Rakietowy blef Chruszczowa

Rakietowy blef Chruszczowa

Dodano:   /  Zmieniono: 
Generałowie Stalina planowali rozmieszczenie wielu dywizji na Czukotce, skąd miałyby dokonać inwazji na Alaskę. Na pustkowiach Arktyki miały powstać lotnicze bazy dla dziesięciu tysięcy bombowców Ił-28, które na rozkaz Kremla zaatakowałyby amerykańskie miasta. Żaden z tych planów nie spodobał się Nikicie Chruszczowowi, nowemu przywódcy Związku Radzieckiego, choć Stalin pozostawił mu gigantyczne siły zbrojne, liczące bez mała pięć i pół miliona żołnierzy. Nowy sekretarz generalny w czasie wojskowych narad słuchał z zadowoleniem Konstantina Frantza, który zwykł kwitować plany generałów: "A jak dotrzecie na brzeg [Ameryki - B.W.]? W pontonach tam dopłyniecie?". Chruszczow zdawał sobie sprawę, że w erze atomu nie można rozgrywać wojen, operując masami żołnierzy i czołgów. Postawił na nową broń - rakiety międzykontynentalne. I wydawało się, że był bliski wygranej�
Rosyjski import mózgów z Niemiec
Amerykanie pierwsi uzyskali możliwość stworzenia nowej broni strategicznej. Pod koniec drugiej wojny światowej pod ich kontrolą znaleźli się najważniejsi niemieccy konstruktorzy rakiet V-2, z Wernherem von Braunem i Walterem Dornbergerem na czele, którzy - oddając się do amerykańskiej niewoli - przywieźli z sobą czternaście ciężarówek dokumentów i planów konstrukcyjnych. Z podziemnej fabryki Nordhausen amerykańscy żołnierze wywieźli sto gotowych rakiet, zanim oddali spustoszone hale wojskom radzieckim. W efekcie już 19 kwietnia 1946 r. firma Consolidated Vultee rozpoczęła prace nad skonstruowaniem rakiety międzykontynentalnej na podstawie niemieckich planów. Pacyfistyczna atmosfera powojnia nie służyła jednak militarnym przedsięwzięciom. Kongres tak bardzo zmniejszył wydatki na zbrojenia, że firma nie mogła dłużej prowadzić kosztownych badań i zarzuciła je w czerwcu 1947 r.
Rosjanie, choć w Niemczech zdobyli znacznie mniej niż Amerykanie, też uzyskali materiały pozwalające przyspieszyć prace nad skonstruowaniem broni rakietowej. W Pradze i Wiedniu znaleźli dziesięć kompletnych rakiet V-2, wiele dokumentów ukrytych przez Niemców, a ponadto dziesiątki małych rakiet powietrze-powietrze, powietrze-ziemia, przeciwlotniczych, systemów naprowadzania, zasobników z paliwem, silników. Tajne służby odnalazły około 1200 specjalistów, wśród których najcenniejszy był Helmut Gröttrup, ekspert w dziedzinie systemów naprowadzania rakiet. W październiku 1946 r. zapadła decyzja o przewiezieniu niemieckich specjalistów do Związku Radzieckiego i w tym samym miesiącu rozpoczęła się ich wielka przeprowadzka. Do końca 1948 r. w tajnych miastach i obozach w Związku Radzieckim znalazło się około 200 tys. (sic!) niemieckich naukowców, inżynierów i techników wraz z rodzinami.
W tym samym czasie na poligonie w Kapustin Jarze, położonym między Stalingradem i Astrachaniem, rozpoczęły się próby zdobycznych rakiet V-2, nadzorowane przez Siergieja Korolowa, który dzięki tym doświadczeniom opracował rakietę R-2. To był początek drogi do skonstruowania międzykontynentalnej rakiety R-7.

Ameryka w szoku
Próbna eksplozja radzieckiej bomby atomowej w sierpniu 1949 r. i wybuch wojny koreańskiej zatrwożyły Amerykę. Prezydent Harry Truman uznał, że najwyższy czas rozbudować amerykańskie siły strategiczne i 23 stycznia 1951 r. firma Convair otrzymała zamówienie na skonstruowanie rakiety Atlas o zasięgu międzykontynentalnym. Rosjanie prowadzili jednak w strategicznym wyścigu, o czym Amerykanie przekonali się 12 sierpnia 1957 r. Tego dnia ich stacja nasłuchowa w Samsun w Turcji zarejestrowała dane telemetryczne, pochodzące z rakiety wystrzelonej z bazy w Tjuratam (inaczej Bajkonur). O istnieniu tego poligonu Amerykanie dowiedzieli się kilka miesięcy wcześniej, gdy została przypadkowo sfotografowana przez samolot szpiegowski.
Wiadomość o pierwszej próbie wystrzelenia w 1957 r. rakiety nazwanej w ZSRR R-7, a w NATO SS-6 Sapwood, była szokiem dla amerykańskich polityków i strategów. Tym większym, że specjaliści z National Intelligence Estimate, organizacji analizującej dane wywiadowcze, uznali, iż Związek Radziecki zbuduje pierwszą rakietę o zasięgu międzykontynentalnym nie wcześniej niż w latach 60.
Ameryka zamarła w przerażeniu. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że ta sama rakieta, która umieściła na orbicie wokółziemskiej sztucznego satelitę, może przenieść nad oceanem głowicę wodorową, która zniszczy amerykańskie miasto. Pierwszy raz w historii Amerykanie poczuli się zagrożeni.
Nikita Chruszczow triumfował. Widział już dziesiątki wyrzutni mogących wystrzeliwać rakiety z głowicami o mocy wielu megaton, a więc tysiące razy potężniejsze niż bomba, która zniszczyła Hiroszimę.

Rachuby Sowietów
W październiku 1957 r. w kremlowskim gabinecie Chruszczowa odbyła się narada, w której wzięli udział m.in. minister obrony, marszałek Rodion Malinowski, wicepremier Dmitrij Ustinow oraz konstruktor rakiet Siergiej Korolow. "Nie mamy pieniędzy na rakiety i nie będziemy mieli. Ale musimy znaleźć rozwiązanie!" - oświadczył Chruszczow. Gospodarka ZSRR potrzebowała inwestycji, by zwiększyć produkcję rolną, liczbę budowanych domów i zaopatrzyć sklepy, które świeciły pustkami. Tymczasem koszt wybudowania wyrzutni, bez nakładów na eksploatację, wynosił pół miliarda rubli.
"Należy zmodyfikować paliwo rakietowe. Koszt wytwórni ciekłego tlenu [podstawowego składnika paliwa rakietowego - B.W.] jest szczególnie wysoki" - odezwał się Ustinow. "To niemożliwe! - przerwał mu Korolow. - Tylko ciekły tlen i olej parafinowy mogą zapewnić odpowiedni ciąg silnika rakietowego, konieczny do uzyskania międzykontynentalnego zasięgu". Korolow nie miał racji. Michaił Jangel, młody naukowiec niemieckiego pochodzenia, proponował użycie kwasu azotowego jako głównego składnika paliwa rakietowego. Jego projekt rakiety, która byłaby nie tylko o wiele tańsza, ale również znacznie mniejsza i lżejsza od R-7, dotarł do Chruszczowa. On jednak wierzył Korolowowi i jego poprosił o opinię. Sławny konstruktor, nie mogąc znieść, że młodszy kolega zaprojektował lepszą rakietę, odrzucił ten pomysł jako nierealny.
Dyskusja na Kremlu trwała kilka godzin i ostatecznie osiągnięto kompromis, który jednak nikogo nie zadowalał. W Tjuratam miała powstać dodatkowa wyrzutnia, ponadto zaplanowano wybudowanie czterech wyrzutni w Pliesiecku oraz dwóch w rejonie Krasnojarska. Później zrezygnowano z ostatniej lokalizacji, a więc radzieckie siły strategiczne miały tylko sześć wyrzutni w dwóch rejonach ZSRR. Nie to jednak stanowiło o słabości radzieckich wojsk rakietowych.
Rakiety międzykontynentalne R-7 były wielkie i bardzo zawodne. Każda mierząca 30 m długości rakieta ważyła 280 t, co oznaczało, że przetransportowanie tego kolosa po specjalnej drodze z hangaru do stanowiska startowego trwało wiele godzin. Wyrzutnia znajdowała się na wielkiej betonowej płycie, łatwej do zniszczenia, tym bardziej że rakieta, niczym nie osłonięta, była tam przygotowywana do startu przez ponad dobę. Tyle czasu wymagało ustawienie kolosa w pozycji pionowej i przeprowadzenie trudnej i niebezpiecznej operacji napełniania paliwem. Amerykanie mogliby mieć zatem wystarczająco dużo czasu, by wysłać bombowce i zniszczyć rakiety, zanim wzniosłyby się one w powietrze.

Policzek dla Chruszczowa
6 maja 1956 r. nad radziecką granicą w rejonie miasta Ambarczyk nad Morzem Wschodniosyberyjskim przeleciało, jak na defiladzie, sześć amerykańskich samolotów rozpoznawczych RB-47E, które wystartowały z bazy North Star na Grenlandii i zatankowały paliwo nad biegunem północnym. Po wielu godzinach lotu nad radzieckim terytorium dotarły nad port Anadyr u ujścia rzeki o tej samej nazwie, gdzie zmieniły kurs i skierowały się nad Cieśninę Beringa, a stamtąd do bazy na Alasce. Zostały wykryte przypadkowo przez pilota samolotu pasażerskiego, który zaalarmował władze.
To był policzek dla Chruszczowa. Najpoważniejszy cios spadł nań jednak we wrześniu 1959 r., gdy rosyjski wywiad doniósł, że w amerykańskiej bazie Vandenberg w pobliżu miasta Lompoc w Kalifornii zainstalowano pierwszą bojową rakietę Atlas D. Była trzykrotnie lżejsza od radzieckiej i miała większy zasięg. Przewaga, którą Rosjanom dały udane eksperymenty w 1957 r., wymykała im się z rąk: pierwsze bojowe rakiety R-7 miały być dostarczone do baz dopiero w styczniu 1960 r., a więc byłyby gotowe do użycia w drugiej połowie roku.
Chruszczow miał wszakże inny projekt. Postanowił� przestraszyć Amerykanów, skłonnych wierzyć, że Rosjanie dysponują przytłaczającą przewagą strategiczną. Po raz pierwszy zablefował w 1954 r., gdy nakazał, by w czasie rocznicowej defilady dwa prototypy strategicznego bombowca M-4 latały w kółko nad placem Czerwonym, co miało przekonać zachodnich obserwatorów, że radzieckie lotnictwo ma już wiele tych samolotów. W kwietniu 1956 r., gdy na pokładzie radzieckiego niszczyciela dotarł do Wielkiej Brytanii z tzw. wizytą dobrej woli, nie omieszkał ostrzec gospodarzy, że "Związek Radziecki ma wystarczająco dużo rakiet, aby zetrzeć z powierzchni ziemi każde państwo". Pół roku później ostrzeżenie przybrało oficjalną formę. W czasie kryzysu sueskiego, gdy wojska brytyjskie i francuskie dokonały inwazji na Egipt, premier Anthony Eden otrzymał list, w którym premier Nikołaj Bułganin pisał: "W jakiej sytuacji znalazłaby się Wielka Brytania, gdyby zaatakowały ją silniejsze państwa wyposażone w nowoczesną broń wszelkiego rodzaju? Istnieją państwa, które nie musiałyby wysyłać swojej floty i lotnictwa do brzegów Wielkiej Brytanii, lecz mogłyby użyć innych środków, na przykład broni rakietowej".

Miażdżąca riposta Ameryki
"Rakiety toczą się z naszych fabryk jak parówki!" - oznajmiał Chruszczow w przemówieniach. Nie zdawał sobie sprawy, że strasząc, ułatwiał zadanie Johnowi F. Kennedy'emu, nowemu prezydentowi USA, który zabiegał o rozbudowę sił amerykańskich. Kongres, słysząc pohukiwania Chruszczowa, przekonywany przez rodzimych ekspertów, że istnieje "luka rakietowa" zagrażająca bezpieczeństwu Ameryki, zaakceptował żądania Kennedy'ego i przeznaczył dodatkowe fundusze na rozbudowę amerykańskich sił strategicznych. Budżet wojskowy z 44 mld USD w 1961 r. wzrósł do 52 mld USD w roku następnym. Efektem było zwiększenie liczby amerykańskich rakiet. W 1960 r. Stany Zjednoczone miały 18 rakiet, a ZSRR - 35. Rok później Amerykanie dysponowali 63 rakietami, Rosjanie tylko 50. W 1963 r. amerykańska przewaga była już bardzo wyraźna: mieli 294 rakiety, a ZSRR - 75. A nie chodziło tylko o liczbę rakiet międzykontynentalnych. W amerykańskich bazach w Turcji i we Włoszech pojawiły się rakiety średniego zasięgu Thor i Jupiter, które mogły razić radzieckie cele.
W lipcu 1960 r. nuklearny okręt podwodny "George Washington" odpalił spod wody pierwszą rakietę Polaris A-1. Jej zasięg był jeszcze niewielki, wynosił 2,5 tys. km, ale okręt mógł się zbliżyć do wrogiego wybrzeża i stamtąd zaatakować, a na pokładzie każdego z okrętów tego typu, których liczba szybko rosła, było po szesnaście takich rakiet. Rosjanie nie mieli czasu, by odpowiedzieć na to wyzwanie i zamontowali po dwie wyrzutnie rakiet w kadłubach okrętów z napędem dieslowskim. Ich możliwości były ograniczone, ponieważ zasięg rakiet wynosił zaledwie 80-100 km. Było oczywiste, że nie uda im się podejść tak blisko amerykańskiego wybrzeża, aby oddać salwę.
Chruszczow zdecydowanie przegrywał rakietowy wyścig. W 1961 r., gdy amerykańska przewaga była już bardzo widoczna, uznał, że jeśli ustawi na Kubie kilkadziesiąt rakiet średniego zasięgu, nim odkryją to Amerykanie, będzie mógł szantażować Kennedy'ego i pod groźbą nuklearnego ataku zmusić go do przyjęcia radzieckich warunków. Był to kolejny blef - Związek Radziecki nie był gotowy do wojny, której rakietowy atak byłby tylko pierwszym aktem. Chruszczow nie miał też ochoty wojny rozpoczynać, gdyż był przekonany, że świat nie przetrwa nuklearnej wymiany ciosów. On tylko grał jak pokerzysta, który blefuje, licząc na słabe nerwy przeciwników. Nie wiedział, że Kennedy zaglądał mu w karty� Bo prezydent USA dzięki informacjom od Olega Pienkowskiego, pułkownika radzieckiego wywiadu, który ujawniał CIA najważniejsze radzieckie tajemnice, wiedział, że Chruszczow kłamie. "ZSRR zainicjował samobójczy wyścig zbrojeń z USA już w latach 60." - zauważał po latach Henry Kissinger. Ale wtedy jeszcze Chruszczow nie miał bladego pojęcia, że prowadzi swój kraj wprost do bankructwa.
Więcej możesz przeczytać w 48/2003 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 48/2003 (1096)

  • Wprost od czytelników 30 lis 2003 MĄdra głupota Nie ma racji autor tekstu "Mądra głupota" ("Wprost", nr 46), pisząc, że Nagrody Stelli mogą ograniczyć liczbę spraw wyróżnianych Nagrodami Darwina. Przyznawanie poszkodowanym odszkodowań za... 3
  • Na stronie - Bomba biologiczna 30 lis 2003 Gdy Amerykanie szukają broni biologicznej w Iraku, w dużych ilościach znajduje się ona w Europie. Mało tego, spore zasoby broni biologicznej mamy w Polsce. Nie stworzył jej w swoim laboratorium Craig Venter (vide: "Hodowla morderców") ani żaden naukowiec, choć różni uczeni... 3
  • Peryskop 30 lis 2003 Orzeł Wróbel Zbigniew Wróbel, prezes PKN Orlen, odważył się przeciwstawić planom Łukoilu, rosyjskiego giganta naftowego, który chce przejąć polski rynek. W ubiegłym tygodniu podpisał umowę o współpracy z... 6
  • Dossier 30 lis 2003 Donald TUSK wicemarszałek Sejmu, przewodniczący Platformy Obywatelskiej "Polska nie może zachowywać się tak frajersko, żeby oddawać wszystko tylko po to, by pokazać, jakim prymusem europejskim jest w Unii Europejskiej. Nie, my też... 7
  • Poczta 30 lis 2003 Telekom przyjaciół Pragnę się odnieść do stwierdzeń autora artykułu "Telekom przyjaciół" (nr 45), dotyczących sprzedaży przez Narodowy Bank Polski większościowego pakietu w BPT Telbank SA. Firmę CA IB Financial... 9
  • Kadry 30 lis 2003 9
  • M&M 30 lis 2003  WERY-FIKI-MIKI czyli bardzo-fikcja Na political fiction patrzyliśmy sami, czytając program SLD przed wyborami. Dziś mamy very fiction, gdy tej partii władza wery-fikcję swych bonzów w kołach przeprowadza. 10
  • Playback 30 lis 2003 10
  • Polacy, więcej sprytu! 30 lis 2003 Wchodząc do Unii Europejskiej, Polska jest twardym partnerem. W rywalizacji z innymi państwami powinna być jednak graczem sprytniejszym i bystrzejszym niż dotychczas - wynika z raportu na temat rozszerzenia unii opublikowanego w tygodniku... 10
  • Z życia koalicji 30 lis 2003 Weryfikacja szaleje w SLD. Bohatersko przeszli ją Leszek Miller i Aleksandra Jakubowska. Oceniono, że świetnie przysłużyli się lewicy. Oj, świetnie. Werdykt nie dziwi. Pewnie oceniali Kaczyński z Rokitą. I nie dziwimy się też, że... 12
  • Z życia opozycji 30 lis 2003 Mamy bohatera! Na pewnej imprezie towarzyskiej poseł Adam Bielan uratował kotka, któremu - zatrzaśniętemu na balkonie - groziło zamarznięcie. Dzielny poseł PiS dostrzegł rozpaczliwą sytuację zwierzaka i ruszył mu na ratunek,... 13
  • Fotoplastykon 30 lis 2003 14
  • Instrukcja obsługi niczego 30 lis 2003 Europejska konstytucja to zlepek banalnych sądów o postępie, dobrobycie i demokracji Ci którzy narzekali, iż polska konstytucja jest za długa i zbyt rozgadana, z rozrzewnieniem będą mówić o naszym dokumencie jako o wzorze zwięzłości. Konstytucja europejska, a właściwie... 16
  • Dama i as z rękawa 30 lis 2003 Prezydent Jolanta Kwaśniewska, premier Aleksander Kwaśniewski - taki scenariusz jest coraz bardziej realny Pół żartem, pół serio można zaproponować trwałe i radykalne skrócenie kadencji parlamentu. Przecież żadna z istniejących od 1993 r. koalicji nie była w stanie zachować... 22
  • Agencja Wiernych 30 lis 2003 Fachowców z wywiadu zastępują w służbach specjalnych lojalni wobec SLD szpiedzy PRL Do kierowanej przez Zbigniewa Siemiątkowskiego Agencji Wywiadu wrócili na wysokie stanowiska szpiedzy z czasów PRL. Na dalszy plan odsunięto specjalistów do spraw krajów byłego ZSRR. Grozi to... 26
  • Seks, kłamstwa i kaseta wideo 30 lis 2003 Czy policjanci chronili zdemaskowany przez reporterów "Wprost" i telewizji Polsat gang handlarzy kobiet? W trzy dni reporterzy "Wprost" i telewizji Polsat wspierani przez detektywa Krzysztofa Rutkowskiego zrobili to, czego prokuratura i policja z Koła nie mogły zrobić przez... 28
  • "Działka" Rybińskiego 30 lis 2003 Coraz szybciej przybywa ludzi uzależnionych od felietonów Macieja Rybińskiego; po alkoholu, nikotynie, narkotykach i seksie felietony Rybińskiego są już piątym najpopularniejszym w Polsce środkiem uzależniającym! - wynika z moich prywatnych, systematycznie prowadzonych od... 34
  • Nałęcz - Cudza wojna 30 lis 2003 Ojczyzny trzeba bronić także nad Tygrysem, a nie tylko nad Wisłą W tym tygodniu w Sejmie odbędzie się debata poświęcona militarnemu zaangażowaniu naszego kraju w Iraku. Nie trzeba być jasnowidzem, by przewidzieć zarzuty, jakie radykalna opozycja postawi rządowi. Na pewno... 34
  • Giełda i wektory 30 lis 2003 Hossa Świat Playboy w niebie Japońskie linie lotnicze Skynet Asia Airways, chcąc przyciągnąć żeńską klientelę, wprowadzają próbne loty wyłącznie z męską załogą. Pasażerki ma obsługiwać czterech stewardów w wieku... 38
  • Komunizm kapitalistyczny 30 lis 2003 8 miliardów złotych kosztują nas co roku zmowy cenowe producentów Ludzie tej samej profesji nawet podczas towarzyskich spotkań nie mogą się powstrzymać przed uzgadnianiem podwyżek cen" - zauważył już w 1773 r. Adam Smith. Ustawę pozwalającą karać zmowy cenowe (tzw. Sherman... 40
  • Liberalizacjom veto! 30 lis 2003 Dlaczego nie zaoszczędzimy w przyszłym roku 1000 zł 44
  • Ognisko na polu minowym 30 lis 2003 Kto przebił balon warszawskiej giełdy? Jakby było mało prawdziwej wojny w Iraku, światu grożą dwa wielkie starcia ekonomiczne: amerykańsko-europejskie związane z handlem stalą i amerykańsko-chińskie dotyczące obrotu tekstyliami. W tej sytuacji nikogo nie powinny dziwić ani... 46
  • Rażeni prądem po kieszeni 30 lis 2003 Sprzedajemy energię elektryczną znacznie taniej zachodniej Europie niż samym sobie! Tani prąd z Polski oświetla dziś ulice Wiednia, Berlina, Sztokholmu oraz wielu czeskich, słowackich, a nawet węgierskich miast. Dla naszych użytkowników - osób prywatnych, przedsiębiorstw,... 48
  • Pracoholizm klasy średniej 30 lis 2003 Bijemy rekord świata w pracy po godzinach pracy! Nie mam czasu na strajkowanie, muszę zarabiać na życie - mówi Mirosława Krzyżak, na co dzień pielęgniarka w Szpitalu Wolskim w Warszawie, a po dyżurze agent znanej firmy udzielającej pożyczek gotówkowych. Dzięki dodatkowej... 50
  • Nowy Bliski Wschód 30 lis 2003 Izraelczyków i Palestyńczyków łączą interesy w Iraku Mało kto wie, że członkiem międzynarodowego konsylium, które zajmie się leczeniem chorego kolosa znad Zatoki Perskiej jest izraelsko-amerykański prawnik dr Mark Zoll, właściciel prestiżowych kancelarii adwokackich w... 54
  • Załatwione odmownie - Nieustający konkurs głupoty 30 lis 2003 Popełniamy nieraz monstrualne głupstwa, ale w tej konkurencji wielu bije nas na głowę Czy to my Marsjany, czy to my Wenusy, że jak ktoś coś zrobi, jak ktoś głową ruszy, zaraz się pytają wszyscy przerażeni, czy on aby jest z tej ziemi?" - tak 30 lat temu pytał ze sceny... 56
  • Supersam 30 lis 2003 Polska panda Rodziła się w bólach. Najpierw kazano projektantom męczyć się z przerobieniem ciekawego prototypu ecobasic, ale było to niemożliwe. Karuzela zmian na szczycie turyńskiej hierarchii uratowała jednak polską pandę.... 58
  • Co Polka potrafi 30 lis 2003 Jeśli chcesz, aby coś zostało powiedziane, idź do mężczyzny. Jeśli chcesz, żeby coś zostało zrobione, idź do kobiety - mawia Margaret Thatcher, była brytyjska premier. Lady Thatcher uważa, że kobiety "potrafią więcej niż mężczyźni poświęcić dla władzy i przywództwa". Po 1989... 60
  • Miliard w Małyszu 30 lis 2003 Znam dzieci, których pierwszym wypowiedzianym w życiu słowem było Małysz, a nie mama - mówi Apoloniusz Tajner, trener Adama Małysza Adam Małysz z rodziną wypoczywał w ubiegłym roku w Saint Tropez. Zobaczył go tam jeden z polskich dyplomatów, bawiący akurat na Riwierze w... 66
  • Metropolia na falach 30 lis 2003 Queen Mary 2 to nowy rodzaj transatlantyku - pływający kurort Tragedia na "Queen Mary 2" tylko wzmogła zainteresowanie pierwszym rejsem tego transatlantyku. Gdy kilkanaście dni temu zerwał się trap nad nabrzeżem, przypominało to wydarzenia przed pierwszym rejsem "Titanica".... 68
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Na soi świat stoi 30 lis 2003 Drogi Robercie! Piszę do Ciebie z pełnym brzuchem, bo właśnie wrąbałem solidną porcję przepysznych gołąbków według nowej, brawurowej koncepcji mojej towarzyszki życia Miryny. Innowacja dotyczy zarówno farszu, jak i - że tak się wyrażę - opakowania. Do owijania użyto bowiem... 72
  • Ekran osobisty - Nagie madonny 30 lis 2003 Nie mam wątpliwości, że w bezwzględnym dążeniu do obnażania prawdy zapędziliśmy się ostatnio trochę za daleko Stałem sobie w Empiku, rozglądając się w poszukiwaniu mikołajkowych prezentów dla przyjaciół, gdy nieoczekiwanie podeszła do mnie energiczna pani, która odezwała się... 73
  • Rakietowy blef Chruszczowa 30 lis 2003 Generałowie Stalina planowali rozmieszczenie wielu dywizji na Czukotce, skąd miałyby dokonać inwazji na Alaskę. Na pustkowiach Arktyki miały powstać lotnicze bazy dla dziesięciu tysięcy bombowców Ił-28, które na rozkaz Kremla zaatakowałyby amerykańskie miasta. Żaden z tych... 74
  • Know-how 30 lis 2003 Polski robot chirurgiczny W Zabrzu zaprezentowano prototypy pierwszego polskiego robota kardiochirurgicznego o nazwie RobIn Heart. Zdalnie sterowany aparat skonstruowali specjaliści z Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii oraz Politechniki... 77
  • Hodowla morderców 30 lis 2003 Craig Venter stworzył sztuczny zarazek w dwa tygodnie. Kiedy nauczą się tego terroryści, żeby zabijać? Latem ubiegłego roku stworzono sztucznego wirusa polio, wywołującego u ludzi chorobę Heine-Medina. Skonstruowany przez prof. Eckarda Wimmera ze State University of New York... 78
  • Notatnik w podświadomości 30 lis 2003 Wkrótce komputer, anioł stróż naszego mózgu, podpowie nam, co, gdzie i kiedy powinniśmy natychmiast zrobić Elektroniczne okulary poprawiające wzrok i... pamięć skonstruowali uczeni z Massachusetts Institute of Technology. "Użytkownik nawet nie zauważy ich działania. Okulary... 82
  • Bez granic 30 lis 2003 Thriller Jacksona "Król muzyki pop", "cudowne dziecko", "człowiek, który wszystko zamieniał w złoto" - Michael Jackson. Jego aresztowanie obserwowała cała Ameryka. Jackson tylko kilka godzin... 84
  • Przeżyłam śmierć 30 lis 2003 Na polską ambasadę w Bagdadzie przygotowywano atak przy użyciu ambulansu wyładowanego materiałami wybuchowymi W piątek 14 listopada rano wybierałam się do polskich żołnierzy w Karbali. Poprzedniego wieczoru Hussam, z którym zwykle podróżowałam po Iraku, nie pokazał się ani... 86
  • Antyamerykanizm, czyli antyracjonalizm 30 lis 2003 Nadzieja, która płynie przez ocean Tragiczny zamach w Stambule, w którym terroryści zgładzili modlących się w dwóch synagogach Żydów i Turków, a ranili prawie 300 osób, pokazuje, iż okrutny terroryzm wciąż uniemożliwia nam spokojne życie. Zwraca się przeciwko całej naszej... 90
  • Gerhard Thatcher? 30 lis 2003 Nawet gdyby Schröder fruwał nad Berlinem, sfrustrowani Niemcy uznaliby, że lata, bo nie umie chodzić Gerhard Schröder wie, jakie będą Niemcy w 2010 r.: będą "krajem szans, w którym jest praca dla wszystkich, przodującym w gospodarce, edukacji, badaniach naukowych i polityce... 94
  • Koń do skradania się, czyli powrót Clintonów 30 lis 2003 Jeśli pozycja Busha będzie słabła, lojalny Clark usunie się w cień, a Hillary przejmie nominację 96
  • Mózg Busha 30 lis 2003 Karl Rove to najbardziej wpływowa postać w historii USA, która nie została wybrana w wolnych wyborach Nikt nie traktuje spotkania z prezydentem poważnie, jeśli nie przyjdzie na nie Karl Rove" - mówi pragnący zachować anonimowość przedstawiciel amerykańskiej administracji.... 98
  • Jeźdźcy apokalipsy 30 lis 2003 Front walki z terroryzmem może przebiegać ulicami Bagdadu albo wzdłuż Marszałkowskiej w Warszawie Stambuł, fascynująca mieszanka Wschodu i Zachodu - dziedzictwo Atatürka, symbol różnorodności i tolerancji, islamu otwartego na Zachód - stał się mieszanką wybuchową. W sobotę 15... 99
  • Menu 30 lis 2003 Świat U2, czyli One Bono, lider U2, to muzyk, polityk, antypolityk i biznesmen w jednym. Niedawno wymieniano go jako kandydata do pokojowego Nobla. Nagrody nie dostał, ale doceniono jego osiągnięcia muzyczne: utwór "One"... 104
  • Listonosz w oborze 30 lis 2003 Zenon Laskowik mógłby przez półtorej godziny stać na scenie i nic nie mówić, a publiczność biłaby brawo Gdyby Milos Forman znał Zenona Laskowika, zrobiłby o nim film. Byłby on nie mniej śmieszny i wstrząsający jak ten, który nakręcił o nowojorskim komiku Andym Kaufmanie... 106
  • Nienasycony błazen 30 lis 2003 Cezary Pazura ucieka z komediowej pułapki Co łączy Cezarego Pazurę z Bruce'em Willisem i Tomem Hanksem? Paradoksalnie ostatni film - "Nienasycenie" Wiktora Grodeckiego, według powieści Stanisława Ignacego Witkiewicza. Mimo że ani Willis, ani Hanks nigdy nie zagrali w filmie,... 108
  • Stoppard orkiestra 30 lis 2003 Tom Stoppard, gdyby nie był dramaturgiem, mógłby zarabiać jako twórca sloganów reklamowych Gdyby William Szekspir urodził się w XX wieku, zapewne nie ograniczałby się do pisania sztuk teatralnych. Sięgałby po takie gatunki, jak słuchowiska radiowe czy scenariusze telewizyjne... 110
  • Czerwono między udami 30 lis 2003 Kasia Nosowska dominuje na polskiej scenie rockowej zarówno jako idolka, jak i antygwiazda Dziesięć lat temu Kasia Nosowska była najpopularniejszą polską wokalistką. Była głosem młodego pokolenia, które nie umiało się odnaleźć w nowej polskiej rzeczywistości. Dziś jest... 112
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego 30 lis 2003 ANDRZEJ PIASECZNY - *** Andrzej Piaseczny to facet z problemami. Z problemami przełożenia swych możliwości w realny skutek (czytaj: sukces). Od czasów eksplozji "Saxu i sexu" w duecie z Robertem Chojnackim wokalista stopniowo... 113
  • Sława i chała 30 lis 2003 Książka Pisać każdy może Początek jak z Musierowicz: nastolatka ma kłopoty w szkole i nieporozumienia w domu. Ale za chwilę pojawia się wątek niewyjaśnionego morderstwa, rodzinnej tajemnicy, wreszcie widmo zemsty. I mamy hybrydę. Ani... 114
  • System idiotele - Zima dla kobiet 30 lis 2003 Niestety, na dworze robi się coraz chłodniej. Nie przejmowałbym się tym zbytnio, mamy się z rodziną w co ubrać, a i pies ma futro grube i puszyste, ale te biedactwa przy drogach! Sukienki do pępka, nogi na wierzchu, bez odzieży ochronnej, aż dziw, że zwykle tak głośne... 116
  • Szkiełko w oku - Ale kino... 30 lis 2003 Oglądałem niedawno w gronie rodzinnym "Wakacje pana Hulot". Ta komedia - zrealizowana przez Jacques'a Tati w latach 50. - była moim ulubionym filmem. Tymczasem, widząc ją teraz w TV, nie posiadałem się ze zdumienia, jak zestarzało się to dziełko. Moje córki przypomniały mi, że... 116
  • Organ Ludu 30 lis 2003 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 48 (61) Rok wyd. 2 WARSZAWA, poniedziałek 24 listopada 2003 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza "Nie pytaj, co Partia może zrobić dla ciebie. To wiadomo. Pytaj, co ty możesz zrobić dla... 117
  • Skibą w mur - Alfons Roku 30 lis 2003 Z góry alfonsów ministranta nie wybierzesz - mawiał pewien minister, przyjmując do pracy kolejnego kumpla W dawnych czasach jako dzieci bawiliśmy się w dzielnych i szlachetnych bohaterów, takich jak Zorro, Winnetou czy Janek z "Czterech pancernych". Dziś dzieci mają w dupie... 118