Prasowanie Europy

Prasowanie Europy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dawno w Europie nie było tak zmasowanej kampanii przeciw jednemu państwu, jak teraz przeciw Polsce.
Polska będzie gwiazdą Unii Europejskiej" - oznajmiła kilka tygodni temu elita biznesowa UE. Sondaż przeprowadzony przez UPS Europe Business Monitor wykazał, że aż 44 proc. spośród 1453 top menedżerów uważa Polskę za kraj przyszłości. Na drugim miejscu w tej klasyfikacji znalazły się Czechy, które wskazało 9 proc. respondentów. Listę zamykają Słowenia, Litwa i Słowacja z procentem wskazań. Po szczycie brukselskim to się zmieniło: teraz to Słowacja i Słowenia są "krajami przyszłości", zaś Polska - "zawalidrogą". Prasa europejska rozpisuje się na nasz temat; można wręcz powiedzieć, że media dokonały "drugiego odkrycia Polski". Do niedawna byliśmy nieokreśloną plamą na mapie lub przywoływaliśmy wspomnienia z lekcji geografii, dzisiaj jesteśmy bohaterami kronik politycznych. Ale nie jako "przyszła gwiazda Europy", lecz jako "zabójcy traktatu", "nacjonaliści", "naród nie czujący europejskiego ducha", "nie rozumiejący europejskich zasad".

Burzyciele spokoju
Nie pierwszy raz Polska dostaje się na europejskie języki. Na kongresie wiedeńskim (1814-1815) równie mocno jak Polaków napiętnowano tylko Napoleona Bonaparte. Tyle że Polakami pogardzano jako "pieskami Napoleona", ludźmi, którzy nie wiedzieli, co dla nich dobre i byli skłonni "angażować się w każdą awanturę". Po powstaniach listopadowym i styczniowym mówiono o Polakach, że stwarzają zagrożenie dla pokoju oraz harmonii w Europie. Nie Hit-ler, lecz my stwarzaliśmy zagrożenie dla pokoju w 1939 r. i dlatego "przezorni Europejczycy" nie chcieli "umierać za Gdańsk". Musieli umierać z głupoty. Potem potępili powstańców warszawskich w 1944 r. i powodujący same problemy rząd RP na uchodźstwie. Bez ceregieli podpisali dokument konferencji jałtańskiej i przez 45 lat skrupulatnie przestrzegali jej postanowień, de facto relegując część kontynentu do Azji.
Nie dziwi więc, że w 1981 r. kanclerz Niemiec Helmut Schmidt mówił o "Solidarności", iż "nieodpowiedzialnie naraża europejskie status quo i niszczy ducha współpracy z takim trudem wypracowanego na KBWE w Helsinkach". Stan wojenny był dla Schmidta "rozsądnym rozwiązaniem, stawiającym tamę wydarzeniom o katastrofalnych dla Europy skutkach". Gdyby Schmidt miał wówczas rację, nigdy nie doszłoby do zjednoczenia Niemiec i upadku komunizmu. "Sami będziecie sobie winni, jeśli Rosjanie was najadą - mówili nam Europejczycy - a przy okazji możecie ściągnąć nieszczęście i na nas". Dawali nam do zrozumienia, co to jest realpolitik. Pomogliśmy im obalić mur gratis: gdyby chcieli to zrobić sami, musieliby wydać biliony dolarów na wojnę, a kolejne biliony na odbudowę miast zniszczonych przez radzieckie rakiety i budowę cmentarzy dla milionów ofiar podobnej tragedii.
Pracując nad obaleniem muru berlińskiego, kierowaliśmy się interesem narodowym, który okazał się zbieżny z interesem europejskim. Dziś - z podobnych powodów - nie chcemy chcemy rezygnować z "ważenia" naszych głosów. Rządy naszych partnerów z UE usiłują osłabić nasz upór na trzy sposoby. Pierwszy to tradycyjna perswazja dyplomatyczna. W tym wypadku okazała się ona nieskuteczna. Drugi to presja medialna. Rządy Niemiec, Francji i Włoch nie rozpętały nigdy tak zmasowanej kampanii medialnej przeciwko państwu, nawet w okresie nieporozumień w kwestii interwencji w Iraku. Wspominał o tym Leszek Miller przemawiając na szczycie w Brukseli. Choć rząd RP odczuł tę kampanię prasową bardzo boleśnie, nie ugiął się i pod jej wpływem.
Pozostał więc sposób ostatni: nacisk finansowy. W niecałe 48 godzin po zakończeniu szczytu w Brukseli sześć państw
- Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Holandia, Austria i Szwecja - wystosowało do przewodniczącego komisji unii list informujący, że nie zamierzają przeznaczać na potrzeby UE więcej niż procent PKB, na czym najbardziej ucierpiałyby krnąbrne Hiszpania i Polska.

Europa - ofiara Polaków i Hiszpanów
"Na szczycie w Brukseli rządy Hiszpanii i Polski dały do zrozumienia, jakiej Europy nie tolerują. Nie chcą, by zrodziło się coś nowego na Starym Kontynencie, nie chcą podmiotu politycznego, który byłby w stanie podejmować decyzje jednocześnie szybkie, sprawne i demokratyczne. Chcą status quo. (...) Na szczęście większość rządów obecnych w Brukseli nie zaakceptowała tej ofensywy konserwatyzmu" - napisała w artykule wstępnym dziennika "La Stampa" Barbara Spinelli, córka jednego z założycieli Wspólnoty Europejskiej Altiero Spinellego. Lewicowa "La Repubblica" chłostała: "Europa wet i szantaży narodowych, ciągnących się od Maastricht do Amsterdamu, z Amsterdamu do Nicei, dojechała do pętli... Europa, ofiara Hiszpanów i Polaków, stawia czoło rozszerzeniu bez traktatu, bez konstytucji, bez karty praw. (...) Nie przypadkiem to dwa tenory z 'partii amerykańskiej' - Hiszpania i Polska - wymachiwały wetem w sprawie reformy głosowania, która dawałaby pierwszeństwo czynnikowi demograficznemu, a nie dyplomatycznemu, Europie narodów, a nie rządów. To te kraje, które były protagonistami niezgody na wojnę w Iraku - Francja, Belgia i Niemcy - odparły szantaż, ogłaszając fiasko szczytu". Komentator "Corriere della Sera" dodawał: "Polska deklaruje wierność Europie, ale nie ma żadnego problemu z zablokowaniem procesu konstytucyjnego. Bezpardonowa polityka skrywanego nacjonalizmu. Ofiara i kat Europy. (...) Tu Europa jeszcze nie dotarła - zatrzymała się na Odrze".
Brytyjski "The Guardian" pisał: "Bank, nad którym wierzyciele mają taką samą kontrolę jak dłużnicy, musi upaść". Gazeta uznała za oczywiste, że skoro Niemcy wpłacają 25 proc. unijnego budżetu, nie mogą się zgodzić, by biedna Polska miała prawie tyle samo głosów, ile mają one. O Leszku Millerze "Guardian" pisał: "Nie przygotowany do oddania nawet cala z absurdalnie nieproporcjonalnych praw do głosowania, zdobytych przez jego kraj na nicejskim szczycie w roku 2000, polski premier nie chciał kontynuować rozmów. Jego nieprzejednanie naśladował niemiecki kanclerz Gerhard Schröder, który nie chciał już więcej kompromisów, byleby tylko utrzymać przy życiu europejski show".

Stawka większa niż konstytucja
Krytykowała nas nie tylko prasa. Napadali nas też politycy. Szczególnie aktywni byli Belgowie. Zarówno premier Guy Verhofstadt, jak minister spraw zagranicznych Louis Michel (o którym w Brukseli mówią, że najpierw "włącza" usta, a potem rozum) krytykują Polskę przy każdej okazji: od poparcia amerykańskiej interwencji w Iraku, poprzez niewypełnienie naszych przedakcesyjnych zobowiązań, do obarczania nas - wbrew wszelkiej logice - odpowiedzialnością za fiasko konferencji międzyrządowej.
Znaczna część tych ataków jest inspirowana we Francji. Jacques Chirac ma z nami na pieńku z wielu powodów: począwszy od tego, co nazywa "rozłamem w Europie", czyli od sprawy Iraku i "listu ośmiu", przez aferę z rakietami Roland, skończywszy na krnąbrności w Kopenhadze i stanowczości w Brukseli. Chiracowi nie zawsze wypada nas krytykować, wszak kultywuje francuską grandeur z jej paternalistycznym stosunkiem do reszty Europy. Dlatego czasem podjudza sąsiadów, by się wypowiedzieli, wiedząc, że na ich brak taktu zawsze można liczyć.
Równie nieprzychylne wypowiedzi słychać było z Niemiec, gdzie za milczącym (a może nie tylko) przyzwoleniem Gerharda Schrödera odżywają antypolskie fobie i uprzedzenia. Ich wyrazem są nowe Polenwitze. Dowcipy o Polakach rzadziej już opowiadają satyrycy, ale w niemieckojęzycznym Internecie można ich znaleźć tysiące. Kolejki na granicy są dlatego, że "Polacy wracają trzema autami". Joschka Fischer w Polsce zapinał marynarkę, "by mu nie skradziono portfela z wewnętrznej kieszeni". Polscy żołnierze "nie pozwolą, by ktoś inny splądrował Irak".

Polski kozioł ofiarny
Może jednak jest trochę prawdy w krytykach, może pobłądziliśmy i powinniśmy zawrócić ze źle obranej drogi? Raczej nie: te same gazety w mniej eksponowanych miejscach przyznają nam rację. "La Stampa" obok wspomnianego artykułu Barbary Spinelli publikuje materiał zatytułowany 'Nie' Chiraca. Winny klęsce?" z podtytułem "Wszystkie 'korytarze' w siedzibie rady przypisują winę kanclerzowi Schröderowi". "Corriere della Sera" cytuje Silvio Berlusconiego: "Gra się na zrzucenie winy za brak porozumienia na Polskę i Hiszpanię, ale te kraje mają prawomocne interesy, których bronią, tak jak zrobiłby to każdy, gdyby był na ich miejscu". "Le Monde" zauważał: "W Nicei Chirac uparcie odrzucał podwójną większość - państw i mieszkańców - proponowaną przez Berlin. (...) Dziś Hiszpania i Polska wskazywane są palcem jako źli uczniowie z europejskiej klasy, pod pretekstem, że odrzucają system ważenia głosów przyjęty pod naciskiem Francji".
Skąd te różnice w opiniach? Czyżby aż tylu dobrych dziennikarzy naraz straciło rozum? Bardziej prawdopodobne jest wytłumaczenie, że część dziennikarzy realizowała zadania wyznaczone przez rządy i sekretariaty partii. Tu nie chodzi wszak tylko o antypatie do Polski. Francja, Niemcy i Beneluks grają o większą stawkę. Wszystko wskazuje na to, że zdecydowały się już na swój sposób zinstytucjonalizować awangardę Giscarda, czy tzw. twarde jądro, jak ostatnio nazywa się w prasie grupę państw, które mają zamiar zawiązać unię A. Państwa te - z dodatkiem Austrii (wyraźnie wybrała rolę satelity Niemiec) i Grecji (rządzonej przez antyamerykańskich socjalistów) - mogą niebawem podpisać traktat konstytucyjny Giscarda w obecnym kształcie, ogłaszając się awangardą Europy. Traktat daje im do tego prawo. Dla Francji i Niemiec oznacza to, że nie będzie już potrzebna żadna konferencja międzyrządowa, nie będą konieczne negocjacje i kompromisy. Państwa, które zechcą dołączyć do unii A, będą po prostu musiały podpisać traktat konstytucyjny w obecnym kształcie. Jeśli im nie będzie odpowiadał, nic nie stoi na przeszkodzie, by nie podpisywały i pozostały tam, gdzie są, czyli w unii B. Problem polega na tym, że Europa niemiecko-francuska ma więcej oponentów, niż się Chiracowi i Schröderowi wydawało. Do awangardy Giscarda prawie na pewno nie przystąpią Wielka Brytania i Hiszpania. Po niedawnym zwrocie Berlusconiego raczej nie przyłączą się do niej również Włochy. Poza awangardą pozostanie Polska, a prawdopodobnie również Finlandia i Irlandia. Być może także kilka mniejszych krajów obecnej i przyszłej UE nie ugnie się pod dyktatem.

Liga antyoszczercza
Czy podział na unię A i B może się komuś opłacać? Logika wskazywałaby, że nie, ale Francja i Niemcy nie będą chciały zrezygnować z tytułu "ojców Europy". Dlatego potrzebują winowajcy. Polska bardzo pasuje do tej roli. Nie powinno więc dziwić, jeśli w najbliższych tygodniach i miesiącach będą się ukazywać kolejne artykuły i reportaże przedstawiające nas w złym świetle.
Na niemałą część krytyk zagranicznej prasy rzeczywiście zasługujemy. Ale zagraniczni dziennikarze wiedzą, że dzisiaj Polska na naszym kontynencie stanowi anomalię tylko pod względem jakości dróg. Pod każdym innym względem - jeśli chodzi o niemądrych polityków, alienację władzy, korupcję, przestępczość, niesprawne urzędy itd. - jesteśmy w "średniej kontynentalnej" albo wręcz wypadamy całkiem dobrze. Dlatego artykuły, które się o nas ukazały i jeszcze się ukażą, są niesprawiedliwe i zasługują na reakcję. Jaką? Są dwie szkoły.
Jeśli mamy pewność, że artykuły o Polsce są niesprawiedliwe, powinniśmy zorganizować masową kampanię informacyjną o Polsce, Polakach i polskiej racji stanu. Ogromna większość piszących o nas ostatnio dziennikarzy nigdy w Polsce nie była. A niemal wszyscy, którzy do nas przyjeżdżają, wracają albo oczarowani, albo pod wielkim wrażeniem. To będzie nawet sporo kosztować, ale każdemu krajowi nic się tak nie opłaca, jak inwestować w dziennikarzy, jak mieć prasę po swojej stronie. PAIiIZ, UKIE, MSZ - wszystkie możliwe instytucje - powinny natychmiast rozpocząć operację "czyścimy nasz image".
Jeśli dowiedziemy (co nie jest trudne), że zła prasa jest wynikiem planu kilku rządów, to może warto byłoby we współpracy z Polonią powołać do życia Ligę Antyoszczerczą na wzór żydowskiej Anti-Defamation League. "Naszą misją - czytamy w statucie ADL - jest zatrzymać, apelując do rozsądku, sumienia, a w razie potrzeby do prawa, oszczerstwa pod adresem narodu żydowskiego". Liga zbiera i analizuje wszystkie wypadki nienawiści rasowej (nie tylko przeciwko Żydom), dokumentuje je, prowadzi działalność wychowawczą i pedagogiczną, tłumaczy, a czasem zaskarża do sądów szczególnie jaskrawe wypadki ksenofobii. My też powinniśmy mieć podobną organizację, nasz Instytut Pamięci Międzynarodowej. Powinniśmy odnotowywać i dokumentować kalumnie, pełne fałszu artykuły prasowe, wypowiedzi polityków (poczynając od Louisa Michela), akty dyskryminacji Polaków czy chociażby niechęci do nich. Potem powinniśmy cierpliwie prostować kłamstwa i pomyłki, tłumaczyć, przekonywać, zapraszać dziennikarzy, dzieci i młodzież, a gdy będzie taka potrzeba, zaskarżyć do sądu szczególnie aktywnych oszczerców.



la Repubblica
Europa, ofiara Hiszpanów i Polaków, stawia czoło rozszerzeniu bez traktatu, bez konstytucji, bez karty praw.

Corriere Della Sera
Tu Europa jeszcze nie dotarła - zatrzymała się na Odrze!

la Stampa
Na szczycie w Brukseli rządy Hiszpanii i Polski dały do zrozumienia, jakiej Europy nie tolerują. (...) Na szczęście większość rządów obecnych w Brukseli nie zaakceptowała tej ofensywy konserwatyzmu.
Więcej możesz przeczytać w 1/2004 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Spis treści tygodnika Wprost nr 1/2004 (1101)

  • Na stronie - Dwa i pół zaufania4 sty 2004Prawdziwą walutą współczesnego świata jest zaufanie.3
  • Peryskop4 sty 2004Zagłada Bam Trzęsienie ziemi zniszczyło miasto Bam w Iranie. Dziesiątki tysięcy ludzi walczą o życie na gruzowisku - bez wody, żywności, bez elektryczności, w mrozie, pozbawieni namiotów i koców. wstrząsy o sile 6,7 stopnia w skali...6
  • Dossier4 sty 2004Adam MICHNIK redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" "W skład grupy trzymającej władzę, która ma moc sprawczą, wchodzili Aleksandra Jakubowska, Robert Kwiatkowski i sekretarz KRRiTV Włodzimierz Czarzasty. Rywin kontaktował się z...7
  • Kadry4 sty 2004Torbacz8
  • Jestem, więc piszę - Wiara bez nadziei4 sty 2004Antropologowie twierdzą, że w społeczeństwach prymitywnych, przedpiśmiennych przesądne wierzenia stanowią integralną czźść światopoglądu. Prawie każdy wierzy prawie we wszystko. Na pierwszy rzut oka wydaje siź, że nie jesteśmy już społeczeństwem...9
  • Polski sport4 sty 2004Marek majewski10
  • Playback4 sty 2004Liderzy Platformy Obywatelskiej: Donald Tusk i Jan Maria Rokita.10
  • Amerykańska wściekła krowa4 sty 2004Pierwsza wściekła krowa w USA została zabita 9 grudnia w zakładach mięsnych Vern's Moses Lake, ale wyniki testów na BSE były znane dopiero dwa tygodnie później. W tym czasie mięso zwierzęcia trafiło już na rynek, prawdopodobnie w...10
  • Poczta4 sty 2004List od czytelnika11
  • Z życia koalicji4 sty 2004 Nie dało się spędzić tych Świąt bez Jolanty Kwaśniewskiej. Pierwsza kandydatka do prezydentury sezon bożonarodzeniowych występów zainaugurowała szlochem w rękaw Piotra Zawsze-Do-Usług Najsztuba w "Przekroju", a potem się...12
  • Z życia opozycji4 sty 2004Karząca ręka sprawiedliwości dopadła osobników zamieszanych w tak zwaną aferę mostową. Sąd koleżeński Platformy Obywatelskiej wyrzucił z partii Małgorzatę Ławniczak-Hertel. Poza tym jedna osoba dostała naganę, jedna upomnienie....13
  • Fotoplastykon4 sty 200414
  • Człowiek epoki terrorystycznej4 sty 2004Najbliższe 15 lat będzie epoką superterroryzmu" - napisali autorzy opracowania "Terror 2000", przygotowanego w 1995 r. dla Departamentu Obrony USA. Przewidzieli to nie tylko na podstawie raportów organizacji wywiadowczych, lecz przede wszystkim na...16
  • Prasowanie Europy4 sty 2004Dawno w Europie nie było tak zmasowanej kampanii przeciw jednemu państwu, jak teraz przeciw Polsce.22
  • Nasi oni4 sty 2004Najważniejszym konfliktem w Polsce - wbrew powszechnemu przeświadczeniu - nie jest konflikt ekonomiczny między biednymi a bogatymi (choć 60 proc. badanych uznaje go za istotny). Na pierwsze miejsce na polskiej mapie konfliktów wysuwa się...26
  • Teczki Leppera4 sty 2004Haki na polityków PO, PiS i PSL zbierają pracujący dla Samoobrony byli pracownicy służb specjalnych.30
  • Brygady pracy duchowej4 sty 2004Polscy księża i misjonarze stali się jednym z naszych ważniejszych towarów eksportowych.32
  • Mur z ognia4 sty 2004Cudzoziemiec odnoszący sukces na wsi wywołuje agresję, bo burzy rytuał nieróbstwa36
  • Nałęcz - Popis janczarów4 sty 2004Wirusowi PRL ulegają ci, którzy zapowiadali jego zniszczenie38
  • Poczta4 sty 2004List od czytelnika38
  • Giełda i wektory4 sty 2004Hossa Świat Boeinga wniebowstąpienie Boeing znów wyprzedza Airbusa! 7E7 Dreamliner to pierwszy od trzynastu lat nowy model samolotu pasażerskiego Boeinga. Amerykański koncern chce dzięki niemu odzyskać pozycję lidera na rynku, którą...42
  • Egzekucja podatników4 sty 2004Dusząc w zarodku klasę średnią, klasa polityczna popełnia samobójstwo44
  • Nagroda Złamanego Grosza4 sty 2004Nominacje, regulamin49
  • Rewolucyjna destrukcja4 sty 2004Antyglobaliści przekonują świat, że jedyną drogą rozwoju jest globalizacja50
  • Cegła Einsteina4 sty 2004Sześć miliardów milionerów. Czy to możliwe?54
  • Niebiańska reklama4 sty 2004Mimo deszczu tysiące gapiów przybyło 25 października 2003 r. na podlondyńskie lotnisko Heathrow, by ostatni raz zobaczyć podchodzący do lądowania odrzutowiec ponaddźwiękowy Concorde. Linie British Airways i Air France, jedyne eksploatujące te...56
  • Balcerowicz wprost4 sty 2004Bez konstytucyjno-liberalnych ograniczeń demokracji grozi degeneracja i zanik. The Future of Freedom" ("Przyszłość wolności"), praca Fareeda Zakarii, znanego amerykańskiego komentatora politycznego, to jedna z najciekawszych książek, jakie...58
  • Czego rok 2004 oczekuje od Polaków?4 sty 2004Zbliżają się lata wielkich szans i równie wielkiego wysiłku59
  • Supersam4 sty 2004Podkład jak puder Na podkład Cashmere Perfect firmy L'Oréal nie trzeba nakładać pudru, a cera pozostaje matowa przez dwanaście godzin. Podkład zawiera składnik żelujący będący pochodną cukru. Jego cząsteczki tworzą uporządkowaną siatkę, w...60
  • Stosunek przerywany4 sty 2004Niemców najbardziej kochają Japończycy i Mongołowie, a najmniej Anglicy i Holendrzy62
  • Król David I4 sty 2004David Beckham jest jednocześnie sportowcem, przywódcą religijnym, gwiazdą telewizji i chłopakiem z sąsiedztwa66
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Smak portfela4 sty 2004Drogi Przyjacielu! Mój pobyt w Lublinie był bardzo krótki, ale wystarczyło czasu, by dać się oczarować bogactwem kultury kulinarnej tamtego regionu.69
  • Diamentowy gułag4 sty 2004Namibijska pustynia wygląda jak wielki śmietnik: obok hałd odpadów uwagę zwracają wraki ciężarówek, wywrotek, spychaczy czy zużyte taśmociągi. Żadna z maszyn, która wjechała na ten teren, nie może go opuścić. To Consolidated Diamond Mines w...70
  • Kto to jest Hitler?4 sty 2004Dopiero trzeciemu pokoleniu powojennych Niemców dane było się zbliżyć do prawdy o III Rzeszy72
  • Know-how4 sty 2004Biała śmierć, Rachunek za Vivaldiego, Bezbolesne zastrzyki, Bliźniaki na marsie76
  • Nowa genoracja4 sty 2004Nadchodzi epoka dzieworództwa. Sklonowany przez naukowców z firmy biotechnologicznej Advanced Cell Technology w Massachusetts ludzki zarodek po raz pierwszy osiągnął stadium szesnastokomórkowego embriona. Zespół uczonych z USA i Europy...78
  • Gorączka czarownic4 sty 2004Grypa może przemienić człowieka w roślinę Grypa powoduje niekiedy przypominające chorobę Alzheimera otępienie! - alarmują brytyjscy wirusolodzy z National Institute for Medical Research (NIMR). Bezpośrednią przyczyną schorzenia jest śpiączkowe...82
  • Bez granic4 sty 2004Kupiecka uczciwość Nigeryjski szaman Ashi Terfa zginął podczas testowania amuletu, który sprzedawał. Czarownik padł ofiarą wiary we własne siły - reklamował talizman kuloodporny, a gdy zażądano, by go przetestował, założył amulet na szyję i...84
  • Norymberga w Bagdadzie?4 sty 2004Wprost" przedstawia najbardziej prawdopodobne warianty przebiegu procesu dyktatora Iraku - jego tryb i możliwe miejsca osądu zbrodniarza, zawartość aktu oskarżenia, listę potencjalnych świadków oraz ich wypowiedzi86
  • Klan satrapy4 sty 2004Dzięki rodzinie, którą zatrudnił na najwyższych stanowiskach w państwie, Saddam Husajn utrzymywał władzę przez trzy dekady. W tym samym czasie skazał na śmierć 46 krewnych, których podejrzewał o nielojalność. Poznajmy najbardziej prominentne...92
  • A mury runą4 sty 2004Nastąpi Bliski Wschód światowej demokracji95
  • Jądra Europy4 sty 2004Spoiwem Franken-Reichu jest antyamerykanizm96
  • Grobowiec Szewardnadzego4 sty 2004Gruzińska rewolucja róż obnażyła słabość eurazjatyckich autokratów98
  • Menu4 sty 2004Kraj Nowy Władca na nowy rok Nowozelandzki reżyser Peter Jackson chyba po cichu wykradł hobbitowi Frodo pierścień władzy. Każda kolejna część "Władcy pierścieni" oczekiwana jest z coraz większym zainteresowaniem, a potem okazuje się...100
  • Zawał mięśnia4 sty 2004W dzisiejszym kinie herosa może zagrać tylko cherlak lub kobieta102
  • Piekło Gibsona4 sty 2004Zawsze gdy sztuka wkracza na obszar religii i wiary, wkracza na pole minowe106
  • Roman(s) z wampirami4 sty 2004Roman Polański przegrał na Broadwayu, ale triumfuje w Hamburgu108
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego4 sty 2004MICHAEL BUBLÉ BRITNEY SPEARS109
  • Sława i chała4 sty 2004Dvd Miłość francuska Na początku była powieść. Zachęcony entuzjastycznym przyjęciem "Balzaka i małej krawcówny" Sijie Dai zasiadł na krześle reżysera. Miał do tego pełne prawo - książka jest przecież jego autobiografią. Ponieważ...110
  • Perły do lamusa?4 sty 2004"Niewidoczni" Frearsa przekonują, że handel ludzkimi narządami przynosi większe zyski niż handel narkotykami111
  • Nowowizja - Prognozy4 sty 2004Na przełomie roku wróżki mają potwornie dużo roboty. Szklane kule pękają z przepracowania, a pewien czarny kot z nadmiaru stresów rzucił się pod helikopter premiera. I zapeszył. Nic dziwnego, że w Europie zaraz zaczęto mówić o...112
  • Z grzędy zrzędy - Niech żyje Stary Rok!4 sty 2004Trzeba mieć nieprawdopodobne szczęście, żeby spadając w sondażach, dodatkowo spaść jeszcze w helikopterze! Zachodzi więc podejrzenie, że sondaże tyle warte, co i helikopter. Od lat wiadomo, że na potłuczonych dziadków najlepiej działają112
  • Organ Ludu4 sty 2004TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 1 (66) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 29 grudnia 2003 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza113
  • Skibą w mur - Pozwólcie utyć Małyszowi!4 sty 2004Czy objadając się makowcem w czasie świąt i popijając wódeczkę, pomyślałeś choć raz o tym, że Małysz też chętnie by się najadł?114