Kartę nauczyciela trzeba wyrzucić do kosza

Kartę nauczyciela trzeba wyrzucić do kosza

System oświatowy się zużył i potrzebny jest nowy. Samo dodanie do niego miliardów niewiele zmieni – mówi Joanna Kluzik-Rostkowska, minister edukacji narodowej.
Co pani zrobi, kiedy 18 kwietnia 15 tys. nauczycieli z ZNP przyjdzie demonstrować pod ministerstwo edukacji?

Wyjdę do nich i powiem to, co mówiłam kilkakrotnie szefostwu  ZNP: pieniędzy  w systemie mamy sporo, na pewno można je lepiej zagospodarować. Kampania nie jest najlepszym momentem na spokojną debatę, ale jeśli mają pomysł i biorą odpowiedzialność za zmiany w Karcie Nauczyciela to rozmawiajmy.

Jednak teraz ma pani konkretny problem. Związki domagają się 10 proc. podwyżki płac dla nauczycieli. Rządy PO nauczyły je, że dostają pieniądze, jeśli  głośno się ich domagają. Dawały im podwyżki, ale nie wprowadzały reform  strukturalnych. Czy tym razem znowu ulegniecie?

Nie. 10 proc. podwyżki to 4 mld zł, których w budżecie na 2016 r. po prostu nie ma. Po drugie finansowanie oświaty wymaga solidnego przeglądu, dorzucanie kolejnych pieniędzy bez reformy byłoby ich marnowaniem. Przed rokiem 2008 płace w oświacie były rzeczywiście marne. Mimo kryzysu i trudnej sytuacji finansowej państwa  rząd zdecydował się na solidne podwyżki. Gdybym mogła cofnąć czas,  namawiałabym rząd do tego, by podwyżki związał z reformą Karty Nauczyciela.

Teraz nauczyciele zarabiają 50 proc. więcej niż wtedy.

Tak, bo dosypaliśmy do systemu 15 mld zł. W tym czasie ubyło nam 11 proc nauczycieli i 23 proc uczniów. Efekt -  znacznie więcej pieniędzy dla znacząco mniejszej grupy ludzi. Jeśli związki zawodowe nie zauważyły tak dużego dopływu pieniędzy do systemu to znaczy, że system się zużył i potrzebny jest nowy. Samo dodanie miliardów niewiele zmieni. Tymi pieniędzmi trzeba lepiej  gospodarować. Uniemożliwia to jednak zła ustawa, jaką jest Karta Nauczyciela.

Dlatego nie mam wątpliwości, że o Kartę trzeba wyrzucić do kosza i napisać nowoczesną ustawę dedykowaną nauczycielom i dyrektorom szkół.  Po to by efektywnie edukowali tych, którzy są podmiotem edukacji – czyli uczniów.

Co konkretnie złego jest w Karcie Nauczyciela?

Bardzo przeszkadza w pracy dyrektorowi szkoły, przeszkadza też najlepszym nauczycielom, za to pomaga nauczycielom słabym utrzymać się w pracy. Mamy cztery stopnie awansu. Jeśli ktoś się postara, przechodzi przez nie w 8 – 9 lat i osiąga najwyższy szczebel. Jak motywować tego nauczyciela przez następnych

25 lat, skoro osiągnął już wszystko, co mógł osiągnąć, łącznie z najwyższą możliwą pensją o urzędowo ustalonej wysokości?

Dodatkiem motywacyjnym, mówi ZNP.

Ten dodatek jest niewielki, a praktyka jest taka, że pieniądze rozdaje się po równo. To nie jest motywujące. Dyrektor nie ma żadnego dobrego narzędzia nagradzania i motywowania tych najlepszych, nie ma też żadnego narzędzia, które pozwoli mu swobodnie konstruować grono pedagogiczne, z którym chce współpracować.

Mówiąc wprost – zwalniać.

Oczywiście. I na to miejsce przyjmować dobrych, którzy stworzą doskonały zespół.

Przewodniczący ZNP, Sławomir Broniarz przekonuje, że dyrektor może wpływać na jakość pracy nauczyciela, bo wystarczy jedna negatywna ocena wystawiona niego, żeby zwolnić słabego pedagoga.

Powinien porozmawiać z dyrektorami, który zdecydowali się na taki krok. 

Mówią tak: efektem jest kilka lat wielkich emocji i dewastacji środowiska szkolnego. Po raz drugi tego nie zrobię. Już wolę pracować ze słabym nauczycielem. W efekcie o tym, kto zostaje w zawodzie, nie decyduje to, kto jest najlepszy, tylko jak długo  pracuje i czy go łatwo zwolnić. O tym, kto ma większe szanse przetrwania w zawodzie, decydują względy pozamerytoryczne.

A bez Karty Nauczyciela też można stworzyć dobre warunki pracy. Podam przykład szkoły w Gdańsku-Kokoszkach. Nowa, duża, zaraz po zbudowaniu miasto przekazało ją stowarzyszeniu. Nauczyciele pracują w oparciu o Kodeks

Pracy, 40 godzin w tygodniu, z czego 25 przy tablicy. Pojechałam tam, bo to pierwsza taka duża szkoła przekazana stowarzyszeniu. I okazało się, że jest tam miejsce dla 62 nauczycieli, ale chętnych do pracy było 700. O zatrudnienie starali się oczywiście ci, którzy go nie mieli, ale także entuzjaści, którzy wcześniej byli blokowani w swoich środowiskach za „nadgorliwość”, bo im się chciało więcej. Teraz nikt ich nie blokuje.

Czy ta szkoła lepiej działa niż inne?

Najwyraźniej tak, skoro 40 proc. dzieci jest spoza rejonu. A w przyszłym roku ma tam być dziewięć pierwszych klas. Szkoła cieszy się dobrą opinią rodziców.

Jest też atrakcyjna dla nauczycieli, którym się chce pracować. Zarabiają trochę lepiej niż w szkołach samorządowych, ale nieznacznie.

Skoro tam jest tak dobrze, to dlaczego nie wprowadzicie takich samych zasad w innych szkołach? Dlaczego nie zlikwidujecie Karty Nauczyciela?

Kiedy obejmowałam stanowisko, zastałam propozycje zmian w Karcie przygotowane przez moje poprzedniczki. Zmiany istotne, ale fragmentaryczne. 

Musiałam zdecydować, czy forsować ten projekt, czy uznać, że skoro Karta budzi tak wielkie emocje, to jeśli już zmieniać, to kompleksowo. To wymaga dwóch lat spokojnej pracy i negocjacji. Kampanie wyborcze „x 4” na pewno  temu nie sprzyjały. Uznałam, że poświęcę ten czas na wypracowanie  oczekiwanych przez rodziców zmian na rynku podręczników.

Po wyborach będzie odpowiedni czas?

Ktokolwiek będzie ministrem edukacji, nie ucieknie przed tym.

Na razie jednak w poniedziałek przyjadą nauczyciele na demonstrację. Pani mówi, że nie da im podwyżek. A jeżeli wcześniej premier Ewa Kopacz powie, że da od 2016 podwyżki 10 proc., to co pani zrobi? Poda się do dymisji?

Będę przekonywać, że dodanie kolejnych pieniędzy bez reformy to zły pomysł. 

Mój komunikat dla związków zawodowych jest taki – pieniędzy w systemie mamy dużo, trzeba je  lepiej zagospodarować. W kampanii dominują emocje, zostawmy te rozmowę na czas po wyborach. Jeśli jednak ZNP ma propozycje mieszczące się w dzisiejszych 40 mld subwencji, rozmawiajmy.

A jeśli przyjdą z propozycjami i powiedzą: dajcie te podwyżki i porozmawiamy o Karcie? Może warto dać im trochę w zamian za zgodę na daleko posunięte zmiany?

Po pierwsze nie mamy tych pieniędzy. A po drugie, system trzeba zbudować od nowa, tymczasem do wyborów mamy zaledwie  osiem posiedzeń Sejmu. Nawet gdybyśmy te pieniądze mieli, to jak wy to sobie  wyobrażacie? Czasu niewiele, za to emocji co niemiara. 

Według związków czas jest odpowiedni, bo w maju przygotowuje się założenia do przyszłorocznego budżetu.

Są gotowi na głębokie zmiany w Karcie? Rozmawiajmy.

Poda się pani do dymisji, kiedy premier Kopacz będzie naciskać, żeby dać te podwyżki?

Najpierw minister finansów musiałby zdecydować, komu zabrać te 4 mld zł. Nie przewiduję sytuacji, w której premier będzie na mnie naciskać.

Czyli rząd idzie ze związkami na wojnę?

Byłam na paru wojnach i wiem, jak one wyglądają. To nie jest wojna. Ale uważam, że byłoby barbarzyństwem dosypywać pieniądze do tego dziurawego worka. 

Może więc nie w tym rzecz, żeby motywować nauczycieli pieniędzmi?

Na pewno nie można ich demotywować równą płacą za bardzo nierówno wykonaną pracę. Mamy w Polsce świetnych nauczycieli, mamy solidnych i  poprawnych i  mamy takich, którzy nigdy nie powinni byli wejść do zawodu.

Dziś wszyscy zarabiają tyle samo, a dobry nauczyciel ma jedynie satysfakcję. W  dodatku polski nauczyciel przeciętnie ma 42 lata. To znaczy, że będzie jeszcze  długo pracował. A 59 proc. nauczycieli osiągnęło już najwyższy stopień awansu.

Stażyści to 3 proc. To znaczy, że nie ma dopływu nowych ludzi.

Tymczasem  jesteśmy w trakcie dużej zmiany w edukacji. Szkoła nie może się  skupiać wyłącznie na jednostronnym przekazywaniu wiedzy. Musi uczyć współpracy, zachęcać do ponoszenia ryzyka, brania odpowiedzialności za ewentualne porażki. Kłopot polega na tym, że my dorośli byliśmy inaczej
kształceni, zachęcano nas do rywalizacji, a najlepszy uczeń to był taki, który unikał ryzyka. Dlatego nie jesteśmy w stanie nauczyć dzieci innego patrzenia na ryzyko i współpracę, bo sami tego nie potrafimy. Musimy stworzyć system, który będzie motywował nauczycieli do tego, by wyrabiać takie umiejętności.

Badania mówią, że im starsze dziecko, tym mniej zadaje pytań. Katastrofa. Uczy się bezpiecznego przetrwania w szkole. Instytut Badań Edukacyjnych opublikował właśnie badania dotyczące nauczania języka polskiego.  Nowa podstawa programowa daje nauczycielowi o wiele więcej swobody w przygotowaniu lekcji, tyle że  nauczyciele z tego nie korzystają. Uczniowie mówią, że nawet pojawia się na lekcji debata, to nauczyciel ucina ją natychmiast, gdy traci nad nią kontrolę. A jeśli w gronie pedagogicznym jest dwójka, trójka dobrych nauczycieli, którzy prowadzą dzieci inaczej niż wszyscy, to dostają za to po głowie od kolegów.

Skoro jest tak źle, to dlaczego polscy uczniowie tak świetnie wypadają w PISA?

My umiemy bardzo dobrze przekazywać wiedzę. Mamy kłopot z indywidualnym podejściem do ucznia i z tzw. umiejętnościami miękkimi. Świetnie wypadliśmy w badaniach PISA, bo kilka lat temu inaczej zdefiniowaliśmy oczekiwania na wyjściu z gimnazjów.  Postawiliśmy m.in. na umiejętność samodzielnego myślenia. 

A to nie kwestia korepetycji, za które płacą rodzice?

Niestety, nie są one bez znaczenia. Szkoła, w której wiele dzieci korzysta z korepetycji, to szkoła która powinna mieć poczucie  klęski. Nauczyciele muszą wyjść z roli wszechwiedzących mędrców, odejść od tablicy i stać się przewodnikiem uczniów, żeby ci mogli za nimi podążać i rozwijać się.

Nauczyciele raczej nie wychodzą z roli mędrców.

Niektórzy już dawno wyszli i chylę przed nimi czoła. Inni ciągle najpewniej czują się w roli autorytetu, który płynie  „z urzędu”.  Pamiętam pewną szkołę, w której ławki ustawiono w podkowę, żeby dzieci mogły się widzieć i współpracować ze sobą. Przyszedł SANEPiD i orzekł, że tak nie może być, bo dzieciom, gdy tak siedzą wykrzywia się szyja. Owszem, wykrzywia się, jeżeli nauczyciel stoi pod tablicą i one muszą patrzeć w bok. Jeżeli jednak nauczyciel siedzi między nimi, to nic im się nie wykrzywi.

Czy jednak wyniki w testach mówią wszystko o jakości nauczania w szkole?

Niestety szkoły poddały się rankingomanii. Przekonałam się o tym przy okazji niedawnego egzaminu 6-klasisty. Dyrektorka szkoły przyszła do klasy i powiedziała dzieciom, że muszą dobrze wypaść, bo od tego zależy ich życie. Po pierwsze to te wyniki nie wpłyną na uczniów, tylko na szkołę, po co straszyć dzieci? A po drugie, przecież to nie jest jedyne kryterium, które świadczy o jakości szkoły.

W Kanadzie dzieci dobierają sobie panele przedmiotowe i uczą się według nich. W Polsce nauczyciel ma podręcznik i boi się eksperymentować, bo nie wyrobi się z podręcznikiem.

On wcale nie musi korzystać z podręcznika! Podręcznik jest tylko dodatkiem do pracy.

To dlaczego korzysta? Boi się dyrektora, rodziców?

Do niedawna nauczyciele do kompletu komercyjnych podręczników dostawali plik materiałów, w którym było wszystko: scenariusze lekcji, propozycje klasówek. Kiedy wprowadzaliśmy nowy podręcznik powiedzieliśmy: teraz będzie inaczej, sami będziecie decydować, jak prowadzić lekcję. I wtedy ruszyły pytania: jak to? To ja mam teraz sam wymyślić temat lekcji? Jest też oczywiście spora grupa, która cieszy się z wolności.  Jednak części nie mieści się w głowie, że musi zrobić coś samodzielnie. Druga sprawa – ocena kształtująca, trzeba opisać w czym dziecko jest dobre. Część chętnie je pisze, ale inni korzystają z gotowych wzorów: kopiuj, wklej. Bez sensu. Dlatego dajemy możliwość stosowania takich ocen, ale nie wprowadzamy ich obligatoryjnie.

To może tych dobrych nauczycieli promować?

Oczywiście! Tylko jak?  Skoro  jest Karta Nauczyciela. Idea zwana Kartą  Nauczyciela jest ważniejsza niż uczniowie i nauczyciele.

Więc wyjdzie pani do tych nauczycieli sobotę?

Ja mam z nimi stały kontakt. Z innymi związkami też. Spotykam się z  Solidarnością. Oczywiście walczą o prawa pracownicze – to rola związku, ale nie  mają nic przeciwko temu, żeby opisać od nowa system edukacji, a Kartę Nauczyciela, jeden z pierwszych dokumentów stanu wojennego, wyrzucić do kosza. Dla ZNP to jest nie do przejścia, bo bez tej karty nie wyobrażają sobie edukacji.

Okładka tygodnika WPROST: 16/2015
Więcej możesz przeczytać w 16/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 16/2015 (1675)

  • Polityka – studnia z syropem 12 kwi 2015, 20:00 Alicję w Krainie Czarów” napisał matematyk. Profesor Charles Lutwidge Dodgson, przekonany, że symbole nadają światu znaczenia i zamieniając je ze sobą miejscami, możemy tworzyć nową rzeczywistość. Rzeczywistość, która stała... 3
  • SKANER 12 kwi 2015, 20:00 NAGRODA Nominacje do tytułu Człowiek Roku „Wprost”. Głosujcie z nami! Szanowni Państwo! Od tygodnia trwa Wasze głosowanie w wyborach Człowieka Roku „Wprost”. W tym roku bowiem postanowiliśmy, że decyzję o tym... 6
  • Partie dają zarobić kolegom 12 kwi 2015, 20:00 Platforma nie kupuje już win ani cygar, ale nadal płaci za eleganckie restauracje. PiS po zmianie skarbnika robi porządki na zapleczu. A miliony z partyjnych kont wciąż płyną do „swoich”. 10
  • Poza kontrolą 12 kwi 2015, 20:00 Ordynacja proporcjonalna i finansowanie z budżetu ugrupowań parlamentarnych spowodowały, że przestały one reprezentować kogokolwiek poza sobą. 14
  • Wojna helikopterów 12 kwi 2015, 20:00 Jedyne, co dziś kołuje nad naszymi głowami, to lobbyści i politycy rozgrywający największy w Polsce kontrakt na helikoptery dla armii. Dawno nie prowadziliśmy tak misternej gry z obcymi państwami. 16
  • Wojna ze szmatami 12 kwi 2015, 20:00 Szlachetny zamysł wyeliminowania reklam szpecących krajobraz przerodził się w prawny bubel. Łamie prawo, ogranicza konkurencję, wywoła chaos i narazi państwo na gigantyczne odszkodowania. 20
  • Dziennikarzom dziękujemy 12 kwi 2015, 20:00 To pierwsza kampania, w której dziennikarze i tradycyjne media powoli stają się politykom zbyteczne. 22
  • Franki. Przyzwoitość każe działać 12 kwi 2015, 20:00 Z uproszczonego legalistycznego punktu widzenia osoby zadłużone we frankach powinny spłacić swoje kredyty. Koniec i kropka. Ale kredyt w helweckiej walucie nie był tak naprawdę kredytem, tylko instrumentem finansowym mającym wymiar... 24
  • Koniec z „pomaganiem” Ukrainie 12 kwi 2015, 20:00 Pomagamy… Chyba nie ma już nikogo, kogo by to słowo nie uwierało. Zwolennicy większego zaangażowania Polski w przemiany na Ukrainie mają kaca, bo wiedzą, że słowa o pomaganiu są puste jak cymbały i nie mają już siły... 24
  • Watykan to nie raj 12 kwi 2015, 20:00 Zdziwił się niepomiernie pewien odnoszący w obecnych trudnych czasach sukcesy młody przedsiębiorca, gdy znajomy ksiądz zapytał go, czy to prawda, że unika płacenia w kraju podatków. Rozmowa odbyła się poza konfesjonałem, nie jest... 26
  • Zawrzyjmy pakt dla szkół 12 kwi 2015, 20:00 Nauczyciele chcą podwyżek. Samo dosypanie im pieniędzy byłoby marnotrawstwem. Rząd może jednak wykorzystać tę okazję do zawarcia z nauczycielami „Paktu dla szkół”. Pedagodzy dostają dodatkowe pieniądze, ale w szkole zaczyna rządzić interes ucznia. Znikną... 28
  • Kartę nauczyciela trzeba wyrzucić do kosza 12 kwi 2015, 20:00 System oświatowy się zużył i potrzebny jest nowy. Samo dodanie do niego miliardów niewiele zmieni – mówi Joanna Kluzik-Rostkowska, minister edukacji narodowej. 32
  • Jak uciec ze szkoły 12 kwi 2015, 20:00 Chcecie dowodu na to, że polski system edukacyjny jest niewydolny? Oto on: połowa polskich uczniów dokształca się na korepetycjach. 1200 dzieci uczy się poza systemem oświaty. Coraz więcej wyjeżdża na naukę za granicę. 34
  • FIŃSKI CUD EDUKACYJNY 12 kwi 2015, 20:00 Finowie przygotowują się do wielkiej reformy edukacyjnej. Jeśli im się uda, w ich ślady pójdzie cały świat. 35
  • Liczy się państwo, głupcze! 12 kwi 2015, 20:00 Wbrew narracji o zielonej wyspie i propagandzie sukcesu powinniśmy z uwagą spoglądać na rzeczywistość. Zbierają się nad nami czarne chmury. Po boomie początku okresu transformacji słabe i ułomne państwo staje się hamulcowym... 36
  • Jak zarobić na blogu 12 kwi 2015, 20:00 Internetowe blogi przestają być pamiętnikami, a stają się przedsiębiorstwami. Zarabiają poważne pieniądze na reklamach i współpracy ze znanymi markami. Teraz przed nimi nowe wyzwanie – utrzymać dawną wiarygodność. 38
  • Pomagać nie tylko od święta 12 kwi 2015, 20:00 Polska dobroczynność kuleje. Nasze zaangażowanie jest akcyjne, nieskorzy jesteśmy do regularnego wspierania innych. Sporo w tym winy samych organizacji pozarządowych. 42
  • Sezon na Tulipany 12 kwi 2015, 20:00 W Polsce przybywa oszustów matrymonialnych. Niestety, polskie prawo nie stoi po stronie ofiar: mają nikłe szanse na odzyskanie utraconych pieniędzy, nie mówiąc o stratach moralnych. 44
  • Twarde lądowanie na lotnisku widmie 12 kwi 2015, 20:00 Samorządy płacą teraz za mocarstwowe ambicje. Utopiły setki milionów złotych w lotniska, które świecą pustkami. A nóż w plecy wbija im jeszcze Bruksela. 48
  • Skąd bankowe podwyżki 12 kwi 2015, 20:00 W zeszłym roku banki znów zaliczyły rekordowe zyski. Co zrobią, żeby powtórzyć ten wyczyn? Jeszcze głębiej sięgną do kieszeni Polaków. W tym roku czeka nas cała seria bankowych podwyżek. 52
  • Ambasadorzy – polskie marki 12 kwi 2015, 20:00 Rozpoczynamy nowy cykl tygodnika „Wprost”. W kolejnych odcinkach będziemy przedstawiać historie młodych, przedsiębiorczych Polaków, którzy odnieśli sukces za granicą. 54
  • Władze mają gdzieś prawa podatnika 12 kwi 2015, 20:00 Rząd Ewy Kopacz rękami posłów koalicji rządowej wysłał właśnie, mówiąc językiem moich dzieci, prezydenta Bronisława Komorowskiego na drzewo. 56
  • Syryjskie jądro ciemności 12 kwi 2015, 20:00 W obozie uchodźców Jarmuk pod Damaszkiem, o który toczą się ciężkie walki z islamistami, jak w soczewce skupia się całe okrucieństwo wojny domowej. 58
  • Moskiewski szpagat Zemana 12 kwi 2015, 20:00 Czeski prezydent konsekwentnie sprzyja Rosji, nawet jeśli większości rodaków zaczyna się to nie podobać. 61
  • Ile tolerancji dla nietolerancji 12 kwi 2015, 20:00 Kłopoty z kwestią klauzuli sumienia mamy nie tylko w Polsce. Przez Stany Zjednoczone przetacza się właśnie ostry spór o to, jak dalece można uwzględniać w codziennym życiu i pracy przekonania i religię. 64
  • Bohater mimo woli 12 kwi 2015, 20:00 W panteonie narodowych bohaterów Niemiec zasiądzie teraz stolarz ze Szwabii, który prawie zabił Hitlera. Akurat w tej historii „prawie” robi wielką różnicę. 66
  • Uratowała tysiące chorych na ołowicę dzieci. Polska Ludowa zablokowała jej karierę naukową 12 kwi 2015, 20:00 Czterdzieści lat temu lekarka z Szopienic uratowała przed śmiercią tysiące chorych na ołowicę dzieci. Polska Ludowa ukarała ją za to zablokowaniem kariery naukowej. 70
  • Kres supermarketów 12 kwi 2015, 20:00 Amazon zrobi ci zakupy. Po co wychodzić po chleb i mleko, gdy wszystko załatwia jeden przycisk? 74
  • Napęd do życia 12 kwi 2015, 20:00 Fascynuje mnie droga od „niemożliwe” do „możliwe” – mówi Jan Mela, najmłodszy i pierwszy niepełnosprawny zdobywca obydwu biegunów, który właśnie się przygotowuje do triatlonu Ironman. 77
  • Upragniona apokalipsa 12 kwi 2015, 20:00 Współczesna literatura dla 12-19-latków - „młodych dorosłych” – osiąga milionowe nakłady, projektując coraz to nowe scenariusze zagłady naszego świata. Widać nie tylko dorośli potrzebują gruntownych zmian. 78
  • Kręte drogi legendy 12 kwi 2015, 20:00 We Wrocławiu będzie można oglądać zdjęcia Marilyn Monroe z kolekcji FOZZ. Składają się one na wielowymiarowy portret legendy kina, ale i świadectwo jednej z największych polskich afer. 80
  • KALEJDOSKOP KULTURALNY 12 kwi 2015, 20:00 SZTUKA UWAGA, MĘCZĄCE! Męczący „Męczennicy” Głośny dramat „Męczennicy” Mariusa von Mayenburga był groteskowym, prześmiewczym, ale i dotkliwym oskarżeniem rodzących się fanatyzmów religijnych. Grzegorz Jarzyna,... 82
  • Filmy, koncerty, wystawy 12 kwi 2015, 20:00 Wbrew pozorom festiwale nie są domeną czasu wakacyjnego. Już teraz, na wiosnę, w całej Polsce zaczynają się nie tylko liczne biegi masowe, triatlony i pikniki, ale i imprezy kulturalne. Wybór jest duży: od teatralnych spektakli więźniów przez imprezy filmowe i koncerty... 90
  • Światowa stolica gitary 12 kwi 2015, 20:00 Dwie kultowe imprezy, jedno wyjątkowe miejsce i kilkudziesięciu wybitnych artystów z Polski i z zagranicy – trudno znaleźć na długi majowy weekend atrakcyjniejsze miasto niż Wrocław. 94
  • Smoleńskie rany. Paweł Wypych 12 kwi 2015, 20:00 Trwa zamieszanie wokół prezesa ZUS. Najpierw zrezygnował szef tej instytucji Zbigniew Derdziuk. Później okazało się, że z 14 kandydatów, którzy zgłosili się do konkursu, zaledwie pięciu przygotowało wystarczająco dobre dokumenty, by... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany