Poczta

Poczta

Listy od czytelników
Przepis gospodarczy
Czy waszego pisma nie czytają prokuratorzy, ekonomiści, decydenci? Czy nasz rząd nie rozumie, że w tym kraju oprócz złodziei i kombinatorów nikt już nie ma pieniędzy, że banki nie udzielają kredytów, bo coraz więcej firm pada zarżniętych nieludzkimi podatkami, potwornym ZUS-em i na przerośniętym "okładem" socjalnym, który działa na niekorzyść zarówno pracodawców, jak i pracowników?
Oto mój przepis na wzrost gospodarczy kraju: likwidacja ulg podatkowych z jednoczesnym drastycznym zmniejszeniem personelu urzędów podatkowych; wprowadzenie podatku liniowego, co wpłynie na minimalizację szarej i czarnej strefy ekonomicznej; obniżenie "podatku" ZUS, które spowoduje przyrost zatrudnienia pracowników w sektorze prywatnym i nie tylko, wzrost realnych wynagrodzeń, obniżenie kosztów bezrobocia, nakładów na tzw. socjal oraz znaczny wzrost wpływów ZUS; rewizja przepisów prawa i kodeksu pracy - doprowadzenie do stabilizacji i przewidywalności systemu.
Wprowadzenie tego w życie da: spadek bezrobocia i kosztów jego obsługi; wzrost wpływów do budżetu z tytułu podatków od wynagrodzeń; napływ kapitału zagranicznego związany z normalizacją sytua-cji w kraju, a w sumie wzrost stopy życiowej całego narodu, pod warunkiem że znowu banda nieudaczników i oszołomów nie zmarnuje takiej szansy.
WIESŁAW ZALEWSKI

Fucha ministra
W artykule "Fucha ministra" (nr 13) pojawiły się błędne informacje. Do "dwuetatowców" - polityków dorabiających jako pracownicy naukowi - bezpodstawnie zaliczono Piotra Sawickiego (podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów), Andrzeja Chodkowskiego (podsekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa) oraz Jacka Piechotę (sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej). Źródłem błędnych informacji był Artur Lompart, rzecznik prasowy Uniwersytetu Warszawskiego.
Janina Blikowska

Węzeł kolejowy
Autor artykułu "Węzeł kolejowy" (nr 10) nie wspomniał, że transport publiczny nie może normalnie funkcjonować, bo jest zbyt drogi w stosunku do przychodów ludności. To, że mamy szosy w fatalnym stanie, wynika z faktu, iż transport drogowy zastąpił PKP jako tańszy i wygodniejszy. Przeciętny Polak zarabia 4 zł na godzinę, czyli około 1 euro. Przejazd pociągiem z Katowic do Bielska (55 km) kosztuje 8,50 zł; we Włoszech nieznacznie drożej - 2,89 euro. Kuszetka: w Polsce - 50 zł, we Włoszech - 11 euro, w Czechach - 82 CZK, na Słowacji - 70 SKK, a więc też porównywalnie. Wszystko byłoby dobrze, gdyby polski robotnik - jak Włoch czy Niemiec - zarabiał 6 tys. zł miesięcznie, a nie 700 zł. Należy obniżyć koszty własne i ceny biletów, co upowszechni podróżowanie koleją i da zysk PKP nawet przy niewielkich marżach jednostkowych.
Piszecie o przeroście zatrudnienia w PKP. W Czechach na każdej większej stacyjce jest dyżurny ruchu, czynna kasa biletowa i czynny bufet, bo tam się to opłaca. Dlaczego w Polsce nie?
MARIA ŁUCZAK

Szkoła Kiepskich
Z wielkim zaskoczeniem przeczyta-liśmy w artykule "Szkoła Kiepskich" (nr 11) akapit dotyczący Politechniki Warszawskiej. Autorzy piszą w nim, że "kiedy na Politechnice Warszawskiej zatrudniono amerykańskich wykładowców, polscy profesorowie robili wszystko, by nie przyjechali oni z następnym cyklem wykładów. Po prostu studenci widzieli zbyt dużą różnicę jakości nauczania. W następnym roku zagranicznej konkurencji już nie było".
Jest to stwierdzenie fałszywe i wysoce krzywdzące. Nie mamy (i nie zatrudnialiśmy w ostatnich latach) wykładowców amerykańskich. Zatrudnialiśmy i zatrudniamy etatowych wykładowców z innych krajów: z Wielkiej Brytanii, Szwecji, Ukrainy, Niemiec, Azerbejdżanu, nawet z Peru. W Szkole Biznesu Politechniki Warszawskiej ponad połowę zajęć prowadzą obcokrajowcy. Nie ma wśród nich wykładowców amerykańskich, co wcale nie znaczy, że nie ma Amerykanów na naszej uczelni. W każdym roku akademickim zapraszamy wybitnych uczonych, także amerykańskich, m. in. do wygłoszenia gościnnych referatów podczas seminariów organizowanych na naszej uczelni.
W 2000 r. - za wieloletnią współpracę między Politechniką a University of Minnesota oraz rozwój wzajemnych kontaktów polskich i amerykańskich uczonych - wyróżniliśmy Medalem Politechniki Warszawskiej profesora Edwarda Bruca Lee z University of Minnesota, który wielokrotnie gościł u nas, prowadząc wykłady, seminaria i indywidualne konsultacje.
Ewa Chybińska,
rzecznik prasowy Politechniki Warszawskiej


Publiczne media bezpartyjne
Przeciągająca się w czasie działalność komisji sejmowej w sprawie afery Rywina ujawnia, jacy ludzie pełnią wysokie funkcje publiczne, czyli kto nami rządzi za wysokie pensje z naszych podatków. Z zeznań ministra Czarzastego wynika, iż nie widzi on niczego niestosownego w tym, że nadzorowana przez niego TVP kupuje programy od firmy, której on jest udziałowcem. Mówi bez żenady, że nie umie się posługiwać komputerem w elementarnym choćby zakresie. Wstyd - dzieci to potrafią! Znamienny jest też poziom polszczyzny piastujących stanowiska ministrów, prezesów, np.: "wziełem" zamiast "wziąłem", "ilość nadawców" zamiast "liczba nadawców", "cyfra" zamiast "liczba" itp.
Pierwszorzędne kryterium oceny stanowi jednak jakość, a raczej bylejakość większości programów nadawanych w telewizji. Moim zdaniem, należałoby KRRiTV rozwiązać i jej obowiązki powierzyć przedstawicielom wyłonionym przez stowarzyszenia wyższej użyteczności publicznej - znanym z osiągnięć zawodowych, a nie związanym z polityką czy politykami. A prywatni nadawcy? Niech rosną, niech tworzą imperia. Niech nadają cokolwiek w myśl konstytucyjnej wolności słowa. Byle to nie naruszało prawa. Udzielenie zezwolenia powinno być formalnością, a przydział limitowanych częstotliwości powinien następować według przejrzystych reguł konkursowych. Wydaje się, że z nową inicjatywą ustawodawczą winien wystąpić prezydent. Warto walczyć o telewizję i radio publiczne - bezpartyjne, informacyjne, kulturotwórcze, etyczne, estetyczne.
EWA KLUZKA

Testament Kwaśniewskiego
Coraz częściej można usłyszeć, że Polsce potrzebny jest silny przywódca. Autor artykułu "Testament Kwaśniewskiego" (nr 8) uzupełnił ten pogląd stwierdzeniem: "(...) a takiego prędzej uda się wyłonić w wyborach prezydenckich niż podczas koalicyjnych targów między partiami". W Polsce, niestety, nie ma pewności, że wśród kandydatów na urząd prezydenta będzie osoba zdolna udźwignąć cały ciężar władzy wykonawczej. Ponadto system prezydencki niesie niebezpieczeństwo, że polityk, wykorzystując społeczne nastroje, zdobędzie władzę, która przerasta jego możliwości i umiejętności. Przykład Stana Tymińskiego pokazał, że nawet człowiek znikąd może odnieść znaczący sukces w wyborach prezydenckich. Samo poparcie kandydata przez naród nie świadczy - jak widać - o tym, że ma on jakiekolwiek kwalifikacje do sprawowania rządów. Trzeba zaznaczyć przy tym, że odwołanie prezydenta w systemie prezydenckim jest trudne; jeśli nie naruszy on konstytucji i nie dopuści się jakiegoś szczególnie negatywnego czynu - jest to praktycznie niemożliwe.
ŁUKASZ A. KOWALSKI

Plan katastrofy
Cieszę się, że ujawniliście w artykule "Plan katastrofy" (nr 13) trochę szczegółów ściśle tajnego programu ministra Kołodki. Jestem twórcą, dlatego szczególnie istotne było dla mnie ujawnienie zamiaru likwidacji prawa twórców do odliczania od podatku kosztów uzyskania przychodu. Jak piszą autorzy artykułu, spowoduje to podwyżkę podatków z tytułu korzystania z praw autorskich o 70-80 proc. Pozwolę sobie sprostować tę informację. Według moich obliczeń, dla przychodów mieszczących się w pierwszym progu podatkowym, czyli 37 924 zł, będzie to wzrost o 100 proc., natomiast w wypadku przychodów obłożonych najwyższą stawką podatkową, czyli 74 048 zł, będzie to już wzrost podatku o 270 proc.
Nie rozumiem, dlaczego zamierza się odebrać twórcom prawo do pomniejszenia aktualnie uzyskiwanych przychodów o wcześniej poniesione koszty. W żaden sposób nie można utożsamiać tego prawa z ulgą podatkową. Jest to jedynie prawne uznanie przez państwo faktycznie poniesionych przez twórców kosztów. Przypomnę, że prawo twórców do zryczałtowanych kosztów uzyskania przychodów obowiązuje w Polsce od 50 lat. Z tego wynika, że do czasów ministra Kołodki urzędnicy państwowi nie widzieli potrzeby "łupienia" twórców, zapewne rozumieli, że ich dorobek powiększa ogólnonarodowe dobra kultury i nauki.
TOMASZ TRZCIŃSKI

PZPR "Solidarność"
Mój list jest głosem poparcia dla jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW), o których pisał Rafał Ziemkiewicz ("PZPR 'Solidarność', nr 4). W sytuacji, w jakiej znalazła się Polska, to jedyna nadzieja, aby nasz kraj stał się praworządny. Jedynymi partiami, które mają zagwarantowany byt polityczny w systemie proporcjonalnym, są ugrupowania postkomunistyczne SLD i PSL. W wyborach proporcjonalnych funkcjonować mogą tylko scentralizowane, zbiurokratyzowane partie typu wodzowskiego. To biuro polityczne partii wyznacza kandydatów na posłów i radnych, jasne więc, że później są tej centrali podporządkowani.
W małych jednomandatowych okręgach wyborczych kandydatów już nie przywozi się w teczkach, muszą sami zapracować na swój wybór i zdobyć co najmniej kilkanaście tysięcy głosów poparcia. W ten sposób pojawiają się nowi ludzie, niewygodni dla partyjnej centrali. Powstaje konflikt interesów i dotychczasowa struktura partii nie daje się utrzymać. Partia musi zmienić przywództwo i wymienić elitę. W wyborach JOW, by wygrać, trzeba zdobyć realne poparcie co najmniej 30 proc. wyborców, co pokazują statystyki wyborcze w krajach, w których takie wybory się odbywają (Włochy, Wielka Brytania, USA). W Polsce trudno znaleźć okręgi, gdzie 30 proc. wyborców popierałoby postkomunistów. W ostatnich wyborach, które wygrał SLD z prawie 40-procentowym poparciem, wzięła udział mniej niż połowa uprawnionych do głosowania. To znaczy, że na wszystkich obecnych posłów głosowało 20 proc. wszystkich wyborców. Wynika z tego, że zaledwie jeden Polak na pięciu ma swego przedstawiciela w Sejmie. Mniej niż połowa tych głosów padła na SLD. To oznacza, że postkomunistyczni posłowie reprezentują zaledwie 10 proc. wszystkich wyborców.
Przy takiej ordynacji jak w Polsce poseł może mieć w nosie, co o nim myślą wyborcy, może być oskarżany o złodziejstwa i malwersacje, a i tak, jeśli taka jest wola partyjnej "góry", wejdzie do parlamentu. Większość afer w Polsce nie zostaje wykryta, ponieważ politycy sami są w nie zamieszani.
RYSZARD SZECHTER
Okładka tygodnika WPROST: 14/2003
Więcej możesz przeczytać w 14/2003 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 14/2003 (1062)

  • Wprost od czytelników 6 kwi 2003, 1:00 Listy od czytelników 3
  • W pustyni i w Bushu 6 kwi 2003, 1:00 Zdjęcie wietnamskiej dziewczynki dotkliwie poparzonej w wyniku napalmowego nalotu, biegnącej nago i krzyczącej w kierunku kamery, wstrząsa do dziś 3
  • Peryskop 6 kwi 2003, 1:00 Bolesław Wierzbiański (1913-2003) Nasza przyjaźń trwała dokładnie pół wieku. Był jedną z najbardziej dynamicznych postaci, jakie w życiu poznałem. Miał w sobie ducha inicjatywy, odznaczał się niezwykłą pomysłowością i... 6
  • Dossier 6 kwi 2003, 1:00 JÓZEF OLEKSY, poseł SLD "Jeśli bez przerwy słyszę członków komisji śledczej, którzy mają wizję i telewizję nieustannie, a jeszcze starają się być politykami uczestniczącymi w dyskusji publicznej, to mnie to... 7
  • Z życia koalicji 6 kwi 2003, 1:00 W ramach obalania Leszka Millera z wywiadem w "Rzeczpospolitej" wystąpił Aleksander Kwaśniewski. Jak wszystko inne udało się to prezydentowi rewelacyjnie. Został wyśmiany. W ramach riposty premier najpierw próbował zrobić... 8
  • Z życia opozycji 6 kwi 2003, 1:00 Juliusz Braun (niegdyś, bardzo dawno temu i bardzo słabiutko związany z Unią Wolności) podał się do dymisji. Znaczy się, nie jest już przewodniczącym Krajowej Rady Tego i Owego. Decyzję tę ocenić trzeba jako słuszną. Z mediami w... 9
  • M&M 6 kwi 2003, 1:00 MAM DWIE RĄCZKI MAŁE - felieton Marka Majewskiego 10
  • Playback 6 kwi 2003, 1:00 10
  • Gołąbek pokoju Gorbaczow 6 kwi 2003, 1:00 W 1991 r. były prezydent USA George Bush rzucił słuchawką w środku rozmowy z Michaiłem Gorbaczowem - tak go rozeźliły namowy Gorbaczowa do rezygnacji z operacji "Pustynna burza". 10
  • Fotoplastykon 6 kwi 2003, 1:00 12
  • Poczta 6 kwi 2003, 1:00 Listy od czytelników 14
  • Kadry 6 kwi 2003, 1:00 15
  • Wałęsa bis 6 kwi 2003, 1:00 Jestem za, a nawet przeciw rządowi Leszka Millera - Aleksander Kwaśniewski jeszcze nie mówi językiem Lecha Wałęsy, ale już robi to, co on, i myśli jego kategoriami. W czerwcu 2002 r. zapewniał: "Nasza przyjaźń z Leszkiem Millerem jest tak mocna jak złoty". Trzy tygodnie... 16
  • Nie zamierzam ustąpić 6 kwi 2003, 1:00 Wprost: Konflikt między premierem a prezydentem jest wpisany w naszą konstytucję. Zamierza pan ustąpić?; Miller: Nie! 22
  • Polski kartel 6 kwi 2003, 1:00 Nasi gangsterzy wyprzedzili integrację europejską - już od dawna są w Europie 26
  • Szabla w kloace 6 kwi 2003, 1:00 Polską dyplomacją kieruje Attaché z jednego z niskonakładowych tygodników 30
  • Skrzela korupcji 6 kwi 2003, 1:00 Szansa na ukrócenie korupcji nie może utonąć w morzu gadulstwa 35
  • Giełda i wektory 6 kwi 2003, 1:00 Hossa Świat Francuska fuzja Władze regulujące francuski rynek kapitałowy wyraziły zgodę na fuzję banków Crédit Agricole i Crédit Lyonnais. W ten sposób powstanie największy we Francji bank mający 35 tys.... 36
  • Korporacenizm 6 kwi 2003, 1:00 Jak samorządy zawodowe obdzierają nas ze skóry 38
  • Poddani Kalinowskiego 6 kwi 2003, 1:00 PSL chce przykuć chłopów do ziemi 42
  • Drukarka gangsterów 6 kwi 2003, 1:00 Skok na NBP, czyli jak doprowadzić Polskę do kryzysu walutowego 44
  • Polisa na CUd 6 kwi 2003, 1:00 Jarosław Myjak - Menedżer Roku 2002 46
  • Krew i ropa 6 kwi 2003, 1:00 Irak nie jest i nie będzie naftowym pępkiem globu! 50
  • Załatwione odmownie - GUS i gusła 6 kwi 2003, 1:00 Lata 90. uruchomiły, a nie zamroziły, mechanizm zmniejszania dystansu społecznego 52
  • Supersam 6 kwi 2003, 1:00 Mister elegancji Jest dłuższy (o 71 mm), szerszy (o 18 mm) i wyższy (o 42 mm) od poprzednika. Zdaniem niemieckich dziennikarzy, to najbardziej elegancki samochód tego typu w Europie. Przede wszystkim dlatego, że - w odróżnieniu... 54
  • Całoroczny prima aprilis 6 kwi 2003, 1:00 Liżąc klej na kopertach, połykamy jaja karaluchów - głosi jeden z internetowych dowcipów 56
  • Władza dla bogatych 6 kwi 2003, 1:00 Siedmiu na dziesięciu prezydentów USA wywodziło się z trzech procent najbogatszych rodzin 60
  • Butokracja 6 kwi 2003, 1:00 Kilka miesięcy trzeba czekać na kosztujące parę tysięcy euro buty marki John Lobb 62
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Con amore 6 kwi 2003, 1:00 Znamy obaj naszą predylekcję do kuchni włoskiej, uczucie graniczące niekiedy z uwielbieniem. Dziś na przykład miotałem się rozpaczliwie po spiżarni, mając kwadrans na przygotowanie czegoś do jedzenia. 64
  • Szyk i strach 6 kwi 2003, 1:00 Irena Dziedzic była damą i potworem w jednym. Budziła podziw i siała strach. Unikała improwizacji, była perfekcjonistką 66
  • Zapalenie zatoki 6 kwi 2003, 1:00 USA - Irak: od zimnego pokoju, przez sojusz, po wojnę 68
  • Know-how 6 kwi 2003, 1:00 Doping genetyczny Technika przenoszenia genów, wymyślona po to, by leczyć choroby genetyczne, może się stać nowym rodzajem medycznego dopingu dla sportowców. "Ilekroć media donoszą o postępie w metodach transferu... 71
  • Hakerzy mózgu 6 kwi 2003, 1:00 Stymulacja magnetyczna prowadzi na szczyty inteligencji. Kiedy zaczniemy wszczepiać sobie chipy do czaszek? 72
  • Na nasze podobieństwo 6 kwi 2003, 1:00 Wkrótce androidy wyjdą z laboratoriów 76
  • Apteka zwana pożądaniem 6 kwi 2003, 1:00 Wynalazca odpowiednika viagry dla kobiet odczuje ich satysfakcję 78
  • Dobra śmierć w Zurychu 6 kwi 2003, 1:00 "Wszyscy nasi pacjenci umierają w spokoju i bez bólu" - reklamuje swe usługi Dignitas 80
  • Bez granic 6 kwi 2003, 1:00 PŁaczĄca wolnoŚĆ "Statua Wolności płacze krwią niewinnych Irakijczyków!" - krzyczeli młodzi Francuzi demonstrujący w Paryżu przeciw wojnie. I statua rzeczywiście płakała. Ponaddwumetrowa kopia słynnego pomnika... 82
  • Polski front 6 kwi 2003, 1:00 Pozycja polityczna Rzeczypospolitej zależy od sprawności amerykańskich generałów 84
  • Europejski festiwal hipokryzji 6 kwi 2003, 1:00 15 milionów pacyfistów popiera Saddama Husajna 88
  • Operacja chirurgiczna 6 kwi 2003, 1:00 Wojnę, która miała być precyzyjna i ograniczona, Husajn chce zamienić w rzeź cywilów 90
  • Czy wiemy, czego chcemy? 6 kwi 2003, 1:00 Lepiej być mądrym niż głupim, ale tej prawdy Polacy stanowczo nie doceniają 95
  • Menu 6 kwi 2003, 1:00 Kraj Kolczyki Heleny Pokaż mi swój naszyjnik, a powiem ci, kim jesteś! Starożytnym Grekom biżuteria służyła nie tylko do ozdoby, ale określała ich status społeczny. Nie rozstawali się z nią nawet po śmierci. I całe... 96
  • Kuchnia Oscara 6 kwi 2003, 1:00 Gwiazdy kina więcej czasu spędzają pijąc drinki w green room niż w sali, gdzie wręczane są Oscary 100
  • Kino Tomasza Raczka 6 kwi 2003, 1:00 Recenzje filmów: spirited away, Dwa tygodnie na miłość 103
  • Triumf Londynu 6 kwi 2003, 1:00 Już dawno Londyn zastąpił Paryż w roli kulturalnej stolicy Europy 104
  • Credo heretyka 6 kwi 2003, 1:00 Nowosielski jest najbardziej świeckim twórcą religijnym i największym teologiem wśród świeckich malarzy 106
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego 6 kwi 2003, 1:00 Recenzje płyt 107
  • Al K. kontra Les M. 6 kwi 2003, 1:00 Ruszyły z wiosną dwie polskie wojny, jedna na dole, druga na górze. Ta na dole mapy, w biblijnym dorzeczu Eufratu i Tygrysu, prowadzona jest siłami dwustu żołnierzy. Wojnę na górze prowadzą dwaj groźni szefowie w smętnym niedorzeczu III Rzeczypospolitej. 108
  • Ponadfelieton 6 kwi 2003, 1:00 Polak uwielbia "być ponad". Gdy w jakiejś sprawie brakuje nam umiejętności, sił, środków czy tylko chęci, zaraz przybieramy pozę - jestem ponad to. Jak ten lis z bajki, co nie mogąc dosięgnąć winogron, stwierdził pogardliwie, że nie będzie ich jadł, bo są jeszcze zielone. 108
  • Organ Ludu 6 kwi 2003, 1:00 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 14 (27) Rok wyd. 2 WARSZAWA, poniedziałek 31 marca 2003 r. Cena + VAT + ZUS + winieta Operacja trwa. Cel: zdobycie Brukseli (Warszawka. OL) Jak donosi nasz korespondent, operacja zmierzająca do... 109
  • Kościół Świętego Urbana 6 kwi 2003, 1:00 W dzisiejszych czasach zamętu umysłowego nawet Konfucjusza można inteligentnie połączyć z instrukcją obsługi odkurzacza 110

ZKDP - Nakład kontrolowany