. Pisał też do swoich dorosłych już dzieci, skarżył się, że źle się czuje, boli go serce.

W hotelowej łazience ciało Mończyka znalazła pokojówka, leżał pod prysznicem, woda wciąż lała się na niego. Może poślizgnął się w trakcie kąpieli i uderzył głową o posadzkę, może miał zawał. Od kilku lat chorował na serce, od ponad sześciu miał wszczepiony rozrusznik. O śmierci ojca pierwszy dowiedział się syn. O zdarzeniu poinformował go konsul z polskiej ambasady w Turcji. ■

Okładka tygodnika WPROST: 25/2013
Więcej możesz przeczytać w 25/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1

Spis treści tygodnika Wprost nr 25/2013 (1582)

  • Pedofile z wyższych sfer 16 cze 2013, 20:00 Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre zwierzęta są równiejsze od innych – słynna maksyma z „Folwarku zwierzęcego” Orwella obowiązuje do dziś. Zasady, na których opierało się państwo totalitarne, mają... 4
  • Ministrowi Sienkiewiczowi przypominam 16 cze 2013, 20:00 Amerykańskim służbom specjalnym najwyraźniej spodobała się północno- -wschodnia Polska. Od lat głośno jest o „czarnej dziurze CIA” w ośrodku polskiego wywiadu w Kiejkutach na Mazurach. Okazuje się, że Amerykanie mają w... 4
  • Gronkiewicz-Waltz pozwala grabić szkoły 16 cze 2013, 20:00 Władze stolicy pod okiem Hanny Gronkiewicz-Waltz dopuszczają się aktu barbarzyństwa na warszawskiej oświacie. Zamiast wspierać i chronić szkoły, lekką ręką oddaje w ramach roszczeń reprywatyzacyjnych działki należące do placówek... 6
  • Cam Media zastraszała „Wprost” 16 cze 2013, 20:00 Rada Etyki Mediów uznała, że zarzuty firmy Cam Media stawiane dziennikarzom i wydawcy „Wprost” są „gołosłowne, absurdalne i podważają sens dziennikarstwa interwencyjnego w istotnych dla społeczeństwa sprawach”.... 6
  • Najczęściej cytowane tygodniki w Polsce 16 cze 2013, 20:00 Top 7 : 1. „Wprost” 149 Na nasz tygodnik inne media powoływały się w maju 149 razy. Głównie za sprawą ujawnionej przez „Wprost” afery zegarkowej („Nowak - złote dziecko Tuska”, nr 17-18). Sprawa ministra... 6
  • Skaner 16 cze 2013, 20:00 Jej wysokość feministka Saudyjska księżna Ameera bint Aidan bin Nayef Al- -Taweel odwiedziła Polskę. Była gościem honorowym 5. Światowego Kongresu Kobiet. W Warszawie mówiła o perspektywach równouprawnienia kobiet w Arabii Saudyjskiej.... 8
  • Jaki tam pedofil 16 cze 2013, 20:00 Skazany za pedofilię Wojciech Krolopp ma do odsiedzenia jeszcze dwa lata, ale jest na to zbyt chory. Cieszy się więc wolnością. 12
  • Chór, AIDS i pedofilskie wideo 16 cze 2013, 20:00 Parę dni przed aresztowaniem przekonywał rodziców, że jest „do absurdu uczulony na sprawy pedofilskie”. 16
  • Sjesta Jana Rokity 16 cze 2013, 20:00 Jan Rokita opowiada o tym, ile naprawdę zajmuje mu komornik. Chętnie skorzysta z pomocy prawnej od prezesa PiS. Sprawiedliwości chce się domagać w Strasburgu. 18
  • Wielki Brat słucha z Warmii 16 cze 2013, 20:00 Za zgodą polskiego wywiadu Amerykanie wybudowali na Warmii instalacje nasłuchowe. 26
  • Bitwa warszawska 16 cze 2013, 20:00 Prof. Piotr Gliński, Małgorzata Kidawa-Błońska, Mirosława Kątna. Ruszyła giełda potencjalnych następców Hanny Gronkiewicz-Waltz. 28
  • Sprzątanie po brukselsku 16 cze 2013, 20:00 Od 1 lipca Polska ma sprzątać śmieci według nowych zasad. Przy utylizacji gór odpadów lokalne samorządy mogą liczyć na unijne wsparcie. 30
  • Kwaśniewskiemu życzę jak najlepiej 16 cze 2013, 20:00 Nie zamienimy się w partię - zapewnia premier w gabinecie cieni Kongresu Kobiet Danuta Hübner. 32
  • Dr Jekyll i Mr Hyde 16 cze 2013, 20:00 – Liberalne media traktują rozmowy z nami jak wyprawę do innego świata – mówi Małgorzata Terlikowska, żona najbardziej konserwatywnego publicysty. 36
  • Ballada o lekkim zabarwieniu tragicznym 16 cze 2013, 20:00 To właśnie Cezary Mończyk uświadomił Polakom, że seksbiznes ma się dobrze również w Polsce B i Polsce C. 40
  • Chory jak Polak 16 cze 2013, 20:00 Umiera szybciej niż Europejczyk, dziur w zębach ma więcej niż Wietnamczyk i nie przejmuje się rakiem. Przedstawiamy raport zdrowia przeciętnego Polaka. 44
  • Grzech główny: obżarstwo 16 cze 2013, 20:00 Z nadwagą boryka się 47 proc. Polaków. Tylko połowa z nich decyduje się na zmianę stylu życia. Zwykle dopiero gdy usłyszą diagnozę: cukrzyca, miażdżyca, wieńcówka. 47
  • Co się zdarzyło w Nangar Khel 16 cze 2013, 20:00 Prokuratura chce z nas zrobić morderców – mówią żołnierze, którzy w 2007 r. walczyli w Afganistanie. 50
  • A potem żyli długo i szczęśliwie 16 cze 2013, 20:00 Co najmniej 100 tys. zł wydają na ślub Polacy z klasy średniej. Suknia od znanego projektanta, setki motyli wypuszczanych pod kościołem i wesele w plenerze. 52
  • Awantura o klapsy 16 cze 2013, 20:00 Na taczkach wywieziemy tę babę! Na gnój! – ostrzegają rodziny dzieci, które w małej małopolskiej szkole były karane cieleśnie za brak cyrkla, a nawet za uśmiech. 56
  • Śmierć maturzystki 16 cze 2013, 20:00 Troje lekarzy nie zauważyło, że życie 18-letniej dziewczyny jest zagrożone. Żaden jej nie skierował do neurologa. Zostali ukarani upomnieniem. 58
  • Pan od starych filmów 16 cze 2013, 20:00 – Krwawy Maciuś nie znosił Toli Mankiewiczówny – wspomina Stanisław Janicki, który przez 32 lata prowadził telewizyjny program „W starym kinie”. 62
  • Państwo ściśle tajne 16 cze 2013, 20:00 Edward Snowden dołącza do ściganych przez rząd USA donosicieli. Ameryka nigdy tak zapalczywie nie walczyła z tymi, którzy wyciągają na światło dzienne jej tajemnice. 64
  • Zabici dla organów 16 cze 2013, 20:00 Ciał nie ma. Grobów też nie. Świadkowie zamilkli – niektórzy na zawsze. Jeden z najbardziej makabrycznych epizodów wojny w Kosowie pozostaje niewyjaśniony. 68
  • Złote metry kwadratowe 16 cze 2013, 20:00 Leśna samotnia za 100 mln, odtworzony jak w czasach świetności pałac albo apartament w chmurach. Jak mieszkają najbogatsi ludzie w Polsce. 70
  • M szyte na miarę 16 cze 2013, 20:00 Gosia Baczyńska o tym, jak homo sapiens z miasta może sobie uwić gniazdko na 40. piętrze szklanej wieży. 80
  • Wiatraki bez kasy 16 cze 2013, 20:00 Miały być rządowe wsparcie, milionowe dotacje i nowa ustawa. Wiatraki w całej Polsce się kręcą, ale rząd do tego interesu dopłacać już nie chce. 82
  • Świat zaleje, Polska wyschnie 16 cze 2013, 20:00 Powodzie w tym stuleciu będą częstsze niż sto lat temu. W tym czasie Polska będzie się zmieniała w step. Letnie powodzie i podtopienia na to nie wpłyną. 84
  • Człowiek demolka 16 cze 2013, 20:00 Tadeusz Słobodzianek dostał od losu i ludzi talent oraz trzy teatry. Robi w nich rewolucję i wywraca do góry nogami dawny porządek. Z jakim efektem? 86
  • Wielki Paul w Warszawie 16 cze 2013, 20:00 Pół wieku zabrało Paulowi McCartneyowi dotarcie do Polski. Eksbitels opowiada nam, jak to jest być facetem, który napisał te wszystkie fantastyczne piosenki. 89
  • Najdroższe plamy świata 16 cze 2013, 20:00 Czy za kilka kolorowych pasów można zapłacić grube miliony dolarów? Tylko w przypadku Marka Rothki – najdroższego współczesnego malarza. 90
  • Szukając właściwych drzwi 16 cze 2013, 20:00 Nie lubią schematów ani etykietek. Czują się źle w show-biznesie i gardzą polityką. Mimo to sprzedają miliony płyt. Portishead wraca do Polski. 92
  • Przed zmrokiem 16 cze 2013, 20:00 W „Przed wschodem słońca” z 1995 r. spotkali się w pociągu, później – w „Przed zachodem słońca” w Paryżu. Teraz Ethan Hawke i Julie Delpy wracają w „Przed północą”. 94
  • Film 16 cze 2013, 20:00 Nie ptak, nie samolot Remanent superbohaterów trwa. Po Zielonej Latarni, Spidermanie czy Iron Manie na wielki ekran jako „Człowiek ze stali” wraca Superman. I znów odżywa odwieczny pojedynek między odkurzonym przez Christophera... 96
  • Muzyka 16 cze 2013, 20:00 Szczęśliwa trzynastka Tego typu powroty po latach nie mają prawa się udać. A jednak ten album to triumf starych mistrzów. Świadomość ostatniej szansy i zapewne pożegnania z metalowym światem, który współtworzyli przed laty, okazała... 97
  • Książka 16 cze 2013, 20:00 Wojny dziecięce Ponieważ wychowałem się w PRL, miałem, jak każde dziecko wówczas, dodatkową parę rodziców: mamusię Partię i tatusia I Sekretarza. Po latach dochodzę do wniosku, że dorastałem w szczęśliwej, choć ubogiej epoce.... 97
  • Bomba tygodnia 16 cze 2013, 20:00 Chamstwo w pierwszym rzędzie Celebrytom pali się grunt pod nogami. Idą na pokaz mody, szarogęszą się jak Elżbieta II albo mazowiecka Anna Wintour, a potem blogerzy to opisują jako chamstwo. Ale od początku. Na blogu Pusto24.pl Natalia... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany